Indra,
A no widzisz kochana - i jak szybko wyszły na wierzch:))
Mi tam wczoraj na wierzch też wyszło - a raczej wybiło jak szambo - nawet kura w ciagu dnia tyle jajek nie znosi - w ciepłych warunkach i dobrze traktowana:))
Włąśnie przede wszystkim to ruszyło mnie to chwalenie, bo u mnie żebym sie pochwaliła to znaczy, że trzeba być w centrum przez jakiś czas ( co przy tym już jest sporo emocji) a nastepnie to rzeby sie chwalić, trzeba miec wrażenie, że jest sie dobrym w tym co sie robi!.No póżniej wyszło mi jak to z ogromnym zapałem, precyzja i determinacją dochodziłąm do co raz lepszych efektów (aerobic, siłownia itd. Nagle pojawia sie ktoś kto mnie docenia i chwali i wszystko niszczę jak za pomoca magicznej różdżki.
No i efekt drobnego tematu modelingu zakończył sie oczyszczaniem. No i mam co opukiwać, bo spokojem coś ostatnio powiało, jeszcze bym schemat do PS zarzuciła, że to cisza przed burzą i co by było:))