Autor Wątek: Oczyszczanie organizmu  (Przeczytany 73052 razy)

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-26, 12:40:03 »
Olga
To Ty cały czas praktycznie na diecie oczyszczającej ;) Też uwielbiam cząber i rukolę. Cząber wchodzi w skład mojej świętej trójcy przyprawowej, czyli oregano, cząber, tymianek. Najwięcej oregano i tak osiągam harmonię smaku... To powinien być opatentowany sekret, a teraz tak zdradzam na otwartym forum ;]

A na oczyszczenie wątroby polecam ostropest, można kupić w zdrowej żywności za około 5 zeta za 100 gramów. Ja kupuję mielony i wcinam około dwóch łyżeczek dziennie. Jem drugie opakowanie, a już mam ładniejszą skórę :) Nawet czasami wychodzę z domu bez make upu jak mi się nie chce, a to nowość w sumie.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-26, 12:34:11 »
mnie od pewnego czasu odrzuca od chleba, chyba całkiem go odstawię

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-11-26, 12:24:26 »
Lol, to może okaże się że nie muszę się oczyszczać ;), bo pszenice z lubością jem sote kilka dni pod rząd nawet lub to samo z orkiszem, dodaje tylko trochę oleju arganowego. Mi to smakuje, lubię proste smaki a wiem dodatkowo że organizm to lubi.
Teraz np mam faze już tygodniową na ciepłe sałatki tzn: gotuję kaszę jęczmienną/orkisz/lub coś innego i dodaję to do rukoli [ dużo] lub roszpunki, dodaję arganowego i cząbru który uwielbiam. A wcześniej kilka dni jadłam praktycznie same pomidory z kaszą.
Tylko jakoś owoce mi nie wchodzą, zamiast bananów wolę fasolę ;) Gotowaną :)
Z owoców mogę zjeść awokado, ale takie co ma już czarna skórkę, czyli z przeceny.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-26, 12:16:09 »
ja słyszałem od Dosi (Doroty Łańcuckiej), która zajmuje sie medycyna naturalną profesjonalnie, że to oczyszczanie przy użyciu soku z cytryny i oliwy z oliwek nie jest zbyt korzystne. Ona chyba proponowała 3 dniowa dietę podczas której je się ugotowaną pszenicę, zaprawiona imbirem do smaku.
To było na Cud ale posty wcięło. Szkoda bo było sporo wartościowych informacji i nie wiem dlaczego właścicelka już nie pozwala mieć do nich dostepu....

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-11-26, 12:10:21 »
Hej Inga, bierzesz się za wątrobę?
Też jestem ciekawa co Tulia napisze, szykuję się do głębszego oczyszczania, mam taką potrzebę wykorzenienia z ciała staroci. Ze 2 miesiące temu robiłam głodówkę, ale pod drodze wywalił mi taki temat, ze wiedziałam ze muszę ją przerwać, zająć się tematem i puźniej wrócić do tego:)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-11-26, 09:35:30 »
Tulia.
I jak z tym oczyszczaniem? Czy polecasz tę metodę? Jakie masz efekty?

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-24, 21:02:21 »
Dzięki Mateusz za wstawke. Już mi siostra mówiła o piciu wody. Ja zawsze zimną Wode ładowałem do jedzenia, od dzisiaj to się zmienia.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-11-24, 18:37:41 »
Robię właśnie oczyszczanie wątroby wg tej metody:

http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_odblokowywanie_watroby.html

i ciekawie się dzieje. Jestem po raczej postnym dniu (zgodnie z przepisem) i wypiłam pierwszą szklankę wody z solą. Wychodzą mi jakieś złości - no w końcu wątroba;-) ale tak dziwnie jest. Chodzę po mieszkaniu i mruczę jak zwierzak ze złości ale ta złość jest taka...fizyczna. Wyłazi gdzieś ze środka mojego organizmu jakby tam siedziała od wieków i wreszcie ją Ktoś wykurzył. Nie czuję tej złości sercem ani duszą. Tak jakby ona miała właśnie taki fizyczny tylko aspekt..... Ciekawe to choć mało przyjemne.
Zobaczymy co będzie dalej....

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-11, 16:40:30 »
Carolieen:

Właśnie nie czuję żadnej traumy, tylko wdzięczność dla stworzenia, które oddało swoje życie :) Trudno to opisać, ale to transformujące uczucie bez którego nie mogłabym zjeść niczego, co pochodzi od zwierzęcia. Nie chcę, aby to brzmiało zbyt przekombinowanie czy górnolotnie, mówię tylko o tym, co czuję :)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-11, 13:59:45 »
Starfire,
dziękować :) poczytam co piszą

wiesz zawsze możesz sobie wmówić, że łosoś był sojowy, a potem ewentualnie uzdrowić traumę :P
mi akurat łosoś nie podchodzi, za ciężki

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-11, 11:58:20 »
Mela:

Na tym forum powinnaś znaleźć prawdziwą kopalnię wiedzy :)
Ja się nie wypowiadam, bo ostatnio  konsumuję mój pociąg do wędzonego łososia - co prawda jest surowy, ale z weganizmem ma niezbyt wiele wspólnego ;) Czy to pociąg karmiczny, czy też kwestia kwasów omega 3 i 6, karotenoidów etc. nie wiem, w każdym razie czuję, że mi słuszy :) Z kolei np. na wszelki nabiał i rzeczy mocno przetworzone mam reakcję odpychająco-alergiczną.
 Im bardziej się słucha organizmu, tym lepiej moża wychwycić, czego w danej chwili potrzebuje i to moim zdaniem są najlepsze wskazówki :)

Spirulina i soczki są świetne, też stosuje :))
« Ostatnia zmiana: 2013-01-11, 12:00:58 wysłana przez Starfire »

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-11, 04:23:39 »
Mam plan by zrobić sobie taki miesięczny detoks dietą, żadnych głodówek ani innych cudów, zwykła zmiana diety.
W sumie od ok miesiąca prawie codziennie piję smoothie (to uzależnia ;)) i mi się trochę skóra poprawiła, jednak jeszcze cera do zrobienia. No i co ciekawe coraz bardziej ciągnie mnie do surowego jedzenia, do świeżych owoców i warzyw i do.. ciepłego klimatu :P

I tu chciałam się poradzić co najlepiej w taką dietę wkleić i czego unikać? Jakieś dodatkowe suplementy? Na razie używam jedynie spiruliny, ale pewnie są jakieś inne warte zachodu specyfiki?
Myślałam żeby jeszcze robić świeże soki, no może nie codziennie, bo mi się nie chce, ale co któryś dzień.
« Ostatnia zmiana: 2013-01-11, 04:25:36 wysłana przez carolieen »

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-31, 20:24:53 »
Iustitia, przesłałam przed chwilką do Ciebie :)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-12-31, 19:50:05 »
Szafirku poproszę również:)