Michał 486,
Wywala mi żale głównie do mamy.
To jest trochę a nawet bardzo niesprawiedliwe bo zawsze mnie broniła, chroniła, może za bardzo chciała mnie uchronić.
Do ojciec anie czuję tego, a to go głównie nie było w moim życiu. Nawet kiedy był to jakby go nie było.
Typowe

I to nie jest żaden przytyk do ciebie Michał

Mówię tylko -
jako ta mama. Ta zawsze obecna mama. Pod ręką.Wyżywamy się na tych których mamy blisko - tamci sa nieuchwytni. I robią swoje.
Zajmują się sobą.
I potem taka mama, nie dość, że chroniła, broniła, prała, gotowała, syropki na kaszel podawała, tudzież maści majerankowe wcierała, chodziła na te pierdzielone wywiadówki - to potem jeszcze ataki musi znosić.
Ale nie żałuję niczego ! 
A synowi, gdy dorastał i miał okres buntu ( w sumie to nawet nie buntował się, nie pił nie palił, siedział sobie spokojnie w domu ) ale miał złość na kogoś, coś, na mnie ?
I ... prooowookował ! Oj jak on prowokował.
Kupiłam mu więc gruszkę bokserską, zamontowano ją na futrynie drzwi a ja powiedziałam mu "Jesteś wkurzony na mnie ? Wal w to !"
Działało

Teraz ma juz taką "dorosłą" gruchę. Taką konkretną, na swój wzrost
