Warto robic takie zdjęcia aby wiedzieć jak to było kiedyś, jak wyglądały nasze łąki kiedyś.
Ostatnio bardzo zainteresowałam się kwiatami polnymi i ziołami. I widzę że to są ostatnie dni naszej rodzimej roślinności. Zostały jeszcze skrawki ziemi na których rosną rózne urozmaicone rośliny. Wszystko porasta nawłoć i to w zastraszającym tempie. Wszystkie ugory, nieużytki, porzucone pola, każde miejsce jest zarośnięte nawłocią która rozmnaża się momentalnie. A wyrasta tak wysoko że idąc ścieżką pomiedzy nią nie widzi się niczego. Silniejsze od niej są jedynie drzewa.
U nas tu na południu Polski, w mojej okolicy w przyszłym roku już być może nie bedzie niczego innego poza nawłocią. Nie ma jej tylko w miejscach gdzie trawa jest systematycznie koszona.