No i tu mnie ciekawi, jak skupiac sie na tych emocjach majac w zanadrzu perspektywe braku wiekszego zarobku z tego, co sie robi i z czego sie zyje. Bo to powoduje napiecie i podswiadome myslenie, a jak na zlosc afirmuje wlasnie ze doskonale zarabiam na tym, co mi daje osobiste spelnienie i na warunkach, jakie mi odpowiadaja.
Jeżeli to powoduje duże napięcia to raczej nie ma sensu. Lepiej w takiej sytuacji skupić się na oczyszczaniu.
Ja Ci napiszę co ja bym zrobiła. może akurat cos ci z tego podpasuje.
Zaczynam od afirmacji , która ma być celem. Np tak jak Twoja "Zarabiam na tym co mi daje osobiste spełnienie i na warunkach jakie mi odpowiadają" i powoli buduje na tym dekret. Całą prace traktuję jak rozmowę z podświadomością.
Piszę np:
"Uświadamiam sobie wszelkie przyczyny, które uniemożliwiały mi zarabianie na tym co mi daje osobiste spełnienie i na warunkach jakie mi odpowiadają i uwalniam się od nich. Przebaczam wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że nie zarabiałem na tym co mi daje osobiste spełnienie i na warunkach jakie mi odpowiadają. Otwieram sie na to by zarabiać na tym co mi daje osobiste spełnienie i na warunkach jakie mi odpowiadają."
I cos takiego możesz sobie czytać 1-2 razy dziennie. Ja nagrywam takie afirmacje na mp3 i odsłuchuję.
No i teraz jest ruch podświadomości. Wypowie się co o tym myśli

Więc obserwuj to co czujesz i co się dzieje w otoczeniu.
Ty juz afirmowałeś więc podświadomość już się wypowiedziała. Ta apatia, pustka, brak sił, niewiara to jest jej odpowiedź.
Poniżej tez masz jej odpowiedź.
Caly sek w tym, ze od tego ciaglego probowania przebicia sie oprocz zniechecenia i niemocy odczuwam coraz silniej, ze to nie to, co bym chcial. I troche sie pogubilem juz w tym.
Teraz można się do tego ustosunkować np:
"Uswiadamiam sobie wszelkie przyczyny dla których odczuwałem pustkę, niemoc, apatię i brak sił. Uświadamiam sobie wszystko co się kryje za tymi emocjami. Rezygnuję z odczuwania pustki, apatii i niemocy na rzecz poczucia swojej własnej mocy wewnętrznej i radości działania.
Uwalniam się od wszelkich przyczyn dla których nie wiedziałem czego chcę i o co mi chodzi. Przebaczam wszystkim, którzy mi wmawiali, że nie wiem czego chcę i o co mi chodzi. Przebaczam sobie, że im w to uwierzyłem. Otwieram sie na to bym sam wiedział czego chce i o co mi chodzi w życiu."
Teraz podświadomość wie, że ją usłyszałeś i dalej będzie Ci podawać przyczyny dla których nie zgadza się na to byś miał zrealizowany swój cel. Jak podświadomość znowu jakoś zareaguje - możesz dopisać kolejną część.
W takiej pracy nie napierasz mocno na podświadomość, żeby ci dała już teraz , natychmiast to czego chcesz, tylko łagodnie namawiasz ją do współpracy. Oczywiście wywałki nadal są. Ale po kilku, czy kilkunastu - zobaczysz, ze one mijają i nie będziesz sie tak mocno stresował.
Minusem jest to , że z dekretem pracuje się minimum 3 miesiące. Ale za to można ując problem bardziej całościowo.