1. Zbadać własną definicję autorytetu!
tak się chwilę nad tym zastanowiłem i wychodzi mi że jest to połączenie kompetencji i uznania, stąd obecność tych dwóch elementów razem sprawia że ktoś wg mnie jest autorytetem, (albo sam jestem dla siebie autorytetem)
w przypadku autorytetu wobec innych jest jeszcze wywierany wpływ, czyli:
kompetencje+ wpływ+ uznanie = autorytet
2. Na czym ona się opiera?
- kompetencje opierają się na cechach/umiejętnościach i ich mistrzowskim (albo na wysokim poziomie) przejawianiu/wdrażaniu/stosowaniu/przekazywaniu (w przypadku nauczycieli)
- uznanie opiera się na szacunku i docenieniu-dostrzeganiu zarazem obecności jak i wartości tego co jest rozpoznane,przejawiane, urzeczywistnione, może być w tym również wdzięczność (zwłaszcza gdy uznanie związane jest z dobrem jakiego doświadczyliśmy)
- wpływ związany jest z ekspansją, siłą oddziaływania na innych, czyli również władzą,
(można też rozszerzyć to na praktyczne przełożenie kompetencji np. na swoje życie i po tym rozpoznawać obecność podstawy dla uznania się za autorytet)
oczywiście każdy z tych elementów osobno albo w różnych układach może przyczynić się do błędów: w ocenie cudzej/ własnej kompetencji, ulegania złudzeniu które owocuje źle ulokowanym uznaniem, czy poddawania się negatywnym wpływom/popadania w uzależnienie
3. Skąd się bierze WŁASNY autorytet dla siebie?
właśnie z tego co napisałem powyżej z uznania które ma realne podstawy (różnie traktowane w sensie doczesnym jako posiadaną wiedzę/ umiejętności albo duchowym w sensie rozpoznania i przejawiania cech itp.)
każdy potencjalnie i praktycznie jest autorytetem dla siebie i innych, w różnych dziedzinach , posiada pewne kompetencje i uznaje ich wartość/inni uznają ich wartość , przez co wpływa na siebie, innych, życie itp. ale samo uznanie siebie za autorytet na zasadzie tylko negacji zewnętrznych autorytetów itp. to zaczynanie od końca, które zresztą w takim ujęciu może okazać się zupełnie zbędne, w dodatku może okazać się bezpodstawne i wieść na manowce
może
warto zacząć od rozpoznania, docenienia i uznania własnej wartości (co usunie jedną z głównych przyczyn walki z autorytetami, włącznie z podtrzymywaniem uzależnień na tym opartych), przejść w trakcie do rozpoznawania obecności tego samego potencjału co w innych czyli również we wszystkich zewnętrznych autorytetach, co jednak jeszcze nie czyni z nas nagle autorytetu, nawet dla siebie i to w dodatku w każdej dziedzinie : )) gdyż zgodnie z ta definicją zdrową podstawą są kompetencje czyli stopień urzeczywistnienia cech/rozwinięcia umiejętności, a te bywają u różnych ludzi różnie rozwinięte i właśnie to rozpoznanie stopnia własnych kompetencji , jest kluczowe i w sumie naturalne w procesie budowania zdrowego stosunku do siebie - rozpoznanie silnych i słabych własnych stron, to taka szczerość i uczciwość wobec siebie i innych , a też są to cechy leżące u podstawy każdego prawdziwego i pozytywnego autorytetu
im bardziej podejście do autorytetów ma praktyczne, osadzone w szeroko pojętych kompetencjach oblicze i jest na tym oparte, a mniej ambicjonalne czy oparte na buncie/leczeniu niskiego poczucia wartości własnej itp., tym bardziej paradoksalnie jest to postawa otwierająca na inne autorytety i ich wpływy: umożliwia rozpoznanie że ktoś jest bardziej kompetentny w danej dziedzinie i wraz z uznaniem tego może przynieść pozytywne efekty w korzystaniu z kompetencji tych autorytetów czy rozwijania własnych pod ich okiem, czyli wpływem : kompetencje+ wpływ+ uznanie= autorytet : )
gdy ktoś jest autorytetem to zwykle jest nim w jakiejś dziedzinie, więc jeżeli ktoś chce być autorytetem dla siebie w dziedzinie duchowego rozwoju to samo odcięcie się od innych autorytetów w tej dziedzinie i uznanie siebie za takiego jest zupełnie niewystarczające, bo uznanie (zgodnie z równaniem) przychodzi na końcu , taki delikwent musi mieć
a) realny kontakt z intuicją (bożym prowadzeniem) i
b) musi przejawiać się to w praktyce, czyli obserwacja realnego wpływu na życie czy tylko pewne jego dziedziny, czyli na ile /w ilu % moje wglądy/przeczucia się sprawdzają, w jakich dziedzinach życia itp. wtedy
c) uznanie się za autorytet albo i nie : ) jest naturalną tego konsekwencją,
- jak wszystko co zawiera dużą dozę subiektywnych ocen i jest uznaniowe działa to dobrze pod warunkiem, że jesteśmy szczerzy i uczciwi wobec siebie
: )