Autor Wątek: Ciekawostki  (Przeczytany 252159 razy)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-03-08, 21:10:53 »
Rząd  się  zastanawia czy  przyjąć  euro.

Ja  bym  przyjął , w  każdej  ilości.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-03-07, 15:08:31 »
Świetny  dialog  między  dwoma  komentującymi  poniższy  temat
 ( nadaje  sie  tez  do  humoru )


http://wiadomosci.onet.pl/forum/,0,1086660,127000301,czytaj.html


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-07, 01:05:32 »
na mój gust ludzie trochę za bardzo opierają swoją samoocenę na tym co mają (w sensie cech, przedmiotów, umiejętności, osiągnięć,  stanu umysłu, wyglądu, wieku, pozycji jaką zajmują - również w rodzaju porównywania się z innymi lub celami /ideałami do których sami dążą itp.), nadają temu (w swoim obrazie siebie) zbytnie znaczenie, a pomijają lub pomniejszają rdzeń samooceny, bo przecież nic z tego co powyżej nie sprawi (zarówno gdy się zwiększa, stoi w miejscu, jak i gdy się zmniejsza), że ludzie staną się bardziej lub mniej wartościowi 

z tego punktu widzenia zarówno przeszacowane, niedoszacowane jak i właściwie oszacowane osiągnięcia, zdolności i umiejętności nie powinny zbytnio wpływać na nasze poczucie wartości, podobnie jak sukcesy i porażki, większy czy mniejszy kontakt z "sobą prawdziwym", czy wręcz jego brak  itp. itd. - im większe uzależnienie od tego czy innego zmiennego czynnika, tym większy wpływ % na samoocenę i ocenianie innych
: )

tak to piszę  i znalazłem teraz taki art w którym fajnie przeniesiony został akcent samooceniania się z poziomu "właściwej oceny posiadanego stanu inwentarza", na rdzeń samooceny związany z poczuciem wartości własnej wynikającej z akceptacji i miłości do siebie (jako niezmiennej podstawy),
myślę, że zdrowa jest oparta na tym postawa, że niezależnie od wszystkiego stale i wciąż jest się  wartościową istotą:
http://www.psychorada.pl/news,jak-dbac-o-poczucie-wlasnej-wartosci-w-rodzinie.html

być może wtedy gdy wiemy, uświadamiamy sobie  i czujemy, że to my swoją obecnością nadajemy wartość ( w sensie źródła jak i  naszego stosunku ) temu wszystkiemu, a nigdy odwrotnie,  łatwiej jest akceptować to jakie osiągnięcia się ma i w jakim jest się miejscu, na jakim etapie np. w rozwoju, uwzględniając wszelkie błędy i porażki, a w efekcie wszystko to (czyli siebie) adekwatnie oceniać wraz z tymi składnikami traktowanymi jako peryferyjne lub dodatkowe czynniki?

 

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-03-06, 23:53:09 »
trochę racji w tym artykule jest, ale mylący jest tytuł i rozumienie hasła "wysoka samoocena"
dla mnie to artykuł o chorym podejściu do samooceny, tutaj hasło "wysoka samoocena" trzeba rozumieć jako "za wysoka samoocena"
czyli generalnie wniosek jest taki, że jak ktoś ma za wysoką samoocenę, czyli nieadekwatnie do rzeczywistości przecenia swój potencjał, to lepiej niech już jej nie podnosi ;)) czyli niech się nie przecenia jeszcze bardziej, bo wtedy konfrontacja z rzeczywistością jest jeszcze bardziej niebezpieczna...

w potocznym "rozwojowym" rozumieniu stwierdzenia "wysoka samoocena" chodzi o to aby była to samoocena adekwatna do potencjału jaki w człowieku drzemie (najlepiej jeszcze z miejscem na Boskie prowadzenie), czyli normalna i racjonalna (jak mamy w baku 50% paliwa to przecież nie mówimy, że mamy 90)

a niska samoocena to ściemnianie w stylu "no tak coś tam umiem, ale nic nadzwyczajnego" albo np. nie dostrzeganie swojego potencjału w całości (czyli mamy w baku 50% paliwa, ale twierdzimy, że jest 20)
I dla ludzi z niską samooceną w danym obszarze życia osoba z samooceną wysoką (czytaj: normalną) wydaje się często kimś zarozumiałym itp. czyli ze swojego punktu widzenia ludzie tacy myślą, że ten ktoś ma samoocenę za wysoką :))))

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-03-06, 21:20:33 »
Kilka pojęć jest pomylonych w tym artykule np. różnica między wysoką, zdrową samooceną, a zawyżoną samooceną. Zawyżona samoocena, to tak naprawdę niskie mniemanie o sobie, bo wynika z porównywania się z innymi, a nie z bycia sobą prawdziwym.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-03-06, 08:35:04 »
http://www.psychologia-spoleczna.pl/kulbat/1403-samoocena.html
Negatywne strony zawyżonej samooceny

Artykuł jest o mitach dotyczących samooceny. I jak to zwykle "amerykańskich mitach".
A i wnioski końcowe też z sufitu.

Szakul0102

  • Wiadomości: 49
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-03-06, 08:22:54 »

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-03-05, 21:10:53 »
a ja przeczytałam wszystko dokładnie i muszę przyznać, że to może być jak najbardziej możliwe.
Zwłaszcza w małych miejscowościach.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-05, 00:42:55 »
Jakaś paranoja. Nie czytam tego dalej bo robi mi sie niedobrze

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-03-04, 11:15:14 »
Nie wiedziałem gdzie to wkleić. Początkowo myślałem że historia wymyślona przez autora. Ale chyba nie

http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,132748,15527229,Musisz_pochowac_3_milimetry.html

Dziewczyna, któa poroniła była molestowana do urządzenia pochówku 3 milimetrowemu płodowi, nadania mu imienia, kupienia trumny itp itd :-)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-02-27, 11:57:34 »

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-23, 19:13:24 »
Współczesny bajarz pasjonata :)
http://www.youtube.com/watch?v=ETs7xyLiTqk

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-23, 01:28:29 »


Akurat  mnie  to  nie  rusza  emocjonalnie, bylem  tylko  zaskoczony  reakcją  na  taką  niewinną  odpowiedź.

Kupując  nie  kieruje  się tym  z  jakiego  państwa  pochodzi  towar - oprócz Chin -

tylko  jego  jakością.
Żywność  kupuję  u  sprawdzonych  gospodarzy  z  okolic  MG, tak  że  na  pewno  nie  jest  ona  z  Izraela.

Mieszkam  na  bardzo  spokojnym  osiedlu  multi- kulti, a  obok  siebie  za  sąsiadów  mam  Rosjan, Turków  i  cudownych  Persów.

A  po  tym  gdy  powiedziałem  Turkom  , że  znam  surę  to  jestem  dla  nich  swój.

Kiedyś  zostałem  zaczepiony  i  to  w  celach  na  pewno  nie  pokojowych  przez  Palestyńczyków, którzy  wzieli  mnie  za  żyda (  wziąć mnie  za  żyda  to  tak  jak    Chińczka  pomylić  z  murzynem )  i  uratowała  mnie  znajomość  sury.

A  ten  Adolf  to  nie  był  Dymsza.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-23, 00:50:40 »
no coś podobnego, olej to.
Ja też nie kupuję nic z Izraela, i ogólnie mnie nie obchodzi ich karma ofiary, Arabowie są tacy sami zresztą, taka mentalność bliskowschodnia.
Pracuję z Koreańczykami i z kolei skośniaki są bardzo pracowici, ale też mają kompleksy.

Cieszę się kim ja jestem, a resztę zakompleksiałego towarzycha z Azji mam gdzieś.