Autor Wątek: Pochwała i rozwijanie przenikliwości  (Przeczytany 6975 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-15, 09:14:28 »
jeszcze takie chwytliwe równanie, co prawda żywcem zaczerpnięte stąd... :
"Mądrość – właściwe poglądy i zamierzenia
Moralność – Właściwa mowa, działanie i sposób utrzymania
Medytacja – Właściwy wysiłek, uważność i koncentracja.
W sumie osiem składowych elementów zwanych Szlachetną Ośmioraką Ścieżką."
http://www.amitaba.republika.pl/budd_droga1.html
co sprowadza się do tego:
„Unikaj zła.Czyń dobro.Zachowaj czysty umysł”

.... ale głębia i prostota jego troistości, w dodatku w takim układzie przypominającym moje składanki,  zwyczajnie wprawiła mnie w zachwyt : ) czyli:
mądrość+ moralność+ medytacja= Budda/nirwana etc.
 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-13, 16:16:29 »
przyglądając się temu pod kątem zasługi:

ponieważ szanuję siebie i innych, czyli jestem życzliwy oraz wyrozumiały, więc zasługuję na przebaczenie i wsparcie ze strony innych oraz Boga

można by więc zmodyfikować równanie podciągając wszystko to co występuje w tej afirmacji po szacunku pod hasło "zasługiwanie":
szacunek+ zasługiwanie+ godność= pomyślność

inaczej mówiąc wybierając szacunek i jego przejawy w naturalny sposób zasługujemy czyli zostajemy podniesieni do  stanu godności, jaki ma dla nas i jakim widzi nas Bóg ( który jak zawsze akceptuje nas, obdarza pomyślnością co związane jest ze wsparciem i przebaczeniem), ale oddziela nas od tego nasze poczucie niezasługiwania...które wynika z naszego braku szacunku i związanych z tym przejawów)

taki tekst, trochę inaczej przedstawione, ale chodzi o to samo, czyli o nawiązanie kontaktu z godnością poprzez poczucie i przejawy szacunku - to nazywam zasługiwaniem, ładnie też (wytłuszczone w tekście) o tym czym jest pomyślność z tym związana:
"Człowiek, każdy, ma prawo do godnego życia i godnego traktowania. 

Nawet ci ludzie, którzy sami tej godności nie czują. Ten, kto ją czuje, o tym pamięta i nie pozwala sobie w stosunku do innych na odruchy świadczące o braku poszanowania jego prawa do godności.
Godność to inaczej szacunek dla człowieczeństwa, szacunek nie wymagający żadnych zasług. Godność to jednak także to prawo do wszelkiego dobra. To z godności wynika w dużym stopniu czasownik zasługuję ujęty w naszym wierszyku, a co lakonicznie ujmuje Arystoteles w dzisiejszym cytacie na dobry początek.
Tak właśnie trzeba traktować siebie i innych, jeśli chcemy budować poczucie własnej wartości."
http://www.majewska-opielka.pl/szanuje-siebie/
« Ostatnia zmiana: 2015-04-13, 16:19:15 wysłana przez Frisky »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-13, 15:29:29 »
ok no temat który wypłynął czyli szacunek, oraz jego przejawy ciekawy tekst:
http://www.kulturaswiecka.pl/node/570
"Tolerancja oznacza cierpliwość i wyrozumiałość dla odmienności. Jest poszanowaniem cudzych uczuć, poglądów, upodobań, wierzeń, obyczajów i postępowania choćby były całkowicie odmienne od własnych, albo zupełnie z nimi sprzeczne. Współcześnie rozumiana tolerancja to szacunek dla wolności innych ludzi, ich myśli i opinii oraz sposobu życia. Szacunek ten przybiera formy wyrozumiałości i życzliwości dla tego, co nie musi być naszym udziałem, ale co cieszy się naszą akceptacją.(...)
Tolerancja jest podstawą spokojnego życia."

szacunek+ tolerancja+  akceptacja= spokój

przy czym to równanie można rozbić na dwa jako że szacunek "przybiera formy wyrozumiałości i życzliwości"
szacunek+ wyrozumiałość+ przebaczenie= spokój
szacunek+ życzliwość+ wsparcie= spokój


związek trzecich elementów w tych podrównaniach czyli wsparcia i przebaczenia, na czym polega akceptacja płynąca z nieba :
"Bóg wspiera każdego, kto próbuje i chce przebaczyć,"
http://www.radiopielgrzym.pl/przebaczyc-czy-nie-przebaczyc.html

akceptacja jest tu więc darem z nieba obdarzającym spokojem, akceptacja przejawia się w postaci darów/zdolności przebaczenia i/lub  wsparcia, trudno akceptować coś lub kogoś, trudno przebaczać komuś gdy nie mamy szacunku do tego kogoś, nie ma w nas przestrzeni dla przebaczenia w postaci wyrozumiałości  czyli nadal nie tolerujemy a zamiast tego dyskryminujemy
szacunek i wyrozumiałość sprawia że dokonuje się przebaczenie, szacunek i życzliwość przywołuje wsparcie, samo przebaczenie tez jest formą wsparcia, a to wszystko sprawia że spokój staje się niezmącony

oba te podrównania są w sumie jednym, wyrozumiałość jest formą życzliwości, ale dzięki temu rozbiciu łatwiej pokazują  różnice w wyrażaniu szacunku, choć często występują jednocześnie w pewnych bardziej złożonych sytuacjach:
"W stosunku do człowieka zawsze obowiązuje tolerancja pozytywna, natomiast w stosunku do zachowań i poglądów może obowiązywać ograniczona tolerancja negatywna."
http://www.kulturaswiecka.pl/node/570

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-12, 00:31:04 »
w związku z nadawaniem znaczenia i wątkiem temu tematowi poświęconym takie kolejne superrównanie mi się ujawniło,
nadawanie znaczenia wiąże się z docenianiem, czyli koncentracją, nawet w tym wątku dla kilku osób koncentracja na cechach pozytywnych czy boskich była i jest popierdółką, być może wolą koncentracje na pragnieniach i związanych z nimi celach często czysto doczesnymi 'realnymi sprawami" . (to takie fajne odróżnienie rozwoju duchowego związanego z rozwijaniem stanów bezwarunkowych, a rozwojem osobistym ściśle związanym i uwarunkowanym przez spełnienie /niespełnienie pragnień) ale do rzeczy:
prawda+ koncentracja+ transformacja= oświecenie

koncentracja jako przejawiana w świecie cecha zagłębiania się w źródło  życia jaką jest prawda i nadania jej prawdziwego : )  i wręcz jedynego znaczenia  - wiadomo im więcej rozproszeń tym mniej w tym miejsca na dostrzeganie i doświadczanie prawdy, ci którzy w pełni doświadczają prawdy zwykle dziwnie nieruchomieją w tym świecie i obojętnieją na to co dla innych jest realne , czyli to co jest nocą dla świata jest dniem dla mędrca i na odwrót, czy jakoś tak to szło w ten deseń haha

czyli w efekcie im większa koncentracja na prawdzie, tym głębsza transformacja która jako ten trzeci element jest niejako "dana" albo "osiągana" w zależności od podejścia, a zwyczajnie się pojawia i jej skutkiem jest oświecenie : )

inspiracje do równania stąd:
http://www.kurscudow.org/materialy/artykuly-o-kursie/695.html

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-08, 13:44:09 »
czyli można by podejść do zadowolenia jako cechy źródłowej  i włączając w to motyw przejawianej dzięki temu cechy wykraczania  poza różne nabyte, wewnętrzne (w tym biologiczne) , jak i doświadczane z zewnątrz naturalne/cykliczne wpływy.... a przez to otwierające na to co ponadczasowe i wieczne, przedstawić taką  prostą formułę:
zadowolenie+ niezależność+ otwartość= prostota

w sumie jak komuś starczy czasu to może uczynić z tego ciąg dalszy poprzedniego równania, tak czy siak kiedyś warto się wznieść ponad różne uwarunkowania i (przymusy ich) zaspokajania 

w sumie gdyby tak udało się połączyć prostotę z witalnością,   to z tych dwóch równań może wyszłaby formuła nieśmiertelności? albo przynajmniej długowieczności ? : )

pochwała prostoty:
http://kameralna.com.pl/prostota-daje-szczescie/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-08, 12:56:11 »
zacząłem się zastanawiać nad źródłem bogactwa i jak to przedstawić w prostej formule matematycznej ; ) i póki co wpadło mi coś do głowy związane z obfitością,  zaguglowałem w tym stanie umysłu i oto jakby mi ktoś to z ust wyjął, może dlatego że to kiedyś czytałem i mi się zakodowało? możliwe:
http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=1418

tak bym to w skrócie ujął: witalność+ obfitość+ zaspokojenie= zadowolenie
takie to jest ściśle związane jest z naturą i manifestująca się w niej siłą życiową, rozmnażaniem, pomnażaniem, wzrostem i różnorodnością, wspaniałe procesy : )
zwykle przedstawia się zadowolenie osiągane tą drogą jako tymczasowy, przemijający stan, zgodnie z  obserwacjami cyklów wzrostu i zanikania/obumierania, oraz instynktami oraz zmysłami i pragnieniami , na których jest to oparte i których to dotyczy, a które domagają się, nawet  mimo regularnego zaspakajania, coraz to nowych i nowych bodźców,

ale może komuś udaje się utrzymać tak uzyskane poczucie zaspokojenia i związanego z nim zadowolenia, również przy zaniku witalności i obfitości? oznaczałoby to wzniesienie się na naturalnej fali ponad cykle natury, instynkty, zmysły i pragnienia : )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-07, 16:08:35 »
jeszcze takie inne równanie mi się nasunęło pod wpływem tekstu  piosenki granej na tej stronie:
http://www.pop-oratorium.pl/teksty-i-narracje.html?showall=1

miłość+ pokora+ oddanie= spełnienie

stamtąd również:
Jezus mi powiedział: "Poznawaj Boga przez rozważanie przymiotów jego ". (Dz.30)

MIŁOŚĆ POKORNA JEST:
http://www.ewangelizacja.org.pl/index.php?p=plakat&id=69

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-07, 14:53:59 »
kontynuując wątek równań cech źródłowych i przejawionych : ) takie fajne dwa przykłady mocy + skuteczności , w połączeniu z ufnością + odwagą , jeden historyczny , a drugi z niedalekiej przeszłości:
http://www.sfd.kuria.lublin.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1729:moc-modlitwy-uwielbienia-ks-r-muszyski&catid=40:katechezy&Itemid=70

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-04, 20:06:11 »
ciągnąc temat bycia obdarowanym i przenikliwości w dostrzeganiu tego, garść pereł ze wschodu, czyli rzecz o korzystaniu z tych darów : )  oparte na starożytnych receptach (w tym praktyka rozwijająca przenikliwość intelektu) :

1
"Wszystkie rzeczy na świecie są darem Boga. Są przejawieniem Jego woli. Jednak niektóre z tych rzeczy muszą być używane ostrożnie. Kiedy zostaną użyte w inteligentny sposób po uprzednim zastanowieniu się, mogą służyć jak najlepsi przyjaciele i obdarzyć nas szczęściem. Jeśli jednak będziemy używać ich bez rozróżniania i lekkomyślnie, mogą stać się one naszymi najgorszymi wrogami. "

2.
"Starożytni mędrcy przywiązywali ogromną wagę do panowania nad zmysłami i opracowali różnorodne metody służące temu zadaniu. Na przykład, nie powinno się pozwalać językowi decydować, co ma być spożywane. Jeśli będzie się go rozpieszczało spełniając jego wszelkie zachcianki, ostatecznie pochłonie on człowieka. "

3.
"Starożytni mędrcy udawali się do lasu, aby praktykować jogę. Czy można osiągnąć samorealizację poprzez jogę? Nie. Riszi ćwiczyli jogę, aby posiąść kontrolę nad zmysłami. Patańdżali stwierdził: Jogah czittawriti nirodhah - joga jest opanowaniem poruszeń umysłu. Wierzy się, że dzięki opanowaniu zmysłów można przedłużyć życie."

4.
"Dziś jest święty dzień, w którym powinniście rozpocząć praktykę takiej właśnie jogi. Taka praktyka wyostrzy wasz umysł i rozwinie przenikliwość waszego intelektu. Nigdy wcześniej nikomu tego nie wyjawiłem."

5.
" Jak należy prowadzić medytację? Pierwszym krokiem jest dharana (koncentracja). 12 dharan to jedna dhjana (medytacja). 12 dhjan równa się jednemu samadhi. Dharana jest nieprzerwanym, skoncentrowanym skupieniem uwagi na dowolnym obiekcie przez 12 sekund. Musicie wpatrywać się w dowolny przedmiot - płomień, obraz lub figurkę bóstwa - tylko w pełnym skupieniu, bez mrugania powiekami. To jest dharana.

Ćwiczenie dharany jest przygotowaniem do dhjany. Czas trwania dhjany to dwanaście dharan. Znaczy to, że dhjana powinna trwać 12x12 = 144 sekundy, czyli 2 minuty i 24 sekundy. Dhjana nie wymaga siedzenia godzinami w "medytacji". Prawidłowo wykonana dhjana nie wymaga więcej czasu niż 2 minuty i 24 sekundy. Tylko wtedy, gdy opanuje się poprawne wykonywanie dharany, można prawidłowo praktykować dhjanę.

12 dhjan równa się jednemu samadhi. To oznacza 144x12 sekund, czyli 28 minut i 48 sekund - dużo krócej niż jedna godzina. Jeśli samadhi będzie przedłużane, może okazać się śmiertelne.

To są właśnie techniki praktykowane przez joginów. Nie znajdziecie ich w żadnych śastrach. Jeśli chcecie prawidłowo wykonywać te praktyki, musicie zacząć od dharany. Od dzisiaj rozpocznijcie ćwiczenie dharany przez 12 sekund dziennie. To bardzo ważne. W przeszłości tacy jogini jak Aurobindo i Ramana Mahariszi wykonywali te same ćwiczenia. Ramana Mahariszi wychodził o zmroku na taras i przez dwanaście sekund koncentrował się na wybranej gwieździe. W tym stanie umysł również był nieruchomy i spokojny.

Kontynuując tę praktykę dharany rozwiniecie zdolność do wykonywania dhjany przez 2 minuty i 24 sekundy. Dalej ćwicząc w ten sposób dhjanę, będziecie mogli przebywać w stanie samadhi przez 28 minut i 48 sekund. "
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.479

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-04, 10:52:21 »
Czego uczą na katechezach o przenikliwości? fragment  całkiem strawny:

"Katecheta rozmawia z uczniami: Co może być darem dla człowieka? Dlaczego niektórym ludziom trudno jest zauważyć, że są obdarowani? Co należy zrobić, aby jaśniej dostrzegać dary Boże w swoim życiu?

Modlitwa – Katecheta prowadzi modlitwę: Prośmy Boga o przenikliwy wzrok duchowy, abyśmy spostrzegali nasze obdarowanie, umieli je docenić i oddawać Bogu cześć. Śpiew piosenki z podkładem muzyki lub przy akompaniamencie gitary:
Dotknij Panie moich oczu, abym przejrzał.
Dotknij Panie moich warg abym przemówił uwielbieniem.
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch dziś napełnia mnie.
http://biblista.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=4355:obdarowani-przez-boga-gimnlic&catid=795:katechezy&Itemid=667

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-03, 22:11:52 »
szamański sposób rozwijania nieskazitelności:
https://pracownia4.wordpress.com/ksiazki/carlos-castaneda/mali-tyrani/
stamtąd
– Jeszcze nie poskładałeś w całość wszystkich fragmentów strategii nowych widzących – odparł. – Gdy już to zrobisz, zrozumiesz, jak skuteczną i sprytną metodą jest wykorzystanie małego tyrana. Mogę powiedzieć z całym przekonaniem, że ta strategia nie tylko pozbawia wojownika poczucia własnej ważności, ale też przygotowuje go do zrozumienia, że jedyne, co liczy się na ścieżce wiedzy, to nieskazitelność.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-03, 17:37:23 »
Nie mam więcej pytań :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-03, 17:30:14 »
no wiesz jakby mnie pytał o odległe krainy  ktoś kto chciałby je poznać, ale nie może się wybrać, bo go nie stać, albo się wybiera a nie zna tamtejszych zwyczajów, no to bym mógł mu o niej opowiadać do samego rana ; )
ale tutaj ta kraina jest odległa na wyciągnięcie ręki haha,

to tak jakbyś siedziała przy stole z kimś kto bezczynnie przygląda się stojącemu przed nim  talerzowi z zupą i przekazywała mi telefonicznie pytanie od tej osoby jak ona smakuje...bo sama nie lubisz tej zupki,
podejście empiryczne jest więc takie:
 weź łyżkę w dłoń i spróbuj : )
dałem Ci radę jak ja jem taką zupę, czyli taką która zawiera też różne mniej lub bardziej strawne elementy, a że wiem od kogo przejąłem tą technikę jedzenia, więc podałem ją również w formie cytatu,  reszta to kwestia osobistej praktyki i w ten sposób zdobycia  własnych doświadczeń i preferencji, ktoś może lubić jak mu coś chrzęści między zębami, innemu nie spasuje ostra papryczka, jeszcze kogoś innego odrzuci  taka zupa kością : D

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-03, 17:16:30 »
Wiesz co ?
To jest tak jakby ktoś ci zadał pytanie "Tak dużo podróżowałeś. Tyle krain zwiedziłeś. Opowiedz mi o krainach, opisz swoje wrażenia. Powiedz co o nich sadzisz ?

A ty mu na to

Przeżyj to sam... :)

I w biurze podróży nie pytaj o warunki w danym kraju.
Załatw sprawę empirycznie :))
« Ostatnia zmiana: 2015-04-03, 17:18:35 wysłana przez Tess »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-03, 16:57:29 »
Tess
no tak - oczywiście że wrażenia są różne, jak pisałem każdy ma inne , dlatego najlepiej samemu/samej wyrobić sobie zdanie korzystając z oryginału i różnych opisów i komentarzy - czyli cytatów z kogoś haha , doprawdy w tej sytuacji zupełnie nie wiem jak to mogliby  obejść ci którzy nie tolerują "cytatologii" , bo cokolwiek bym nie napisał od siebie musiałoby zostać przez nich komuś zacytowane ; )
zwyczajnie i automatycznie staje się to dla innych  cudzym poglądem, które się przejmuje  albo odrzuca (w różnych proporcjach)

kwintesencja mojego podejścia do tych ksiąg, czyli do postrzegania tej linii brzegowej ameryki haha, jest taka: "pszczoła wysysa miód z kwiatu nie dbając o jego kształt i barwę" , więc jak komuś pasuje takie podejście to je zastosuje w swoim poznawaniu tych ksiąg, ale przecież nikt nie wyręczy nikogo w tym procesie.. zwłaszcza jest to karkołomne zadanie jeśli próbowałoby się to zrobić poprzez osobę której to zupełnie nie interesuje : )