Autor Wątek: Kobiecość  (Przeczytany 99450 razy)

Edyta

  • Gość
[#]   « 2013-10-29, 09:44:35 »
Ania Atras? :) Mam plytę, słuchałam jej, jak byłam w liceum... chyba ponownie przydałoby się jej przesłuchać. Zaczynają mi się wywalanki związane z płciami właśnie.
ja też miałam tę płytę ale nie mogłam jej słuchać - rozśmieszała mnie , czułam się tak jak ktoś by mnie uczył na nowo robić siku :)))
może dlatego że uważam siebie samą za kobiecą na swój sposób i lubię moje przejawianie kobiecości takie jakie jest, a nie jak mi ktoś narzuca np. nie noszę szpilek bo dla mnie nie są kobiece - kojarzą mi się z transwerstytami (których lubię ale  identyfikuję się) , nie noszę wielu "kobiecych" rzeczy bo są zwyczajnie niewygodne :))
Co do kobiecych cech to mi się podobają te które mam, przejawiam zarówno męskie jak i kobiece cechy i myślenie tak samo, czasami myślę po męsku czasami po kobiecemu i ja to bardzo lubię w sobie. Mi się podobają ludzie tacy jacy są, lubię też gejów, lesbijki, trans. Kiedyś mnie denerwowali ludzie którzy na siłę udawali kogoś kim nie są ale teraz już mi to tak nie drażni bo ci ludzie w sumie cierpią i radzą sobie jak mogą.
Jedyne co mnie szarpie to ludzie którzy narzucają innym jak ma wyglądać i żyć kobieta albo mężczyzna , choć myślę że to mnie szarpie bo w sobie mam jakieś resztki takiego szowinizmu z pop. wcieleń.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-29, 09:22:24 »
Mariusz
Widzę że w ogóle nie zrozumiałeś tego co napisałąm.
Mężcyźni lgną do tego ponieważ jest to coś wspaniałego,miłego. dobrego i łagodnego. Tu nie ma żadnych sztuczek ani manipulacji, bo to coś naturalnego, wypływającego z głebi.
Czy kobieca energia seksualna nie jest wabiąca dla mężczyzn? Sama z siebie?
Piszesz jak kler obwiniający kobiet za to że oni mają popęd seksualny i mają potrzeby skutkujące grzechem nieczystości. Wybić kobiety to oni przestaną grzeszyć seksem
"tak właśnie myślałem - kobiecość to głównie umiejętność wabienia facetów ;)"
to by oznaczało że męskość to wabienie kobiet.
Kobiecość to nie umiejętność bo tego się nie ćwiczy tylko odkrywa w sobie i pozwala temu być.

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-10-29, 09:05:33 »
Takie są pierwsze słowa medytacji na temat kobiecości:
"W pełni akceptuję moją kobiecość, jest to dla mnie naturalne. Uwielbiam przejawiać swoją kobiecość w sposób naturalny i spontaniczny. Pozwalam poczuć ją w sobie i cieszyć się nią za radośc jaką mi daje. CZuję się w pełni niewinna ze swoją kobiecością. Lubię gdy inni dostrzegają we mnie moją kobiecość."

Ania Atras? :) Mam plytę, słuchałam jej, jak byłam w liceum... chyba ponownie przydałoby się jej przesłuchać. Zaczynają mi się wywalanki związane z płciami właśnie.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-10-29, 09:05:20 »
tak właśnie myślałem - kobiecość to głównie umiejętność wabienia facetów ;)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-29, 08:36:12 »
Posłucham jej i postaram się to znaleść.

Jakiś czas temu doświadczyłam dziwnej sytuacji.
Zadzwoniłam do pewnego pracownika, a mój głos, ton głosu sam się zmienił i zaczęłam do niego mówić takim miękkim, łagodnym, delikatnym i bardzo kobiecym głosem. To było dla mnie bardzo dziwne ale też przyjemne. Chciałabym w ten sposób mówić. To była ta kobiecość.
On jako toporny facet wcale tego nie zauważył, bo rozmawiał ze mną normalnie. Ale jego podśwaidomość jak najbardziej to usłyszała. A ja poczułam że on musi do mnie przyjść po usłyszeniu takiego kobiecego głosu, bo to tak bardzo jest pociągające, fascynujące, przyjemne. Takiemu tonowi głosu nie można się oprzeć, bo wzbudza coś wewnątrz, coś czułego i tkliwego.
I on przyszedł do mnie bezwiednie aż 2 razy po coś zupełnie nieistotnego, właściwie bez potrzeby.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-10-29, 08:14:04 »
czyli czym?
może dalsza część medytacji to precyzuje??

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-29, 07:59:17 »
Takie są pierwsze słowa medytacji na temat kobiecości:
"W pełni akceptuję moją kobiecość, jest to dla mnie naturalne. Uwielbiam przejawiać swoją kobiecość w sposób naturalny i spontaniczny. Pozwalam poczuć ją w sobie i cieszyć się nią za radośc jaką mi daje. CZuję się w pełni niewinna ze swoją kobiecością. Lubię gdy inni dostrzegają we mnie moją kobiecość."

A to oznacza że mężczyzna od kobiety różni się nie tylko wyglądem ale tym czymś jeszcze.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-24, 19:05:09 »
pewnie tak.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-10-24, 18:51:06 »
Całkiem możliwe, że wlicza w to spotkania grupowe, o których wspomina w artykule.

Poza tym to też lekarz homeopata, więc i wizyty mogą trwać i 30 min.
« Ostatnia zmiana: 2013-10-24, 18:57:54 wysłana przez Grażyna Anna »

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-24, 18:48:13 »
Rocznie przyjmuje 3,5 tys pacjentów. Wychodzi z tego że codziennie przyjmuje 12 nowych pacjentów. Gdyby każdemu poswięcił godzinę to by pracował 12 godzin dziennie. A przecież te osoby pewnie przychodzą wiele razy.
Nie rozumiem tego.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-24, 16:55:12 »
Grażyna Anna

super artykuł, dzięki :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-10-24, 13:11:50 »

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-05, 13:07:54 »
Tulia
super:))po kobiecemu czyli po Twojemu:))

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-05, 13:01:02 »
Podzielę się z Wami moją ostatnią wywałką w temacie tego co jest zajęciem kobiecym z co nie....i ciekawym rozwiązaniem.

Po kilku wspaniałych dniach spędzonych z ukochanym wróciłam do domu, rozpakowałam się, przebrałam z moją wspaniałą dłuuugą spódnicę i odkładając coś pod zlewem zauważyłam, że mi rurka od wody zaczyna cieknąć..... No i tak 3 minuty po założeniu pięknej babskiej spódnicy stękałam zwinięta pod zlewem starając się odkręcić przyrdzewiały wężyk od przyrdzewiałego kranu by móc kupić nowy i badziewie wymienić. Namęczyłam się, zdenerwowałam i w efekcie końcowym popłakałam......... No bo jak to jest, że 4 dni jest w domu mężczyzna i chata ma się dobrze a jak facet wyjedzie to zaraz trzeba coś dokręcić, odkręcić.....grrrrrrrr
Parę słów wyjaśnienia moich wozrców: moi rodzice się rozwiedli gdy miałam 10lat i tata się wyprowadził. Mama jakoś tak bezwiednie przerzuciła ciężkie tematy domowe na mnie - zatem gwoździe, wrzucanie węgla, pomaganie przy remontach - skręcanie mebli itd itp. Fakt, że mam do tego tzw. "smykałkę" no ale bez przesady. Temat był kilka razy na tapecie i mocno go uzdrawiałam. Już nauczyłam się zlecać malowanie mieszkania panom remonciarzom (a wczesniej malowalam sama), proszę panów o wsparcie gdy trzeba skręcić jakiś mebel albo wymontować akumulator i go naładować.

Zatem temat przerabiany wielokrotnie a tu taka wywałka, że siedzę i ryczę....

Na szczęście moja Sister Kochana (Free;-) naprowadziła mnie na wlasciwy trop;-)

Potrafię takie rzeczy zrobić i gdy trzeba to sobie poradzę. Co nie znaczy, że ja MUSZĘ takie rzeczy robić;-) Ale skoro potrafię - to powinnam ZAAKCEPTOWAĆ i uszanować w sobie te umiejętności - są w końcu częścią mnie;-)

Dlatego dzisiaj poszłam do sklepu typu "castorama" kupiłam nowy kran razem z wezykami, kupilam klucz jaki do tych wezykow pasuje i na spokojnie wymienilam kran, podlaczylam węzyki - woda leci tam gdzie ma leciec i nie cieknie tam gdzie nie ma ciec, do tego gorąca woda jest we wlasciwym miejscu i zimna też;-) No zdolna jestem i tyle;-D I żeby była zachowana równowaga w przyrodzie - całą operację przeprowadziłam w mojej kochanej długiej spódnicy i z bardzo seksowną bronzoletką na kostce;-))) w końcu lato się zaczyna co nie?

Fajnie mi z tym, że przestałam wypierać swoje "męskie" umiejętności - mam je i już, jak trzeba potrafie z nich skorzystać - ale tylko jak trzeba bo zdecydowanie wolę wypasować koszulę mojemu partnerowi albo sobie pomalowac pazurki;-)))) Taka jestem;-) Wspaniała w swojej złożoności;-)))

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-03, 17:31:56 »
Blackrose - dziekuję za inspiracje.
Indra dzieki z linka .