Karola - dzięki serdeczne

Myślę, ze rzeczywiście oscyluję w tej okolicy. A kwestia "zaufanie" jest u mnie przerabiana - szczególnie zaufanie, ufność do siebie... i ufność do Boga, do boskości w sobie i w innych ludziach.
Kinia - popieram, dla mnie też jest to najlepsze - kiedy jest zarówno czas na medytację, jak i na realne codzienne działanie.
Warto też wspomnieć, że codzienne działanie tez może być medytacją

choć myślę, ze to już raczej wypływa z oddzielnej praktyki medytacyjnej, jest rodzajem ugruntowania, aktywne działanie w stanie medytacyjnym.
Inga - wychodzi mi 27 (choć tez są odczuwalne oscylacje)

Freefalling - 25-26
