Autor Wątek: Metoda Silvy  (Przeczytany 4109 razy)

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-04, 14:07:26 »
Kiedyś zostałem w przedziale pociągu sam z jednym gościem, który przyznał się, że jest Świadkiem Jehowy. No i on mi opowiadał swoje głupoty i o tym jak to medytacja jest szkodliwa, bo można zostać opętanym, i że w medytacji nie można poznać rzeczywistości, ponieważ nie wiemy z jakiego źródła pochodzą te informacje. Poleciłem mu, by sam kiedyś spróbował i się przekonał :) Momentami wydawało mi się, że on sam nie wierzy w to co mówi. A był to młody wyluzowany gościu.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-02-04, 13:59:29 »
Lepiej jest się najpierw uwolnić od lęku przed opętaniem, potem przystępować do metody. Bo po co w trakcie się ciągle zastanawiać "a może mnie coś opęta?", wtedy zamiast wchodzić w stan alfa, umysł się niepotrzebnie zaczyna zajmować tym lękiem.
Można sobie poafirmować że "Stosowanie metody Silvy potrafi być dla mnie bezpieczne". Możesz też sobie popatrzeć na te osoby które przestrzegają przed tą metodą sugerując opętanie itp. - czy oni naprawdę mają jakieś pojęcie o tym? Czy tylko straszą przed czymś czego się sami boją.

Powiem tylko że jest wiele osób w kościele czy jego otoczeniu, które chcąc skutecznie odciąć od stosowania różnych rzeczy, straszą jedną z dwóch rzeczy - albo opętaniem, albo Szatanem. I tym straszeniem niestety osobom mającym wątpliwości a jednak chcącym iść ścieżką swojej wiary, zamykają usta i w pewien osób zabraniają czegoś. Myślę że nie ma co się kierować lękami tych ludzi, którzy nawet nie spróbowali a oceniają, albo spróbowali ciągle jednak myśląc że metoda jest "zła" itd. Oni są więźniami własnych lęków i próbują w ten sam sposób uwięzić innych (kogo się tylko da).

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-04, 13:57:13 »
A co do dolegliwości wzrokowych, to polecam książkę Samoleczenie wzroku metodą Dr Bates'a. Kiedyś jeden mój znajomy się wyleczył tą metodą. Oczywiście warto taż korzystać ze sposobów, które już znasz.

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-04, 13:53:28 »
Ja kiedy po raz pierwszy uczyłem się medytacji z książki Leszka "Jak korzystać ze zdolności parapsychicznych", też się tego obawiałem, ponieważ było to dla mnie coś nieznanego... Obawiałem się, że jeszcze moja dusza gdzieś uleci w inny wymiar i już nie wrócę.
Ale jednak spróbowałem... Dopiero później ćwiczyłem z kaset i wtedy poczułem się pewniej niż samodzielnie. No i jeśli jesteś na początku a masz tego typu lęki, to polecam medytacje prowadzone przez lektora, a dopiero po jakimś czasie, gdy już poczujesz się w pełni bezpiecznie i gdy przerobisz najważniejsze dla siebie tematy, możesz medytować samodzielnie z tematem lub bez.

Magnetoo

  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-04, 13:34:27 »
Dziękuję za odpowiedzi, oczywiście jestem świadom tego że Kościół prowadzony jest przez ludzi i stąd te rozbieżności.   Zastanawia mnie jednak czy strach przed opętaniem może do mnie przyciągnąć jakiegoś ducha? To pewnie głupie pytanie ale ja całkowicie się na tym nie znam:)

tiani
"Silva to był zwykły gość o przeciętnych zdolnościach umysłowych. Nie miał zielonego pojęcia o okultyzmie. Wpadł na pomysł i go testował przez wiele lat." - na jakimś forum przeczytałem, że Silva był różokrzyżowcem.
http://www.silvaalpha.fora.pl/artykuly,15/kosciol-katolicki-a-metoda-silvy,45.html

Czytałem artykuły Pana Leszka oraz książki, ponieważ interesuje mnie samoleczenie (głównie chodzi mi o słaby wzrok), dlatego napisałem Do Pana Leszka o poradę dotyczącą afirmacji. Jednak medytacja mi nie wychodzi, stąd Silva. Mam książkę W. Lewina, która pokazuje jak jak leczyć wzrok ale trzeba umieć wchodzić w stan alpha.

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-04, 00:09:36 »
O metodzie Silvy czytałem książkę i w zasadzie, to jest to bardzo podobne do Kursu Doskonalenia Umysłu, który można ćwiczyć z kaset lub CD - autorstwa Leszka z resztą. Kiedyś kursy DU prowadził Lech Emfazy Stefanski, ale to juz nie moje pokolenie.

marcin

  • Gość
[#]   « 2012-02-03, 19:42:35 »
Magneto, zwróć uwagę na jedną rzecz. Twoja wiara ci tego NIE zabrania skoro sie tym interesujesz, pytasz i szukasz informacji. Kościół ci zabrania. A wiesz czego kościół zabraniał w średniowieczu i ilu ludzi zabił ? Może za 100 lat powiedzą że Silva jest zajebisty, regresing jest zajebisty... no bo wiadomo czego sie po nich spodziewac patrzac na historie ?
Patrz sam czy coś wpływa pozytywnie na Ciebie i innych i tym sie kieruj. Ludzie kościola moga miec za mała wiedze jako ludzie by sie wypowiadac.
A opetanie to inny temat, błędne praktyki lub błędne intencje itp moga to spowodowac ale to nie sama metoda w sobie.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-02-03, 18:49:50 »
Na pewno do stosowania jakiejś metody warto podejść już bez konfliktu ideologicznego.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-02-03, 18:49:33 »
Inga,
"A jak to się stało że bedąc katolikiem zetknąłeś się z Panem Leszkiem?"

To samo pytanie cisło mi się na usta po przeczytaniu posta Magnetoo ;)


Magnetoo,
ja też jestem po różnych kursach Metody Silvy i bardzo je sobie chwalę (zwłaszcza pierwszy, sprzed lat, który pomógł mi uspokoić "umysł pijanej małpy", jak to określiła tiani). Tak się składa, że większość z nich prowadził Zbyszek Królicki - praktykujący katolik :)

tiani

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-03, 18:44:27 »
O, znalazłam nazwisko księdza nt, który uczestniczył w kursie.
"Istnieją wypowiedzi hierarchów Kościoła Katolickiego, w tym Biskupa Z. Pawłowicza, aprobujące Metodę Silvy. Również księża uczestniczą w kursach, a nawet są wykładowcami tej metody. (np. Ks. J. Belitz). Wykładowcy Metody Silvy w Polsce aktywnie włączają się w pomoc ofiarom sekt. Nie istnieją żadne przesłanki, które pozwalałyby zakwalifikować metodę Silvy w poczet sekt."

Oczywiście oficjalna opinia KK jest inna obecnie:
"Jak dowiedziałam się w Dominikańskim Centrum Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach w Krakowie, O. Jacek Gałuszka OP
nie jest już dyrektorem Ośrodka. Jego opinia nie jest w żaden sposób opinią Ośrodka ani Kościoła Katolickiego.

Jeśli zaś chodzi o bp Zygmunta Pawłowicza, to w 1997 roku wystawił opinię dotyczącą metody Silvy, w której stwierdza m.in.:
"Z religijnego, chrześcijańskiego punktu widzenia ocena metody Silvy musi być zdecydowanie negatywna. Medytacja pojęta jako psychotechnika i metoda ćwiczenia umysłu w celu penetracji i koncentracji psychiki człowieka nie ma charakteru religijnego, gdyż chodzi w tym wypadku o wykorzystywanie i manipulowanie siłami naturalnymi czy też siłami parapsychologicznymi.(...). "
Podaję link do całej rozmowy
http://www.silvaalpha.fora.pl/artykuly,15/kosciol-katolicki-a-metoda-silvy,45.html

Z wieloma zdaniami można polemizować i wychwycić hipokryzję, ale to nie moje zadanie :) Masz mózg więc go użyj :)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-02-03, 18:43:26 »
MAGNETO
Wizualizacja nie jest niebezpieczna, to podstawowa umiejętność w wielu dziedzinach np artystycznych, inżynieryjnych. Używa się jej także do kreowania poprawy stanu zdrowia oraz warunków materialnych. Dla jednych (większość katolików) to już prawie grzech. A dla innych, którzy usłyszeli zapewnienia Jezusa, że jego naśladowcy będą czynić większe niż On sam cuda to JEDNA Z METOD ROZWIJANIA MOCY WIZUALIZACJI NIEZBĘDNEJ DO KREOWANIA CUDÓW, CZYLI REALIZOWANIA ŚWIADOMOŚCI CHRYSTUSOWEJ W PRAKTYCE
 :-))

tiani

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-03, 18:39:54 »
Byłam na kursie Silvy jakieś 15 lat temu. Do tej pory korzystam. Wtedy szłam głównie po to, aby polepszyć moje umiejętności zapamiętywania i przypominania sobie wiedzy (szkoła).  To były moje początki w rozwoju i chodziłam trochę po omacku, ale kurs pomógł mi uspokoić "umysł pijanej małpy". Umiałam się bardziej skupić na tu i teraz, na tym czego chce, potrafiłam usystematyzować moją wiedzę i plany. Zwiększyło się moje poczucie własnej wartości. Również wielokrotnie korzystałam z wiedzy tam zdobytej do kreacji.
Były to czasy, gdy kościół katolicki bardzo mocno występował przeciw Silvie. Dlatego zanim poszłam przeczytałam książki, posłuchałam księży i sprawdziłam w konsekwencji sama. Wtedy, przekonania Kościoła, bazowały na strachu i niewiedzy. Co ciekawe, był ksiądz, wydelegowany przez komisję walki z sektami, który poszedł na kurs, aby sprawdzić. Wypowiedział się bardzo pozytywnie o samej metodzie i nie widział w niej nic "szatańskiego". Wręcz przeciwnie. Metoda jest poparta naukowymi badaniami nad mózgiem. Tak naprawdę Silva nie wymyślił nic nowego, ale poskładał wiele rzeczy razem i pokazał jak z tego korzystać. I tego właśnie się tam uczysz. Korzystania z wiedzy.
W tym czasie nie miałam żadnych problemów z opętaniem. Czy to czego się uczysz tam ma swoje korzenie w okultyzmie? Silva to był zwykły gość o przeciętnych zdolnościach umysłowych. Nie miał zielonego pojęcia o okultyzmie. Wpadł na pomysł i go testował przez wiele lat.

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-03, 18:34:00 »
Choć pytanie jest do Leszka, to jako świeżo upieczony i bardzo zadowolony absolwent dodam swoje 3 grosze.
Magnetoo: Kurs Silvy jest o wiele "bezpieczniejszy" niż większość wątków na tym forum ;-)
A tak na serio - jak podkreślają w czasie kursu sami prowadzący, Metoda Silvy była i jest popierana przez kościół w różnych częściach świata. Choć zależy to od konkretnego kraju... ot, polityka. Swego czasu technika była "zatwierdzona" również przez polski KK. Choć nie pamiętam, jaki jest aktualny status KK w tej kwestii.
Sam kurs uczy metod pracy z umysłem, nie ma nic wspólnego czy to z którąkolwiek religią czy kultem. Jest świecki do granic możliwości. Dotyczy to również wspomnianej przez Ciebie techniki "wchodzenia w przedmioty".

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-02-03, 18:25:15 »
A jak to się stało że bedąc katolikiem zetknąłeś się z Panem Leszkiem?

Magnetoo

  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-03, 18:13:42 »
Witam.
To forum polecił mi sam Pan Leszek, żebym mógł zadawać tu nurtujące mnie pytania. A więc moje pytanie dotyczy Metody Silvy. Czy ktoś z Was uczestniczył w takim kursie? Ja bardzo chętnie bym tam poszedł ale jestem katolikiem a moja wiara zdecydowanie zabrania tej metody. Czy to prawda że wizualizacja, a raczej "wchodzenie" do różnych przedmiotów ma swoje korzenie w okultyzmie?
Przede wszystkim boję się opętania, czytając różne fora często można się spotkać ze świadectwami tego typu. Proszę o Wasze opinie