Lynd,
podczas gdy Ty często atakujesz osobę (aby nie być gołosłownym: początek tego posta:P
Poczatek posta mowil o Twojej postawie wzgledem "teorii spiskowych" - nie o Tobie. Owszem, w szerokim rozumieniu jest to pewnie jakas czesc Ciebie, ale przeciez nie czepiam sie jakichs osobistych, nie zwiazanych z tematem spraw.
Nie mam z Toba osobistego problemu - przede wszystkim dlatego, ze Cie nie znam. Malo tego, zakladam, ze mozesz byc spoko gosciem, z ktorym - gdybym spotkal sie osobiscie - moglbym sie dogadywac jak z nikim, a cala kwestia "teorii spiskowych" stalaby sie kwestia marginalna, albo tematem zartow miedzy nami. Moglbys tez okazac sie w moich oczach nieznosnym przemadrzalkiem, z ktorym trudno mi wytrzymac dziesiec minut - nie znam Cie, wiec nie wiem.
Moze sie rowniez okazac, ze jestes zwolennikiem teorii spiskowych, ktory podpuszcza i trenuje forumowiczow:)
Zlem (moze to zbyt szumne slowo, ale jednak wlasciwe tutaj) jest dla mnie Twoja postawa - tak napisalem. Poniewaz Cie nie znam, jestes dla mnie tylko tym, co zamieszczasz we wpisach na tym forum. Byc moze czasem napisze personalnie o "Tobie", ale jasne jest, ze chodzi mi o Twoje poglady, a szczegolnie sposob ich "udowadniania".
Zauwaz, ze rzeczowa dyskusja z Toba na temat "teorii spiskowych" wlasciwie z gory pozbawiona jest sensu. No bo tak: Ty masz pod dostatkiem naukowych stron, ktore mozesz linkowac i sie na nie powolywac, wlacznie z ukochana przez nas Wikipedia. W koncu oficjalna nauka dlatego jest oficjalna, ze jest uznana, promowana, wspierana, finansowana, naglasniana. A co ma zrobic zwolennik teorii spiskowej? Jesli zalinkuje strone, to Ty skwitujesz, ze to jakis oszolom wypisuje bzdury, ze ta strona dawno jest skompromitowana (chociaz zwolennik teorii spiskowej wie, ze kompromitowanie teorii spiskowych to robota spiskowcow) - i o czym tu dalej dyskutowac? Z mojego puntku widzenia to juz jest manipulacja, bo zakladasz, ze jedne zrodla informacji sa lepsze od innych - gdyz sa uznane, "sprawdzone", "zaufane". Problem w tym, ze zwolennik teorii spiskowej nie ufa oficjalnym, uznanym zrodlom informacji. Szczegolnie, ze jestesmy na forum "duchowym", ktore jednak w naturalny sposob przyciaga osoby, ktore widza "drugie dno" w otaczajacej nas rzeczywistosci.
W tej sytuacji mozna tylko pokazac wacka:)