Moge sie mylic, ale mi sie wydaje, ze po pierwsze nie da sie czegos wykonywac dobrze, z oddaniem, z pasja bez serca a po drugie nie gwarantuje to, ze bedzie sie mialo z tego satysfakcje finansowa, nawet jesli nie mielibysmy jakis obciazen zwiazanych z zarabianiem. Samemu pracuje teraz mocno nad tym, aby zwielokrotnic dochodzy z tego, co mi sprawia frajdei z czego sie utrzymuje, i coraz wyrazniej widze ze poza wywalnkami typu ,,tu gdzie zyje nie daje sie tak zarobic" pojawia sie tez tzw. bolesne realia, bo jednak nie wszedzie i nie w kazdym miejscu/okolicznosciach daje sie zarobic na tym samym w podobny sposob. Bo myslimy w pewnych ograniczonych kategoraich i np. chcemy zarabiac dokladnie tak jak my chcemy, ale juz nie koniecznie moze to odpowiadac lokalnemu rynkowi itp. No i latwiej jest zarabiac komus na czyms, kto jest otwarty na wszelkie dostepne mozliwosci zarabiania w damym temacie, a trudniej temu kto chce zarabiac tylko w okreslony sposob. Tak mi sie wydaje...