Zdarza mi się czasami spotykać osoby, które praktykują RD z intencją nabycia przewagi nad innymi, mocy magicznych, mocy duchowych, czy nawet większej sprawności seksualnej. Pomimo mojej karmy, takich osób spotykam niewiele. Bo najlepsze miejsce dla nich to kursy NLP
Ale do rzeczy:
Mam kilka zasad, których się trzymam i dzięki którym dobrze wychodzę.
1.
Kiedy Bóg jest na pierwszym miejscu, wtedy wszystko inne jest na właściwym. Żeby stosować sie do tej zasady, trzeba tylko mieć właściwą definicję Boga i uzdrowić sobie z Nim relacje. Tylko tyle? Aż tyle.
2.
Naucz się widzieć SIEBIE w taki sposób, jak widzi Cię Bóg. Warunek ten sam, co w pkt. 1.
3.
Dla Boga wszystko jest możliwe, nawet to, żeby stało się możliwe dla Ciebie. A jak nie wychodzi tu, teraz, natychmiast, bo "JA chcę, JA każę i tak być musi"?
A, to znaczy, że
a/ masz nerwicę, którą trzeba uzdrowić i
b/
wyjdzie za innym razem, we właściwym miejscu i we właściwym czasie! c/ To znaczyć też może, że wewnętrznie nie ma we mnie zgody, by wyszło. Muszę więc znaleźć powód niezgody i go usunąć. A następnie docenić zmianę, jakiej sobie życzę, i jej skutki. Po tym wychodzi, chyba że ... są jeszcze inne powody niezgody, które należy wyeliminować.
Proste?
Tak, na kilkadziesiąt lat pracy nad sobą
Nie, nie, nie zarzucajcie mi, że Was ograniczam, czy wam coś wprogramowuję, bo to może być też na kilkadziesiąt, czy kilkaset wcieleń! Zależy od metod, jakie zastosujecie i od Waszych intencji.
Ale, jak ktoś ma tak dobrą karmę jak Gautama Siakjamuni, to może mu ten proces zająć znacznie mniej czasu!