Viola : )
Obawiam się ; )) że to mogą nie być zbiegi okoliczności : )) Ja od dwóch miesięcy robię sesje Bars systematycznie i dość intensywnie (przez pierwsze dwa tygodnie codziennie a teraz tak ze trzy razy w tygodniu) mojemu Partnerowi i powiem Ci, że jestem pod wrażeniem skuteczności tej metody : ) Barsy naprawiają to, z czym nie dawały sobie rady takie metody jak rebirthing i regresing. W zabiegu wypalania węzłów karmicznych też nie można było do tego dotrzeć, pomimo wielokrotnych prób i systematycznego stosowania tej metody. A teraz wszystko ruszyło i zaczyna być naprawdę fajnie : ) Pierwsze zmiany widoczne na zewnątrz były przeze mnie zauważalne po trzeciej sesji a potem było coraz fajniej : ) Po wczorajszym Partnera zabiegu wypalania węzłów jesteśmy po prostu zachwyceni tym, co pokazywało się do uzdrowienia Leszkowi a do czego wcześniej nie było dostępu : )) Sesje regresingu po Barsach też są dużo skuteczniejsze : )
A tak w ogóle to po Barsach podnosi się komfort codziennego życia : ) dotychczas dręczące emocje, napięcia, schematy reakcji słabną i pojawiają się luz i poczucie humoru w kwestiach, które dotychczas spinały i zabierały oddech : )
Jest lżej, przyjemniej, zabawniej, radośniej : ))
Myślę, że to jak najbardziej prawdopodobne że może się u Ciebie dzięki tej metodzie uzdrowić coś z czym zmagałaś się przez lata : )))