Autor Wątek: Kapitalizm, socjalizm czy jeszcze coś innego  (Przeczytany 41390 razy)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-07-29, 17:49:00 »
Cytuj
oczywiście takie ostentacyjne bogactwo jak kupowanie prywatnych odrzutowców, czy jachtów za miliardy $ to przegięcie}

Przecież to jest dawanie innym tworzyć, zarabiać ciężkie pieniądze, ktore potem oni mogą puszczac dalej i dawać zarabiać innym, to całe gałęzie przemysłu zatrudniające dziesiątki tysięcy ludzi. Nie wiem jaki widzisz w tym problem i czemu chcesz te gałęzkie obcinać? Wydaje ci się, że ci wszyscy ludzie pojdą na garnuszek do socjalistow, ktorzy mają nieograniczone zasoby? Takie postrzeganie w prostej linii z fałszywych (irracjonalnych, emocjonalnych) przekonań.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-07-29, 17:29:51 »
Dzięki temu, że azjaci robili dla zachodu teraz nas doganiają (patrz chiny, ale też Japonia), a nie wymierają z głodu czy z powodu jakiś epidemii. Gdyby w Bangladeszu nie było korpo robili by za darmo dla kasty bogaczy za miche ryzu , spali w szalasie i nie mieliby na buty, pomijając ilu by przeżyło. Oczywiscie maja kłopot, no ale czy temu ich zagęszczeniu winny jest kapitalizm? Dopiero on ich moze z tego wyprowadzić.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-29, 15:36:23 »
kopergamin

Cytuj
chciwość jest dobra, bo jeśli mam wybór: kupić jakiś tam powiedzmy ciuszek za 300, uszyty przez małe azjatyckie rączki, czy zapłacić 600 za dokładnie to samo, tyle że uszyte przez ludzi godnie opłacanych, to wybieram oczywiście opcję pierwszą -- bo w ten sposób stać mnie na dwa razy więcej, czyli jestem dwukrotnie bogatszy


Zaciekawiłeś  mnie  tą  koncepcją .

Ponieważ  jest  to  dla  mnie  nowe , więc  proszę  Ciebie  jako

eksperta  od  bogacenia  się , powiedz  mi  o  ile  razy  będziesz 

 bogatszy  jeżeli  nie  kupisz tych  dwóch  ciuszków ?


Pozdrawiam

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-29, 13:41:58 »
Mariusz,
Ja nie, więc zarchiwizowałem
https://archive.is/Hiz9F

W wielu przypadkach nie zgadzam się z Pikettym ale byłoby dużo pisania i chyba mi sie nie kce.  Jakby tak spojrzeć to większość tych miliardów to w praktyce własność środków produkcji, których oni przeciez nie konsumują. Dużo leży jako oszczędności w bankach, czyli jest pożycznone biedakom na kredyty hipoteczne po to, żeby mogli miec domy. Nawet tą rzeczywista konsumpcję jak sweterki za 5000, czy drogie perfumy obciążają ogromne marże - czesto do ich wyprodukowania nie jest potrzebne o wiele więcej energii i materiałów, a kosztuja wielokrotnie więcej.

Uważam, że źródła inercji w gospodarce są trochę gdzie indziej.  {chociaz oczywiście takie ostentacyjne bogactwo jak kupowanie prywatnych odrzutowców, czy jachtów za miliardy $ to przegięcie}
Jedno z największych znajduje sie w sceptycyzmie naukowców. Taka pani minister od nauki na informację, że prof Rossi stworzył reaktor bazujący na niskoenergetycznych reakcjach atomowych wydyma z uśmiechem usteczka i mówi "Co za bzdury. każdy student fizyki wie, że takich rzeczy NIE MA" I w tej krótkiej chwili Polska nagle przegrała szansę na korzystanie ze źródła nieograniczonych ilości energii. A to by mogła być podstawa do tworzenia nieograniczonej ilości produktów

Ostatecznie na najbardziej dogłębnym poziomie źródłem inercji jest system przekonań w naszych umysłach i tu trzeba robic reformy

[MOD: cd dyskusji stąd]
« Ostatnia zmiana: 2015-07-29, 20:53:02 wysłana przez Lynd Seagull »