Bubu
Nie jestem oświecony i sam nie mam tego temeatu do końca zrobionego.
Ladaco
Trzaskam prawie co dziennie na całym świecie hehe. Nikt z forum podświadomie oprócz Leszka, nic ode mnie nie chciał. Pieniędzy nie mam jeszcze uzdrowionych.
Jarek
Wydaje mi się, że chodziło mi o powrót do Boga, a jak będzie znowu źle, to pomodlę się o piekło.
Właśnie te progrmy i ta karma mi puszcza tak ładnie. Z dnia na dzień coraz bardziej chce mi się żyć. W porównaniu do kilku lat wcześniej, kiedy chodziłem pętany cały czas jest wręcz bajecznie 0 stersu, prawie żądnych presji, codzienna dawka miłości , normalnie żyć nie umierać. Nie powiedziałbym, że na siłę umierać, tylko już nie chce mi się więcej żyć w ciele. Możliwe, że po oczyszczeniu karmy będę mógł sobie umrzeć kiedy będę chciał. Chęć życia też jest karmiczna.