Oglądałam dzisiaj "Hobbita", zawiodłam się trochę
Uwielbiam "Władcę pierścieni", sposób w jaki została nakręcona cała trylogia mimo, iż było to 10 lat temu i spodziewałam się po tych 10 latach czegoś spektakularnego. Hobbit do połowy film powiewał nudą, za dużo efektów specjalnych, przekolorowane sceny i te kwiatki w scenerii, które tak raziły swoim sztucznym osadzeniem ich tam, uczyniło to z filmu bardziej bajkę (aż miałam ochotę wyjść z kina), dopiero od 2 połowy film się rozkręcił i tam już były i piękne widoki i nie waliło tak po oczach sztucznością. Rozumiem, że film został stworzony głównie na potrzeby 3d, ale zastępowanie naturalnych, prawdziwych scen technikami komputerowymi powoduje, że akurat taki film traci na wartości... a szkoda, bo gościu porządną robotę wcześniej zrobił.
Na 10 punktów dałabym mu tak z 6,5