Autor Wątek: Miłość do samego siebie  (Przeczytany 10940 razy)

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-23, 10:42:08 »
Chyba, że jest szefem - wizjonerem ;)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-23, 10:30:04 »
Dziecko też może potrzebować odreagować sobie właśnie bycie przesadnym twardzielem, gdy tego nie chciało.

I warto też pamiętać, że można stać się kochającym wewnętrznym rodzicem dla wewnętrznego dziecka :) Bo jeśli pozwolimy mu decydować o wszystkim, może postanowić zrobić coś szkodliwego. I tu rolą kochającego rodzica jest wyjaśnienie mu, czemu nie warto tego robić. Bo o ile łatwo jest wybaczyć pięciolatkowi, że porysowało kredkami swój pokój, tak czterdziestolatek który pomaluje kredkami biuro w którym pracuje może ponieść nieco gorsze konsekwencje ;)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-07-23, 00:33:02 »
Co to znaczy "zmiekcza nie w tym kierunku co trzeba"?:)Przestajesz byc twardzielem?:)

Skoro obdarzanie Siebie miloscia "aktywizuje" w Tobie to dziecko, to pozwol mu byc i pokochaj je - moze to ta czesc Ciebie, ktora czuje sie niekochana? A moze to "dziecko" w Tobie sprawdza, czy skoro bedzie takie rozbrykane w dlaszym ciagu bedziesz potrafic je kochac i akceptowac?

Skojarzylo mi sie jeszcze cos takiego, ze dzieci czasami "bronia" sie przed uczuciami, nadmierna uczuciowoscia (vide ciocie i inne osoby z rodziny sciskajace, calujace i mowiace "a tititi jaki ty fajny"). Moze jest to wiec taka reakcja obronna z dziecinstwa?

To co mi przychodzi do glowy, ale moze byc to cos jeszcze innego:)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-22, 23:14:49 »
Heyah
Jak probuje obdarzac sie miloscia to czasami mi sie udaje i czuje sie jak male dziecinne rozbrykane dziecko. Dziecinne przejawianie sie takie czuje wtedy, ze tak sie przejawiam. Nie wiem czy mi sie to podoba. To mnie zmiekcza troche nie w tym kierunku co trzeba chyba. Czy to zle ze tak sie czuje gdy udaje mi sie wzbudzic do siebie najlepsze uczucia jakie potrafie ?

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-12, 15:27:24 »
Dziękuje poszukam

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-12, 11:22:38 »

W międzyczasie powinieneś bardzo dużo pracować nad miłymi uczuciami i obdarzaniu się nimi.



O to to. Bo im wiecej dobrego sie w siebie wpuszcza tym latwiej odpada to co juz niepotrzebne. Zywy kontakt z osobami ktore maja poukladane w emocjach tez da duzo, przez rezonans i przyklad.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-12, 11:17:41 »
Doktor-X
Z tego co pisałeś na forum na przestrzeni czasu, to ja Ci powiem że moim zdaniem dużo, za duuuuuuużo analizujesz i myślisz. Analizowanie nie daje Ci kontaktu z Tobą, ono może pomagać w rozwiązaniu jakichś zagwozdek i wątpliwości, ale nie sprawia że jesteś bliżej siebie i swoich uczuć.

Ty potrzebujesz intensywnej pracy ze swoimi emocjami i uczuciami, głębszego wejścia w nie. Nie tylko jak coś wywala i jest na wierzchu przy EFT. W międzyczasie powinieneś bardzo dużo pracować nad miłymi uczuciami i obdarzaniu się nimi. Potrzebujesz kontaktu ze sobą, nie poprzez rozmowę i analizę, ale poprzez czucie. Potrzebujesz zacząć czuć siebie zamiast rozumieć.

Na razie kręcisz się tylko w kółko przy pomocy różnych wyobrażeń mentalnych, które sobie budujesz, obalasz, zmieniasz, itd. To Ci za dużo nie pomoże, kiedy jesteś odcięty od emocji.

Moim zdaniem, to co powinno się stać Twoim głównym celem na ten moment w rozwoju to uzdrawianie relacji z wewnętrznym dzieckiem. Nawiązanie z nim kontaktu, pozwolenie sobie na poczucie go, obdarzenie miłością, przebaczeniem i akceptacją. Poczytaj sobie jakieś książki o uzdrawianiu wewnętrznego dziecka, ja nie kojarzę za bardzo tytułów żadnych, ale forumowicze na pewno polecą Ci coś ciekawego :)

Poszukaj sobie różnych takich ćwiczeń i praktyk na nawiązanie tego kontaktu ze sobą na poziome uczuciowo emocjonalnym i znajdź coś odpowiedniego dla siebie:)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-12, 09:13:46 »
Hej
Mam problem z akceptacją mojej blokady mowy. Próbuje to robić, doceniać siebie i często na codzień widze jakie mam fajne cechy pod warstwą naleciałości. Poznaje siebie coraz bardziej ale z akceptacji nici. Niemoge się przebić i już. pamiętam traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa i upokorzenie jakie się z tym wiązało i nie da rady bym się zaakceptował za bardzo się  boje że to wszystko sie powtórzy.
Napiszecie żebym zajął się tymi traumami. Afirmacje tu odpadają bo to nie jest metoda na zwalczanie traum, eft jest dobre gdy czuje daną emocje w danym momencie innaczej się u mnie źle sprawdza. Co jeszcze mogę robić ??? Brakuje mi narzędzia do pracy nad sobą.
Głównie wszystko na codzień analizuje i prowadze z sobą dialog. Tak wygląda moja praca nad sobą.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-02-13, 22:46:27 »
Mariusz,
nie wiem nawet co to jest, żeby było śmieszniej nie umiem medytować :P pojawiają mi się czasem czy też wpadam w stany medytacyjne, ale sama z siebie nie wykonuję takiej praktyki
zmuszać się też nie chcę, mam jedynie zamiar pozwalać by te stany jak się pojawią trwały coraz dłużej

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-13, 09:33:16 »
karolcia
praktyka, która da ci to czego szukasz to medytacja w stylu zen, czyli medytacja nad koanem (tylko nie trzeba popadać w buddyjskie ograniczenia np wybierać się do klasztoru zen itp itd bo to może skutkowac odnowieniem jakichś wpływów)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-02-13, 03:30:12 »
a, i dziękuję Wam, to mi pomogło trochę bardziej zrozumieć o co biega :)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-02-13, 02:44:33 »
Lucjan :))

hydrozagadka, ontoja, Karina
Cytuj
Co jest w tej przestrzeni? Są teorie, że ta "pusta przestrzeń" de facto nie jest taka pusta, bo jest wypełniona energią.

tę teorię słyszałam wcześniej i w sumie zgadzam się z nią i teraz takie moje dywagacje... żeby to się kupy trzymało, Bóg i my w nim, on w nas - musiałoby to wyglądać tak, że na jakimś poziomie jesteśmy właśnie światłem, non stop, nie ma czegoś takiego przerwa w dostawie energii, po prostu stały materiał, który jednak ma tę zdolność, że jest płynny (tak jak naturą energii jest jej płynność, ruch) no i sobie płynie niezależnie od nas, od naszych decyzji, karmy, obciążeń, zamknięcia się, odcięcia itd. właśnie na tamtym poziomie, i bez względu co byśmy nie zrobili, nie da się tego zniszczyć, zanieczyścić. Co gorsza  (;)) jesteśmy stale do tego podłączeni, bo z tego właśnie jesteśmy zrobieni na tym wysokim poziomie i tam nie ma tego podziału na ja, Bóg, inni ludzie (damn!), bo to jest jedna całość. No i w chwilach kiedy zapominamy np. że trzeba się wkurzać, że przecież jesteśmy samotni i smutni, malutcy i sami na tej planecie, może otworzyć się dostęp właśnie do tej jednej wielkiej całości na poziomie jakiejś czakry bądź też kilku, może to wpłynąć do czakr, przepłynąć przez nie i dać bardzo miłe odczucia przez chwilę, bo taka właśnie jest zawartość całej tej boskiej masy - przyjemna. A jeśli ktoś bardziej otwarty to i na dłużej może tych stanów doświadczać. I tak sobie myślę, że to w sumie wygląda dość prosto, tylko umysł strasznie kombinuje i wyolbrzymia pewne rzeczy. Bóg jest prosty i działa w prosty sposób. A jaka potęga i moc idzie za czymś takim! Uzdrawianie na odległość też jest jak najbardziej wytłumaczalne.

Dobra, mam już jakiś obraz tego jak to może wyglądać od strony technicznej ;) Może Boga da się kiedyś opisać jakimś wzorem :P

Trochę się boję zacząć doświadczać siebie w taki sposób, zobaczyć prawdę, o ile jest taka jak myślę, a za tym zmian jakie się będą pojawiać. Bo odkąd pamiętam, to jak siebie definiuję wpływa na całe moje życie, na to co robię i jakich wyborów dokonuję. Więc też inne postrzeganie siebie pewnie spowoduje zmiany. Ale mimo tego strachu, czuję już ogromną moc jaka jest w tym zawarta :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-02-12, 22:36:06 »
Karina - ano tak :) Bardzo ładnie to sformułowałaś.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-12, 22:02:59 »
Bóg we mnie i poza mną jest według mnie energią totalnej miłości, która wchodzi w skład zarówno każdego atomu, jak i tej przestrzeni, która otacza każdy atom. Powiedziałabym, że najmniejsza istniejąca cząsteczka, to jest właśnie totalna miłość - nie ma przed nią ucieczki wciśnie się wszędzie..;D Czyli mówiąc inaczej stan totalnej miłości jest naturalnym stanem każdej istoty, jedyne co przeszkadza nam poczuć ten stan, to nie uwolnione pokłady różnych uczuć (w postaci blokad w ciele), które skutecznie blokują naturalny przepływ i odczuwanie totalnej miłości tu i teraz.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-12, 21:29:39 »
carolieen
Może jacyś wybitni teoretycy fizyki kwantowej tłumaczą te zjawiska.
Na pewno w indyjskich starożytnych przekazach,które propagowali i przekładali  zdaje się teozofowie,  jest to opisane .Te wszystkie zależności między Atmanem i Brahmanem itp.Może z tym się zapoznaj jak Cię temat interesuje.
 No i chyba jakiś lęk wychodzi przed oświeceniem ,stratą EGO osobowego;)