dzień jak co dzień czyli typowa sytuacja u mnie w biurze...
Ja do młodszego, prawie 29-letniego kolegi: " Jesteś jedynym metroseksualnym facetem w tym biurze".
Na to odzywa się drugi, starszy wiekiem i stażem mistrz, lat 46: " A co to znaczy metroseksualny?"
Ja: " hmm, no, że dba o siebie, o swój wizerunek, w to co się ubiera..."
ów mistrz: "myślałem, że ma metrowego".