
Kornelia, było tak głośno o tej metodzie wokół mnie, że musiałam w końcu rzucić na nią okiem .
Ale Ty i tak masz o niej stukrotnie większy zakres wiedzy po przeczytaniu książek niż ja obecnie

Mimo to spróbowałam zastosować się do przykładu w tamtym 16 minutowym filmiku i efekt mimo, że w trakcie miałam odczucie, że idzie gładko, tak po do teraz mam zaciśnięte serce i wyszedł mi jakiś lęk.
Więc teraz pozostaje się spytać pś o co chodzi.
U Ciebie też się objawiło pogorszeniem hmmm, może to oznaka, że jednak utrafiłaś w sedno jak to zwykle bywa w procesie leczenia ale może też jest to sygnał blokad.
Na szybko nie chcę oceniać mam tylko nadzieję, że niczego złego sobie nie narobiłam
przez chwilę przemknęła mi nawet myśl, że może komuś na forum nie spodobało się co napisałam i mi "dowalił" dezaprobatą ale mniejsza z tym.
Może nie ma u mnie otwartości na cudze metody po prostu bo np. na uleczenie w pewnym sensie otwartość mam, dowiedziałam się o tym całkiem niedawno - wyskoczył mi wielki wrzód na nodze , akurat na zgięciu i okropnie mnie on bolał , nie mogłam siadać i chodzić i taka zrezygnowana , zdenerwowana padłam na łóżko , zamknęłam oczy i pomyslałam sobie- że musi mi to teraz zniknąć bo już nie chcę cierpieć , mam dość! I w sekundach dosłownie wpadło mi do głowy coś wydawać by się mogło głupiego, prostego bo nie było sił wymyślać, przyszła mi do głowy bajka hihi Pomysłowy Dobromir

i myśl- skoro on rysował to ja mogę wyobrazić sobie gumkę i wymazać tego wrzoda , ja nawet nie wierzyłam w to co robię ale pomachałam sobie ta gumką i faktycznie co ważne zobaczyłam pod powiekami jak on maleje i o dziwo nad ranem już prawie go nie było, ból zniknął i może to przypadek a może nie ale pozbyłam się potwora

Może podobnie jest z Twoją alergią- że niekoniecznie musi się widzieć przyczynę żeby usunąć problem, kiedy jest to właściwy moment, najprostszym sposobem będziemy mogli sobie pomoc.