Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 348038 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-22, 21:44:10 »
Przyda mi się,  więc dziękuję :)

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-22, 21:40:11 »
Jak wiedza jest, świadomość jest to zostaje tylko praca i cieszenie się efektami.
Można podpowiadać, ale jak juz wiesz gdzie i co boli to nie ma co dzielić włosa na czworo tylko pracować nad sobą.
Powodzenia.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-22, 21:35:52 »
J034
To już chyba wychodzą niuanse i kwestie nazewnictwa :) jak dla mnie relacja,  w której są prowokacje do ranienia,  krzywdzenia i w wyniku ktorych to krzywdzenie ma miejsce,  to już relacja kat/ofiara. Wg mnie to nie muszą byc jakies walki,  hardkory.
Jasne,  to u mnie jest podszyte DDA,  ale problem sięga glębiej,  ciągnie się od wielu wcielen. A wiedzę czysto psychologiczną to akurat w duzym stopniu juz posiadam :)
Ja niby wiem,  co mam robić i w tym kierunku idę. Zobaczę,  jak bedzie szło. Jesli efektów nie będzie to zacznę szukac innych rozwiązan

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-22, 21:17:36 »
J034
Natomiast prowokuję do odrzucenia mnue i ranienia uczuciowego,  porzucenia. Chyba troche po to,  żeby sobie samej udowodnić,  ze mnie się nie da kochać (brak miłosci ze strony partnera i jego porzucenie mnie z tego powodu przewija się u mnie jako motyw przewodni w relacjach).
.... Mam "tylko" problem z puszczeniem tego,  bo jednak jestem niestety podświadomie mocno przywiązana do bycia ranioną przez meżczyzn. Pś trzyma sie tego jak skarbu :/

No i z tego wpisu wyłania się nie kat/ofiara, a DDA.
Jest parę fajnych książek psychologicznych traktujących o miłości poszukaj poczytaj, bo kat ofiara jakie znam i odreagowywałem to dużo cięższe klimaty i zakrętki niż to co opisujesz.

matek

  • Gość
[#]   « 2013-09-22, 21:16:23 »
Asiu, Freeflight - dzieki za wahniecie:)

W ramach weryfikacji: z tego na ile sie czuje i na ile widze po sobie zmiany od ostatniego leszkowego wahania ponad 3 lata temu, to byloby to zbiezne z wynikiem Asi.

Freeflight - troche mi chyba zawyzylas, ale coz, ma sie ten urok;)

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-22, 21:11:23 »
hydro,
no powiem ci dawno cię nie wahałem, ale super wyglądasz.
Przyjemnie się patrzy na taki poziom :)
Bez wahadła czuję, że w oczach się można przeglądać , b. przyjemne odczucie.
Tak trzymaj.

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2013-09-22, 21:08:06 »
To by wiele tłumaczyło...

To,co czuję na teraz to śluby posłuszeństwa wszelakiego...Może ta walka to ta wyłażąca złość,która chce pokazać otoczeniu,że już dłużej "tak być to nie będzie "...Może to taki sygnał dla otoczenia-czytaj uwikłanych karmicznie-spieprzać przed nią bo będą kłopoty :-P ... 

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-22, 20:59:51 »
J034
Nie prowokuję do walk w związkach,  walki z partnerem kompletnie mnie nie interesują,  nie mam takich intencji. Natomiast prowokuję do odrzucenia mnue i ranienia uczuciowego,  porzucenia. Chyba troche po to,  żeby sobie samej udowodnić,  ze mnie się nie da kochać (brak miłosci ze strony partnera i jego porzucenie mnie z tego powodu przewija się u mnie jako motyw przewodni w relacjach).
Dodatkowo ciśnie mnie karmiczna złość do mezczyzn,  której na razie nie umiem puscic,  to spadek po wielu wcieleniach,  w ktorych byłam bardzo zle traktowana przez mężczyzn i wykorzystywana,  słuzyłam tylko do seksu.
Ja wiem,  na czym te moje obciązenia sie opierają,  przynajmniej z grubsza. Mam "tylko" problem z puszczeniem tego,  bo jednak jestem niestety podświadomie mocno przywiązana do bycia ranioną przez meżczyzn. Pś trzyma sie tego jak skarbu :/

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-09-22, 20:58:22 »

Całkiem uzdrowiony temat mamy naprawdę na b wysokich poziomach.
Na niższych mamy go posprzątany na tyle, że możemy zająć się innym, który nam ciąży, a do tego wrócić gdy znów zauważymy, że możemy coś poprawić aż do oświecenia taka przyjemna "harówka".

stety/niestety ale tak jest. Jak warstwy gorzkiego tortu:)
[ w tematach najważniejszych lekcji]

Np samoocena. Negatywna i jej przyczyny schodzi warstwami, rośnie stopniowo, każde przyjęcie tego co Boskie wymaga gotowości, czy masz już w 100% przerobiona samoocenę na tyle, by przyjąć wszystko od Niego? itd Czyli temat pojawia sie NAWET na samym końcu.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-22, 20:56:24 »
J034 - fajnie, że też ćwiczysz :)

To jeśli chcesz, możesz tez na mnie http://img9.imageshack.us/img9/6291/bn59.jpg :)

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-22, 20:51:53 »
Free,
dawno nie pisywałem więc nie kojarzę forumowiczów, ale napiszę ogólnie do ciebie, że czasem w analizach czegoś nie ma bo nie wybija to akurat na pierwszym planie, ale nie jest tak, że jest całkiem uzdrowione.
Całkiem uzdrowiony temat mamy naprawdę na b wysokich poziomach.
Na niższych mamy go posprzątany na tyle, że możemy zająć się innym, który nam ciąży, a do tego wrócić gdy znów zauważymy, że możemy coś poprawić aż do oświecenia taka przyjemna "harówka".

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2013-09-22, 20:46:16 »
JO34

A toś mnie zaskoczył...Jakiś czas temu ich nie miałam...Ale,kto wie,co tam po kolei domaga się uzdrowienia...

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-22, 20:37:54 »
Freeflight,
tutaj widzę z dużą pewnością dość ciężkie wzorce religijno-UAB, które zawsze wplątują ludzi w kłopoty.
Cała reszta to pochodne skutkujące walką.
Najlepiej i najszybciej wyjść z tego podnosząc samoocenę, ale "Lęk przed bliskością" to lektura gdzie znajdziesz wiele podpowiedzi.

Indra,
to, że masz 9 % i kłopoty z chłopakami to ok, ale ja tego nie czuję.
Patrząc na zdjęcie nie odczuwam, żebyś prowokowała do walk w związkach, a miałem wiele prób stworzenia związków z kobietami z tego typu obciążeniem więc tego jestem pewien.
Czy próbowałaś spojrzeć na swoje relacje z innej strony ?
Gdzie indziej poszukać przyczyn i inny typ obciążeń wziąć pod lupę ?
To że mamy czegoś kilka procent nie koniecznie powoduje duże kłopoty.
Zranienia żale pretensje do byłych to już nie kat ofiara, a dalej szkodzi stworzeniu nowego związku.
« Ostatnia zmiana: 2013-09-22, 20:46:56 wysłana przez J034 »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-22, 20:32:39 »
Dziękuję za spojrzenie :) akurat z materią prawda,  faktycznie mam tam do roboty,  chyba czakrę podstawy mam najsłabszą.
Jednak niestety karmę kat/ofiara w związkach z mężczyznami posoadam i to dość mocną,  obciąża mi to 9 procent mojej ogólnej karmy i niestety jest też bardzo aktywne w moim życiu. Bardzo chciałabym się już tego pozbyć,  ale cały czas się jeszcze szamoczę między gotowoscią do uzdrowienia,  a trzymaniem się złości i poczucia krzywdy. Co do klimatów boginii to pewnie mam to gdzieś na koncie.

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2013-09-22, 20:28:16 »
Hmmm

Może i ja się zgłoszę...Chodzi mi-poza ERD o wzorce walki(udawadniania swojej wartości) i misjonarstwo,tez o relację z Bogiem...

http://imageshack.us/a/img837/2563/9hrj.jpg