Ja w sumie ćwiczę i biegam wyłącznie ze względu na samopoczucie, odciążenie głowy, dotlenienie, rozluźnienie itp a nie ze względu na wygląd, bo ,
po 1: nie chciałoby mi się tak wysilać dla przyslowiowego kaloryfera na brzuchu i byloby (jak dla mnie) nie warte poświęconego czasu. Nie lubię nastawienia na efekty, robię by czuc sie dobrze TERAZ (pod wplywem treningu)
po 2: sylwetka to 80% kwestia diety, a 20% treningu czyli samą dietą (czyli nieprzejadanie sie i nie jedzenie byle czego) powinno osiagnac sie zadowalajace efekty
Po 3. atletyczna sylwetke mam jako skutek uboczny, bez przywiązywania do niej wagi , czy budowania samooceny (hmm no ok, dobra, czuje sie bardziej atrakcyjny;) ale nie chcialoby mi sie poświęcac tyle czasu (pare h w tyg) tylko z tego powodu - no chyba że bym nie mial zadnego pomyslu jak go wykorzystac.