Mi wywalilo ogromnie bycie sluzaca mojego meza.karmiczny zwiazek,ktory opisal Mi w analizie Witek.
Tak zatrzeslo i taka byla awantura,ze myslalam,skonczy sie to zle.taki mialam zal do niego, bo sie czepil kurzu na szafie....ha ha...moze i dobrze,moze go sprowokowalam....ale ryczalam prawie trzy dni
i pierwszy raz przy takiej klotni bylam swiadoma o Co chodzi, pozwalalam sobie na emocje i ciagle to kasowalam....jest duzo lepiej...Ale niezla byla wywalanka.
Jeszcze odezwala sie do mnie tesciowa, choc sklocona jest z cala rodzina i z nami takze ....dziwnym trafem pare dni po kursie Bars....ludzie to naprawde przewraca caly swiat do gory nogami.
Nie dziala tylko na nas ale i na innych. I moge sie pod wasem usmiechnac kiedy inni dziwia sie z takich zmian... Ciekawe Co jeszcze sie fajnie zmieni...hi hi