Autor Wątek: Może na traumy jakaś joga?  (Przeczytany 7180 razy)

jarojarku

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-27, 16:21:19 »
dlaczego warto żyć w tu i teraz?
zauważcie że te wszystkie metody regresywne polegają na cofaniu się pamięcią a i tak sprzątasz to co pojawia się w tu i teraz, obserwujesz to co jest i to obserwacja tego co się pojawia sprawia że przeszłość się rozpuszcza, tak samo jest jak wywala tylko obserwacja tego momentu pozwala się uwolnić, dlatego warto zakorzenić się w tu i teraz bo to jedyny czas jaki istnieje i to w nim wszystko się pojawia... więcej w książce: "potęga teraźniejszości" którą wam polecam

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-26, 20:45:42 »
Przekonanie, że *trzeba* żyć w tu i teraz , może być szkodliwe, może zrodzić właśnie przymus rozwoju, który rozwojem się nie kończy, nawet jeśli stosuje się obsesyjnie różne techniki.

tzn.? w jaki sposób?

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-24, 18:30:43 »
Osoby z lekkimi sprawami do przepracowania lub nieświadome tego co mają do przepracowania, mogą mówić o tym, żeby żyć szczęśliwie i podjąć po prostu taką decyzję, tylko niestety nie zawsze dobrze to się kończy. Dobrze jeśli nie wzmocnieniem wzorców i jakimiś problemami natury psychicznej np. depresją, czy dysocjacją. Dobrze jeśli się kończy tylko przekonaniem, że trzeba żyć w tu i teraz, a wszystko inne zamieść pod dywan i śmieci nie ma.

To było napisane w kontekście jogi / medytacji, więc nie chodzi tu o jakieś nerwicowe / obsesyjne wmawianie sobie , które "może się skończyć wzmocnieniem wzorców, depresją lub dysocjacją", takiej praktyki nikt polecał :)
Przekonanie, że *trzeba* żyć w tu i teraz , może być szkodliwe, może zrodzić właśnie przymus rozwoju, który rozwojem się nie kończy, nawet jeśli stosuje się obsesyjnie różne techniki.

Możesz już teraz żyć szczęśliwie POMIMO swoich "obciążeń".

 Może jak zapomnisz o traumach i obciążeniach to nagle joga i medytacja staną się dla ciebie?
« Ostatnia zmiana: 2016-07-24, 18:35:20 wysłana przez maryna »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-18, 00:22:21 »
ontoja
Cytuj
Myślę ,że guru jest potrzebny do momentu pełnego otwarcia na intuicje
to do czego i w jakim czasie jest potrzebny guru zależy od osobistych uwarunkowań, karmy i skłonności (więc i ścieżki jaką się obiera), z tego ostatniego to fajnie mówił o tym Osho odróżniając w największym uproszczeniu ścieżki oddania na których całkowicie zdajesz się na Guru od początku do końca, od ścieżek w których sprowadzasz Guru do roli instruktora który przekazuje ci techniki i nauki a resztę robisz sam, ale tych ścieżek i odmian relacji z guru jest całe multum, często wiąże się to z tym,  że  Guru interweniuje  w kluczowych momentach na które nie mamy wpływu  i np. tak jak było w przypadku Swamiego Ramy pozwalało mu to przeżyć mimo (z punktu widzenia astrologów) niezmiennej karmy śmierci (taka wielka rzadkość), uzyskać pewne moce i zdolności przydatne do utworzenia i rozwoju misji duchowej, czy trwale osiągnąć wyższe i najwyższe poziomy świadomości, wszystko  dzięki takim  interwencjom i wpływom  oraz wieloletniemu bezpośredniemu prowadzeniu przez jego Guru, ale taka wieloletnia zażyłość i zaufanie będąc niewątpliwie bardzo inspirującymi, to znowu wielka rzadkość pośród rzadkich sytuacji  i raczej  skutek wielkich zasług z przeszłości, jego guru wybrał mu nawet osobiście rodziców : )

a zwykle  fajnie jest jeżeli nasza karma pozwala nam spotkać kogoś takiego choćby na chwilę i to w takim odpowiednim momencie, gdy w tym danym nam przedziale czasowym jesteśmy w stanie go rozpoznać i  skorzystać z tej okazji w jakimś tam stopniu, co często zmienia wszystko, choćby manifestowało się dopiero po wielu latach od spotkania, w kluczowych momentach życia   : ) 

jarojarku

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-17, 23:44:53 »
 Tak palnąłem z tym guru joginem mi chodzi właśnie o odpowiedniego nauczyciela

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-17, 22:46:36 »
ontoja
Joga z guru nie zawsze jest guru-jogą :)
A to, o czym piszesz, to właśnie jest czysta joga, kiedy Mistrz puszcza ucznia wolno, kiedy ten jest gotowy pójść samodzielnie. W guru jodze guru ucznia nie puszcza, a uczeń nie puszcza Mistrza. Poza tym, w guru jodze jest obecna ciągła manipulacja między 3 okiem guru, a 3 okiem ucznia.

Laka
TO się nazywa "kij współczucia" i nie zawsze się nim uderza lekko.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-07-17, 22:36:52 »
Rozmawiałam ostatnio z osobą która praktykowała buddyzm, zen czy coś w tym stylu, nie znam się zbytnio na tych szkołach, podziałach.. I mowila, że w tym, że mistrz podchodzi do ucznia i uderza go kijem chodzi o to, że podczas siedzenia przez długi czas w medytacji w pozycji lotosu, bardzo spinać zaczynają się mięśnie karku, barki. I dlatego mistrz podchodzi z takim sprężynującym kijem do osoby z tyłu i lekko uderza w takie miejsce by mięśnie się rozluźniły. I to nic nie boli, a przynosi faktyczną ulgę.
Jednak jak ktoś nie wie, to może się zdziwić. Ona myslała, ze to jakaś kara, że coś źle robi itp, pytała się buddystów, a oni się śmiali i jej wytłumaczyli że o to chodzi.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-17, 20:46:56 »
ontoja

Dziękuję za wpisy, mądrze prawisz!
Trochę mnie olśniło bo chyba rzeczywiście uczeń nie jest gotowy.
Przyjdzie czas to się znajdzie Guru Jogin który pokaże co i jak!

Dziękuje.Chyba mądrze ,no ja w każdym razie tak to widzę ;)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-17, 20:46:18 »
ontoja
Guru może być wspaniałym pomocnikiem i przewodnikiem, ale w guru jodze zastępuje on Boga, z zasady, z definicji.
Zastępuje też intuicję (wewnętrzną boskość).

Leszek
No ja rozumiem.To właśnie Ci fałszywi guru w mojej ocenie.Jednak przyjęło się, mam wrażenie ,że joga w której jest guru to guru-joga .
Samo to określenie może mylić właściwie .
Niczego też takiego( o czym piszesz) nie widziałem gdy czytałem autobiografie tych joginów jednak i jeden i drugi podkreślali ,że nie jest możliwy rozwój jogina bez mistrza.
Myślę ,że guru jest potrzebny do momentu pełnego otwarcia na intuicje .No i guru tych joginów nie trzymali ich jako podległych sobie przez całe życie tylko w ,którymś momencie i to w zasadzie relatywnie szybko ich uczniowie sami stawali się mistrzami i guru już dla swoich uczniów.

jarojarku

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-17, 15:43:16 »
ontoja

Dziękuję za wpisy, mądrze prawisz!
Trochę mnie olśniło bo chyba rzeczywiście uczeń nie jest gotowy.
Przyjdzie czas to się znajdzie Guru Jogin który pokaże co i jak!

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-17, 15:35:20 »
ontoja
Guru może być wspaniałym pomocnikiem i przewodnikiem, ale w guru jodze zastępuje on Boga, z zasady, z definicji.
Zastępuje też intuicję (wewnętrzną boskość).

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-17, 00:24:59 »
o sorki dni mi się pokiełbasiły (często tak mam w przypadku świąt i często je przegapiam albo wyprzedzam, nawet gdy czytam o tym , dostaję info , patrzę na kalendarz wiele razy, wyczekuję tego etc.  haha):

Guru Purnima w tym roku jest we wtorek 19 lipca ,
...cóż za wspaniała wiadomość dla mnie! dobrze że się tutaj o tym dowiedziałem haha, bo zbiega się to idealnie z moimi praktykami : )
 
a to jeszcze Osho w takim razie:
“Guru is like full moon and disciple is like ashadh (the month of clouds and rains). The moon of Sharad Purnima is beautiful because it is in the empty sky. There is no disciple then, the guru is alone. If the same beauty happens in ashadh, then it is something, where the guru is surrounded by clouds like disciples. The disciples have come with their darkness of many lives. They are like dark clouds, they are the weather of ashadh. If the guru can shine like the full moon in that atmosphere of darkness, if he can produce light in that atmosphere of darkness, only then he is the guru. That’s why Ashadh Purnima is Guru Purnima. It has an indication towards the guru and an indication towards the disciple. And naturally, where these two meet, there is meaningfulness.”

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-17, 00:02:01 »
o jaki fajny tekst tuż przed świętem doceniającym i dziękczynnym wobec Guru , czyli przed poniedziałkową Guru Purnimą, niezależnie od tego jak pojmujemy Guru i jego rolę,  to warto Go w ten dzień uhonorować : )

Want to know the greatest time in 2016 for your fortune? The Full Moon of the Guru. 
It can give you miraculous transformation of your intuition and intellect.
http://www.pillaicenter.com/full-moon-of-the-guru-2016.aspx

http://www.drikpanchang.com/festivals/guru-purnima/guru-purnima-date-time.html?year=2016
« Ostatnia zmiana: 2016-07-17, 00:04:23 wysłana przez Frisky »

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-16, 22:38:18 »
Świadectwa dane w swoich biografiach przez takich joginów jak Yogananda czy swami Rama mówią ,że właściwie nie dożyli by nawet do etapu zaawansowanego praktyka gdyby nie pomoc ich mistrza.Po latach dochodzę do wniosku ,że źle rozumiałem pojęcie guru jogi jako czegoś negatywnego .Nie ma jogi bez guru .Wszystkie negatywne koniugacje związane z tym tematem jakie sobie wielu przypomniało wiążą się z tym ,że trafili na fałszywych guru ,gdzieś ,kiedyś .
 To taka dygresja ,może za daleko od tematu wątku odbiegłem.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-16, 22:06:18 »
Tak sobie myślę że jest tyle jogicznych ścieżek które są udoskonalane na przykład przez tysiące lat i może na uwolnienie się od przeszłości już coś jest? Fajnie by było znaleźć jakiś zestaw ćwiczeń który pomógł by wzorce sobie uświadamiać, uwalniać i przy tym nie zwariować. hehe pomarzyć ludzka rzecz!
 
Na razie znalazłem taką stronkę:

http://strefarozwoju.pl/blogi/wpis/rusz-powiezia

JOGA YIN wygląda obiecująco... a może coś z innej beczki?
Zapraszam do dyskusji, może już ktoś coś sensownego ćwiczył i podzieli się doświadczeniami.

Pozdrawiam:)

Na pewno tak , tylko trudno w Polsce o nauczyciela(jogina) z prawdziwego zdarzenia ,który by prowadził w tym procesie .
Ja jakoś ich nie widzę, 90 % to właściwie sekcje gimnastyki .Długo szukałem kompetentnego nauczyciela pranayamy ale też nie bardzo.Raczej jakiś mix z różnych tradycji ,jakieś podstawy i to nie wiadomo czy poprawnie.Niby jest organizacja krija jogi ale z tego co mi opowiadano to tylko inicjują i zostawiają człowieka z tym samego .Czego można nauczyć przez dwa dni .Kupa jakiś weekendowych kursów albo niby instruktorskich za kilka tysięcy za  to .Tylko trzepanie szmalu byle łatwo ,szybko i wydajnie.Takie mam odczucia .Joga przyszła na Zachód ale gdzieś się rozpłynęła w ruchu new age.
Choć mówi się ,że jak uczeń gotowy to mistrz się znajduje .
Może joga też  nie jest dla ludzi mocno poobciążanych .
Ja widzę co ze mną robi rok regularnego ćwiczenia pranayamy i to tylko kilku ćwiczeń rano .Myślę ,że wyciągnie z podświadomości coś czego nie podejrzewaliśmy ,że tam może być i możemy tego nie udźwignąć bez pomocy czy prowadzenia.
« Ostatnia zmiana: 2016-07-16, 22:12:35 wysłana przez ontoja »