Inteligencja emocjonalna jako kompetencja społeczna i jak ją rozwijać:
"Może do tego służyć kilka prostych sztuczek: kto potrafi, niechaj ćwiczy samoświadomość i obserwuje sam siebie – rozpoznając swoje nastroje, odnajdując ich przyczyny i wypracowując sobie metody poprawiania swojego stanu. Kto zna swoje zachowania, może je zmienić.
Reagujemy czy odpowiadamy? Natychmiastowa reakcja – przekonują badacze – z reguły nie jest przemyślana i rzadziej przynosi dobre efekty. Najlepiej nieco zwolnić, zastanowić się, dać sobie więcej czasu na decyzję i reagować dopiero na chłodno (przyp. z dystansu i neutralnie). To szczególnie ważne w przypadku, gdy toczymy spory – zarówno domową czy rodzinną awanturę, jak i burzliwą pyskówkę w biurze. Raz jeszcze – powtarzają eksperci – ochłoń i przemyśl, jaką lekcję można z tej pyskówki wyciągnąć: czy da się wyjść z sytuacji, osiągając jakieś cele, czy kontynuowanie sporu może cokolwiek zmienić?
Kto wejdzie między wrony... - zaczyna się popularne powiedzenie. Ta mądrość w tym przypadku pasuje idealnie: naukowcy twierdzą, że należy szukać sobie takich współpracowników i towarzystwa, by spędzać czas wśród ludzi o możliwie największych kompetencjach w zakresie inteligencji emocjonalnej. Ba, warto poszukać sobie mentora – kogoś, kto zachowuje się w sposób, który chcielibyśmy naśladować i który nam odpowiada."
http://innpoland.pl/128693,inteligencja-emocjonalna-nie-wiesz-nawet-jak-bardzo-jej-potrzebujesz-to-ona-decyduje-jak-sobie-radzisz-w-pracy