Olga
Czy ktoś gratuluje, bo poczuł w sobie, że jest w kimś pozytywna zmiana i dzieje się wtedy coś co opisujesz, czy dlatego, że przeczytał jaki ktoś ma etap rozwoju duchowego i założył jakieś odczucie w sobie i gratuluje?
Na to warto nie odpowiadać na forum, tylko w głębi siebie sobie - najczęściej wzrasta wtedy szczerość ze sobą na czym się opiera kontakt z innymi.
Cieszenie się i docenianie pozytywnych zmian można okazać tez inaczej, niż gratulując komuś (pomiaru) etapu rozwoju duchowego (erd jest wypadkową ogólna wielu czynników, czyli u różnych osób chodzi o różne konkrety w urzeczywistnieniu boskości i karmie).
Analogia, chociaż nie dosłowna, gdy dziecko nie ma jeszcze struktury osobowości na poziomach: nastolatek, rodzic, dorosły.
W wychowaniu dziecka właściwe pochwały, czyli budujące zdrową samoocenę, chęć działania, zrozumienie siebie, komunikat pozytywnego lustra, są konkretne, dotyczą czegoś wymiernego np. widzę, że to i to jest inaczej, zrobiłaś zmiany, postępy tym czymś, gratuluję, że zrobiłaś to i to, że coś ci wyszło.
Pochwały ogólne (abstrakcyjne) typu: jesteś cudowny, wspaniały, itp., najczęściej zaburzają percepcję siebie u dziecka, działają na poziomie dumy, ego, a nie doceniania, czy budowania zdrowej samooceny, akceptacji i różnorodności. (podstawy komunikacji z dzieckiem w jego rozwoju)
Można też gratulować wszystkiego i ciągle, każdy ma wolną wolę jak siebie wyraża.
Podziw, gratulowanie etapu rozwoju duchowego, nic nie zmieniają u kogoś przy czystych intencjach do rozwoju i przy zdrowej samoocenie.
Nic tez nie zmieniają przy braku przywiązania do tego pułapu siebie, gdzie są jeszcze są potrzebne gratulującemu, czy podziwianemu.
Uważność czy tworzy się przywiązanie do osób, które gratulują i podziwiają też są ważne. Jeśli jest przywiązanie i zanika obiektywizm, relacja (więź) tworzy się na wzorcu emocjonalnym. Jeśli nie występuje przywiązanie, wzajemne zobowiązanie, pomimo pozytywnych odczuć z czyjejś strony, czy do kogoś, jest czysto i jest prawdziwa akceptacja i wolność w relacji.
Mnie na przykład cieszy, i to okazuję, gdy poczuję w kimś realną, konkretną zmianę. Lata, miesiące temu, przedwczoraj, wczoraj, dzisiaj cieszyłam się i wyrażałam odnosząc to do konkretów. Jest w tym coraz większa uważności w wyrażaniu tego co do skutków i przyczyn, zachowanie neutralności i bycie w akceptacji.
Zrozumiałe jest, że można mieć różną percepcję tematu i różne doświadczenia, wiedzę i widzieć to przez ten pryzmat, co wskazuje taka różnorodność zdań w temacie.
Fajne jak w dyskusji jest energia akceptacji pomimo różnic i wyraża się to też w użytych słowach. Gdy świadomości lustra nie myli się z projekcjami jaki jest świat co inni czują, czy jaka jest ich motywacja.