Witam serdecznie
szukam porady dla siebie , moze ktoś tu z Państwa ma wiedzę jak to wyleczyć.
Zaczęło się od niedokładnego przycięcia paznokcia w dużym palcu u nogi. Wiele razy juz tak miałem ale po skorygowaniu wszystko wracalo do normy.
A tym razem ten paznokieć tak ranił okolice paznokcia że wyrosła taka narośl , jak kurzajka , boląca okrutnie. Różne specyfiki stosowałem - woda utleniona , nadmanganian potasu, maście - alantan i ichtiolowa aż przeczytałem o działaniu bakłażana.
Otrzymuję taki newsletter "Poczta zdrowia" i tam wspomiane bylo o dobrym działaniu bakłazana na kurzajki. Uznałem że na tą narośl też pomoże. I pomogło tylko chyba zrobiłem błąd. Autor mówił o przyklejeniu kostki bakłazana w konkretne miejsce a ja przyklejałem cały plasterek.
To działa , wygoiło się ale za jakiś czas znów chyba ten paznokieć wrastał i znów się odrodziło. A od paru dni skóra na całym palcu od góry się zaczerwieniła i już nie do smiechu. Być moze jest to jakieś oparzenie po działaniu bakłazana a moze cos innego.
Pamiętam że swędziało tuż przy paznokciu i piętą drugiej nogi tam podrapałem sobie.
W kazdym razie to zaczerwienienie podeszło aż po nasadę palucha i jakby się dalej posuwało. Jest jednakowe na całej powierzchni , nie boli , troszkę swędzi.
Proszę o poradę , może ktoś takie coś już wyleczył i ma dobry sposób.