Bylam w floatarium, dla mnie bardzo fajne przezycie, aczkolwiek wskutek tego, ze pomimo zatyczek do uszu dochodzilo mnie dzwieki z zewnatrz nie bylo pelnej deprywacji. A szkoda. Pomimo tego godzina tej terapii byla niesamowicie relaksujaca na wszystkich poziomach i w zasadzie chyba powinnam podziekowac za inspiracje, bo czuje, ze to mi teraz dobrze zrobi
Nie wiem czy tak jest w kazdym floatarium, ale u mnie woda oprocz wysokiego zasolenia ma wiele mineralow, jest to cudownie dobroczynne dla ciala, bo przeciez skora to nasz najwiekszy organ.