Pogodzenie ze starością to nie to samo co pogodzenie ze zniedołężnieniem .Niektórzy się śmieją z takiego trybu życia .Po co on ćwiczy i tak umrze ale to nie o to chodzi .Ważne żeby do późnej starości a właściwie do śmierci być sprawnym, zdrowym ,radosnym i aktywnym zarówno fizycznie jak i umysłowo a nie tylko czuć się coraz gorzej i wegetować trzymając sie życia aż do śmierci i ze strachu przed śmiercią.Pogodzić się można z czymś co jest niefajne a czego nie można zmienić a to co można zmienić to z tym się godzić nie trzeba .
Tacy ludzie jak Ci z linków udowadniają ,że zniedołężnienie starcze ,które w naszym społeczeństwie jest tak oczywiste jak to ,że po nocy przychodzi dzień wcale nie musi nastąpić ,że t nie jest pewnik a zależy tylko od nas .Łamią stereotypy i głęboko ugruntowane społeczne wierzenia .