Autor Wątek: Powrót do Egipt - tajemnice, odkrycia, praktyki  (Przeczytany 6265 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-01, 08:52:37 »
przy tej okazji znowu powrócił do mnie zachwyt jaki miewam gdy uświadamiam sobie jak starożytni mędrcy w swojej miłości do ludzi przekazywali i zachowywali dla potomnych swoją mądrość innym , no bo jak przedstawić ideę dobrego i życzliwego Boga tak żeby była dostępna dla wszystkich i miało to praktyczne znaczenie i przełożenie? - metoda obrazkowa, często wykuwana w i z kamienia bywa najlepsza

 czemu te narysowane idee miałyby być takie dobroczynne? łysy facet z brodą zawinięty w bandaże trzymający kij,  czyli Ptah, a jednak , one wszystkie wskazują na coś co istnieje, zwykle ukryte  i co można przedstawić w różny sposób, a co jest kluczem do wolności,  w przypadku Ptaha, mimo że zawiera się w nim całość ,  jest w tym na początek idea-klucz uświadomienia prowadzący do oświecenia, Sekhmet to klucz oczyszczenia prowadzący do wyzwolenia, a Nefertum to klucz do ostatecznego rozwiązania i spełnienia - i związany z tym aromat -  stąd kojarzyli go z zapachami i perfumami, podobnie Hindusi w modlitwie mantrze tryambakam  śpiewają  o słodkim zapachu z tym stanem związanym

ta triada z Memfis idzie więc  i  "uaktywnia się" dokładnie  w tej naturalnej, płynącej z obserwacji procesów, kolejności i kierunku:
http://www.landofpyramids.org/images/ptah-memphis-triad.jpg
tutaj idą niby w drugim, ale w tym samym haha:
http://www.maat.sofiatopia.org/iptah6.jpg
(zastanawiałem się skąd ta zielona energia mi zaczęła się pojawiać a oni ciało Ptaha w takim kolorze rysowali)
i jest piękna w swej prostocie i głębi przesłania jakie ze sobą niesie : )


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-01, 07:38:04 »
Cytuj
Kiedy płynąc Nilem
najpiękniejszy jest ten początek haha

na pewno wiele relacji jest obciążonych tym okresem, zauważyłem podczas tego mojego procesu że pomimo iż skupiałem się jedynie na "pionowym" oczyszczaniu w ramach moich ciał i poziomów istnienia , to trochę ludzi bardzo mocno na to reagowało, przy okazji Ptaha dotarłem do poziomu w którym panowała całkowita ciemność, gdy go podczyściłem znikały ataki pewnego rodzaju na mnie, takie które męczyły mnie od dawna i była w tym chyba 100% powtarzalność, zrobiłem sobie nawet takie przyporządkowanie "trudnych" związków i w momencie jak coś się odpalało w jakiejś relacji to podczyszczałem ten poziom z którym to mi się kojarzyło i reakcja była nieomal natychmiastowa ( kilka minut wystarczało)
na kolejnym etapie gdy rozbudziła się troszeczkę ta dość ognista i przez to dzika energia zwana Sekhmet, to nastąpiła kolejna fala ataków, które też dość szybko usuwałem, teraz jakby klimaty Nefertuma mi się odblokowują , nazywają go panem losu a mi wahadło pokazuje pole karmiczne i też jakby gdy zacząłem to ruszać to zaczęły się dziać dziwne rzeczy, również tu na forum, po których nastąpił pewien przełom
cokolwiek by nie powiedzieć o różnych ograniczających poglądach i wyobrażeniach stamtąd, które są w wielu przypadkach zbędne i ograniczające,  to jednak była tam nie tylko manipulacja ale też głęboka  mądrość związana z obserwacją natury, również tej prawdziwej,  przyrody i jej ukrytych rytmów, związków między aspektami i poziomami istnienia duszy a różnymi poziomami , na których odkładały się pewne skutki działań, i to takich  do których przy moich ograniczeniach wglądu dotychczas nie miałem dostępu,

i z tego oraz z kilku innych rzeczy bardzo się cieszę, bo nawet jeśli w pewnym momencie odsłonią mi się ograniczenia z tym związane, to w sumie nie jestem do tego przywiązany, jest to dla mnie taki miły kwiat i spełnienie pragnienia, to już teraz widzę że będę mógł wykorzystać tą pozytywną wiedzę, związana z ideą życzliwego i łagodnego Boga sprzyjającego ludziom, w innych praktykach, którymi zajmuje się od lat : )

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-01-01, 06:58:56 »
Kiedy płynąc Nilem znaleźliśmy się w miejscu, gdzie pustynia zbliża się do rzeki, przypomniała mi się praktyka codzienna wykonywana przez wszystkich kapłanów i dostojników państwowych. Chodziło o wspieranie bogini Harmonii przeciw bogini Chaosu. Wierzono, że ta praktyka jest konieczna, by siły chaosu (pustynia) nie zniszczyły Egiptu. Przypomniałem sobie też czasy, kiedy buntownicy zaczęli zakłocać owe rytuały z intencją, by Egipt ogarnął chaos, w wyniku którego oni przejmą władzę.
Puszczałem to kilka tygodni, a buntownicy jeszcze się do mnie zgłaszają :)
Zgłosił się też awatar owych buntowników (przysłany tam przez Białych), który ich inicjowal z intencją, że mają obalić władzę złych ludzi. Na samym początku obiecał, że jak tylko pomogę mu odzyskać moc wówczas związaną przez kapłanów, to mnie zabije :)
Mimo, ze mnie nie zastraszył, sesja przebiegała pomyślnie aż do momentu, gdy mu zasugerowałem, żeby sobie uświadomił, jakie miał intencje?  Wtedy wstał na równe nogi i zakonczył: "tak nie będziemy rozmawiać". No cóż, nic dziwnego, przecież posądzenie o posiadanie intencji, bywa największym znieważeniem Białego :)
Niektórzy nadal odgrywają role, do których byli "wybrani" w starożytności :)

Podczas Arabskiej Wiosny, po obaleniu rządu, zglosiła się do mnie telepatycznie grupa byłych poddanych z pytaniem, co teraz mają robić?
Najpierw zapytałem ich, czy uzgadniali ze mną obalenie rządu?
Odpowiedzieli, że nie, ale chcą, żebym im powiedział, co teraz maja robic?
Moja podświadomosc (bo to z nią właściwie gadali) odpowiedziała: "Przywrócić świetność starożytnych Bogów".
W tym momencie miałem już od nich spokój, bo na to nie byli gotowi :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-01, 06:09:56 »
Tak mi się przypomniało że miałem takie silne pragnienie kiedyś żeby odpamiętać jakąś praktykę z przeszłości która byłaby pomocna w moim rozwoju, i zdaje się że mi się to pragnienie spełniało w ostatnich miesiącach tamtego roku, wraz z tą triadą memficką Ptah-Sekhmet-Nefertum, która mi się "zgłaszała" dokładnie w tej kolejności jak przedstawiają ją na rysunkach, dokładnie z tymi atrybutami i cechami które opisują i uosabiają
- prosta idea dotarcia do wewnętrznego źródła, które jest źródłem stworzenia, wyzwolenia przepływu energii i z tego związku narodzin dziecka/otwarcia pachnącego lotosu
- jest w tym prostota , naturalność i zakorzenienie w naturze również tej prawdziwej
- lubię gdy spełniają mi  się takie pragnienia/ gdy napotykam na takie aromatyczne kwiaty wyrastające na mojej drodze do spełnienia :-)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-12-31, 15:18:53 »
przy tym ten wewnętrzny obraz i odczucie Egiptu jakoś nie do końca przekłada mi się na to co dostępne jest np. w necie, zwłaszcza w sferze praktyk, zwłaszcza jak czytam jakieś odloty z wiązane z kosmicznymi inicjacjami, przeładowanymi rytuałami i podpięciami itp. 
- mi się to kojarzy wewnętrznie z czymś związanym z naturą, jej rytmami i żywiołami, osadzonym w Ziemi, jak piramida : ) - można sobie zobaczyć jakie są w niej proporcje związane z Niebem i Ziemią
- do tego z prostotą,  z harmonią materii i ducha, (zresztą jak klimaty hindu), wg mnie na tym polega i opiera się ich ponadreligijna ponad kulturowa i w pewnym sensie ponadczasowa wartość - zbudowane są na naturalnej i silnej podstawie

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-12-31, 13:29:41 »
Ostatnio Egipt kojarzy mi się bardzo miło i przyjemnie, ciekaw jestem czy ktoś praktykuje coś stamtąd?

tutaj piękny artykuł o lotosach i liliach w Egipcie, o ogrodach, zapachach, perfumach , o zaczarowanej krainie i błogich klimatach duchowych związanych z lotosem:
https://sites.google.com/site/isislotusofalexandrialyceum/the-lotus-in-ancient-egypt