Jak masz cel i daje Ci to spełnienie, to nie widzę przeszkód. Może się zdarzyć, że się uzależnisz, ale prawdopodobnie będziesz się chciał od tego uwolnić. Niektórym sprawia przyjemność uzależnienie i dopiero, gdy zaczynają się źle czuć, chcą coś zmienić. Zdarzają się też przypadki niereformowalne, które pomimo cierpienia brną dalej, bo ich ostateczny świadomy cel opiera się na samounicestwieniu.