Czuję się coraz gorzej i nowe przyczyny mi wychodzą.
To jest lęk przed zmianami. Ktoś kiedyś mnie uczył, że jak będę coś mieć, będę kimś, będę widoczna, będę mieć lepiej niż inni, to oni będą mnie za to atakować.
To jest pokazanie mi co się ze mną stanie gdy moje życie zmieni się na lepsze. Przynajmniej już wiem dlaczego boję się zmian.
Aby nie być atakowana muszę być nikim i niczym, niewidoczna, nieistniejąca.