Autor Wątek: Absurdy religijne - istota i znaczenie w naszym życiu  (Przeczytany 8225 razy)

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-08, 11:14:36 »
Hydrozagadka,

dobre :D

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-08, 10:16:34 »
Jest jeden Bog, Bog jest sedzia sprawiedliwym, ktory za dobre wynagradza, a za zle karze....upss...i mamy problem...ile razy to juz powtarzalam w Kosciele bez zwracania uwagi na to co mowie...
teraz sobie to uswiadamaiam...ze nie Boje sie Boga...ale moja ps... w co wierzy,teraz w tej chwili?

Przerazamy sie kiedy slyszymy jak terrorysci szkola zamachowcow "religia" w imie chorych celow....a sama czuje sie jakby mnie tez przekrecal w chory sposob...mowil co jest prawda...bo kto nie jest z nami to przeciwko nam....

"Panie do kogo pojdziemy? Ty masz slowa zycia wiecznego" staram sie wylonic prawdziwe Boze przeslanie, nie przekrecone przez ludzi...

Biblia- no tak kazdy ja intrepetuje i bierze co mu sie podoba, najlepszy dla mnie jest psalm 139 uwielbiam go po prostu czesto przebiega mi przez mysli choc nie lubie tego na koncu o nienawisci...
mam wrazenie, ze taki piekny tekst a popsuty na koncu - milosc, wdziecznosci i na deser nienawisc !!! czuje, ze mnie to drazni dlatego staram sie zawsze omijac te wersy o przemocy i to jest wlasnie absurd- ktos nam wciska, ze mam nienawidziec kogos- no tak moich wrogow! Albo zgladz bezboznego! ja mam mowic Bogu co ma robic - bo tak mi sie podoba....zalosne.....

Panie, przenikasz i znasz mnie,
Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję.
Z daleka przenikasz moje zamysły,
widzisz moje działanie i mój spoczynek
i wszystkie moje drogi są Ci znane.
Choć jeszcze nie ma słowa na języku:
Ty, Panie, już znasz je w całości.
Ty ogarniasz mnie zewsząd
i kładziesz na mnie swą rękę.
Zbyt dziwna jest dla mnie Twa wiedza,
zbyt wzniosła: nie mogę jej pojąć.
Gdzież się oddalę przed Twoim duchem?
Gdzie ucieknę od Twego oblicza?
Gdy wstąpię do nieba, tam jesteś;
jesteś przy mnie, gdy się w Szeolu położę.
Gdybym przybrał skrzydła jutrzenki,
zamieszkał na krańcu morza:
tam również Twa ręka będzie mnie wiodła
i podtrzyma mię Twoja prawica.
Jeśli powiem: "Niech mię przynajmniej ciemności okryją
i noc mnie otoczy jak światło":
sama ciemność nie będzie ciemna dla Ciebie,
a noc jak dzień zajaśnieje
[mrok jest dla Ciebie jak światło].

Ty bowiem utworzyłeś moje nerki,
Ty utkałeś mnie w łonie matki.
Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie,
godne podziwu są Twoje dzieła.
I dobrze znasz moją duszę,
nie tajna Ci moja istota,
kiedy w ukryciu powstawałem,
utkany w głębi ziemi.
Oczy Twoje widziały me czyny
i wszystkie są spisane w Twej księdze;
dni określone zostały,
chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał.

Jak nieocenione są dla mnie myśli Twe, Boże,
jak jest ogromna ich ilość!
Gdybym je policzył, więcej ich niż piasku;
gdybym doszedł do końca, jeszcze jestem z Tobą.
O Boże, obyś zgładził bezbożnego,
niech krwawi mężowie idą precz ode mnie!
Oni przeciw Tobie zmawiają się podstępnie,
za nic mają Twoje myśli.

Panie, czyż nie mam nienawidzić tych, co nienawidzą Ciebie?
v oraz nie brzydzić się tymi, co przeciw Tobie powstają?
Nienawidzę ich pełnią nienawiści;
stali się moimi wrogami.
Zbadaj mnie, Boże, i poznaj me serce;
doświadcz i poznaj moje troski,
i zobacz, czy jestem na drodze nieprawej,
a skieruj mnie na drogę odwieczną!
 



Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-05-08, 01:51:53 »
 Kiedyś siedziałam na ławce na przystanku,czekałam na autobus.I podeszła do mnie kobieta ,która była świadkiem jehowy,trzymała w ręku ich gazetkę i chciała mi ją wręczyć,powiem ,że nawet chciałam ją wziąć i zobaczyć ,co oni tam piszą,ale rozśmieszył ,a zarazem zdziwił i zszokował tytuł tej gazetki jehowej:GDZIE SIĘ SKRYĆ, JAK BĘDZIE KONIEC ŚWIATA?I to był znak,że tam dla mnie nic nie ma.Komiczne ,jak w przedszkolu.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-08, 00:20:29 »
A propos świadków Jehowy ;)

http://wulffmorgenthaler.com/strip/2012/05/07/?utm_source=dagens+stribe&utm_medium=email&utm_campaign=Dagens+Stribe

Tłumaczenie: "Dzień dobry panu, jestem Świadkiem Jehowy... Czy znalazł pan Jezusa?" ;)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-07, 17:59:00 »
No nieźle.
Mi się teraz przypominiało jak kiedyś mieszkałem jeszcze w polsce i miałem piętro niżej sąsiadów katolików. W zasadzie matka z 17 letnią córką.
Raz jak po coś u nich byłem to byłem świadkiem jak niechcacy córka zawadziła o szafke z której spadł posążek matki boskiej. Córka jak zobaczyła że posążek spadł na ziemie to była przerażona, wzieła go do ręki zaczeła głaskać, całować i przepraszać że go niechcący zżuciła a później delikatnie odstawiła go na miejsce.
Pewnie jeszcze długo tamtego dnia pojawiało się jej w głowie poczucie winy.
« Ostatnia zmiana: 2012-05-07, 18:00:57 wysłana przez Doktor-X »

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-07, 17:52:22 »
Byłem niedano na pogrzebie wuja, który był Świadkiem Jehowy. Nawet na pogrzebie nie przepuścili okazji żeby trochę ponawracać na ich wersję osób, któe przyszły pożegnać się z wujem;p Najlepsze były zapewnienia w rodzaju - "i proszę Państwa jaka inna księga niż Biblia zawiera informacje o tym, co dzieje się po śmierci? Otóż ŻADNA, proszę państwa. Zadna inna księga nie mówi o tym!" i tutaj gościu podał jakieś dwa wersety, z któych wynikał, że jesteśmy ciałem któe umiera i w ten sposób się kończymy, a po śmierci nie ma NIC. Nic poza nadzieja na zmartwychwstanie jeśli spodobaliśmy sie Bogu :p

Rewelacja! Tylko my wiemy, jak zmienić Ciebie w zombie, nie tylko po śmierci, ale nawet za życia! Nie czekaj, zadzowń już teraz! Tylko 9,99! ;D

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-05-07, 16:08:59 »
Cytuj
że jesteśmy ciałem któe umiera i w ten sposób się kończymy, a po śmierci nie ma NIC. Nic poza nadzieja na zmartwychwstanie jeśli spodobaliśmy sie Bogu :p

To żeś teraz moją pś wystraszył. No mam co robić dziś wieczór ;D

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-07, 13:54:46 »
Byłem niedano na pogrzebie wuja, który był Świadkiem Jehowy. Nawet na pogrzebie nie przepuścili okazji żeby trochę ponawracać na ich wersję osób, któe przyszły pożegnać się z wujem;p Najlepsze były zapewnienia w rodzaju - "i proszę Państwa jaka inna księga niż Biblia zawiera informacje o tym, co dzieje się po śmierci? Otóż ŻADNA, proszę państwa. Zadna inna księga nie mówi o tym!" i tutaj gościu podał jakieś dwa wersety, z któych wynikał, że jesteśmy ciałem któe umiera i w ten sposób się kończymy, a po śmierci nie ma NIC. Nic poza nadzieja na zmartwychwstanie jeśli spodobaliśmy sie Bogu :p

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-07, 13:47:23 »
Z książki Dalajlamy "Uzdrawianie gniewu"

str 193.

Pytanie: Co Wasza Świątobliwość poradziłby chrześcijaninowi, który studiuje nauki buddyjskie i zastanawia się, czy nie złożyć ślubowań bodhisattwy?

Odp: Myślę, że to dobry pomysł.

Czy zostaliście rozbawieni? ; p

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-07, 13:42:33 »
Nie prawda! Ty rozmawiasz z Jehowami około 40minut! a ja muszę siedzieć w ten czas w łazience i czekać aż pójdą.


Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-07, 13:38:32 »
Mario,
nie cieszysz się, gdy Bóg co tydzień przychodzi? ; p

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-07, 13:35:03 »
Mariusz
Tak, wiem ze to nie do uwierzenia, ze mialem chrzest, nawet bierzmowanie i bywam w pieczarze gotyckiej - kosciele ;))

Otoz, jako ze mam stosunek do swiata zewnetrznego mocno poznawczy, a lubie poznawac, oceniac, gdy swiadomosc sie zmienila, to stary moj katechizm wywoluje we mnie inne reakcje, niz kiedys. Kiedys kojarzyl mi sie z lekcja religii, odwalaniem modlitwy, bez rozumienia slow. I teraz, wziawszy go do reki, patrze ile tam bzdetow. Z sesji regresingu, odreagowalem sobie chrzest, atmosfere pijacka, i rozne jeszcze kodowania. Teraz to jest inne. Po prostu sa slowa, ktore sa bredzeniem o cierpieniu, krwi, i zlym Bogu.

Najpewniej powielaja skojarzenia prenatalne, i cierpienia, i pasuja z tymi odczuciami, nazywaja cos, nienazwanego.

Przychodza do mnie Jehowi co srode, i sobie z nimi pare minut gadam w drzwiach. Otrzymalem od nich Stary Testament, i czasem zerkne.  Dziwie sie, ze to sa natchnione pisma. 
Juz sie nasluchalem o szatanie, Armageddonie, i wybranych.  Do mnie dociera to, ze bede zyl tak, jak chce Bog, bede szczesliwy, a on bedzie mi blogoslawil. 
To fajnie sprawdza samoocene, i odwage. W moim domu, gdzie bylo duzo przemocy, kontroli, jeszcze czasem na dzwiek dzwonka reagowalem zaskoczeniem, emocja. Jakby przerywaniem mojej "zabawy", i psucie, atmosfery. ;))
Gdybym nie dostawal ksiazeczek, nie inspirowal sie, to bym powiedzial - Dziekuje, nie interesuje mnie to i tyle ;)  Miny osob przychodzacych do mnie sa bezcenne, gdy ktos mi cos wciska ;p  Boga kocham, szanuje ze inspiruje mnie, nawet poprzez opowiadajacych mi swiadkow Jehowy ;)

Amelka
To co pomogla, to modlitwa, a nie tresc modlitwy. Pomogla tez wiara w skutecznosc, i zywa chec uzdrowienia.

Lynd
Jesli cos wywoluje u mnie spokoj, to jest uzdrowione. Jesli odrzucenie, niechec, dziwny smiech,  to za tym cos siedzi. Nie mam potzeby grzebac kijem w gowienku, i zastanawiac sie, alez mam pieknie, ze jeszcze nie wdeplem w to, ... chociaz bylo tak blisko ;))


Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-07, 13:29:00 »
Lynd
Ja nie zaprzeczam temu co piszesz, wręcz uwzględniłem to w ostatnim akapicie :P

W każdym razie mi chodzi o to, że właśnie ludzie na podstawie tego, że ich cierpienie zmotywowało do rozwoju czy też uświadomiło, że czegoś nie warto robić - zaczynają przeceniać rolę cierpienia i traktować je jako niezbędny element rozwoju albo nawet celebrować po całości jak chrześcijanie.

A okrutna prawda jest taka, że cierpienie jest dobre tylko dla tych, którzy są zbyt głupi, zaślepieni czy też otumanieni, żeby zrozumieć bardziej subtelne wskazówki. Każdy z nas przechodził lub też przechodzi przez ten etap i nie mówię, że ktoś jest gorszy jeśli wciąż na nim tkwi - niech tylko będzie świadomy, że to jest przejściowy stan i niech się nie uzależnia od tego cierpienia jako drogowskazu, bo daleko nie zajdzie.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-07, 13:27:27 »
ojj to była jego książeczka z komunii św ; p

Wiele z tego co tam pisze nawiązuje do jakiejś choroby psychicznej...No niestety, ale tak to widzę. Zafiksowanie na jakimś temacie, ślepe umartwianie się, wielbienie krzyża, cierpienie jako ogromna wartość.

Same pieśni są ułożone w sposób przypominający autohipnoze.