fajne teksty do wczorajszej dyskusji znalazłem , pierwszy fragment głównie o tym, że Bóg jest jedynym władcą karmy:
"
O śmierci będącej ułudą sprowadzoną przez Najwyższego Boga na ludzi, którzy kierując się żądzą uzależniają się od swej złej karmy, lecz ci których umysł jest nie rozproszony i zatapiają się w duszy szukając Brahmana uwalniają się od ponownych narodzin i osiągają nie-śmierć
Król Dhritarasztra pragnąc zdobyć najwyższe zrozumienie rzekł do Sanatsudżaty: „O wiecznie młody proroku, słyszałem, że nauczasz, że nie ma śmierci. Słyszałem jednak także o tym, że bogowie i demony asury próbują połączyć się Brahmanem (Najwyższą Duchową Istotę) praktykując ascezę, aby osiągnąć w ten sposób nie-śmierć (wieczne życie). Które z tych stwierdzeń jest prawdziwe?”
Sanatsudżata rzekł: „O królu, niektórzy faktycznie twierdzą, że w ogóle nie ma śmierci, podczas gdy inni utrzymują, że śmierć istnieje, lecz w rezultacie odpowiedniego rytu i praktyki zdobywa się nie-śmierć. Obie te prawdy są odwieczne. Pozwól, że ci to wytłumaczę.
Śmierć o której mówią prorocy jest ułudą, gdyż to ciało żywej istoty rodzi się i umiera, lecz jej dusza jest wieczna. Zużywanie się ciała nie jest prawdziwą śmiercią. To rozproszenie umysłu jest śmiercią, podczas gdy nie rozproszenie jest nie-śmiercią.
Demony asury przegrały z bogami w walce o eliksir nieśmiertelności z powodu rozproszenia umysłu, podczas gdy z nie rozproszonym umysłem same były Brahmanem.
Śmierć nie jest tygrysem pożerającym żywe istoty i nie ma żadnego szczególnego kształtu, choć niektórzy ulegają ułudzie i uważają, że ma ona kształt boga śmierci Jamy lub przypisują jej inną formę.
To z ust Najwyższego Boga spływa na ludzi Gniew, Rozproszenie i Śmierć jako Utrata Rozumu (Ułuda) i ci, którzy są ogłupieni i pod jego władzą opuszczają świat Ojców i spadają z powrotem na ziemię.
Nie-śmierć jest studiowaniem zatopionym w duszy, gdyż Najwyższy Bóg, który rządzi światem Ojców, nie zagraża tym, którzy są w swym umyśle skoncentrowani, a zagraża tym, którzy są rozproszeni.
To on powoduje upadek bogów i od tego momentu Śmierć nabywa swoje imię. Ci którzy patrzą z zawiścią na owoce ich działań uzależniają się od prawa karmy i nie przekraczają Śmierci. "
i drugi głównie o tym kiedy prawo karmy jest/ staje się bez znaczenia :
"
O wyrzeczeniu się wszelkich pragnień i uwalnianiu się od prawa karmy dzięki skoncentrowaniu swego umysłuTen, kto bez gniewu rozmyśla nad i niszczy owoce swych przeszłych działań jak się pojawiają, sam jest Śmiercią, bo pożera je jak Śmierć, gdy próbują się ponownie narodzić. Ten kto zdobył wiedzę, wyrzeka się swych pragnień.
Jeżeli człowiek potrafi oddzielić się od swych pragnień, potrafi otrząsnąć się z wszelkiej namiętności. Jeżeli podąża za swą żądzą, ginie w ciemnościach razem z nią. Ta pozbawiona wszelkiego blasku ciemność jest dla żywych istot piekłem, lecz one jak opętane skwapliwie ku niej spieszą i wpadają w jej otchłań.
Najpierw zabija człowieka myśl ‘ja’, a potem zabija go ponownie miłość i nienawiść, które go opętują. Kierują one zamroczonych ku ich śmierci, ale skoncentrowani i niezmienni przekroczą śmierć z siłą swego ducha.
Gdy człowiek oczyszcza swój umysł z wszystkich myśli, żaden słomiany tygrys nie może go zaatakować, lecz gdy jego duszę zamroczy gniew i zachłanność, śmierć zamieszkuje wewnątrz jego ciała.
Człowiek świadomy tego, że to śmierć jest tym, co się rodzi, staje bez lęku w jej obliczu uzbrojony w wiedzę. Śmierć umiera dla niego wraz ze śmiercią przedmiotu jego żądzy tak jak on umiera, gdy zdobywa przedmiot należący do śmierci”.
http://tlvp.net/~b.mikolajewska/booknook/Mahabharata/Opow-50.htm#3: )