Było o masturbacji .
Ktoś zniechęcał .Leszek pisał ,ze jest tak jak z wszystkim ,ze zależy jak się tego używa czy jak sie do tego podchodzi.
Zgadzam się z tym.
Ja myśle ,ze dla wszystkich facetów ,którzy nie są w zwiazkach czy nie mają seksu na teraz, to jest świetna sprawa do przepracowania tematu seksu i podejścia do seksu .
Można spróbować popracować z pożądaniem ,właśnie teraz, bo póżniej jak wejdziecie w zwiazek może być trudniej .Szczególnie jak partnerka czesciej podchodzi do seksu z poziomu serca a wy z pożadania.
Wydaje sie ,ze kobietom jest łatwiej z serca niż nam .My jesteśmy wzrokowcami .Tak myślę.
Ktoś kiedyś podawał takie ćwiczenie ,a może ja sam to wymyśliłem ,już nie pamietam.
Poczuj miłość do siebie ,że robisz sobie dobrze z miłości do siebie a pózniej skup sie na doświadczaniu rozkoszy (można sobie poćwiczyć przy tym tantryczne puszczanie energii wzdłuż kręgosłupa).Raczej bez wyobrazania sobie konkretnej osoby czy seksu.
Natomiast masturbacja przy pornosach czy taka żeby rozładować jakieś stresy albo z nudów no to faktycznie nie jest korzystna , zaniża wibracje i obdziera z energii.