Jasne, tez mi przyszlo to do glowy

. Ale nie uwazasz, ze np. zabiegi odmladniajace typu wstrzykiwanie sobie botoksu, silikonu czy operacje plastyczne to jednak troche jakby brak szacunku dla swojego ciala i starosci? Bo co innego zyc zdrowo i zachowywac wigor a co innego probowac byc jak 20-latek w wieku lat 70ciu na przyklad (chodzi tez o psychiczna mentalnosc, zachowanie). Bo w moim odczuciu wspoleczesna kultura dosc znacznie zanegowala istnienie starosci i smierci i nie umie sie z tym pogodzic - z jednej strony jest wyszydzanie i smianie sie ze starosci i smierci, z drugiej ogromna ilosc wzorcow autodestrukcyjnych, nihilistycznych typu narkotyki, zatracanie sie w nieprzytomnosci, a co gorsza wiele z tych zachowan weszlo do tzw. kanonu zachowan. Np. w branzy kulturalnej/medialnej spozywanie alkoholu czy narkotykow uchodzi za wartosc sama w sobie, ze jest sie wtedy kims i ze w ten sposob kwestionuje sie ,,stary porzadek" czyli wewnetrzne przyzwolenie na rozne etapy zycia, te zwiazane ze stabilizacja czy przekwitaniem rowniez.