Na FB poznałem kilka osób, które po oświeceniu chcą zostać satanistami i upaść jak najniżej. Już mają plan, jak tego dokonać. Nie biorą pod uwagę, że realne oświecenie może im pokrzyżować te plany. Ale w wizji ich "wolności" po oświeceniu taka możliwość istnieje W sumie... nie mają pojęcia, czym jest oświecenie. Nie mają też pojęcia, jak daleko od niego są i co się może zdarzyć po drodze. Ale mają plan. Swój plan, bo przecież nie boski. Bóg to wg nich by ich tylko zniewalał w odkrywaniu ich prawdziwej natury.
Kiedy się odrzuca badanie ERD, zazwyczaj chce się dążyć w kierunku przeciwnym niż oświecenie, a zmniejszający się ERD byłby sygnałem ostrzegawczym, czyli takim, jakiego sobie nie życzą.