Jestem bardzo szczęśliwa że udało mi sie uzdrowić mój stosunek do mamy i jej stosunek do mnie. Nie wieżyłam nigdy ze można to uzdrowić a myśl o harmonii nie mieściła się w głowie. Dziś sie mieści:) Wciąż mama mnie zaskakuje jej pozytywnymi przemianami, zaskakuje mnie też ilość wspólnych tematów [ nagle] i jej rosnące czyste intencje. Wciąż jestem w szoku:) Myślałam ze jak stanie sie cud uzdrowienia to stracimy ze sobą kontakt:) A tu niespodzianka!:))