Autor Wątek: Skad bierze sie potrzeba usprawniania warunkow naszego zycia?  (Przeczytany 7713 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-21, 13:27:52 »
Z potrzeby ewolucji :). Duchowosc tak samo ewoluuje jak fizycznosc, obie strony pragna postepow w zarowno w doswiadczaniu, jak i w mozliwosciach wychodzenia z ograniczen (cokolwiek by to nie znaczylo) i posuwaniu sie naprzod :).

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-21, 10:35:09 »
I jeszcze z tego artykułu, do którego link podał Bubu,
Jak, nie podążając utartymi ścieżkami, nie adorując ślepo autorytety, osiąga się sukces.

Cytuj
Nie podążaj ścieżkami które już istnieją, nie twórz imitacji. Nie ma "następnego kroku". Ekstremalny sukces nie jest jak inne rodzaje sukcesu. Coś co zadziałało u kogoś, prawdopodobnie nie zadziała u ciebie. To indywidualiści z konkretnym/twardym punktem widzenia, którzy wykorzystują swój bardzo konkretny zestaw unikalnych i konkretnych atutów. Oni są niekonwencjonalni, a jednym z powodów dla których zostają przedsiębiorcami jest to że nie mogą, nie potrafią lub nie chcą dopasować się do korporacyjnych reguł i rutyny. Są dyslektykami, autystami, mają ADHD, są kwadratowymi kołkami w okrągłych otworach. Wkurzają ludzi, kłócą się, podcinają własne gałęzie, ignorują dokumenty. Ale to oni zmieniają słabości na sposób który pozwala zdobywać wartość dodaną - strategie, o których wspomniałam wcześniej, pozwalające znaleźć im współpracowników w obszarach w których talentu nie mają w ogóle.
 

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-21, 10:27:38 »
Fajna wypowiedź madrej kobiety :)

Cytuj

Dobrze jest mieć nadludzką energię i wytrzymałość. Jeśli nie jesteś obdarzony genami boga, to wtedy warto zadbać samemu o doskonałą kondycję - fizyczną i psychiczną. W twoim życiu będą jet lagi, wyczerpanie psychiczne, ciężkie imprezy, samotność, bezsensowne spotkania, wielkie klęski, rodzinne dramaty, problemy z Innymi Ważnymi Osobami które rzadko widujesz, ciemne noce dla duszy, ludzie którzy cię nudzą i irytują, mało snu, a potem jeszcze mniej snu. Pilnuj żeby twoje ciało było silne, a wtedy umysł też pozostanie silny. To się opłaci.

Naucz się radzić sobie z poziomem stresu który złamałby większość ludzi.

Znam takich facetów - jednego dość dobrze.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-04-21, 10:11:21 »
Jak osiągnąć sukces i pieniądze
 http://www.wykop.pl/ramka/2506721/jak-byc-jak-elon-musk-inspirujaca-odpowiedz-jego-bylej-zony/  ( by mieć pieniądze, wystarczy być jego eks..)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-20, 22:48:22 »
Podoba mi się ta wypowiedź Leszka, w której ustosunkował sie do  "rozmyślań cierpiącego Wertera " ;)

Cytuj

Rozwiązanie twoich dylematów może przynieść wyłacznie zrozumienie, czym są INTENCJE. i poznanie, jak owe intencje działają w Twoim przypadku. A kiedy staniesz się ekspertem od rozpoznawania mechanizmów opartych na działaniu intencji w przypadku Twojej osoby, wtedy będziesz mógł poznawać, jak one działają u innych. A na koniec zrozumiesz, że Twoje dylematy są po prostu wydumane przez osobe, która w chwili ich tworzenia nie miała pojecia, jak funkcjonuje umysł :)
Może zamiast zamęczać Forumowiczów swymi dylematami i przypisywaniem im poglądów, których oni nie mają, zapoznasz się z metodą The work?
To nie boli! A otwiera furtkę do SAMOPOZNANIA.
 

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-09, 22:37:52 »
Hahahahaha, fakt :) Dzieki.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-09, 22:36:18 »
ależ zeszliśmy z wyżyn duchowego wyrzeczenia na poziom doczesnych zależności ; )

Magic
- powodzenia w dokonywaniu wyboru : )


Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-09, 22:27:53 »
To sie tylko wydaje proste ;) Nie jestem czlowiekiem, ktory wydaje kase. Pieniadze nie maja dla mnie znaczenia bo nie ma rzeczy, ktore chcialbym nabyc. Szczescie jest w srodku a nie na zewnatrz. Nie lubie zwiedzac, nie kreca mnie drogie samochody ani prywatny samolot. Ale z drugiej strony jest rodzina i jej potrzeby.Ja moge nie byc materialista ale tez musze myslec o innych. Pieniadze jednak nie daja satysfakcji i nie kupia szczescia. A rozwoj daje szczescia podczas gdy dobrze platna, wypalajaca wewnetrznie praca nie. Dylemat moralno-ideowy ;)
Aha: i obie prace w takim samym wymiarze godzin ale roznica funduszy 50%.
« Ostatnia zmiana: 2014-01-09, 22:37:00 wysłana przez Magic »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-09, 22:23:03 »
Cytuj
okreslenie dalszej kariery zawodowej gdzie moge wybrac droge bardzo duzych finansow albo duzo bardziej normalnych ale robiac cos co bardziej czuje. No i tu pojawia sie dylemat :)
gdzie tu dylemat? kierując się potrzebą rozwoju duchowego warto wybrać to co sprawia, że łatwiej i bardziej się koncentrujemy na duchowym celu, więc jeżeli miałbym do wyboru zarabianie w łatwy sposób 100 tys. miesięcznie na czymś na czym mi nie zależy, a przy tym dużo  wolnego czasu na rozwój, albo jedynie 10 tysięcy zarabianych na tym  co lubię, ale w pracy absorbującej cały mój czas, albo kosztem praktyk duchowych, to poświęciłbym skłonności do przyjemnej  pracy, na rzecz tej pierwszej , a nadmiar pieniędzy spożytkowałbym w jakiś sensowny sposób : ) 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-09, 22:11:26 »
Magic
Cytuj
Ziemia i Niebo nie sa jednym. Jedno jest tam a drugie w przeciwnym kierunku. Nie wybierajac zadnego kierunku nie porusze sie w zadna strone.
mistrzowie duchowi to ludzie którzy poruszali się w głąb siebie aż do miejsca w którym połączyli niebo i ziemię   : )
przykład:
"Praktykując zatrzymywanie myśli, intuicyjnie wiedziałem, że moja prawdziwa jaźń zawsze istnieje tuż tuż, jeszcze trochę głębiej, jeszcze o krok wyżej. I właśnie w tamtym momencie mogłem wreszcie naprawdę zjednoczyć swoją jaźń z Prawdziwą Jaźnią, co dotychczas mi się nie udawało. Moje wewnętrzne światło przedarło się w końcu przez wszystkie przeszkody i zajaśniało pełnym blaskiem. Od tamtej chwili zawsze myślę o sobie jako o czystym świetle i uratowałem wiele chorych i cierpiących osób, pozwalając by światło z mojego wnętrza emanowało na innych.

Jasno zdałem sobie sprawę, że najgłębszą częścią ludzkiej istoty jest niebo i że we wnętrzu każdego człowieka istnieje niezależne od ego światło Boskiej Jaźni.

[…] Koncepcja ku nie jest jeszcze końcem drogi. Być oświeconym to tyle co wygasić wszelkie zjawiskowe i ziemskie myśli. W tym momencie twoja prawdziwa jaźń i prawdziwy świat zespalają się w jedno z tą jaźnią zjawiskową i zjawiskowym światem. I wtedy w końcu pojawia się “Jaźń”, zespolenie Nieba i Ziemi, inaczej mówiąc Kami i ludzkiej jednostki w jedną formę. Czym jest prawdziwa jaźń? Jest ona Boską Jaźnią, Miłością, Wielką Harmonią, Wolnym i Nieograniczonym Umysłem”.
(przyjaciel Ueshiby)

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-09, 21:47:03 »
Magic
 A może tak zacząłbyś mówić o sobie?
Nie lubie, niesmialy jestem ;)

Frisky:
Ale do osiagniecia takiego stanu umyslu wystarczy trawa :D Ziemia i Niebo nie sa jednym. Jedno jest tam a drugie w przeciwnym kierunku. Nie wybierajac zadnego kierunku nie porusze sie w zadna strone. Nic sie nie zmieni a rozwoj to przeciez zmiana. Akcpetacja ok - zeby wiedziec z czym startujemy. Ale trzeba wiedziec dokad sie idzie. Nie poetrzegam tego jako wyscig czy zawody. Ale jako swiadomosc celu. W bezcel nie wierze ;)
« Ostatnia zmiana: 2014-01-09, 21:50:09 wysłana przez Magic »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-09, 21:44:52 »
Magic
więc może wystarczy zastąpić idę odrzucenia materii ideą jednoczenia nieba i ziemi, przynajmniej ja tak pojmuje wybory tych ludzi którzy idą ścieżką rozwoju, również tych którzy wybierają ścieżkę wyrzeczenia - pozbycie się przywiązań i rozproszeń, jako zbędnych,
- jeżeli ktoś tak potrafi zwiększać koncentrację na duchowym celu to tylko pogratulować : )

"Jak zatem można naprostować swój wypaczony umysł, oczyścić serce i osiągnąć harmonię z ruchami wszystkich elementów Natury?

Najpierw należy uczynić serce Kami swoim sercem. Jest ono Wielką Miłością, wszechobecną w każdym miejscu wszechświata, w każdym czasie. ‘W miłości nie ma niezgody. W miłości nie ma żadnego wroga’. Umysł, w którym panuje niezgoda, w którym powstaje myśl o istnieniu jakiegoś wroga, przestaje być spójny z Bożą wolą.

Ci, którzy się z tym nie zgadzają, nie mogą być w harmonii ze wszechświatem. Uprawiają oni budo destrukcji. To nie jest konstruktywne budo.

Dlatego też rywalizacja w technikach, wygrywanie i przegrywanie, nie jest prawdziwym budo. Prawdziwe budo nie zna porażki. ‘Nigdy nie pokonany’ znaczy ‘nigdy nie walczący’.

Zwycięstwo oznacza zwycięstwo nad skłóceniem we własnym umyśle. Oznacza wypełnienie powierzonej nam misji.

To nie jest czysta teoria. Praktykuj to, a zaakceptujesz wielką potęgę jedności Natury.”
Wyjątek z Aikido Morihei Ueshiby.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-01-09, 21:44:39 »
Magic
 A może tak zacząłbyś mówić o sobie?
Byłby z tego znacznie większy pożytek niż z porównywania z sobą ludzi z róznych kultur i mających takie intencje, jakich nie jesteś sobie nawet w stanie wyobrazić!
Jeśli masz coś robić, rób to DLA SIEBIE. Tylko wtedy dasz radę. Inaczej nie dasz rady. Niestety :)

A to, co Ci napakowano do głowy, ma wartość śmietnika, który w rozwoju duchowym oczyszcza się. A nie roztrząsa!
No i to forum nie jest najlepszym miejscem do propagowania śmietnika, jaki rózni ludzie zrobili Ci w głowie.
Najpierw sam wybierz, co dla Ciebie ma wartośc, a potem podziel się z innymi.

Jak nie wiesz, czego chcesz, to pytaj, a nie krytykuj tego, czego nie pojmujesz.
« Ostatnia zmiana: 2014-01-09, 21:47:41 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-09, 21:31:06 »
Hahahahaha :) Nie no nic z tych rzeczy :D Powiedzmy, ze na chwile obecna staram sie to wszystko jakos balansowac. Bez przegiec w zadna strone. A juz ostatnim jestem by komukolwiek cos wskazywac skoro sam nie mam swojego zdania :)
Ale np aktualnie stoje przed kolejnym zyciowym wyborem: okreslenie dalszej kariery zawodowej gdzie moge wybrac droge bardzo duzych finansow albo duzo bardziej normalnych ale robiac cos co bardziej czuje. No i tu pojawia sie dylemat :)
Od malego pakowano mi w glowe rozne teorie: polityka, kosciol, wychowanie w rodzinie, poglady otoczenia i bliskich, rozne filozofie szkoly duchowe itp. Wszystko sie przewijalo, cos zostawalo cos odpadalo wybierane na czuja, w oparciu o dobre checi, czyste sumienie i wiare we wzrost. Wiele okazalo sie banka mydlana, poboznym zyczeniem albo pusta obietnica. Jestem juz tym zmeczony. Dlatego staram sie na trzezwo spojrzec na to wszytsko, zrobic czystke sumienia i wiedzac na czym stoje wybrac konkretna droge.
Serce czy rozum? Duchowosc czy finanse? Rzeczywistosc czy fantazja? Twarde realia czy romantyczna wizja zycia.... O to mi chodzi ;)
« Ostatnia zmiana: 2014-01-09, 21:35:33 wysłana przez Magic »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-09, 21:25:01 »
Magic
Cytuj
Mowie o ludzich, ktorzy zyja bez jedzenia. Mowie o buddystach z miska i kijem jako jedyna wlasnoscia. Mowie o guru na szczycie gory przez 7 lat. Mowie o tym jak chrzescijanstwo uczy milowac i odrzucic materie i chciwosc

skoro mówisz w "dogłębnym teraz" i podajesz takie przykłady jako swój i ogólnie jako obowiązujący wszystkich jedynie słuszny wzorzec rozwoju , na zasadzie "nie mozna byc z jednym tylkiem na dwoch weselach", no to powiedz jeszcze w jaki sposób Ty obecnie tu i teraz odrzucasz "materię i chciwość"?
jak radzisz sobie w  życiu? bez pieniędzy? bez pracy? bez  jedzenia? bez związków? gdzie mieszkasz? na szczycie góry? skoro tylko miska i kij to skąd masz tam dostęp do komputera?
i oby się nie okazało że presjujesz jedynie na innych  co powinni robić, podłóg własnych wyobrażeń i schematów , a w dogłębnym teraz nie widać Cię na żadnej górze z miską i kijem jako jedyną własnością ; )