Brałam udział w tym kursie i na początku metoda wydała mi się mało prawdopodobna, szczególnie ze względu na otoczkę teoretyczną. Porównywałam ją do EFT, do akupresury i elementów masażu energetycznego. Po przejściu kilku sesji zdziwiłam się, jak mocno potrafi poruszać pamięć komórkową i reakcje w ciele, które do tej pory nigdy mi się nie ujawniały. Sesje przebiegają praktycznie bez silnego odkrywania emocji, jedynie poruszają stłumione napięcia i mechanizmy obronne w ciele na zasadzie uświadamiania sobie, budowania skojarzeń - "co i gdzie miało miejsce, z czym jest związane" - chociaż odbiór sesji i tak jest mocno subiektywny. Sam przebieg sesji jest niezwykle delikatny, miły, można go porównać do b. dobrych efektów masażu relaksacyjnego. Czasami jest to balansowanie na granicy głębokiego odpoczynku i snu. Myślałam o tym i zrozumiałam, że wtedy umysł wchodzi w stan medytacji, a ciało jest na tyle rozluźnione, że odpuszcza kontrolę. Punkty na głowie przez które przepływa energia, pobudzają ośrodki w mózgu odpowiedzialne za mowę, czucie, widzenie...a te z kolei mają swoje odpowiedniki traum, przeżyć, doświadczeń zakodowane w całym ciele. Co ciekawe podczas sesji odpuszcza mi na wielu poziomach i najczęściej nie wiem czemu to służy. Dopiero po upływie czasu mam zmiany w postaci większego rozluźnienia, radości, jestem pewniejsza siebie i łatwiej mi o różne decyzje. Pojawiło mi się również kilka nowych możliwości z drogi życia - jak po dobrych węzłach. Myślę, że metoda jest bardzo świeża...można sobie ją modyfikować, jest warta sprawdzenia, nauczenia się, bo może być świetnym uzupełnieniem masażu i technik manualnych. Poleciłabym ją osobom przemęczonym, depresyjnym, które czują się w sytuacji bez wyjścia. Dzięki Bars często coś się w głowie otwiera :-) Osoby, którym robiłam sesje mają podobne odczucia.