Autor Wątek: Seks  (Przeczytany 181774 razy)

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-01-06, 15:04:05 »
Jestem wystarczająco dobrym kierowcom, wystarczająco dobrym kucharzem etc - nie ma problemu :))

Och, po prostu nie rozumiem tego "wystarczająco" w kontekście związku. I budzi to mój wewnętrzny opór.
No nie potrafię sobie wyobrazić "wystarczająco atrakcyjnej" kobiety. Atrakcyjną - nie ma problemu. Wystarczająco atrakcyjna - "a co to?"

Pojawia się pytanie: wystarczająco atrakcyjny... dla kogo? do czego?

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-06, 14:37:46 »
Jakie tam minimum :P Jak mam czegoś wystarczająco dużo to jestem zadowolony, bo jak sama nazwa wskazuje - "wystarczy" mi tego czegoś do tego co chce czy potrzebuje. Po co mi więc więcej, skoro mam tyle ile potrzeba, aby osiągnąć swoje cele?

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-01-06, 14:25:25 »
Hehe, a mi to słowo "wystarczająco" brzmi w tym kontekście jak jakiś dziwny kompromis. Jak ograniczanie się do minimum... Dla mojej partnerki jestem atrakcyjny i już. A ona dla mnie. Żadne tam "wystarczająco" :)))

No cóż, co kraj to obyczaj :)

Dla mnie świadomość atrakcyjności to raczej stan mojego umysłu. To świadomość, że to co sobą reprezentuję jest cenne i wartościowe dla części kobiet. I tylko z takimi wchodzę w bliższe relacje. Chcę być spełnieniem marzeń dla mojej partnerki i aby ona była spełnieniem moich :)))

A obawy o "złe" zainteresowanie w ogóle nie mam. Takie osobniczki zazwyczaj nie są wstanie zdzierżyć nawet kulturalnej rozmowy, nie wspominając o jakiejkolwiek głębszej relacji czy związku opartego na miłości ;)

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-06, 13:55:21 »
Clint
A to:
Z łatwością i przyjemnością wchodzę w relacje z istotami odwzajemniającymi moje najbardziej szczytne uczucia.

Tak, definicja atrakcyjności dla każdej podświadomości to może być co innego.


Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-06, 13:43:53 »
Dwie pierwsze są zbyt ogólne do tego celu, po za tym mam wrażenie że moja pś poprzez "harmonizujące ze mną" może rozumieć harmonię wszystkiego jak leci(czyli pomieszania i syfu) a nie tylko tego co Boskie.

A przy trzecie afirmacji to mi śmieszna odpowiedź z pś przyszła, że to przecież równie dobrze mogę sobie przyciągnąć takie istoty, które odwzajemniają moje uczucie niechęci do nich :D

Jakbym miał już coś sam wymyślić to może coś takiego:
"Zauważam i przyciągam do swojego życia osoby, które są dla mnie atrakcyjne pod każdym względem i dla których ja jestem atrakcyjny pod każdym względem."

No, ale tu znowu trafiamy na problem tego, co pś będzie rozumieć przez atrakcyjne (zapewne choćby nieprzytomne osoby)

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-06, 13:18:51 »
Clint
Może to:
Z łatwością przyciągam do siebie istoty jak najbardziej harmonizujące ze mną.
Lub:
Z łatwością wchodzę w relacje z istotami jak najbardziej harmonizującymi ze mną.
Lub:
Z łatwością i przyjemnością wchodzę w relacje z istotami odwzajemniającymi moje uczucia.

Świadomie użyłem słowo ,,istoty" zamiast ,,ludzie" bo nie wiem czy Twoja pś przywiązuje znaczenie czy kolegujesz się ludźmi- aniołami czy ludźmi-ludźmi czy innymi istotami.

P.S. Mnie też się to przyda :-)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-06, 13:15:05 »
Clint

O tak, słowo rzeczywiście kluczowe:))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-06, 13:05:07 »
Tą afirmacje o atrakcyjności dodam sobie do listy, ale wraz z dodatkowym, kluczowym słowem: "Jestem wystarczająco atrakcyjny seksualnie" - wtedy moja pś nie będzie się wysilać, aby być atrakcyjna dla wszystkich czy tez spełniać jakieś dziwne wyobrażenia na temat tej atrakcyjności. Po prostu skupię się na tym, że już teraz, takim jakim jestem - jestem wystarczająco atrakcyjny seksualnie - co w tej chwili budzi we mnie jedynie uśmiech niedowierzania, więc afka się przyda. :D

Jakby ktoś miał pomysł na tą wcześniejszą afką odnośnie zainteresowania odpowiednimi osobami, to byłbym wdzięczny :)

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-01-06, 12:13:07 »
Dokładnych afirmacji jakie Leszek wówczas dyktował niestety nie pamiętam. To było ładnych parę lat temu. Jest szansa, że je nagraliśmy i są na którejś z RSR'owych płytek. Musiałbym sprawdzić.

U mnie osobiście zaczęło się od afirmacji "Jestem atrakcyjny seksualnie" :)
Kiedy ta szalona myśl w końcu wbiła się do mojej rycerskiej głowy i kiedy dotarło do mnie, ze faktycznie jestem atrakcyjny (a wierz mi, parę lat to zajęło...), PŚ zaczęła przypominać mi te wszystkie kobiety, które mną zainteresowane nie były. Takie klasyczne: "skoro uważasz się za atrakcyjnego to jak wytłumaczysz mi to...".
No więc rozpisałem sobie każdą z tych relacji ze szczególnym nastawieniem na to, co pociąga te kobiety w mężczyznach i mnie w nich. Kiedy skończyłem i spojrzałem na ten cały diagram dotarło do mnie, że choćbym na rzęsach stawał to żadnego sensownego (ani seksownego) związku z żadną z nich bym nie stworzył :))

Co innego z moją ukochaną - tu jak się okazało panuje pełna harmonia, zbieżność celów i oczekiwań. Nic więc dziwnego , że jestem dla niej idealnym kochankiem ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-06, 11:25:59 »
"warto zaprogramować sobie podświadomość tak, aby interesowała się osobami, dla których i my jesteśmy atrakcyjni  (czy jakoś tak). I.e. aby PŚ przestała uganiać się i wzdychać za osobnikami, którzy nie mają intencji ani ochoty odwzajemnić naszych uczuć."

O, dla mnie by to było super rozwiązanie - pamiętasz może jakieś afirmacje na to?

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-01-06, 10:25:19 »
W kwestii atrakcyjności i bycia atrakcyjnym: dawno dawno temu, na którychś zajęciach Leszek mówił, że warto zaprogramować sobie podświadomość tak, aby interesowała się osobami, dla których i my jesteśmy atrakcyjni  (czy jakoś tak). I.e. aby PŚ przestała uganiać się i wzdychać za osobnikami, którzy nie mają intencji ani ochoty odwzajemnić naszych uczuć .

Choć słyszałem to dawno temu, dopiero niedawno dotarło do mnie co to znaczy. Po tygodniu pracy nad tym temat stwierdzam, że odpowiednio skalibrowany umysł pozwala zaoszczędzić duuużo czasu i pieniędzy i - co najważniejsze -  sprzyja pogłębianiu relacji z ludźmi, którzy tych relacji rzeczywiście chcą :)  I co ważne, dzięki dograniu się intencji wszystko to odbywa się łatwo, szybko i z obustronnym zadowoleniem.

I jak się okazuje, Bóg znów miał dla mnie coś lepszego :)
Post sponsoruje słowo klucz: wzajemność ;)

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-01-04, 14:22:20 »
Amen :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-04, 13:46:28 »
Greg, fajnie, no wlasnie o to chodzi, o bycie idealnym kochankiem DLA partnera:)
Myślę, że fajnie by było mieć świadomość bycia całkowicie wystarczającym, we wszystkim, dla partnera:)
Taki spokuj i w końcu spełnienie, coraz głębsze wzbogacanie kontaktu na każdym poziomie mmmm


Przychodzi czas, gdy podświadomość ma świadomość:) ze wieczne uganianie sie za czymś jest meczące i nic dobrego nie daje. Wygrywają ci, któzy potrafią celebrować chwilę i wnosić ją w przyszłość

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-04, 00:24:43 »
Zacząłem wczoraj afirmować, że "seks jest dla mnie w pełni bezpieczny, naturalny, niewinny i korzystny". Dzisiaj mnie bolała głowa i kark i ogólnie sporo napięć we mnie siedziało, więc nieunikniona była krótka sesyjka.

Dosyć dużo ciężkich emocji wywalało i przez sporą część czasu czułem mętlik w głowie, pomieszanie i nieprzytomność. Najpierw wyszły klasyczne opory przed seksem bo to zUe i zgubne narzędzie szatana, później się zrobiło ciekawiej - ktoś mi wmawiał, że my jako anioły jesteśmy istotami nieseksualnymi, zostaliśmy stworzeni bez seksu i seks nie leży w naszej naturze. To nie były raczej perfidne manipulacje od UBA, a jedynie nieświadomość i błędne wnioski wyciągnięte przez aniołki z mojego otoczenia - takie mam przynajmniej wrażenie. W każdym razie w tej grupie ktoś miał świadomość, że były anioły, które nie upadły i które rozwijały się skutecznie bez zejścia w materię, a więc i bez seksu. Stąd wniosek że to jedyna opcja dla aniołków, więc trzeba było jak najszybciej porzucić materię i seks. Na tym został zbudowany śmieszny mechanizm udawania i udowadniania, że mogę być szczęśliwy i radosny wstrzymując się od seksu, bo to przecież nie jest żadna moja naturalna potrzeba i wcale tego nie potrzebuje do niczego.

Kwestią czasu było, aż się tym zmęczę. Kolejną warstwą był potężny wkurw na Boga, że stworzył mnie taką nieseksualną istotą, że pozbawił mnie takiej przyjemności. Ja więc postanowiłem buntowniczo pokazać, że On nie będzie mi tu ustalać co leży, a co nie leży w mojej naturze i w tym celu zamierzałem pokazać jak bardzo seksualną istotą jestem. Wystarczył wzorzec podtrzymywania ciągłego napięcia seksualnego, aby ruchać na prawo i lewo, ze wszystkim co się rusza czy nie rusza - wszystko jedno. Mnożyłem przeróżne doświadczenia seksualne, nie liczyła się jakość, tylko ilość. To było niemal transowe udowadnianie Bogu "patrz jaką seksualną istotą jestem! Mam gdzieś twoje ograniczenia! Będę bzykał tak długo, aż mi penis nie odpadnie!".

Dopiero zacząłem temat, a już jest śmiesznie :D

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-01-03, 11:26:27 »
Ja się ostatnio tak zastanawiałem, że ja się nie muszę martwić o to czy będę się podobać, nie muszę się spinać w obecności różnych dziewczyn/kobiet bo wystarczy że jest jedna (czy więcej niż jedna) osoba której i tak się będę podobał więc nie muszę się przejmować całą resztą czy próbować spełnić ich oczekiwania/wymagania.