Autor Wątek: Monika Korbut (Ostrzeżenie)  (Przeczytany 7969 razy)

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-05, 17:29:06 »
http://www.echodnia.eu/podkarpackie/artykul/8579478,lekarze-zaszyli-chuste-w-brzuchu-po-operacji-pzu-proponuje-ugode-10-tysiecy-zlotych,id,t.html
Lekarze...

Regresing pozwala na uzdrowienie takich tematów, z dzieciństwa chociażby, które innymi metodami "nie idą". No chyba, że komuś odpowiadają bajki psychologów przez lata, lub faszerowanie się lekami. Zrozumienie powodów sytuacji, intencji jest sprawa kluczową, aby się odkłamać.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-05, 17:25:36 »
O każdej jednej metodzie uzdrawiania czy to pracy nad sobą, samorozwoju znajdzie się wiele negatywnych opinii wynikających z braku zrozumienia, ignorancji a nawet racji.
Ważne jest aby wyrobić sobie własne poglądy i nie sugerować się za bardzo. Bo byśmy nic nie robili.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-05, 17:23:30 »
Negatywne opinie o regreserach rozpowszechniają zazwyczaj osoby powiązane z katolickimi ruchami antysekciarskimi. To chyba jasny powód?

welnianymlotek

  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
  • ekspert
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-05, 17:11:39 »
chcialem sie was zapytac co soadzicie o opiniach o regersingu bo przypadkowo wpadlem na negatywne opinie o regreserach diznwe to troche ? czy takie opinie sa prawdziwe ?czy moze wyssane z  palca duzo ich ostatnio sie pojawilo

jarojarku

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-08-01, 18:16:33 »
Pamiętam jak jeden couch z Lublina pożyczał ludziom książki ze swojej dość obszernej biblioteki. W pewnym momencie zorientował się, że brakuje mu spory procent książek. Zaczał się dopytywac klientów o te książki ale .... nikt nie mógł sobie nic przypomnieć o tym, żeby coś od niego pożyczał :-)
Pamiętam, że jeszcze parę lat później dopytywał się o te książki. Chyba dostał jakiejś traumy :-)

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-01, 10:22:00 »
Nigdy nie zawiodłem się na środowisku rozwojowców. Może dlatego, że sam się rozwijam krótko i nie wiele widziałem albo trafiam na fajne osoby.
Nie mam też nadmiernie wyidealizowanego wizerunku osób rozwijających się, to są osoby wywodzące się z każdego przekroju społeczeństwa i tak jak w społeczeństwie zdarzają się różne osoby.

Każdy jest inny, każdy przychodzi z innymi doświadczeniami i z innymi oczekiwaniami uszanujmy naszą różnorodność.
 

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-08-01, 09:56:14 »
Z mojego doświadczenia wynika, że owszem wsród nie rozwojowców można spotkać często bardziej poukładane we wzorcach osoby, niż w środowisku "rozwojowym", tylko to też zależy od tego jakie jest to "rozwojowe środowisko", choć nie tylko. Ludzie rozwijajacy sie duchowo często mają intencję przepracowywać ciężkie u siebie tematy, ale w międzyczasie one wychodzą na wierzch, więc można się załapać ;) Mają często też bardziej nachlapane w bliskich relacjach, w relacjach z ludźmi ogólnie.
Jednak gdy sami nie mamy już dogrywających sie intencji, to nas takie osoby ominą. Możemy je "odkryć" dopiero za jakiś czas, gdy już odpuszczą to i owo i budować konstruktywne relacje.
Można fajnie się dogadywać z ludźmi nie rozwojowymi, jeśli samemu rozwija się duchowo, tylko jak dla mnie nie są to na dłuższą metę bardzo bliskie i inspirujące relacje, raczej powierzchowne, koleżeńskie, gdy coś chcemy wspólnie zrobić, załatwić, pogadać sobie.  Te głębsze buduję z osobami które także się rozwijają, mają zbliżoną do mnie świadomość duchową i jednak konstruktywne intencje do mnie i do relacji z ludźmi ogólnie. :)


Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-31, 22:20:01 »
Cytuj
  Tym bardziej, ze wśród "nierozwojowców" całkiem często trafiają się dużo bardziej trzeźwe, przytomne osoby, zdrowe i normalne, niż u tzw. rozwojowców. Ogólnie - wiele osób może pozytywnie zainspirować, niekoniecznie zajmujących się świadomie rozwojem i duchowością - i warto na to być otwartym :)
 

Z mojego doświadczenia też tak wynika :)

Cytuj
  Mam tez na stronie napisane, że jak ktoś nie może zapłacić, może zaoferować mi w zamian usługę barterową.
 I wiele razy tak było, ze zachęcałam nawet ludzi do korzystania z barteru, gdy mieli problemy z pieniędzmi.
 Tym bardziej, że kiedy potencjalny klient musi wymyślić, co może oferować (jaką usługę czy czasem rzecz), sam wtedy szuka tego w sobie i w tym, co ceni, co umie itp.
 A to jest pozytywne :-)

Bywało czasami, ze ludzie woleli płacić, niż skorzystać z barteru, bo wymagało to pomyślenia o tym, w czym jestem dobry/dobra i co mam fajnego do zaoferowania.
A to niejednokrotnie jest sporym wyzwaniem. 

To bywa ogromnym wyzwaniem .
Do tego inspirującym
:))


Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-07-31, 22:18:41 »
Można byłoby zmienić nazwę wątku na jakąś ogólną związaną z tematem, bo dyskusja dawno przestała dotyczyć Moniki.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-31, 22:08:13 »

Klienci często padają ofiarami różnych uzdrowicieli czy "przewodników duchowych", dla których na 1 miejscu jest pieniądz.

 Przede wszystkim dążą oni do uzależnienia od siebie klienta i do narzucenia mu wizji siebie, jako jedynego zdolnego mu pomóc.

Niestety.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-31, 05:40:12 »
Nie ma zależności między uczciwością uzdrowiciela i jego skutecznością, a posiadanymi przez niego pieniędzmi!
Jest zależność między skutecznością a chciwością.
Osoba skutecznie uzdrawiająca może być biedna, albo bardzo bogata. Podobnie, jak osoba chciwa. 
Osoba wyłudzająca pieniądze może czasami być skuteczna w uzdrawianiu. Natomiast długo się na rynku nie utrzyma.

Niedawno krążyło na FB ostrzeżenie przed córką znanej mentorki, która wchodziła z facetami rozwijającymi się duchowo w związki, by wyłudzać od nich kasę. Do tego doszły ostrzeżenia przed tą mentorką, źe robi ona to samo. Myślę, że gdyby te panie wchodziły w związki z nie rozwijającymi się, bogatymi facetami, nikt by o nich nie pisał, najwyżej "puszczałby je w obieg". Ewentualnie, gdyby chciwie naciągały na zbyt dużą kasę, znaleziono by je w jakimś ustronnym miejscu bez życia.
Są ludzie, którym ciągle mało pieniędzy. Mają przy tym genialne pomysły, jak tracić.

A teraz clou programu!
Kilkanaście lat temu przyjeżdżała do Polski nauczycielka duchowa dla kobiet i nauczała, że kobiety są po to, by rozwijać się duchowo, a mężczyźni po to, by je utrzymywać! No i... jakaś grupa kobiet w to uwierzyła. Jedne skończyły w fatalnych związkach z bogatymi facetami, inne nauczyły się wyłudzać pieniądze, bo przecież "kobiety to istoty wyższe, stworzone, by się rozwijać duchowo, ale nie po to, by pracować i zarabiać"!

A co mówi o tym prawo karmy?
Za życie cudzym kosztem płaci się zbyt wysoką cenę, żeby było warto w to wchodzić!
« Ostatnia zmiana: 2016-07-31, 05:49:14 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-07-30, 23:22:47 »
" Uzdrowiciel, który boi się,że wraz z uzdrowieniem klienta, wyschnie mu zasilanie w kasę, często nawet podświadomie stara się przedłużać proces uzdrawiania. Czasami świadomie i celowo klienta uzależnia.
Ale bywają uzdrowiciele, którzy mają kiepską prosperitę i są dobrzy w uzdrawianiu. - to szczególnie dotyczy misjonarzy oraz osoby, które aktualnie uzdrawiają temat zarabiania."

Mi się wydaje, że jest to też jest kwestia pewnej etyki wewnętrznej, albo się ją ma, albo nie. I czasem nie mają jej Ci którzy mają pieniędzy całkiem sporo.
Chodzi o rozwiniętą szczerość, także wobec siebie, szacunek, w pierwszej kolejności do siebie, by być uczciwym i w porządku. By czuć się dobrze ze sobą. A dalej wobec innych ludzi. Jeśli tu jest w porządku, to nie robi się takich rzeczy, nawet jeśli samemu ma się braki w prospericie. Nie trzeba koniecznie być misjonarzem.


A temat prosperity jest dość rozległy, mam na myśli, że ma wiele aspektów, ktoś morze mieć z jednej strony czysto, a z drugiej nie.

Znam osobe, ktora świetnie robi węzły, nawet jeśli sama była w kiepskim bardzo stanie i miała opory przed własnym uzdrowieniem, to gdy zaczynała robić komuś, zupełnie jej coś zatrybiało i wchodziła na potrzeby zabiegu w bardzo wysokie wibracje, no i lubiła to robić :) Może to jest jakiś rodzaj misjonarstwa, a może nie, nie wiem. Myślę, że nie koniecznie, poprostu lubiła duchowość, wibracje światła, a zły stan wynikał raczej z oporów przed uzdrowieniem spełnienia w materii.
« Ostatnia zmiana: 2016-07-30, 23:26:58 wysłana przez Laka »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-30, 21:37:54 »
Doktor X "zamówiłem sobie też u niej sesje zabiegów/medytacji których niestety nigdy się nie odbyły z tego powodu iż Monika cały czas miała życiowe problemy, śmierć brata, partnera czy problemy ze wspólokatorami co powodowało że nie czuła się  "na siłach" by ze mną pracować. Wysyłałem jej pieniądze około 4 czy 5 razy, były to przelewy bankowe, do tej pory mam wykazy z konta, rozmowy itd, intuicja podpowiadała mi że coś tu zgrzyta i robiłem to nie chętnie ale Monika dzwoniła do mnie nie jednokrotnie płakała przez słuchawke, a to co mi opowiadała o swojej sytuacji brzmiało dla mnie nieprawdopodobnie, sytuacje jak z filmów sensacyjnych"

Wychodzę z założenia, że jak sama mam duże problemy, to nie oferuję innym usług uzdrawiania, póki sama nie poradzę sobie z tymi swoimi problemami (często zresztą przy pomocy innych ludzi zajmujących się uzdrawianiem, sesjami czy zabiegami na wymianę itp). Jestem w drodze, jak każdy :) Zauważyłam, ze nawet jeśli jestem w złym stanie (bywa), to przy robieniu zabiegu na wymianę energia i tak fajnie płynie, z korzyścią zarówno dla drugiej osoby, jak i dla mnie. Jednak nie odważyłabym się oferować swoich usług za pieniądze, kiedy wiem, że potencjalnie te usługi byłyby gorsze.

Dlatego chcę też uczulić osoby korzystające z wszelkich usług uzdrowicielskich - jak Wam wasz potencjalny uzdrowiciel płacze w słuchawkę i skarży się, jak to mu się życie wali - to pewnie można zaoferować pomoc, w zgodzie ze sobą i bez krzywdzenia siebie...ale na pewno nie warto wysyłać pieniędzy, by tamta osoba zrobiła zabiegi. Bo nie zrobi.

Maryna "bardziej niz ci zajmujacy sie duchowowoscia "zawodowo"... w wielu przypadkach to pojscie na latwizne, ucieczka przed swoja nieprzerobiona  karma. no bo przeciez nie beda pracowac z czy swiadczyc uslug, spotykac sie z nieduchowymi ludzmi bo ich zasyfia ;)"

O tak, tak, nasłuchałam się swego czasu takich głupot. Szczególnie, ze ludzie tych "uduchowionych" zasyfiają. Wg mnie, jak ktoś ma uzdrowiony stosunek do samego siebie, jest stabilny energetycznie, to ani nie przyciąga do siebie syfów, ani nimi nie nasiąka, nawet jeśli zdarzy się w jakąś dziwną sytuację wpaść. Po prostu jest pozytywnie silny energetycznie.

Tym bardziej, ze wśród "nierozwojowców" całkiem często trafiają się dużo bardziej trzeźwe, przytomne osoby, zdrowe i normalne, niż u tzw. rozwojowców. Ogólnie - wiele osób może pozytywnie zainspirować, niekoniecznie zajmujących się świadomie rozwojem i duchowością - i warto na to być otwartym :)

Ryzyko jest tylko, gdy takiej nawet stabilnej energetycznie osobie (w danym momencie) wywali ;) - wtedy rożne rzeczy wychodzą, albo się ściąga.

Co do pobierania pieniędzy za usługi - napisałam na początku, kiedy nie pobieram i kiedy odmawiam wykonywania usług uzdrowicielskich za pieniądze. Oprócz tego nie traktuję tego jako głównego źródła dochodu, właśnie dlatego, by  nie było ryzyka, ze pieniądze przesłonią mi samych ludzi, zwracających się o zabieg. Mam tez na stronie napisane, że jak ktoś nie może zapłacić, może zaoferować mi w zamian usługę barterową. I wiele razy tak było, ze zachęcałam nawet ludzi do korzystania z barteru, gdy mieli problemy z pieniędzmi. Tym bardziej, że kiedy potencjalny klient musi wymyślić, co może oferować (jaką usługę czy czasem rzecz), sam wtedy szuka tego w sobie i w tym, co ceni, co umie itp.  A to jest pozytywne :-)

Bywało czasami, ze ludzie woleli płacić, niż skorzystać z barteru, bo wymagało to pomyślenia o tym, w czym jestem dobry/dobra i co mam fajnego do zaoferowania.
A to niejednokrotnie jest sporym wyzwaniem.
« Ostatnia zmiana: 2016-07-30, 21:43:57 wysłana przez hydrozagadka »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-07-28, 19:24:08 »
maryna

A dziękuje :) Rozpisałem się, bo akurat sobie mam na wierzchu te tematy i chciałem sobie poukładać pewne kwestie :)