w związku z tym słońcem uświadomiłem sobie czemu wchodząc w jakieś tam mniej lub bardziej udane dociekania robię to w takiej formie i czemu lubię to tak robić, czemu przy okazji przekłada się to na taki a nie inny odbiór zewnętrzny , zwyczajnie okazuje się że jest to ta sama energia , albo jakiś taki rodzaj różnych energii związanych z jednym źródłem ( w tym ośrodkiem w ciele?) ,czego żem wcześniej nie uświadomiłem sobie tak jasno, choć faktycznie były ku temu podstawy bo szło mi to z tego samego środka w ciele, w dodatku ze względu na jej "ostrość" jak przesadzam z ilością i koncentracją na tym ( też ze względu na jej usuwający zanieczyszczenia charakter, czyli deczko związany z destrukcją, oby tylko ograniczeń) wtedy czuję to wyraźnie w tym miejscu w nieprzyjemny sposób,
więc jest to taka jedna energia, która napotykając na swej drodze na różnego rodzaju wyzwania/zagadnienia do dociekania, na różnych ludzi, opory, ataki itp. , daje różne efekty główne i zjawiska poboczne, jak poniżej : )