Pozytywne Inspiracje

Forum => Pytania do Ekspertów => Wątek zaczęty przez: Magic w 2013-08-30, 23:50:19

Tytuł: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-30, 23:50:19
Zrozumiem, jesli ten watek poniesie za soba cale moze opowiedzi o tym, ze do pewnych rzeczy trzeba dojsc samemu, ze rzeczy nie sa tym czym sie wydaja, ze potrzeba lat praktyki i oswiecenia a najlepiej kilku wcielen spedzonych na szczycie slupa lub gory. W zwiazku z tym prosze niniejszym o potraktowanie tej gry wstepnej jako juz zaistnialej celem przejscia do meritum i tego co nastepuje ;)

Dlaczego "oswiecenie" nie jest stale? I czy w takim razie mozna to nazwac oswieceniem?
Ludzie praktykujacy doswiadczanie duchowe (czyli w wiekszosci uzytkownicy tego forum)  na swojej drodze rozwoju spotykaja przeszkody, kreca sie w kolko, zawracaja, podazaja mylnym tropem by zaraz zawrocic. Chwilami wydaje sie, ze ktos do czegos doszedl co mu sie sprawdza i dziala a tu nagle lup! i wraca do punktu wyjscia. Nauczyciele jedni czy drudzy podazaja wbrew swoim naukom, dostosowuja je czesto na potrzeby chwili i argumentow (mowie ogolnie) a takze konkretnego rozmowcy - byle tylko elastycznosc objela ewentualne watpliwosci - czesto rozciagajac sie do granic mozliwosci i sensu.

Konkretna osoba moze uznawac sie za niebywale otwarta, rozwinieta i jasnie oswiecona - ale wystarczy choroba, tragedia w rodzinie, kryzys w zwiazku, poczucie osamotnienia, niepomyslny bieg sytuacji finansowej czy zwykla cholerycznosc sprowokowaa iskra z zewnatrz i calosc bierze w leb. Czasami przyczyna jest malostkowosc, czasami ukryte problemy, z ktorymi nie potrafimy sobie poradzic a czasem cos z osobistej przeszlosci. Tak czy inaczej cala struktura autorytetu przed nami samymi upada do podstaw.

Tak samo w przypadku depresji, paranoi, manii przesladowczej, przewleklego stresu czy zlych wspomnien z dziecinstwa. Pewnie, ze ktos zaraz powie, ze to nie rozwiazane problemy - w pelni sie z tym zgadzam. Ale czy mozna isc na prawde do przodu bez uprzedniego pozbycia sie bagazu? Czy mozna isc na studia bez ukonczenia podstawowki? Czy mozna zostac profesorem bez egzaminu dojrzalosci?

Konczac i pozostajac otwartym na Wasze opinie w pelni zdaje sobie sprawe z licznych osob, ktorym w glowie zapala sie sugestie o mysleniu mozgiem (no nie ma rady, nie da sie myslec kolanami), o nie czuciu wiedzy sercem (wszak serce nie sluga i kontroli nie podlega, wiec co ja skromnie mowiac tu moge). Czesc czytajacych pewnie wlaczy mechanizmy obronne swoich dogmatow, ktore nie daj Boze puscic i tylo atakowac drapieznego niewiernego ;) Tylko, ze ja nie chce nikogo atakowac i uznaje prawo wszystkich do wlasnego stanowiska i dowolnej postawy obronnej/sceptycznej/zachowawczej. Wyciagam dlatego reke i serce do dialogu (tak, wiem ze serce nie mowi ;) i bedac w pokorze swoich watpliwosci i swojej niewiedzy chcialbym moc z Wami porozmawiac na temat tego czy tez macie czasami chwile zwatpienia i co wtedy jest dla was ta kotwica wiary albo opromieniowujaca droge latarnia oswiecenia.... Co pozwala Wam trwac w wierze lub dostrzegac swiatlo w tunelu i  jak w takich chwilach proby i trudnosci dostrzegacie sens wszystkiego co dla Was wazne i prawdziwe? Co Was utwierdza w slusznosci wiary i dzialania?

Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2013-08-30, 23:58:55
zasadą działania wszechświata jest dobro  oraz sprawiedliwość wynikająca z istnienia prawa karmy.
I jest "jeszcze" Bóg :)
intuicyjnie ufam naukom duchowym mówiącym ze oświecenie jest stanem trwałym i nieodwracalnym.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-31, 00:22:27
Magic kocham te Twoje coraz dłuższe rozdziały książek na forum :D :D
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-31, 00:25:09
Hehe, ja mam troche jak zwykle przy czytaniu wpisow Magika.
Rozpisze sie chlopak, ponastawia pytan, a czytajacy pod koniec sam zapytuje: w czym wlasciwie problem?;)

Cytuj
Dlaczego "oswiecenie" nie jest stale? I czy w takim razie mozna to nazwac oswieceniem?

Co to znaczy stale? Rozumiem, ze "raz na zawsze", tak?
Potrzeba utwierdzenia sie w przekonaniu, ze po tzw."oswieceniu" nigdy juz sie nie wroci do stanu ograniczonej Swiadomosci, skads tam wynika. Moze to bardziej motywuje do rozszerzania Swiadomosci. Ale rownoczesnie mowi sie: "nie wiesz co bedziesz robic po oswieceniu, dopoki sie nie oswiecisz". Takze nie wiem, gdzie tu sens;)

"Oswieceniem" zazwyczaj kazdy nazywa co innego, zgodnie ze swoimi wyobrazeniami/pogladami/definicjami. Niby wyobrazenia o oswieceniu sa be, bo ono "jest poza wszelkimi wyobrazeniami", ale jakies wyobrazenia sa, skoro sie o nim dyskutuje.

Takze to od Ciebie zalezy, co sobie okreslisz jako oswiecenie, i wtedy do niego mozesz dazyc - niewazne, czy inni twierdza, ze to niemozliwe lub mozliwe. Naprzyklad okreslisz oswiecenie jako: "Trwaly stan rozszerzonej Swiadomosci i wynikajacej z niego Milosci Bezwarunkowej". Cokolwiek to dla Ciebie znaczy;)


Cytuj
Ale czy mozna isc na prawde do przodu bez uprzedniego pozbycia sie bagazu? Czy mozna isc na studia bez ukonczenia podstawowki? Czy mozna zostac profesorem bez egzaminu dojrzalosci?

Mozna, ale efekt moze byc rozny. Czasami "bagaz" sciagnie Cie "w dol", a czasami pojdziesz do przodu, a bagaz "chuj strzeli".

Cytuj
Co pozwala Wam trwac w wierze lub dostrzegac swiatlo w tunelu i  jak w takich chwilach proby i trudnosci dostrzegacie sens wszystkiego co dla Was wazne i prawdziwe? Co Was utwierdza w slusznosci wiary i dzialania?

Nie wypowiadam sie nt. prob i trudnosci, bo moj zywot sie pod to nie kwalifikuje. "Slusznosc wiary i dzialania" - staram sie miec coraz mniej wiary, podobnie z dzialaniem:)Przynajmniej na teraz.

Podsumowujac, Magiku, dla mnie ten wpis to poruszenie wielu roznych kwestii, ktore tylko luzno sie ze soba wiaza. Widze, ze chyba szukasz dowodu na to, czy istnieje Mistrz ktory pozostal Mistrzem w obliczu najgorszych przeciwnosci losu.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-31, 00:38:13
Podsumowujac, Magiku, dla mnie ten wpis to poruszenie wielu roznych kwestii, ktore tylko luzno sie ze soba wiaza. Widze, ze chyba szukasz dowodu na to, czy istnieje Mistrz ktory pozostal Mistrzem w obliczu najgorszych przeciwnosci losu.

Mniej wiecej chyba tak matek ;)

Chodzi mi o to, ze kazdy prawie ma na forum 1000 rad na minute. A jak zauwazyl Lynd, wiekszosc rzeczy w konfrontacji z rzeczywistoscia potrafi jednak pozostawac nie do zweryfikowania i w sferze wyobrazni.

A najbardziej nie rozumiem tej calej boskiej wspanialosci, cudownosci, niesamowitoisci i w ogole genialnosci. Slucham - rozumiem. Patrze dookola - i juz troche mniej mi sie zgadza. Pewnie, ze mozna "trwac w wierze". Kwestia tylko czy to wiara we wlasciwy stan rzeczy czy we wlasne pobozne zyczenie. Nie wystepuje przeciwko zadnym przekonaniom. Jedynie szukam spojnosci, fakt, ze ile ludzi tyle opinii nie jest szczegolnie motywujacym ;) I karma, gniew Bozy, lekcja - brzmi strasznie. Choc podobno zycie to nie bajka a bitwa ;)
Nezaleznie czy w to wierzymy lub nie nikt nie idzie przez inkarnaje lekka stopa :)

A dla tych, ktorzy moze twierdza, ze sam sie musze zmotywowac - dusza wcielajac sie w cialo juz wykazuje motywacje. Gorzej jak schodzi na Ziemie, widzi co sie dzieje i dokad zmierza i pozostaje tylko czasem rece rozlozyc w niemym pytaniu - "co ja w ogole moge zdzialac i czy w ogole"? ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-31, 00:59:47
Magic,

Cytuj
Chodzi mi o to, ze kazdy prawie ma na forum 1000 rad na minute.


Trudno powiedziec, ludzie pisza na forum z roznych powodow. Niektorzy z "braku lepszego zajecia", czyli tzw. "nudow" (to m.in. ja), niektorzy zeby sie powymadrzac i dowartosciowac tym (to tez m.in. ja), chociaz ich doswiadczenie/wiedza sa bardzo rozne, niektorzy zeby sami sobie cos wyjasnic i uporzadkowac (jak wyzej:))

Niektorzy pewnie rowniez z potrzeby pomocy innym w poszukiwaniach i problemach, bo np. odczuwaja Milosc do ludzi.

Niektorzy, tak jak Ty, szukaja odpowiedzi na dreczace pytania (chociaz Ty nie wiem, czy szukasz odpowiedzi, na pewno stawiasz pytania, ale na ile jestes otwarty na odpowiedzi - nie wiem;))

Cytuj
A najbardziej nie rozumiem tej calej boskiej wspanialosci, cudownosci, niesamowitoisci i w ogole genialnosci. Slucham - rozumiem. Patrze dookola - i juz troche mniej mi sie zgadza.

Wspanialosc, cudownosc, niesamowitosc - to wszystko odczucia. Bog nie jest wspanialy ani cudowny, ani niesamowity, po prostu Jest.
Ale wyobraz sobie, ze ze sfery ograniczonej Swiadomosci nagle rozrastasz sie jak balon i obejmujesz Swiadomoscia o wiele wiekszy zakres. Twoje ludzkie serce najprawdopodobniej zinterpretuje to mniej wiecej jako wspaniale, cudowne i niesamowite. No, chyba ze bedzie inaczej:)

Na pewno wszystko jest na swoim miejscu. Tak po prostu jest, to wynika z jezyka:)Gdyby tak nie bylo, to by bylo inaczej:D
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-08-31, 03:28:30
Magic
 Gdzie Ty się tak zakręciłeś? Na pewno nie na tym forum.
Czy przypadkiem nie przejąłeś się złudną argumentacją UG Krishnamurti? Bo ten był w transie negacji Mistrza swych rodziców Jiddu Krishnamurti i rodziców.

I skąd u Ciebie ta pewność, że oświecenie nie jest stanem trwałym?
Oświecenie ostateczne jest stanem trwałym.
Wglądy w oświecenie są stanem nietrwałym.

Wglądy w oświecenie uzyskuje się dzięki medytacji i kontemplacji. I są one koniecznym elementem dochodzenia do ostatecznego oświecenia.

Kiedyś, mój pierwszy nauczyciel ostrzegł mnie:
"Za dużo wiesz, za mało medytujesz. To jest potencjalnie niebezpieczne".
Przemyśl to sobie.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-08-31, 08:51:55
Magic,
Oczywiście że oświecenie jest stanem trwałym! Mamy na to doskonałe przykłady samych oświeconych, czyli Buddy, Jezusa (ale nie w tym wcieleniu, w którym mu się to przypisuje) i, yyy... "Życie i nauka mistrzów dalekiego wschodu"? Ale nawet Leszek chyba pisał, że to literatura inspirująca a nie historyczna...

W każdym razie na tych przykładach WYRAŹNIE widać że stan oświecenia jest trwały i, co więcej, że metody propagowane na tym forum do niego prowadzą. A jeśli masz wątpliwość, możesz się zawsze sam spróbować skonsultować np z Buddą czy z Jezusem, w stanie medytacji. A wtedy dostaniesz odpowiedzi ponad wszelką wątpliwość.

Aha, tylko w ramach rozmowy z tym Jezusem czy Buddą, nie pomyl sobie ich z czym innym. Jak to zrobili prawie wszyscy wyznawcy Jezusa czy Buddy. Różnicę poczujesz w swoim sercu przy prawdziwym kontakcie będzie prawdziwa, a przy fałszywym będzie tylko wydawać się że jest prawdziwa. Kiedy tylko uzyskasz prawdziwy kontakt, kontakt fałszywy będzie bardzo łatwy do odróżnienia.
Tylko nie utknij na poziomie fałszywego kontaktu, bo wtedy prawdziwy wyda Ci się fałszywym!

No dobra, a teraz już [/sarkazm] i na 100% szczerze: ostatni akapit Leszka jest bardzo mądry.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-31, 09:34:19
w transie negacji Mistrza swych rodziców Jiddu Krishnamurti i rodziców.


cenna uwaga
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Anaru w 2013-08-31, 11:38:11


Kiedyś, mój pierwszy nauczyciel ostrzegł mnie:
"Za dużo wiesz, za mało medytujesz. To jest potencjalnie niebezpieczne".
Przemyśl to sobie.
Leszek
Lubię to:)
Fajna inspiracja
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-31, 11:49:37
Cytuj
Czy przypadkiem nie przejąłeś się złudną argumentacją UG Krishnamurti? Bo ten był w transie negacji Mistrza swych rodziców Jiddu Krishnamurti i rodziców.
Wiem, wystarczy go poczyac by poczuc w tym brak prawdy.

Cytuj
Oświecenie ostateczne jest stanem trwałym.
Wglądy w oświecenie są stanem nietrwałym.

Czyli tak na prawde ludzi oswieconych nie ma a sa tylko tacy z wgladem do oswiecenia, bo "bladzic jest rzecza ludzka". Gdyby ktokolwiek sie oswiecil to przestalby byc czlowiekiem? Ale wtedy lewitujacy mnisi to tez bylaby tylko polowa drogi..... Jak to jest?

Cytuj
Kiedyś, mój pierwszy nauczyciel ostrzegł mnie:
"Za dużo wiesz, za mało medytujesz. To jest potencjalnie niebezpieczne".
Przemyśl to sobie.

Przemyslalem. Dodalbym jeszcze do tego, ze najwazniejsze jest wlasciwe czucie bo to wiedza i medytacja prowadza do jego wytworzenia i otwarcia. Wtedy tez nabywa sie pewnosci czy z prawdziwym Jezusem czy Budda sie rozmawia ;)
Swoja droga czy ich nauki nie byly "odrobine odmienne"? Mimo roznic i podejmowania innych dzialan doszli do tego samego miejsca (pomijajac wniebowstapienie cielesne itp ;)?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-08-31, 13:06:33
Oj z tymi Mistrzami to róznie bywa:)

Generalnie uwarzam że trzeba mieć już naprawdę mocno oczyszczony kontakt ze światami duchowymi,astralnymi,  by wiedzieć czy to Budda czy to Bubba, czy to Jezus czy Reni Jusis.
Trzeba miec naprawdę bardzo oczyszczone podejście do oświecenia, do jakości tych energii, przytomnie to postrzegać i nie mieć też karmy guru/uczeń, by odróżnić osobę oświeconą od bubla. Bo baaardzo wielu się za takich podaje. Ja sama miałam niezłe klapki w tym temacie, dopuszczam możliwość że nadal moge mieć, ze względu że mimo iż mam dobre widzenie to nie jestem oświecona i moze to co widze jest ok ale napewno nie widze wszystkiego- to to akurat nie ulega nawet rozważaniom, po prostu tak jest, jakbym widziala wszystko to napewno by mnie juz tu nie było:)



Medżik, bo nie znajdziesz tego wśród głosu innych, zapomnij o takiej drodze wogóle. To co powiedział Leszek.
Jeśli chcesz prawdy to tylko TY.
Wiem ze łatwiej jeździc do aszramów, czytac ksiązki, jeździć gdzieś tam itd, ale naprawdę, przychodzi moment ze to trzeba odłożyć jako drogę do siebie.
Cudze poznanie nigdy nie stanie sie Twoim, mozesz tylko sie dostrajać, i tak tworza się struktórki.
takie rzeczy sa ok jeśli przerabiasz swoją osobowośc na plus, ale temat samopoznania, drogi do oświecenia- to juz samotny temat, osobisty.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-08-31, 13:13:18
Olga
:))))))

Magic
Mocno naciągane wnioski dotyczące oświecenia.
Kilka lat pomedytujesz, to zmienisz pogląd :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2013-08-31, 13:17:32
Reni  Jusis, o  takim  mistrzu  nie  slyszalem
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-31, 13:53:04
Magic, polecam Ci abyś obejrzał film Kolskiego "Jasminum", on pokazuje, że można lewitować, medytować całymi dniami, a nie mieć otwartego serca, dopiero służba dla innych otwiera to serce. To tak w temacie MIstrzów.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-31, 14:01:05
Droga Olgo I Drogi Leszku,
Bardzo cenie sobie Wasze przekonania co do slusznosci rozwoju osobistego pochodzacego z wnetrza. Historia jednak uczy, ze ludzie z natury i od wiekow interpretuja nature I jej prawa wedlug tego co czuja im wnetrze dyktuje i nie czesto mieli racje mimo szczerych checi. Kiedys mysleli ze bol brzucha powoduja demony, ze telepatia to czarna magia, telekineza to reka szatana a pioruny I blyskawice to gniew Bozy. Chinczycy wierzyli w mistycznacsile KI, ktora w wiekszosci jest tlenem a Kurs Cudow uwazal ze afirmacje zmieniaja swiat - a tak na prawde neuroplastyka mozgu pomaga zmienic tylko nasze postrzeganie rzeczywistosci a nie jej esencje dookola. Ludzie na DMT, LSD, meksykanskim kaktusie I MDMA maja bajbardziej prawdziwe w ich mniemaniu odczucia na i o swiecie - ba czesc z nich nawet wyrasta na guru jak Castaneda  I twierdzi, ze skacza tak na inne planety w swojej glowie, oszczedzaja czas I pieniadze. Potem pisza nieweryfikowalne ksiazki, pelne fantastycznych i bajkowych przeslan - w mysl idealnego tlumaczenia, ze "kazdy ma inaczej a jak ktos glupi to nie zrozumie a w ogole to i tak jest niegodny bo to nie ten poziom - I powstaje duchowa wersja "Nowych Szat Cesarza" ale dla doroslych.
Nie mowie, ze wszystkie szkoly sie myla, nie twierdze, ze ja mam racje, nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania ale wiem ze wszedzie tkwi zrodlo prawdy. Jednak potrafie poznac polprawdy I pelne prawdy. Wiem kiedy prawda i teoria sa obiektywne i rzeczywiste - gdy dzialaja. To je rozni od polprawd, bo one dzialaja tylko wtedy gdy bardzo chcemy w nie wierzyc z obawy, ze bez nich bedziemy nadzy, odkryci I wrazliwi na ataki a nasz swiat runie w gruzach bo w gruncie rzeczy stawiany byl na fundamentach iluzji. Ludzie czesto uzywaja swojej "prawdy" jako tarczy. Dopoki nie ma niebezpieczenstwa to wszystko jest ok - ba nawet mozna sie z nia obnosci, ze taka fajna i tak ladnie blyszczy w sloncu. Gdy przychodzi jednak dopotrzeby jej uzycia, automatycznie weryfikowalny jest fakt czy to zwykly karton czy szlachetna stal.

Karina: piekne slowa. Nawet jeszcze przed obejrzeniem filmu zgadzam sie z nimi w pelni i podpisuje pod tym w pelnej rozciaglosci ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-08-31, 14:04:12
Magic - najlepszego mistrza masz w sobie - tylko wsłuchaj się w jego głos :) Ale pozostawaj też otwarty na inspiracje od innych mistrzów, których i ludzie, a nawet zwierzęta mają w sobie :)) - zawsze ostatni głos pozostawiając mistrzowi (boskosci) w sobie. Jeśli coś Ci mocno zgrzyta, tak wewnetrznym czuciem - to nie ma co łykac :)  Boskość jest potężna i może się pojawić z każdej, nawet mało spodziewanej strony (jak zwierzę).

Oświecenie - to sprawa mysle zarówno dużo bardziej zwyczajna, niz sadzimy i jeszcze cudowniejsza, niż nam się zdaje :-) I zdecydowanie trwała. Jak już Ci Leszek napisął - nie myl chwilowych wglądów w Oświecenie z Oświeceniem.

Na grupie modlitewnej, jaka nam się wytworzyła na wczasach, sa takie fajne przepływy, że jak napisała jedna z osób żartem: "grozi popełnienie zbiorowego Oświecenia" :) I może grozi ;)
Ale nawet najwspanialszy przepływ energii, najwspanialszy wgląd w Oświecenie nie jest Oświeceniem :) - ale jest na pewno znakiem, ze jesteśmy na dobrej drodze!

A że czasem wywali jeszcze, przetelepie lub przetrzepie? Oczyszczenie i uzdrowienie to też element tej drogi. Rozwój jest po spirali i może czasem sprawiać wrażenei kręcenia się w kółko - ale tak nie jest, jak popatrzec z szerszej perspektywy, i gdy człowiek naprawdę skupia się na rozwoju i uzdrowieniu (a nie tylko symuluje, odwleka lub oczekuje z napięciem na natychmiastowe cuda) ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-08-31, 14:09:24
Bardzo cenie sobie Wasze przekonania co do slusznosci rozwoju osobistego pochodzacego z wnetrza. Historia jednak uczy, ze ludzie z natury i od wiekow interpretuja nature I jej prawa wedlug tego co czuja I im wnetrze dyktuje. (...)
Nie mowie, ze wszystkie szkoly sie myla, nie twierdze, ze ja mam racje, nie znam odpowiedzi ale wiem ze wszedzie tkwi zrodlo prawdy. Jednak potrafie poznac polprawdy I pelne prawdy. Wiem kiedy prawda i teoria sa obiektywne i rzeczywiste - gdy dzialaja. To je rozni od polprawd, bi one dzialaja tylko wtedy gdy bardzo chcemy w nie wierzyc z obawy, ze bez nich bedziemy nadzy, odkryci I wrazliwi na ataki. Ludzie czesto uzywaja swojej prawdy jako tarczy. Dopoki nie ma niebezpieczenstwa to wszydtko jest ok. Gdy przychodzi jednak do jej uzycia, automatycznie weryfikowalny jest fakt czy to karton czy to stal.

Nie należy mylić zabobonów, projekcji czy przekonań o jednej słusznej prawdzie z tym, co rzeczywiście pochodzi z wnętrza ( z boskości, z mistrza w sobie).

A ze każdy, w zgodzie z własną świadomością, ma własne prawdy - to inna sparwa :)

Dla mnie np.: jest prawdą, ze rozwój duchowy działa - afirmacje, medytacje, oczyszczanie i uzdrawianie - bo choć czasem mocno wali, to jak patrze z perspektywy, widzę WYRAŹNIE, ile zmieniło się we mnie na LEPSZE, o ile bardziej jestem otwarta - na siebie, na świat, na boskośc w innych ludziach :)

Dla Ciebie będzie to moja prawda subiektywna, mało weryfikowalna. Ale mimo, ze jest to moje subiektywne odczucie, to ma też odbicie w świecie zewnętrznym, bardziej obiektywnym postrzeganiu - istnieją namacalne dowody, jak się zmieniłam i o ile się zmieniłam - widac to zarówno po zdjęciach, jak i po tym (świadkowie) jak kiedyś się zachowywałam, a jak teraz. Widzę też różnicę w moim odbiorze różnych sytuacji, zdarzeń i zachowań - czyli dla mnie moja prawda o działaniu rozwoju u mnie, jest dla mnie całkowicie pewna i namacalna. Dla wielu osób, patrzących na mnie z zewnątrz - też.

Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-31, 14:30:38
Zwroc uwage, ze zmiemilas sie Ty sama, nie swiat.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-08-31, 14:45:10
A kto mówi, ze mam zmieniać świat?

Czy oświecenie osobiste to zmiana całego świata? Nie - to zmiana naszego postrzegania, naszej świadomości i tego, na co się otwieramy. Zmiana naszej wewnętrznej jakości, rozpościerająca się na  nasz własny świat i nasze własne otoczenie - ale na pewno nie na wszystkich i wszystko. Bo kazdy ma wolną wolę i wolny wybór, na co się otwiera i na czym chce skupiać swoją świadomość, co tworzyć, co działać i w jakich warunkach. Moja wolna wola, moja zmiana, mój wybór - moze posłużyc innym, ale nie narzuca innym, ze mają się zmienić.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-31, 15:02:05
Mialem na mysli wplyw na boski plan/lekcje na to zycie, ksztaltowanie rzeczywistosci mysla, wplyw na przyciaganie wydarzen pomocnych nam na naszej drodze rozwoju I tworzenia szczesliwszego zycia. Pamietajmy ze kazfy z nas hest tez czescia wiekszej, wzsjemnie powiazanej ze soba ukladanki....
Nie Ty Hydrozagadko, ale nie wiem czemu czesc ludzi uwaza oswiecenie za sprawe ego I wlasnego swiata Tylko. Milosc to umiejetnosc dzielenia sie szczesciem i miloscia, pomos slabszym i mniej spelnionym/rozwinietym duchowo. Czy wdpomnisni Jezus I Budda trzymali chciwie swoje oswiecenie dla swojego ego I poparcia wewnetrznej dodkonalosci? Nie. Oni chcieli uczynic swiat lepszym miejscem. Taki bylo ich marzenie, pasja I powolanie. Czyz nie sa przez to idealnymi przykladami do nasladowania?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-08-31, 15:06:06
Co do serca - w pełni otwiera serce nie tylko otwarcie na innych i ich potrzeby (służba dla nich), ale też otwarcie na siebie samego, na własne potrzeby, uczucia, pokochanie siebie i działanie dla siebie i innych poprzez tą Miłość, nie zaś z poczucia - ze tak trzeba. A to poczucie, ten przymus, który jest w naszej kulturze chrześcijańskiej, połączony z wyrzekaniem siebie - to tak naprawdę najlepsza droga do rozczarowania, zawodu i braku zdrowego przepływu.

To tak tylko gwoli refleksji, bo nie pamiętam dokładnie jak to było w Jasminum, prócz tego, ze byli tam zakonnicy :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-08-31, 15:09:41
Mialem na mysli wplyw na boski plan/lekcje na to zycie, ksztaltowanie rzeczywistosci mysla, wplyw na przyciaganie wydarzen pomocnych nam na naszej drodze rozwoju I tworzenia szczesliwszego zycia. Pamietajmy ze kazfy z nas hest tez czescia wiekszej, wzsjemnie powiazanej ze soba ukladanki....
Nie Ty Hydrozagadko, ale nie wiem czemu czesc ludzi uwaza oswiecenie za sprawe ego I wlasnego swiata Tylko. Milosc to umiejetnosc dzielenia sie szczesciem i miloscia, pomos slabszym i mniej spelnionym/rozwinietym duchowo. Czy wdpomnisni Jezus I Budda trzymali chciwie swoje oswiecenie dla swojego ego I poparcia wewnetrznej dodkonalosci? Nie. Oni chcieli uczynic swiat lepszym miejscem. Taki bylo ich marzenie, pasja I powolanie. Czyz nie sa przez to idealnymi przykladami do nasladowania?

Warto rozgraniczyć poczucie misji od tego, co się przejawia i co sie daje światu i ludziom, gotowym na przyjęcie tego, co dajemy. Ani Budda, ani Jezus we wcieleniu, w kórym się oświecił (a nie było to tamto najbardziej znane wcielenie;) nie zmuszali nikogo, by robili to co oni, nie narzucali się ze swoją pomocą, nie ciągnęli nikogo na siłę do góry.

Kto chciał - ten korzystał z tego, co oni oferowali :) Na tym polega działanie oświeconego - pomaga, inspiruje, gdy jestes otwarty, ale nie zmusza, nie ciągnie za uszy, na siłę.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-31, 15:17:11
Nigdy nie mowilem o pomocy na sile. Mowile o dzieleniu sie miloscia I radosca z serca.
Znaczy, ze ma sie je juz w sobie. Nie mozna obdarowywac czyms czego samemu sie nie ma ;)
A co do misji I pasji to nie mowilem tu o katorzniczej wyprawie cierpietniczem I wygryzaniu sobie zyl na drodze poswiecenia ;) a bardziej o radosnym dzialaniu celem otwierania oczu I serc. Dla tych, ktorzy maja uszy do sluchania....  nic nigdy wbrew woli ani z korzeniami we wlasnym niczego dobrego nie przynisie :)
Tylko roslina, ktora wyrosnie w swoim czasie w zdrowych I naturalnych warunkach wyda obfity plon ;)
Ona sama musi chciec wzrosnac I otworzyc sie na slonce.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-31, 15:53:55
Dopóki jest uczucie strachu, to nikt nie bedzie zadnym mistrzem. I do tego w środku jest dążenie, żeby wypelniła nas pewność. Tą energie bym określiła jako taką, że tak jak idzie się na niej pewnie do kibla, tak można iść wszędzie. Wypełnia nas po brzegi i kończy się jakikolwiek cień strachu, watpliwości, emanuje na innych prawdą o sobie. 

I wtedy jak Lynd napisze z takiej energii w sobie o kontakcie z Buddą czy Jezusem, to Olga nie będzie niczego podważać i nadpisywać silniejszej wartości swojej wypowiedzi, bo to jest i tak tylko wartosc wypowiedzi. Jak ktos ma nie odróżnić Jezusa od Jezusa to go nie odróżni, czy to zostanie napisane czy nie.

To spełnienie jest zapewne poszukiwane i ono nie zmienia świata zewnętrznego tylko nasze odczuwanie tego świata. I z tego jest moc pomocy innym. Czym więcej spełnienia w sobie tym bardziej stajemy sie samoistnie mistrzami dla innych, bo w tym spełnieniu na pewno niczego nie trzeba odzyskiwać z zewnątrz, bo nic z zewnątrz temu odczuwaniu się nie równa.

Tylko Magic jak to zrobić powiedz Ty mi ? :) zeby to mieć w sobie cały czas ...
Skoro tego nie ma w życiu materialnym, bo jakby było to pewnie byś nie poruszał tego tematu na forum ;) To skąd to się bierze?
Teraz ja poprosze o Twoje postrzeganie w tym zakresie :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-08-31, 16:54:52
Magic
Odnoszę wrażenie, że wrzuciłeś wszystko do jednego worka i teraz widzisz tylko pomieszanie z poplątANIEM.
tymczasem ETNOGRAFIA, RELIGIOZNASTWO Czy demonologia, nie mają nic wspólnego z medytacją i kontemplacją.

Owszem, ludzie medytujący popełniają błedy co do rozeznania w rzeczywistości. Ale czyż naukowcy ich nie popełniają? Ile jest fałszywych czy błędnych koncepcji czy teorii naukowych? I czy ktoś z tego powodu krzyczy: "Ludzie, nie zajmujcie się nauką, bo was zwiedzie na manowce poznania"?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-31, 17:08:18
A czy ja tak krzycze? ;) Dla mnie jest jasne to, ze ludzie popelniaja bledy. Dziwi mnie jednak to jak bardzo potrafia przy nich trwac mimo wszelkich niezgodnosci. Rozumiem strach przed zostaniem z niczym, ale jak ma sie obie rece piasku to jak nabrac w nie diamentow? ;)
A ilosc osob z roznymi opiniami I roznorodnosc tychze wskazuja, ze osob ktore prawdziwie zrozumialy rzeczywisty mechanizm skutecznego funkcjonowania jest niewiele..
Davvidia, pamietam o Tobie ;) I postaram sie ustosunkowac.
Odpowiedz mi tylko czy oswiecenie lub wyzzszy stan swiadomosci zmyslami fizycznymi?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-31, 17:13:32

Odpowiedz mi tylko czy oswiecenie lub wyzzszy stan swiadomosci zmyslami fizycznymi?

Znam Twój potencjał i nie zabijaj mnie podchwytliwymi pytaniami :D tylko napisz skąd to sie bierze tak żeby bylo, jak Ty to widzisz :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-31, 17:55:38
Odpowiadajac w duchu forum powiedzialbym: "Z wnatrza. Poczujesz to, gdy bedziesz gotowa. Musisz tylko duzo medytowac. I odpowiedz jest w Tobie ale sluchaj tez innych. Prawda jest wewnatrz i na zewnatrz. A w ogole to nie ma prawdy bo zycie jest iluzja. Nie ma dobra i zla. Nas tez nie ma. Zycie to iluzja ego. Wyzbadz sie ego. Stan sie nieistnieniem. Odrzuc swoje cialo. Skup sie na celach wyzszych. Pomagaj wszystkim i badz dobra ale na nikogo nie marnuj swojego czasu i rob tylko to co niesie Ci oswiecenie. Ale tego dostapisz tylko nic nie robiac bo my sie rodzimy oswieceni tylko o tym nie pamietamy. Przypomnimy sobie nie probujac sobie przypomniec. Pewnego dnia bedziesz spacerowala z psem do warywniaka i LUP! ani sie spostrzezesz a Cie Oswieci. Tylko pamietaj, ze musisz byc na odpowiednim poziomie bo inaczej to oswiecenie moze trafic gdzies z boku np w psa albo trawnik. A jak bedziesz nastawiona na te fale to oswiecenie Cie odnajdzie i zrozumiesz wtedy cel swojego zycia czyli ze ono nie ma sensu i w zasadzie Twoje wszystkie wcielenia tez go nie mialy bo jest tylko TERAZ. Nie ma wiec przeszlosci ani przyszlosci, wiec czym sie martwisz? Bog jest miloscia, daje Ci to co dla Ciebie najlepsze, wiec jak bedzie chcial to sam Cie oswieci a jak nie to i tak nic z tego bo to niezgodne z boskim planem ;)
Mam nadzieje, ze pomoglem (:D :D :D :D :D)".

Ale tak nie powiem, bo tak nie uwazam.

Pytalem natomiast Ciebie o fizyczne odczuwanie oswiecenia boo jest to punkt wyjscia dla mojej odpowiedzi. Mam dwie i nie wiem, ktora jest prawdziwa.
Jedne rzeczy powoduja we mnie reakcje emocjonalne, puszczanie blokad, placz, szloch i zgrzytanie zebow, rozluznianie miesni i rozluznienie umyslu, po czym wszystko konczy sie przyjemna mgielka dookola albo poczucia mocy (w stylu znajdowania sie w cieplej kapieli i az mi przedramiona po czubki palcow pulsuja energia na 20cm).
Druga rzecz to chwilami calkiem naturalne, samoistne, zrozumienie natury sprawy rzeczy, ktora po prostu mi sie uswiadamia i wtedy jedyne stwierdzenie to poczucie prawdziwosci i glos w glowie mowiacy - no tak, przeciez to oczywiste, jak moglem tak dlugo dochodzic do tego. Ten stan nie wywoluje zadnych emocji ani reakcji a jedynie sprawia, ze widzi sie wiecej i czuje sie wiecej oraz jest sie bardziej otwartym na doswiadczanie i wszystko plynie szersza rzeka.


Teraz ponowie moje pytanie: ktore jest czym i jesl okaze sie, ze jedno z nich nosi slady podobienstwa do wspomnianej przez Ciebie teorii to moge sprobowac sie odniesc i uzasadnic zgodnie z tym co czuje.
jesli zas nie maja Twoje sugestie wiazku z zadnym z powyzszych to mowie wprost, ze nie znam odpowiedzi i moge sobie tylko dywagowac i teoretyzowac dla ogolnej radosci tego, ze ktos mnie moze bedzie sluchal i zainteresuje sie tym co powiem - ale to beda puste slowa bez tresci i wartosci ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-31, 18:33:47
dobrze, że żeś mi podrzucił psa, trawnik i warzywniak :))) moja uwaga została skutecznie odwrócona ;) uśmiałam sie, dziękuje
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-08-31, 19:17:10
magic
 Tak ładnie opisałeś, czym jest wgląd w oświecenie:
"calkiem naturalne, samoistne, zrozumienie natury sprawy rzeczy, ktora po prostu mi sie uswiadamia i wtedy jedyne stwierdzenie to poczucie prawdziwosci i glos w glowie mowiacy - no tak, przeciez to oczywiste, jak moglem tak dlugo dochodzic do tego. Ten stan nie wywoluje zadnych emocji ani reakcji a jedynie sprawia, ze widzi sie wiecej i czuje sie wiecej oraz jest sie bardziej otwartym na doswiadczanie i wszystko plynie szersza rzeka".
:)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2013-09-01, 19:58:42
dlaczego znamy tak mało oświeconych ?
Jezus , Budda, o jeszcze dwóch innych kiedyś wspominał Leszek,  na pewno byli, może są jeszcze jacyś
Czy oświecenie to tak trudna sprawa że dostępna tylko promilowi promila promila promila ogółu ludzkiej populacji ,mimo istnienia  od tysiacleci nauk duchowych..?

Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-09-01, 20:02:39
Myślę, ze nie kazdy oświecony czuł potzrebę rozgłaszania, ze jest oświeconym :))

Może niekórzy zyli sobie cicho i spokojnie, ciesząc się tym stanem, w jakiejś zapadłej wiosce - tez możłiwe.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2013-09-01, 20:15:46
"Myślę, ze nie kazdy oświecony czuł potzrebę rozgłaszania, ze jest oświeconym :))"
owszem,chociaż z drugiej strony sporo bliskich oświecenia przyciąga uczniów czy ma potrzebę inspirowania i nie jest o nich tak wcale głucho :)
bo gdyby  chociaż co w setnej wiosce był jeden oświecony to czy nie byłaby inna ,że tak powiem ,energetyka naszej planety..?
możliwe więc ,że  takich wiosek czy klasztorów jest baardzo mało, stąd moje pytanie
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-01, 20:32:10
A ja się czasami zastanawiam, czy Ci właśnie "oświeceni", którzy mają uczniów, którzy otaczani są tysiącami uczniów, są tak naprawdę oświeceni. I chwilami czuję, że ugrzęźli w najgorszej pułapce, którą najtrudniej zauważyć.

Samo to, że otoczenie pokazuje im jak w lustrze, że coś tu nie gra. Oni są nauczycielami, a przed nimi są uczniowie. Jak dla mnie coś tu nie gra.



Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2013-09-01, 20:47:06
bo ci akurat faktycznie nie są jeszcze w pełni oświeceni, (choć zapewne bardzo mało  już im do tego brakuje) i coraz mniej ich cieszy to towarzystwo  uczniów ?
znamy mało oświeconych bo ludzie przecież wolą swoje nieprzytomne gierki od ćwiczenia umysłu, może o to chodzi ? :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-01, 21:19:12
Na pewno znamy malo (zazwyczaj w ogole) osob, o ktorych wiemy, ze sa oswiecone, albo ktore uznajemy za oswiecone.

Mam wrazenie, ze oswieconych zdarza nam sie spotykac w sklepie i mijac na ulicy. Niekoniecznie jest ich bardzo wielu, ale zapewne sa. Tylko te wyobrazenia, jaki "powinien" byc oswiecony...
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-01, 21:22:33
Co przyciąga uczniów chętnych doświadczyć oświecenia?
Pośpiewamy sobie piosenki i bedzie fajnie
Pomantrujemy sobie i będzie fajnie.
Każdy dostanie jakąś misję i bedzie fajnie.
Wyprowadzimy sobie umysł na smyczy poza ciało i bedzie fajnie.

A co zniechęca?
Teraz bierzemy się za konkretną praktykę i oczyszczamy umysł. A potem zmieniamy naszą karmę.
Ale, ale... TO wymaga pracy i dyscypliny! I nie jest tak przyjemne jak śpiewanie piosenek, wielbienie guru i oczekiwanie na CUD łaski....
Wymagająca praktyka nie jest mile widziana wśród adeptów oświecenia.

matek
Wyobrażenia zabijają zdolność widzenia rzeczywistości. Masz więc rację.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-01, 21:52:04
Pośpiewamy sobie piosenki i bedzie fajnie
Pomantrujemy sobie i będzie fajnie.
Każdy dostanie jakąś misję i bedzie fajnie.
Wyprowadzimy sobie umysł na smyczy poza ciało i bedzie fajnie.

A co zniechęca?
Teraz bierzemy się za konkretną praktykę i oczyszczamy umysł. A potem zmieniamy naszą karmę.
Ale, ale... TO wymaga pracy i dyscypliny! I nie jest tak przyjemne jak śpiewanie piosenek, wielbienie guru i oczekiwanie na CUD łaski....
Wymagająca praktyka nie jest mile widziana wśród adeptów oświecenia.



Dobre, bo prawdziwe ! :))

najbardziej lubię zwalanie winy na innych, to mój ulubiony punkt :) ale chyba też sie wiąże z tym zwaleniem odpowiedzialności za siebie na innych i wtedy się spiewa piosenki z guru :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-01, 21:55:17
Z tego co wiem wiele osob w roznych kultach poswiecalo swoje zycie w falszywym przekonaniu I zaufaniu do guru. Czy to maly wysilek ludzi slabych I leniwych?

Co do ilosci oswieconych - mysle, ze w tym przypadku nalezaloby w pierwszej kolejnosci odpowiedziec na pytakie co to jest oswiecenie a nastepnie czym czlowiek, ktory go dostapil moze sie charakteryzowac. Bez ustalenia tego skad wiadomo o kim mowimy I kto jest kim na prawde a kim "na niby"? ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-01, 21:59:22
Wyobrażenia zabijają zdolność widzenia rzeczywistości. Masz więc rację.

Tak. Albo się widzi rzeczywistość i wtedy wyobrażenia są niepotrzebne, wiedzę można głosić, przekazywać, na bieżąco, co się widzi itd. Albo jak się nie widzi rzeczywistości, tworzy się w to miejsce wyobrażenia. I potem tworzy wiedzę o tych wyobrażeniach, tomy nauki o wyobrażeniach rzeczywistości, jaka jest "rzeczywistość" (wyobrażenia o rzeczywistości) :). Super przydatna wiedza :D. Tak, jakby pisać tomy książek o świecie z danego snu. Bardo przydatne w życiu.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-01, 22:05:44
Martinus, czy to nie przypadkiem idealny opis czesci naukowych autorytetow naszych czasow, ktorzy nie mogac znalezc "naukowych" fowodow nadpisuja I nadintetpretuja bajki do istniejacych, skostnialych teorii? ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-01, 22:26:22
Martinus, czy to nie przypadkiem idealny opis czesci naukowych autorytetow naszych czasow, ktorzy nie mogac znalezc "naukowych" fowodow nadpisuja I nadintetpretuja bajki do istniejacych, skostnialych teorii? ;)

Myślę, że między innymi tak jest. Ale to działanie naukowców wynika też ze strachu przed wyśmianiem przez grono naukowców. Tak, jak pisałem o Bolztmannie. Jeżeli się wyleci z jakimiś dziwnymi teoriami, nawet bliższymi rzeczywistości, niż to, co uznawane jest obecnie, można stracić wiele. Prace, które się będzie publikować, nie będą poważane. Finanse na badania mogą zostać ucięte. I tak dalej. Jedną pracą naukową, choć nawet opisującą coś prawdziwego, można sobie zepsuć całkowicie karierę naukową.

W innym wątku napisałem, że odróżniam naukowców i Naukowców. Napisałem, że później napiszę różnicę. Tutaj napiszę.

Naukowcy przez duże N, to Ci, którzy wydeptują w nauce ścieżki. Wchodzą w nieznane, ryzykują, ale ich ciekawość jest tak wielka, że nie potrafią się powstrzymać. To oni pchają naukę do przodu. Takimi Naukowcami byli np. Einstein, Schrödinger itd. Oni są otwarci na inne myślenie. Interesują się wieloma rzeczami, często religią, mistyką itd. Mają umysł otwarte na nowe idee. Nie odrzucają ich od razu. Badają, bo są ciekawi.

Naukowcy przez małe n, badają już wydeptane przez Naukowców ścieżki. Ci zazwyczaj mają zawężone widzenie. Nie mają szerszych zainteresować. Jak jest fizykiem, to interesuje się fizyką, matematyką, czasami czymś jeszcze. Są być może dobrzy z matematyki, fizyki, ale tyle. Nie potrafią odkryć czegoś totalnie nowego. Nie potrafią pchnąć nauki do przodu. Tacy są krytyczni do nowych idei. Wyśmiewają je.

Boltzman to Naukowiec, jego koledzy, którzy się z niego śmiali to naukowcy.

Naukowcy przez duże N poszerzają obszar wiedzy, naukowcy przez małe n, badają już poszerzony obszar wiedzy, dokładniej.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-02, 03:33:29
Magic
 Prawdziwy problem z ustaleniem, kto jest oświecony, a kto nie, wynika z prostego faktu, że tylko oświecony wie, czy jest oświecony. Pozostali najwyżej sobie wyobrażają, że jest, albo nie jest :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-02, 06:52:33
Jesli to oswiecenie nie jest oparte na wymiernych faktach/dowodach/przykladach/nie jest weryfikowalne przez uniwersalne prawa to wyobraz sobie Leszku ilu osobom moze sie jedynie w izolacji swojego ego jedynie wydawac, ze sa oswieceni.... Dodatkowo wlacza sie niebexpieczny, stary I typowy mechanizm pod tytulem: ja jestrm najlepszy, tylko ja wiem jak na prawde jest, wszyscy w kolo sa slepi, wszyscy bladza, oni jeszcze nie wiedza, ze  ja za to I tylko ja mam patent na oswiecenie buahahahaha.... - I tak dalej ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-09-02, 07:32:21
Ja myślę że oświeconych jest tak mało, dlatego że oni po oświeceniu już się nie wcielają.

Kiedyś przypomniałam sobie pewne wcielenie w starożytnym Egipcie w którym miałam przyjaciela. I teraz zaczęłam za nim tęsknić, zastanawiając się gdzie jest obecnie i chcąc go znów spotkać. I przyszła mi odpowiedź że go już nie ma na ziemi ponieważ się oświecił.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-02, 09:33:19
Prawdziwy problem z ustaleniem, kto jest oświecony, a kto nie, wynika z prostego faktu, że tylko oświecony wie, czy jest oświecony. Pozostali najwyżej sobie wyobrażają, że jest, albo nie jest :)
W takim razie co oznacza w Twoich badaniach 36 ERD?

Fajnie wyobrażenia na temat oświecenia burzy polecana przez Olę książka "Spiritual Enlightenment: The Damnedest Thing." Rzeczywiście przedstawia duchowość obdartą z "niuejdżowego bullshitu."

Każdy ma swoje wytłumaczenie na to czemu oświeconych nie widać. Osobiście podoba mi się opcja tego, że nawet jakiś oświecony jest zarejestrowany na forum: ot, konto założone rok temu, na którym jest 5 postów... Nikt się nie odniósł, bo każdy widział że gość bzdury klepie, ale jakiś lurker przeczytał i poczynił olbrzymi krok w drodze do oświecenia ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-09-02, 10:54:06
Oświecenie oświeceniem...

A czy to ważne czy ktoś się oświecił, czy się da to osiągnąć, itd? Dla mnie najważniejsze jest to, żeby żyć jak najbardziej w zgodzie ze sobą, żeby poznawać siebie takiego jakim jestem, żeby żyć w szczęściu i spełnieniu, żeby nie czuć że czegoś mi brakuje czy coś mi nie odpowiada. Chce to robić najlepiej jak potrafię, jak się da i jak mam ochotę - wyżej i tak nie skoczę, więc co to za różnica czy coś tam na samym końcu jest możliwe czy nie - grunt że się sięga po to co najważniejsze, a reszta wyjdzie jak wyjdzie. A cieszyć się życiem i delektować nim mogę już teraz :)

Nie muszę uzależniać swojego szczęścia czy sensu życia i rozwoju od tego czy oświecenie istnieje, czy jestem w stanie je osiągnąć, a jeśli tak to kiedy. Pracować nad sobą i stawać się coraz bardziej sobą mogę i tak :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-02, 11:08:53
Clint popieram Twoją partię

Moim zdaniem to nie jest prawdą że nie da się rozpoznać oświeconego [ zrobia to osoby które znają czysta energię oświeceniową lub...niektóre dzieci:)? tylko nie będa wiedzialy o co chodzi tak naprawdę]

Natomiast prawdą też wg mnie jest że oświecony wie że jest oświecony

Nie mówię tu o oszołomach, ok

ksiązki książki...tez czytam książki ale..czasem szkodzą a czasem pomagają, zależy kto je pisze, ja zanim przeczytam książkę patrzę na autora, SZCZEGÓLNIE o oświeceniu. Czasem jest niezły rozjazd energetyczny a książka cudzą wiedzą zatem. A cudzych wiedzów, kopiowanych z kosmosu to nie bardzo


Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-02, 11:15:00
Moje podejście do tego wszystkiego jest takie, że rozwuj osobisty [ kasa związki itd ] to jedno a oświecenie to zupełnie co innego. Bo nikt kto pragnie zaznawać w życiu róznych opcji na tą chwile nie wejdzie w medytacji w etap obojętności, "pustki", który jest konieczny w taki sposób, by go wcielić w życie. I nie chodzi o to ze obojętnośc jest zła, ale o to, że umysł, podświadomość, nie jest w stanie nawet często czytając takie rzeczy- przyjąć ich za cos dobrego i od razu idą złe nastawienia, zle oceny, to ludzie sprawili ze obojętność jest zła, ze coś co jest naturalne jest w ich oczach bezwartościowe, w pewnym sensie. Pisze ogólnie


Żeby wyzwolic się z kola czasu, najpierw trzeba wyzwolić swoje własne życie, te obecne, w tu i teraz, uświadomic sobie swoje ograniczenia i odebrać im moc kontrolującą itd itp, zlamac system, stać sie tym, kim się chce, wyjśc z tego co najbardziej zdusza, ogranicza, to sa rózne stopnie wolności, wolnośc osobista, potem przychodzi wolnośc duchowa
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-02, 11:27:37
Olgu,
Dziwnie piszesz o książkach, jakby powodowały przelewanie jakiejś substancji z autora na czytającego, i czytający może się najwyżej otworzyć albo nie... Dla mnie, czyjegokolwiek zdania bym nie czytał, jest ono tylko jego. Mi może co najwyżej dołożyć nowych klocków, z których i tak ja później będę budował. Pod tym kątem nie jest ważne czy autor jest oświecony czy ociemniały. Pytanie, czy jego klocki ciekawią mnie na ten moment.

Kiedyś odrzucałem mnóstwo klocków, bo nie potrafiłem spojrzeć na książkę jak na budowlę z klocków, wszystko musiało być czarno-białe, musiałem mieć wyrobiony stosunek do autora. Bo nie daj boże gdybym się zgodził z jakimś jego poglądem to... w sumie nie wiem co. Chyba po prostu nie potrafiłem rozkładać budowli klocków i szukałem łatwych rozwiązań.

A przecież, skoro każdy może udzielić inspiracji, to czemu nie autor książki duchowej, który czasem ma rację, a czasem nie.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-02, 11:31:15
Nie wiem w sumie co Ci napisać, ja po prostu tak mam, że najbardziej cenię sobie książki oparte na urzeczywistnieniu autora

edit
Sa jeszcze inne subtelne niuanse, ze niektóży ludzie pisząc ksiązki wtłaczaja w treść pewne energie pod które mozna się podczepić i pobrudzić, dlatego lubie widziec portret energetyczny autora, i dobrac go sobie do moich potrzeb

edit2
Niektóre książki tak "świecą" ze nie patrze na autora a ni nic, tylko czytam, a niektóre wala tak okropnie że omijam. To jest jak ze wszystkim, wszystko jest pewna jakością, niską, średnia, wysoką i kazdy wybiera to co potrzebuje a potrzeby ludzi mogą byc rózne  NA DANĄ CHWILĘ


Podsumuję tak, skoro widze ze coś mi śmierdzi, to nie biorę. Jak widzę ze coś w tym dla mnie jest to biorę. To moze byc ksiązka albo kartofle.
I kazdy tak ma:)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-09-02, 11:59:50
Olga
Tez to czuję tak,  że jak się ma spelnienie,  wolnosc w rozwoju osobistym,  to wtedy się na serio zaczyna rozwój duchowy. Choć mam wtazenie,  iz nawet pracując nad wolnością osobistą wzrastamy równiez duchowo,  odwołując sie do swojego WJ,  do Boga w sobie.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-02, 12:16:29
Zgadzam się z Tobą, każde odwołanie do góry uszlachetnia

--------------------------
Lindu, podejrzewam że Twuj opis Ciebie jest uwaga dla mnie, cóż,
Mnie nie każdy zainspiruje, więc czytam to co czuję ze może, a świat, wszystko jest energią, więc biore taka energię, która czuje że moze cos we mnie poruszyć lub jest potrzebna mi w tej chwili z jakis powodów.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-02, 12:49:58
Uwaga o mnie była uwagą o mnie :) Jasne, w kontekście czarno-białości, o wychodzeniu której rozmawialiśmy. Więc mówię jak ten proces przebiegał u mnie. A że mam inną strukturę poznawczą to wiadomo że to historia innego człowieka, który znalazł inne rozwiązania.

Widzę co mówisz, i nasze podejścia różnią się chyba tym, że ja przy czytaniu książek bardziej zwracam uwagę na klocki z których mogę coś sobie kiedyś zbudować, a Ty na korzyść aktualną i w danym momencie. W sumie trochę odwieczny dylemat co jest górą, czy wiedza czy intuicja :)

Tymczasem, wiedza (jak ta filozofia, z której się nabijałem za moich fanatycznych czasów) jest mapą, a intuicja jest kompasem. (OK, takim magicznym kompasem jak z pierwszej części piratów z karaibów: "Na co nam kompas który nie pokazuje północy?!" "Ha, przecież nie szukamy północy!") Mapa pokazuje teren, kompas -- gdzie iść. Z mapy ciężko wywnioskować dokąd chce się dotrzeć (i tu filozof zacznie tworzyć bardziej szczegółową mapę), a z kompasem można wepchnąć się w ślepą uliczkę (i tu duchowiak zacznie walić głową w mur, głosząc że się rozwija). A tymczasem obie warto połączyć i jest git.

(Ostatni akapit nie jest na temat Ciebie, po prostu się rozgadałem ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-02, 13:06:45
Spoko, w sumie to bez znaczenia dla mnie co Ty myslisz lub dla Ciebie to co ja myślę, ważne ze to co robimy jest dla nas w tej chwili ważne i nie cierpimy z tego powodu, że mamy inaczej od siebie

Ok, myslalam ze w podtekście pijesz do mnie z czernią i bielą
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-02, 13:33:55
Magic
Kiedy się włącza mechanizm "ja jestem najlepszy" to jest najlepszy dowód nieoświecenia :)
Żądasz zbyt wiele, żeby były jakieś obiektywne (a nie czasami naukowe?)  kryteria weryfikowania oświeconych.
Ale, jeśli naprawdę chcesz takie kryteria poznać, to zapewniam Cię, że w Indiach Rishi spisali takowe. Wg mnie są one śmiechu warte, ale każda z linii przekazu poważnie je traktuje i na ich podstawie udowadnia "nasz mistrz jest naprawdę oświecony. Tako rzeczą Rishi".

OŚWIECENIE to stan doświadczenia wewnętrznego. Może się manifestować zewnętrznie, ale wcale nie musi. Znane są opowieści o tym, że oświeconemu Buddzie "ptaszek" się chował jak koniowi. :)
Tylko co to ma do oswiecenia, to ja nie wiem?
Może się dowiem, jak mi też sie schowa :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-02, 14:34:39
OŚWIECENIE to stan doświadczenia wewnętrznego. Może się manifestować zewnętrznie, ale wcale nie musi. Znane są opowieści o tym, że oświeconemu Buddzie "ptaszek" się chował jak koniowi. :)

Wiesz Leszku, kiedys czytalem duzo ksiazek (autor niewazny). Przeszedlem wiele drog, przez wielu autoriw, odbieralem ich troche jak Olga jesli chodziu o czucie. Czesc z nich "bila" tym pozytywem i tym "wejrzeniem prawdy", ktore mowiles ze wlasciwie opisalem. Zakladam wiec, ze potrafie nadal je poznac.
Pewnego dnia natknalem sie na pewne archiwalne publikacje pewnego czlowieka. Byl na glebszej drodze poznania, poruszal sie po drogach, ktore otwieraly przede mna sciezki nie poznania ale jakby przypomnienia sobie i zrozumienia, akceptacji. Pisal jakby z Wyzszej Jazni, przekaz byl jasny i prawdziwy a wszystko zamykalo sie w niemal doskonala, plynna calosc. Bylem w wielkim szoku bo malo osob potrafilo do mnie tak dotrzec kiedykolwiek ze swoicm przekazem jako ze mam siebie za trudnego czytelnika mocno weryfikujacego to co czytam. Mimo sposobu pisania, ktory zakrawal czasami o emocjonalny a czasem humorystyczny cynizm istota przeslania byla jak najbardziej wlasciwa i wskazywala cel. Nie musialem pytac czy osoba jest oswiecona - czulem, ze czytam po prostu opowiesc o swiecie, w ktorym zyj. Nie musialem rozpatrywac gry umyslu i wyobrazni z umyslem czytelnika - bo jej nie bylo., wszystko bylo przeanalizowane w rozsadny sposob a wszystkie pytania doskonale rozpatrzone z punktu widzeniua osoby, ktora stoi ponad tematem i jest nauczycielem tlumaczacym prosty dla niego i zrozumialy temat.
Einstein powiedzial, ze jesli ktos nie potrafi czegos wytlumaczycprosto, t o znaczy ze tego sam do konca nie rozumie. Tam tego nie bylo.
Potem tamten autor zaczal zatapiac sie w sobie. Jego oko jazni bardziej skupialo sie do wnetrza niz na zewnatrz i mialem wrazenie, ze stracil punkt zaczepienia swojej wedrowki i zgubil sie, zaczal bladzic. Myslisz, ze czlowiekowi, ktory niosl kiedys kaganek oswiecenia i zrozumienia, ktory nagle upadkl i zgasl a temu Wedrowcowi przestal przyswiecac droge moze zostac przez ta osobe podniesiony ponownie kiedys rozpalony i przywrocic widok sciezki? Zastanawiam sie w tym kontekscie czy kazdy z nas przypadkiem nie jest na takiej drodze, kazdy z nas czasem mniej lub bardziej czuje dokad ma isc, czasami spotyka nawet ludzi, ktorzy sa w stanie wesprzec nas w marszu ale czasem sie zwyczajnie czasowo zgubimy? Myslisz,  ze predzej czy pozniej kazdy wroci? Bo wierze, ze ta droga i ten cel sa przeznaczonym zadaniem dla nas wszystkich...
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-02, 16:39:59
Leszku,
Przypomnę się z pytaniem (http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=777.msg46413#msg46413).

Magic,
Myslisz,  ze predzej czy pozniej kazdy wroci? Bo wierze, ze ta droga i ten cel sa przeznaczonym zadaniem dla nas wszystkich...
Wielu może i tak, ale ten gość już nie. Będzie się smażył w piekle po wsze czasy, bez żadnej nadziei na zmianę swego losu -_-
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-02, 16:47:30
Magic
 Na pewno trafiłeś na kogoś, kto miał podobny do Twojego sposób myślenia i rozumowania, podobne kody rozumienia i czucia. Dlatego tak świetnie go odebrałeś.
Dostaję czasami relacje od czytelników, którzy są zachwyceni, bo przecież to, co napisałem, oni już dawno wiedzieli, tylko czekali, żeby to poukładać. Powód ten sam.
Ale czy to jest miernikiem oświecenia?
Na pewno nie.

Jest wiele osób, które są na wysoki poziomie świadomosci. Ale wiele z nich upada. Upadają z wcielenia na wcielenie i potem się wznoszą, by opaść. Doskonale czują, że PRAWDA w nich jest, tylko nie potrafią jej zaakceptować, choć bardzo pragną.
Pytanie, dlaczego?
Otóż znam wiele osób, które deklarują, że w tym zyciu przyszły na świat, żeby się wreszcie oświecić. I....
podczas sesji regresingu okazuje się, że wcale nie, że boją się oswiecenia, że chcą wszystko zepsuć z tego strachu. W wyniku takiego uświadomienia jedni uwalniają się od lęku przed oświeceniem, utratą indywidualizacji czy "rozpuszczeniem w Bogu", zaś inni dochodzą do wniosku, że właściwie to się jeszcze n nie wyszumieli, nie wyżyli, więc oswiecenie sobie odkłądają na "zaś". A ja akceptuję obie postawy, bo są przynajmniej szczere.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-02, 16:50:41
Lynd Seagull
Ja nie mam problemu z rozróżnianiem. Dlatego u mnie ERD = 36, znaczy stan oświecenia na poziomie Buddy.
O trudnościach w rozróżnianiu oświecenia pisalem do tych, ktorzy nie znaja i nie stosują analizy psychometrycznej.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-09-02, 16:58:04
Mi się wydaje, że bardzo ważne jest to, aby po prostu dojrzewać do konkretnych rzeczy w swoim tempie, a nie wymuszać to na siłę. Ja np. na ten moment nie byłbym szczery ze sobą, gdybym powiedział że oświecenie jest moim nadrzędnym celem. Nie sądzę też żebym miał cokolwiek osiągnąć zmuszając się do tego, nawet jeśli świadomie wiem, że cel byłby dla mnie korzystny. Mam swoje cele, które uważam za ważne, a w tym wszystkim przewija się potrzeba doświadczania coraz większej jedności z boską cząstką w sobie, więc czuje że i tak wszystko zmierza we właściwym dla mnie kierunku. A co i kiedy osiągnę to już kwestia nad którą nie ma co gdybać - będzie co będzie :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-09-02, 17:03:42
Lynd Seagull
Ja nie mam problemu z rozróżnianiem. Dlatego u mnie ERD = 36, znaczy stan oświecenia na poziomie Buddy.
O trudnościach w rozróżnianiu oświecenia pisalem do tych, ktorzy nie znaja i nie stosują analizy psychometrycznej.


Buddy obecnego(z tu i teraz) czy z wtedy (kto u licha może nawiązać kontakt z tamtym czasem? Czujesz Go jako swojego Opiekuna Duchowego bardziej niż Jezusa?

Janie uważam, żeby w tamtej inkarnacji Gautama osiągnął kres rozwoju zresztą ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-02, 17:07:34
Clint: duchowe oswiecenie moze to nie lekcja dla Ciebie teraz. Moze najpierw chodzi o duchowa stsbilizacje. Kazdy dom I kazda osobowosc potrzebuje stabilnych fundamentow by na nich budowac ;)

Leszku, a co z ludzmi ktorzy poszli o jedne drzwi za daleko, przestraszyli sie ze nie ogarniaja I teraz z obawy wola krecic sie w kolo przed zamknietymi drzwiami?
Co do ludzi, ktorzy do Ciebie pisali to sadze ze na pewnych plaszczyznach energie nadaja na podobnych czestotliwosciach. Nie kazdy urodzil sie oswiecony, ale na pewno fajnie jak sa ludzie, ktorzy oswietlaja droge tym mniej zaawansowanym I sami tez przy okazji sie ucza. Taka misja przewodnika ;) Mowisz, ze zbieznosc Twoich spostrzezen z ich nie musi oznaczac oswiecenia. Pewnie, kazdy moze sie mylic w tym momencie. Grunt to przeciez jednak nie poddawac sie I piac sie w gore mimo trudnosci I watpliwosci. A to ze czasani droga kreta I zludna to nie znaczy, ze w konsekwencji dla tych nizej nie bedzie to inspiracja. Mysle, ze wrecz przeciwnie ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-02, 17:49:23
Mariusz
 Chodzi mi o Buddę oświeconego rzeczywiście.
W tamtym wcieleniu Go nie spotkałem, choć jego najbliższy uczeń został moim mistrzem. W tym sensie potrafię nawiazać kontakt z tamtym czasem.

Magic
 Dla ludzi, ktorzy poszli o jedne drzwi za daleko, przestraszyli sie ze nie ogarniaja I teraz z obawy wola krecic sie w kolo przed zamknietymi drzwiami, też jest możliwość otwarcie, uzdrowienia traumy. Taką możliwość dają terapie regresywne nie używające hipnozy.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: planista w 2013-09-02, 20:51:50
Rzadko piszę na forum, więc proszę o wyrozumiałość...
Magic, być może się mylę, ale po tym wszystkim co napisałeś mam wrażenie, że szukasz po prostu mesjasza.

... Milosc to umiejetnosc dzielenia sie szczesciem i miloscia, pomos slabszym i mniej spelnionym/rozwinietym duchowo. Czy wdpomnisni Jezus I Budda trzymali chciwie swoje oswiecenie dla swojego ego I poparcia wewnetrznej dodkonalosci? Nie. Oni chcieli uczynic swiat lepszym miejscem. Taki bylo ich marzenie, pasja I powolanie. Czyz nie sa przez to idealnymi przykladami do nasladowania?

W pełni się z Tobą zgadzam. Wydaje mi się, że prawdziwy mistrz jest jak latarnia. On po prostu oświetla wszystko dookoła i nie trzeba się zastanawiać i analizować, czy jest prawdą. Zawsze miałem wewnętrzne przekonanie, że oświecenia nie da się "wyćwiczyć". W jaki sposób można skupiać się ciągle na swoim wnętrzu i jednocześnie być oświeconym? Myślę, że podróż w głąb siebie to droga do uzdrowienia, a nie do oświecenia. Tak jak piszesz - " umiejetnosc dzielenia sie szczesciem i miloscia, pomoc slabszym i mniej spelnionym/rozwinietym duchowo" - osoba oświecona powinna być właśnie taką latarnią.

Nie wiem jak Ty ale ja wręcz krzyczę za nią od dawna.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-02, 20:59:18
Zamiast krzyczeć, otwórz się, by spotkać. Np. jako przejaw łaski Bożej wobec Ciebie :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-09-02, 21:19:15
Tak sie zastanawiam, czy osobie, której "marzeniem, powołaniem i pasją" jest uczynić świat 'lepszym miejscem' - starcza czasu , pasji i chęci aby sie - przy okazji - oświecić  . . .

I nie za bardzo czuję, aby przekaz Jezusa szedł w tym kierunku.
Ale, kto wie :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-02, 22:09:00
Leszku,

Cytuj
OŚWIECENIE to stan doświadczenia wewnętrznego. Może się manifestować zewnętrznie, ale wcale nie musi.


Czy moglbys to wyjasnic?
Bo mnie to brzmi tak samo jak "oswiecony moze nie przejawiac swojego oswiecenia". Czyli, powiedzmy, jest oswiecony, ale mu nadal niektore rzeczy "nie wychodza", bo oswiecenie nie manifestuje sie zewnetrznie.
Czy miales moze na mysli tylko "wglad" w oswiecenie?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: planista w 2013-09-02, 22:26:01
Zamiast krzyczeć, otwórz się, by spotkać. Np. jako przejaw łaski Bożej wobec Ciebie :)

Leszku, pisząc "krzyczę" miałem na myśli to, że rozpaczliwie szukam prawdziwego nauczyciela, mistrza. Czekam na mesjasza.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-02, 23:27:44
Planista,
Ale i tak dostaniesz tylko/aż takiego, na jakiego jesteś gotowy. Wszyscy poniżej i powyżej Twojej gotowości nie będą, w Twoim odbiorze, prawdziwymi mistrzami.

Życzę Ci, żebyś na swojej ścieżce przerósł wielu swoich "prawdziwych mistrzów":)

Edit:
Leszku, OK. Bo już myślałem że jakaś rewolucja była, a ja nie zauważyłem ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-02, 23:36:19
Planista,
Ale i tak dostaniesz tylko/aż takiego, na jakiego jesteś gotowy. Wszyscy poniżej i powyżej Twojej gotowości nie będą, w Twoim odbiorze, prawdziwymi mistrzami.


Tak właśnie, fajnie, że zwracasz na to uwagę. Co wewnątrz, to na zewnątrz... itd

Planista,

mi tam fajnie się Ciebie czyta, więc nie martw się tak o wyrozumiałość :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-03, 00:29:59
planisto,

po co "rozpaczliwie szukac"?

Mistrz jest w poblizu Ciebie. Prawdziwy nauczyciel, Mistrz.

Niekoniecznie jest "mesjaszem" (tutaj zalezy co masz na mysli, moze nie byc Zbawicielem Narodow itp. - takie zabawy moga go juz nie bawic).

Nie musisz wiec czekac, czekanie to tylko wymowka. Zobacz go, jest niedaleko Ciebie.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-03, 05:08:26
planista
Zamiast  "rozpaczliwie szukac" czy czekać na Mesjasza, stań się Mesjaszem sam dla siebie. :)
Nigdy nie spotkasz kogo innego, kto odpowiadał by Twoim oczekiwaniom. I zawsze, z powodu rozdźwięku między rzeczywistością, a oczekiwaniami, będziesz zawiedziony.
Stanie się swoim Mesjaszem ma sens. Bo ofiara, tak naprawdę jest swoim największym katem, wiecznie ograniczającym się i oczekującym na cud, który pozwoli wyrwać się z więzów samoograniczeń, które wydają się ograniczeniami narzuconymi z zewnątrz.
Warto pamiętać, że KAŻDY Z NAS gra życiowe role Kata, Ofiary i Wybawcy. 
Rozwój osobisty polega na tym, żeby z ofiary i kata stać się swoim Wybawcą.
Rozwój duchowy polega na tym, żeby wyjść poza te role i stać się tym, kim naprawdę jesteśmy - Świadomą Siebie Boską Istotą. :)

Kiedyś, podczas sesji regresingu, klient przypomniał sobie, jak to ponad 1000 lat temu w Wietnamie, krążył od klasztoru do klasztoru, by spotkać prawdziwego Mistrza, któremu nie wywala.
Brame klasztoru otworzył mu sam Mistrz (om czym on nie wiedział) i odpowiedział na pytanie poszukującego Adepta:
"Nigdzie, w żadnym klasztorze, nie znajdziesz Mistrza, któremu nie wywala, bo w klasztorach nie ma oświeconych Mistrzów".
Poszukujący Adept odparł  "Trudno, będę szukal tak długo, az znajde".
Po ponad 1000 lat wreszcie zrozumiał, jak długo szukał i dlaczego nie znalazł.
Bo w klasztorach nie ma oświeconych Mistrzów :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-03, 05:24:25
W kontekście wielokrotnych zwątpień i nadziei:
http://www.youtube.com/watch?v=ataTH1cO8fc&feature=share&list=PLqaAPHYRTzO2UqbifP5-G31s7shmgdWsn
Warto poczytać polskie napisy. Może komuś cos przy okazji pusci :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-03, 07:59:21
Leszku,

ponawiam prosbe o wyjasnienie tego:


Cytuj
OŚWIECENIE to stan doświadczenia wewnętrznego. Może się manifestować zewnętrznie, ale wcale nie musi.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-03, 09:57:53
A co tu wyjaśniać?
Życie po oświeceniu może być takie samo, jak przed. A  może się manifestować poprzez szczególne przejawianie mocy duchowych. To zależy od zapotrzebowania otoczenia :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-03, 11:28:27
A co tu wyjaśniać?
To zależy od zapotrzebowania otoczenia :)

Leszek juz tak byś się nie znęcał nad EGO :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-03, 11:32:20
Oswiecony mnich w klasztorze - nie chodzi wydaje mi sie o gre slow ale o czlowieka, ktoiry jest poziom wyzej od nas i ktory moze nas uczyc. Tego co jest na prawdea a nie tylko tego co mu sie wydaje, co jest subiektywna interpretacja.

Planista - wiem o co Ci chodzi i wiem dlaczego nie znalazlo sie zrozumienie dla Twojej idei. Nie wiem tylko czy ten Mesjasz przyjdz, zadnego nie widac i w zwiazku z tym dobrze uwierzyc sobie i od siebie zaczac.

Marylka: (Tak sie zastanawiam, czy osobie, której "marzeniem, powołaniem i pasją" jest uczynić świat 'lepszym miejscem' - starcza czasu , pasji i chęci aby sie - przy okazji - oświecić  . . ." nie wiem czy oswiecic sie mozna przy okazjiu iczy mozna poswiecac na to czas. Czy poswiecajac czas i wiecej i wiecej tego czasu mozemy stan sie lepszymiu ludzmi? ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-03, 12:02:23
W kontekście wielokrotnych zwątpień i nadziei:
http://www.youtube.com/watch?v=ataTH1cO8fc&feature=share&list=PLqaAPHYRTzO2UqbifP5-G31s7shmgdWsn
Warto poczytać polskie napisy. Może komuś cos przy okazji pusci :)

Dziękuję
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-03, 13:18:48
http://www.youtube.com/watch?v=ataTH1cO8fc&feature=share&list=PLqaAPHYRTzO2UqbifP5-G31s7shmgdWsn

Powazne pytanie z mojej strony: jaka bedzie wartosc poznawcza mojego filmiku jesli zrobie taki sam ale ukazujacy przeciwny obraz ludzi? O ile bedzie mniej lub bardziej prawdziwy? Tresc tego filmiku jest mila, przyjemna i ciepla. Wiele osob wezmie to do serca. Jakby autor w pierwszym slajdzie umiescil informacje, ze jestesmy jednorozcami tez bylby ktos kto by w to uwierzyl. Pytanie ile w tym prawdy a ile niczym niepopartego poboznego zyczenia? ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-03, 13:27:01
Magic

pewne rzeczy docieraja tam gdzie maja dotrzec, nie do kazdego, bo nie kazdemu to jest potrzebne ..
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-03, 13:30:47
Jasne, ale to co nam potrzebne tez czasem to iluzja bezpieczenstwa...
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-09-03, 13:32:57
Zamiast  "rozpaczliwie szukac" czy czekać na Mesjasza, stań się Mesjaszem sam dla siebie. :)
Nigdy nie spotkasz kogo innego, kto odpowiadał by Twoim oczekiwaniom. I zawsze, z powodu rozdźwięku między rzeczywistością, a oczekiwaniami, będziesz zawiedziony.
Stanie się swoim Mesjaszem ma sens. Bo ofiara, tak naprawdę jest swoim największym katem, wiecznie ograniczającym się i oczekującym na cud, który pozwoli wyrwać się z więzów samoograniczeń, które wydają się ograniczeniami narzuconymi z zewnątrz.
Warto pamiętać, że KAŻDY Z NAS gra życiowe role Kata, Ofiary i Wybawcy. 
Rozwój osobisty polega na tym, żeby z ofiary i kata stać się swoim Wybawcą.
Rozwój duchowy polega na tym, żeby wyjść poza te role i stać się tym, kim naprawdę jesteśmy - Świadomą Siebie Boską Istotą. :)

jak fajnie że to napisałeś :-) aż musiałam się tu zarejestrować aby podziękować tobie Leszku za te piękne słowa :-)

kilka lat temu tak bardzo się zmęczyłam tym moim "rozwojem duchowym" że aż do mnie dotarło to o czym piszesz i od tej pory już sama jestem swoim Mesjaszem a świat ma o wiele więcej barw i miłości.
Pozdrawiam ciepło :-)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-03, 17:36:35
Magic
 ja tak myślę, że prawdy w iluzjach nie znajdziesz. A filmy to tylko iluzje.

Edyta :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-03, 17:52:03
Dokladnie ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-03, 21:48:07
Leszku,

chodzilo mi o to, ze zabrzmialo to tak, jakby oswiecony nie zawsze przejawial swoje oswiecenie w materii ("na zewnatrz"). Czyli tak, jakby byl oswiecony, ale niektore rzeczy w zyciu nadal mu "nie wychodza".

Jesli chodzi o to, ze oswiecenie nie musi sie wiazac z fajerwerkami, to rozumiem:)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-03, 23:15:25
fajnie że tyle rozmów o oświeceniu, brakowało mi tego na tym forum :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-03, 23:45:24
Mi tylko nadal brakuje wnioskow ;) Jedyne na ta chwile to tylko "wszystko sie moze zdazyc", "wazne sa tylko chwile" i "kazdy ma swoja prawde". Jak na istoty podlegajace jednym i niezmiennym prawom egzystencji jako cialo i materia to sa to  dosc luzne i niesprecyzowane podejscia do tematu ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-03, 23:54:56
A co Ty chcesz wiedzieć? W jednym zdaniu?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-04, 00:01:30
Jak jest na prawde?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-04, 00:12:34
Wiesz, ja w sobie nosze to samo pytanie, troche inaczej je zadaję, dlatego medytuję nad Jestem, i kieruję ten dialog do środka, to jest moja odpowiedź ;)

Dobranoc
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-04, 01:30:57
Magic
Wiele lat temu drażniło mnie jako niesprecyzowane i niekonkretne, że w buddyzmie mówi się o właściwej praktyce, właściwym myśleniu, właściwym postępowaniu czy właściwej medytacji. Chciałem konkretów, a nie jakiegoś pieprzenia o rzeczach "właściwych"!
Dziś, po wielu latach medytacji mam tę świadomość, ze inaczej się nie da tego powiedzieć, bo sedno skutecznej praktyki tkwi w określeniu "właściwa".
Chodzi o właściwą ze względu na okoliczności, wiedzę, możliwości, talenty, zdolność zrozumienia, doświadczenie, poziom świadomości i samoświadomości, oraz ze względu na wiele innych czynników.
Właściwa praktyka i właściwy pogląd są adekwatne do danej chwili. W danej chwili są właściwe, a za godzinę mogą być już niewłaściwe. Bo właściwe to ADEKWATNE.
Dopiero kiedy stajemy się w pełni oświeceni, stajemy się w pełni świadomi prawdy. Ale jest to WŁAŚCIWA DLA NAS Prawda. Możemy o niej świadczyć, ale nie możemy się nią podzielić.

Praktycznie mamy do czynienia z wieloma skutkami niezrozumienia tego:
Np. wielu uważających się za oświeconych czy "bożych wybrańców" rozgłasza rożne historie i twierdzenia uznając je za przepowiednie dla świata. Podczas gdy w rzeczywistości są to podpowiedzi intuicyjne wyłącznie dla nich. Oni jednak do siebie ich nie odnoszą, bo uważają, że to dla całego ogółu, poza nimi.
Np. ktoś słyszy wewnętrznym słuchem: "twoi wrogowie czają się na wschodzie". I następnego dnia rano ogłasza przepowiednię, że kraj zostanie zaatakowany przez Rosję, albo przez Chiny. No, ewentualnie przez talibów z Afganistanu.

Sam sobie kiedyś odreagowałem, jak byłem szamanem, czyli "kanałem" między światem duchów a ludźmi. Do mnie w ogóle nie docierało to, co przekazywałem (co dziś dotyczy channelingowców).
Przyszedł do mnie Anioł, którego uznałem za posłannika ze świata duchów. A ja prawie wiernie przekazywałem swojemu ludowi to, co on mówił wyłącznie do mnie. A brzmiało to tak:
Anioł: "Jesteś aniołem"
Ja: "Jesteście aniołami"
Anioł: Twoje miejsce jest wśród aniołów"
Ja: "Wasze miejsce jest wśród aniołów".
Anioł: "Masz wracać do Boga"
Ja: "Macie wracać do Boga!"
Nic więc dziwnego, że na twarzach mojego ludu po każdym moim zdaniu, rosło przerażenie.

Podobnie jest z wieloma przekazami, które są kierowane wyłącznie do jednego odbiorcy, a bezpodstawnie uogólniane. A ten 1 odbiorca nagle uważa się za proroka, przez którego Bóg przemawia do ludu czy nawet Narodów świata! Tak było całkiem niedawno, kiedy wielu proroków zapowiadało koniec świata, a niektórym jeszcze to nie przeszło. A powinni pojąć, że mowa jest o końcach ICH własnych "światów", z którymi się utożsamili.
Dlatego tak ważne jest, by rozumieć, na czym polega właściwa praktyka i właściwy pogląd.
Dlatego nigdzie, poza sobą, nie uda Ci się odnaleźć PRAWDY.
Od oświeconych możesz mieć INSPIRUJĄCE PODPOWIEDZI, ale nie wykładnię Prawdy!
Ale po co szukać oświeconych?
Stare przysłowie mówi:
"Kiedy uczeń ma ufność, to i psi ząb udzieli mu błogosławieństwa".

UFNOŚĆ, to dokładnie odwrotność tego, co Cię męczy :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-04, 06:56:12
Zgodze sie z ostatnim zdaniem. Co do reszty I subiektywnosci uwazam, ze jest to bardziej wzgledne. Moze I kazdy ma inne talenty, intuicje, sposoby postrzegania I ulubione warzywo. Kazdy jednak potezebuje tlenu, swiatla, bezpieczenstwa I milosci. Rozumiem, ze sama medytacja jest tym podstawowym zalozeniem w tym przypadku. Chodzi mi jednak o ..... parametry poznawcze jesli moge tak to ujac oraz o uniwersalna odpowiedz dotyczaca sposobu jej osiagniecia. Poznanie uniwersalnego prawa natury, ktore w tym przypadku wydaje sie byc takie same dla nas wszystkich.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-09-04, 07:46:30
Magic - Uniwersalne Prawo Natury brzmi - BEZWARUNKOWA MIŁOŚĆ.:)

Życie przebudzonego jest proste
http://www.youtube.com/watch?v=WrU3dj_nwlA
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Ola w 2013-09-04, 11:25:43
Chodzi mi jednak o ..... parametry poznawcze jesli moge tak to ujac oraz o uniwersalna odpowiedz dotyczaca sposobu jej osiagniecia. Poznanie uniwersalnego prawa natury, ktore w tym przypadku wydaje sie byc takie same dla nas wszystkich.

Magic
Od-wiedziec wszystko co nie jest prawda. Rozprawic sie z wyobrazeniami. I rozprawiac tak dlugo az zostanie swiadomosc golego Ja Jestem, bez nakladek, szkol, teorii, systemow, oczekiwan, buddow, nauczycieli, naszej wlasnej historii itd itp.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-04, 12:12:00
Czyli powrot do narodzin? Uwstecznienie?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Ola w 2013-09-04, 12:27:20
Nie. Dotarcie do zrodla, ktore jest w tobie i nigdzie indziej, przez usuniecie wszystkich zewnetrznych i wewnetrznych nakladek. Nieprawdy odkladaja sie warstwami, trzeba je zdjac jedna po drugiej. To co jest pod spodem jest ta uniwersalna rzeczywistoscia, ktorej, wydaje sie, szukasz.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-04, 13:33:18
Jeśli nosi się szczery zamiar poznania prawdy o sobie itp,  to to oznacza że akceptujesz i przyjmujesz że wszystko co poznałeś, zasłyszałeś może nią nie być, nie być prawdą [ bo wciąz jej jakos nie znasz]. Dlatego jeśli wciąż polegasz na tym co mówią inni, jeśli chcesz do ustalić, dopasować do swojego podświadomego modelu który jest, to nigdy tego w sobie nie odkryjesz.
Jeśli chcesz zobaczyć swoje ciało, rozbierz się do naga z ubrań i ozdób, jeśli chcesz zobaczyć kim jesteś- odrzuć wyobrażenia o tym kim jesteś. Jak odrzucisz to zaczniesz proces, dlatego stwierdzam, ze na razie zyskujesz tylko wyobrażenia, kolejne, i cofasz się w temacie który chcesz poznać uwarzając że idziesz
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-04, 14:11:10
Czy jesli jest sie chorym to nalezy rozciac sobie zyly i patrzac na plynaca krew probowac zinterpretowac rodzaj schorzenia i polegac na wlasnych oczach? Czy lepiej udac sie do lekarza/znachora/szamana, ktory ma wiedze i swiadomosc oraz ma wieksze szanse na wyleczenie nas niz nasze samodzielne proby?

Bez nauczycieli nie nauczylibysmy sie chodzic, mowic, pisac ani czytac. Kazdy od urodzeniu az po koniec swoich dni bylby uniepelnospraweniony i nie moglibysmy sie nawet porozumiec miedzy soba, bo kazdy stosowalby "swoj wlasny, najlepszy i naturalnie odkryty jezyk". Poza przekonaniem o wlasnej nieomylnosci poznawczej i mocy ego nie sadze abysmy zyskali cokolwiek wiecej w ten sposob..... Nikt nie rodzi sie oswiecony a zadne dziecko pozostawione od urodzenia w lesie na wychowanie wilkom tez raczej daleko nie zajdzie.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-04, 14:35:43
Jeśli chcesz zobaczyć swoje ciało, rozbierz się do naga z ubrań i ozdób, jeśli chcesz zobaczyć kim jesteś- odrzuć wyobrażenia o tym kim jesteś.

Bardzo fajne :).
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-09-04, 14:37:48
Tu chyba zależy na jakim etapie rozwoju jest dusza. Jednej już wystarczy medytowanie i samodzielne poznawanie siebie czy rzeczywistości a inna potrzebuję zeby ją prowadzić za rękę i uczyć, bo jeszcze sama tego nie potrafi robić. I takim osobom są potrzebni nauczyciele którzy są na miejscu i powiedzą co dalej trzeba robić.
Jeżeli dusza we wczesniejszych wcieleniach była już na wysokich etapach, to teraz jej jest łatwo i zna kierunek, wie o co w tym wszystkim biega i jak się podchodzi do rozwoju. Ci którzy zaczynają w tym wcieleniu mają trudniej.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-09-04, 14:40:15
Nic nie zastąpi medytacji, proponuję zacząć od jednej minuty:)

jednominutowa medytacja- fajny filmik
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=quxfoyNUyMQ
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-09-04, 17:55:12

Bez nauczycieli nie nauczylibysmy sie chodzic, mowic, pisac ani czytac. Kazdy od urodzeniu az po koniec swoich dni bylby uniepelnospraweniony i nie moglibysmy sie nawet porozumiec miedzy soba, bo kazdy stosowalby "swoj wlasny, najlepszy i naturalnie odkryty jezyk". Poza przekonaniem o wlasnej nieomylnosci poznawczej i mocy ego nie sadze abysmy zyskali cokolwiek wiecej w ten sposob..... Nikt nie rodzi sie oswiecony a zadne dziecko pozostawione od urodzenia w lesie na wychowanie wilkom tez raczej daleko nie zajdzie.

Magic, myślisz że Bóg tak stworzył świat że bez nauczycieli się na da żyć? Samo to powoduje, że będziesz miał zawsze dylemat który jest najlepszy i którą wybrać drogę.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-09-04, 19:16:11
Ja bez nauczyciela nie poradziłabym sobie. Często jest tak że dochodzę do jakiegoś miejsca i nie widzę dalszej drogi do przodu, nie wiem co mam robić i dokąd pójść. I mój nauczyciel mi pomaga odnaleść dalszą drogę, wybrać kierunek, zobaczyć w którym miejscu jestem.

DZiecko pozostawione wilkom na wychowanie osiągnie co najwyżej poziom wilków, bo nawet nie bedzie wiedziało że mozna coś więcej osiągnąć.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-04, 19:55:10
Cytuj
Magic, myślisz że Bóg tak stworzył świat że bez nauczycieli się na da żyć?
A czy myslisz, ze niemowle przezyje bez rodzicow? Czy dziecko nauczy sie czytac bez nauczyciela? Ile osob na 100 bez informacji z zewnatrz wie co to jest medytacja i jak ja praktykowac? Nie mowiac juz nawet o rozwijaniu sie w niej ;)

Inga - dokladnie - dlatego rodzice sa odpowiedzialnu za dziecko. Potem moze juz nie dziecko bo dorasta i plywa samo ale przeciez uczymy sie cale zycie.

Wiem, ze na pewno wiele osob sie ze mna nie zgodzi bo jest to wbrew ich wizji wspanialosci, niesamowitosci i boskiej nieomylnosci czlowiek. Moj punkt widzenia jest jednak taki, ze nie jestesmy doskonali i idealni. Mamy wady, popelniamy bledy, cale zycie rozwijamy sie i uczymy dokonujac wyborow.
Dziecko nie zna wszystkich odpowiedzi chociaz jest najczystsza i najmniej skarzona forma ludzkiej swiadomosci. Nie potrafi komunikowac sie w sposob rozwiniety ze swiatem, nie potrafi czytac ani pisac. Jest zalezne pokarmowo i tlenowo od swiata zewnetrznego. Do prawidlowego rozwoju potrzebuje milosci, troski, uwagi i poczucia bezpieczenstwa. Bez nich nie przezyje. Nie jest zatem nieskonczona wspanialoscia i nieomylnym absolutem. Podobnie jak dorosli. Nikt nie jest nieomylny i wszyscy popelniamy bledy.
Medytacji tez sie uczymy. W medytacji sie rozwijamy. Uczymy sie panowac nad ego, rozrozniac wlasciwa droge od niewlasciwej, walczyc z traumami, obciazeniami, strachem, karma, wina, brakiem milosci itp. Na poziomie duchowym tez nie ma absolutnego dobra i wchodzac w medytacje tez dopiero muskamy swoja powierzchnie. Troche to duze jak na istote doskonala, nie sadzicie? Ktora istota idealna musi sie poznawac, bo wie ze nic o sibie samej nie wie?
A "uniwersalne prawo milosci"? Bog powoduje kleski zywiolowe, pozwala szalec epidemiom, umierac dzieciom przy porodzie i ludziom na raka w mekach bo otacza ich swoja nieskonczona miloscia? Troche twarda, szorstka i meska taka milosc musze powiedziec. Czasami moze lepiej zeby nie kochal nas tak mocno bo jeszcze zadusi na smierc.....
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-04, 20:04:21
A czy myslisz, ze niemowle przezyje bez rodzicow? Czy dziecko nauczy sie czytac bez nauczyciela? Ile osob na 100 bez informacji z zewnatrz wie co to jest medytacja i jak ja praktykowac? Nie mowiac juz nawet o rozwijaniu sie w niej ;)
[...]

Magic, jak tak Ciebie czasami czytam, to mam wrażenie, że piszesz tak, jakbyś chciał sam siebie okłamać, wcisnąć sobie coś innego niż wierzysz głębiej w sobie. Tak, jakbyś nie dopuszczał tego głębszego do siebie i zamazywał to czymś innym. Jakbyś się bał przyznać przed samym sobą, w co tak naprawdę wierzysz, albo inaczej w swoją prawdę, tą głębszą.

Czuję właśnie tworzenie takiego chaosu, żeby odwrócić uwagę od tego, co jest głębiej. Mnóstwo chaosu, skrętów, zakrętów, rozszczepień uwagi, widzenie 1000 rzeczy naraz w tym samym momencie itd., aby tylko mieć zajęcie, żeby nie dotknąć tego, co tam głębiej. Takie tworzenie chaosu, żeby nie wejść w prostotę i porządek głębiej w sobie.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-04, 20:23:48
Myślę, że największą miłością jest to, że mamy prawo wyboru. Co to za miłość, gdybyśmy byli więźniami. Mamy prawo wyboru i mamy też prawo wyboru wybrać boską opcję, jedynie najlepszą i najkorzystniejszą.

Choć tak na wyczucie, to to prawo wyboru to i tak jest kolejną iluzją :). Bo kto wybiera? Raczej ktoś, kto jest odseparowany od swojej prawdziwej natury.

Na poziomie ludzkim, widać cierpienie, ból, różne niefajne sytuacje. Ale gdzieś głębiej, ja czuję, i jestem pewien, że tak jest - na dzień dzisiejszy - że to wynika z naszych wyborów. Mamy opcję wyboru na tym poziomie. A że wybieramy tak, jak wybieramy, więc wchodzimy w cierpienie itd.

Myślę, że zamiast zwalać na Boga za zło na tym świecie itd., czas się stać odpowiedzialnym. Nie zwalać na nikogo, na nic. Ja wybieram świat, w którym żyję. Całość. Nie tylko część. Całość.

Im bardziej zwalamy na kogoś, coś, tym bardziej blokujemy świadomość przyczyny w nas. Szukamy usilnie przyczyny na zewnątrz, i tracimy świadomość tego, co w nas. I przez to trwamy w iluzji, że ktoś kreuje nasze życie, że ktoś zarządza naszym życiem, że ktoś jest odpowiedzialny za zło, które nas spotyka w naszym życiu. Politycy, rodzice itd.

Ja kreuję zło tego świata, w którym istnieję. I wsadzam się w tożsamość dobra. Zło poza mną, ja jestem jako ten dobry. Dlaczego? Bo nie chce skonfrontować się z tym złem w sobie. Tylko widzę je na zewnątrz. I jest podział. Dobro i zło.

Myślę, że jak nastąpi przyjęcie zła w sobie, diabłów w sobie, piekła w sobie, zniknie też zło na zewnątrz. Okaże się, że wszystko jest takie, jakie być powinno.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-04, 20:26:17
Martinus bardzo celnie zebrał w całość to, co chciałem napisać Magicowi:

Magic, jak tak Ciebie czasami czytam, to mam wrażenie, że piszesz tak, jakbyś chciał sam siebie okłamać, wcisnąć sobie coś innego niż wierzysz głębiej w sobie. Tak, jakbyś nie dopuszczał tego głębszego do siebie i zamazywał to czymś innym. Jakbyś się bał przyznać przed samym sobą, w co tak naprawdę wierzysz, albo inaczej w swoją prawdę, tą głębszą.

Czuję właśnie tworzenie takiego chaosu, żeby odwrócić uwagę od tego, co jest głębiej. Mnóstwo chaosu, skrętów, zakrętów, rozszczepień uwagi, widzenie 1000 rzeczy naraz w tym samym momencie itd., aby tylko mieć zajęcie, żeby nie dotknąć tego, co tam głębiej. Takie tworzenie chaosu, żeby nie wejść w prostotę i porządek głębiej w sobie.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-09-04, 21:13:27
Ja myślę że życie jest bardzo proste, tylko my niepotrzebnie je skomplikowaliśmy i wciąż komplikujemy.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-05, 00:16:02
Cytuj
Myślę, że największą miłością jest to, że mamy prawo wyboru. Co to za miłość, gdybyśmy byli więźniami. Mamy prawo wyboru i mamy też prawo wyboru wybrać boską opcję, jedynie najlepszą i najkorzystniejszą.
Martinus, od kiedy w milosci jest wybor? ;)

Cytuj
Choć tak na wyczucie, to to prawo wyboru to i tak jest kolejną iluzją :). Bo kto wybiera? Raczej ktoś, kto jest odseparowany od swojej prawdziwej natury.
No wlasnie ;)

Cytuj
Myślę, że zamiast zwalać na Boga za zło na tym świecie itd., czas się stać odpowiedzialnym. Nie zwalać na nikogo, na nic. Ja wybieram świat, w którym żyję. Całość. Nie tylko część. Całość.
Mam czuc sie osobiscie odpowiedzialny za nalot chemiczny w Syrii?

Cytuj
Im bardziej zwalamy na kogoś, coś, tym bardziej blokujemy świadomość przyczyny w nas. Szukamy usilnie przyczyny na zewnątrz, i tracimy świadomość tego, co w nas. I przez to trwamy w iluzji, że ktoś kreuje nasze życie, że ktoś zarządza naszym życiem, że ktoś jest odpowiedzialny za zło, które nas spotyka w naszym życiu. Politycy, rodzice itd.
Kiedy ostatni raz brales czynny udzial w tworzeniu konstytucji lub wprowadzales poprawki do ustaw ekonomiczno - gospodarczych? Bo z tego co wiem obowiazuja nas wszystkich niewazne czy chcemy i niewazne czy sie pod nimi fizycznie podpisalismy...

Cytuj
Ja kreuję zło tego świata, w którym istnieję. I wsadzam się w tożsamość dobra. Zło poza mną, ja jestem jako ten dobry. Dlaczego? Bo nie chce skonfrontować się z tym złem w sobie. Tylko widzę je na zewnątrz. I jest podział. Dobro i zło.
Mowiles na poczatku tego posta, ze wybor to iluzja, wiec.... nie rozumiem.

Cytuj
Myślę, że jak nastąpi przyjęcie zła w sobie, diabłów w sobie, piekła w sobie, zniknie też zło na zewnątrz. Okaże się, że wszystko jest takie, jakie być powinno.
Masowe egzekucje, glod, wyniszczenie natury, ludobojstwa i wojny duzo latwiej potraktowac jako te, ktore nie istnieja gdy nas nie dotycza. Mozna wrecz siebie przekonac, ze skoro ich nie widzimy to ich nie ma bo pewnie nas klamia a w ogole my sami nie chcemy zeby byly wiec niech sie stanie by zniknely ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-05, 03:46:08
Chyba za bardzo się przejąłeś hasłem
"Living local, thinkink global"
Przez miliony lat ludzie żyli lokalnie i myśleli o tym, co ich otacza. Nie myśleli o sprawach odległych. I zdecydowanie nie czuli się odpowiedzialni za to, co dzieje się w innych krajach.
Kiedy to się zmieniło?
Otóż nie tak dawno. A nasiliło wraz z rozwojem mass mediów. Czyli nie jest to naturalny stan środowiska, w jakim człowiekowi przyszło żyć.
Huna mówi, że NASZ świat jest taki, jakim go sobie wyobrażamy. I do tego naszego świata z zewnątrz wnika to, na co się wewnętrznie (a nie tylko świadomie) zgadzamy.
Kreacje globalne, polityczne krajowe itd., niekoniecznie nas wszystkich dotyczą. W każdym razie możemy żyć tak, jak chcemy akceptując to, co się dzieje w większej skali. Możemy się przejmować tym, co od nas nie zależy i być nieszczęśliwi, albo zajmować się tym, co od nas zależy i czuć się panami własnego życia.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-05, 07:48:25
Kiedys nie bylo mass mediow ale istniala plotka I informacja przekazywana z wsi do wsi przez woznicow, pielgrzymow, poslancow, handlarzy I spelniajaca podobna role. Podobnie jak z drzewami, ktore tez porozumiewaja sie na odleglosc. Moim zdaniem drzewa sa bardzo naturalne ;)
Co do reszty to nie uwazam, zeby znieczulica byla taka fajna I ach. Wszystko super dopoki cos nas nie dotyczy bo wtefy mozna zamknac oczy I udawac, ze wszystko jest ok. Znajomemu z innego kontynentu banda tubylcow wyrznela, pokroila na kawalki, usmazyla I zakopala w ogrodku sasiadow. Myslisz, ze to wystarczajaco bliskie uderzenie piorunu dajace znak do wyorowadzki czy ze jeszcze mozna pobawic sie w udawanie nieswiadomosci Leszky?
P.s. Facet z rodzina przeprowadzili sie do Europy. Tak na wszelki wypade, gdyby opatrznosc jednak nie do konca czuwala ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-05, 08:04:56
Podobnie jak z drzewami, ktore tez porozumiewaja sie na odleglosc.
Zapewne o nalocie chemicznym w Syrii.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-09-05, 08:33:55
Magic
Powierzchowne patrzenie prowadzi do powierzchownych wniosków. A przecież nic nie wiemy o intencjach Twego znajomego oraz ich sąsiadów.

Co do moich doświadczeń, to byłem w Indiach w stanie Karnataka z piękną, młodą blondynką.
Po powrocie do domu dowiedziałem się z kompetentnego źródła, że w tym stanie wolno legalnie gwałcić zagraniczne kobiety. Wolno gwałcić żony przebywające w towarzystwie mężów. Nie wolno tylko gwałcić córek przebywających pod opieką ojca. Ze względu na szacunek dla ojca :)
Co kraj, to obyczaj, ale ja też wolałbym nie czekać, aż mnie jakaś religijne grupa skonsumuje w rytualnym amoku. Zresztą, nie lubię, jak jest gorąco.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-05, 09:07:32
"Wszystko jest ok" nie oznacza braku działania. We wszystkim jest również działanie. Świat nie jest statyczny, jest dynamiczny, zmienia się nieustannie. "Wszystko jest ok" nie oznacza zatrzymania świata i życia w stop klatce. Świat to nie tylko statyczne sceny, ale i dynamika w nim.

Jeżeli działasz na bazie przekonania "jest zło na zewnątrz mnie, które nie może być", wtedy każde twoje działanie potwierdza tą prawdę, ożywia ją, podtrzymuje. I żadne zwalczanie tego zła, nie sprawi, że je zwalczysz. Bo zawsze będzie się żyło w bańce iluzji, że "jest zło na zewnątrz mnie, które nie może być". Nawet jak usuniesz zło, ono wyrośnie na nowo.

Gdy się zobaczy, że świat to lustro siebie, wtedy okaże się, że to, co na zewnątrz, jest lustrem wnętrza. Jak w Tobie jest zło, którego nie chcesz widzieć, to zło będziesz widział na zewnątrz siebie, również w konflikcie w Syrii.

Zwalanie winy na innych, to blokowanie świadomości przyczyn w sobie danej złej sytuacji. Jak iluzjonista, skupiamy się na złu na zewnątrz, żeby nie widzieć tego, co jest w nas.

Nawet polityka jest, jaka jest, bo odzwierciedla wnętrze. Politycy są, jacy są, robią, co robią, bo odzwierciedlają wnętrze. I przez to żyje się w świecie, w jakim się żyje, który odzwierciedla wnętrze.

Ludzie, dusze, odrzucają zło w sobie, nie chcą tego widzieć, więc jest to projektowane na zewnątrz. I jest świat, jaki jest. Ma takie ustawienie, jakie ma.

Czy wiele da działanie na zewnątrz, z przekonaniem, że problem jest na zewnątrz, bez dotykania swojego wnętrza i wejścia w to, co nie chcemy widzieć w sobie? Konflikty, zło na świecie dzieją się od tysięcy lat. I będzie się to dalej działo, jeżeli nikt w końcu nie spojrzy w drugą stronę. Nie spojrzy w siebie.

Takie działanie na zewnątrz, żeby zwalczać zło, bez dotykania wnętrza, wzmacnia poczucie, że to ktoś inny, nie my, jest odpowiedzialny za zło na zewnątrz, które się dzieje. Ktoś inny jest odpowiedzialny za część świata, w którym żyjemy, za część naszego życia, w którym żyjemy. Ktoś inny ma nad nim władzę, moc.

Gdy nastąpi uzdrowienie w sobie, świat automatycznie dostroi się do tego. Również ze mną zewnętrznym, który istnieje w tym świecie. Będzie inne ustawienie, dostosowane do wnętrza. I samemu wtedy też się zacznie inaczej działać. Nie na bazie przekonania "jest zło na zewnątrz mnie, którego nie powinno być", ale ta podstawa już będzie inna i kto inny w nas będzie działał.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-09-05, 09:12:22
Mozemy przejmować sie tym, co od nas nie zależy i być nieszczęśliwi, albo zajmować sie tym, co od nas zależy i czuc się  panami swojego życia.
Właśnie !
Empirycznie przekonałam się o słuszności pierwszej części zdania :(
Właśnie jestem na etapie przechodzenia do tej drugiej opcji :)

A co do hasła 'Think globally - act locally', wydaje mi się, że kiedyś, np od jakiś 2 tys lat, też 'interesowano się' poniekąd sprawami    innych  państwami. Mam na myśli misje, wyprawy krzyżowe. Pomijam tu wojny o ziemie, etc, bo to sprawy pomiędzy królewskimi rodami, zreszta i tak spokrewnionymi ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-09-05, 09:23:21
Martinus, lustra nie kwestionuję, but  . . .
Nie nalezy przesadzać !
Takie myślenie, że TO ZŁO dookoła, które widzę, które mnie otacza, JEST WE MNIE , tylko wyparte, może doprowadzic do paranoi.
Myślałam tak.
Efekt ?
Poczucie winy. A konsekwencją poczucia winy - kara.
I zrobiło sie błędne koło. Kara, smutek, zło, depresja.
Dookoła ludzie troszczyli się o swoje dobra, z usmiechem na twarzy. Ja czułam się winna za syf dookoła - polityczny, lokalny, rodzinny, edukacyjny - you name it ;)

Nie neguję lustra.
Mówię tylko, żeby być ostroznym/uwaznym.
Nie ZA KAZDE ZŁO jestesmy "odpowiedzialni" :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-09-05, 10:29:41
Magic tak troche czytam, co piszesz.
Część osób, które piszą tu na forum miała z pewnością podobne wątpliwości i pytania.
Z tym, że w tym momencie nasze postrzeganie rzeczywistości jest już zgoła inne niż wtedy.
Tak się zastanawiam jakich odpowiedzi od nas oczekujesz? Bo chyba nie takich jakie dostajesz ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-05, 10:37:38

Takie myślenie, że TO ZŁO dookoła, które widzę, które mnie otacza, JEST WE MNIE , tylko wyparte, może doprowadzic do paranoi.
Myślałam tak.
Efekt ?
Poczucie winy. A konsekwencją poczucia winy - kara.
I zrobiło sie błędne koło. Kara, smutek, zło, depresja.


Marylka tu widocznie nie wyszłaś z tej pętli do ostatecznej prawdy. Ostatecznie zawsze jest uświadomienie, że coś źle zrozumieliśmy zobaczyliśmy, jakiś wyrywek, kawałek sytuacji i na bazie tego podjeliśmy decyzje których żałowaliśmy. Lustro jak najbardziej funkcjonuje, jednak czasami jest bardzo głęboko w intencjach, że aż trudno wyjść poza obszar tej karmy.

Taki przykład z mojej karmy. Kiedyś miałam wielka milość i rodzinę. Mój mąż pewnego dnia nie wrócił. Czekałam, czekałam aż sobie wymyśliłam, że mnie opuścił i na bazie tego wymysłu, wściekła podjęłam działania jakich później żałowalam. Co się okazało z perspektywy czasu, że on szukał pożywienia dla rodziny i miał z tym jakieś trudności ..  (bez szczegółów pisze bo to zamierzchłe czasy ;)
I najtrudniej później po latach odtwarzania schematu, wyjść poza niego i zobaczyć, że jednak sami się krzywdzimy i teraz odtwarzamy trans niezrozumienia podstawowej intencji.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-05, 10:38:58
Magic tak troche czytam, co piszesz.
Część osób, które piszą tu na forum miała z pewnością podobne wątpliwości i pytania.
Z tym, że w tym momencie nasze postrzeganie rzeczywistości jest już zgoła inne niż wtedy.
Tak się zastanawiam jakich odpowiedzi od nas oczekujesz? Bo chyba nie takich jakie dostajesz ;)
Nie mam zadnych oczekiwan. Po prostu chcialbym zrozumiec zasady mechanizmu, ktorego jestem czescia. Fajnie by bylo, gdyby odpowiedz nie zawierala sprzecznych ze soba elementow I miala faktyczne, obiektywne odbicie w rzeczywistosci. To wszystko.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-05, 11:49:45
Fajnie by bylo, gdyby odpowiedz nie zawierala sprzecznych ze soba elementow I miala faktyczne, obiektywne odbicie w rzeczywistosci.
Poważnie pytam: jak sprawdzisz oba powyższe?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-09-05, 11:52:55
Nie mam zadnych oczekiwan. Po prostu chcialbym zrozumiec zasady mechanizmu, ktorego jestem czescia. Fajnie by bylo, gdyby odpowiedz nie zawierala sprzecznych ze soba elementow I miala faktyczne, obiektywne odbicie w rzeczywistosci. To wszystko.

Super :)

To teraz taka mała opowiastka.
Na wzgórzu siedzi człowiek. Dookoła wzgórza rośnie gęsty las, a człowiek widzi jedynie korony drzew. Z lasu co jakiś czas wychodzą ludzie i człowiek każdego z nich pyta co jest pod koroną drzew ... ludzie mu opowiadają, że krzewy, inni, że kwiaty, jeszcze inni opisują zwierzęta itp.
Człowiekowi jednak to nie wystarcza ... bo czasami uzyskane informacje nie są spójne, czasem sprzeczne a czasem nie do uwierzenia, a ponieważ korony drzew dość gęste, niektórych z nich nie można potwierdzić.
Żeby poznać, co jest pod koroną drzew, trzeba wejść do lasu :)

Mam na myśli to, że z twojego punktu widzenia nasze odpowiedzi mogą być sprzeczne z twoją rzeczywistością, możesz nie dostrzegać ich obiektywnego potwierdzenia w otaczającej cię rzeczywistości ..., ale żeby sprawdzić czy to co mówimy jest prawdą czy nie ... wejdź do lasu ;)))
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-09-05, 12:00:12
Grażyna Anna, opowiastka idealnie oddająca sytuację :)

Ja jeszcze dodam nie wystarczy zrozumieć, trzeba poczuć.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-05, 12:00:29
Grazyna

piękne, nic dodać nic ująć :)

tylko co jak ktoś nie chce wejsc do lasu tylko pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać i pytać ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-05, 12:08:24
Grażynka, przepiękna metafora! ^_^
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-05, 12:56:12
To teraz ja mam pytanie do wszystkich.

Powiedzcie mi, na jakiej zasadzie dziala swiat. Chce wiedziec wszystko na ten temat. Wasza odpowiedz musi byc wyczerpujaca i szczegolowa, a jesli znajde jakikolwiek elemencik, ktory nie pasuje do tego, co powiedzieliscie, znaczy ze odpowiedz jest nieprawdziwa. Jesli nie wytlumaczycie mi cierpienia kazdej pojedynczej istoty, nie bede zadowolony z odpowiedzi. Jesli tylko znajde jakikolwiek sposob, aby podwazyc Wasza odpowiedz, to znaczy, ze jest ona nieprawdziwa. Jesli znajde cytat z jakiejkolwiek ksiazki, ktory nie zgadza sie z odpowiedzia, rowniez uznam ja za nieprawdziwa.

Najlepiej, zeby odpowiedz zawierala sie w jednym krotkim zdaniu, albo wyrazie, tudziez wzorze matematycznym - dlugie wypowiedzi moga oznaczac, ze cos krecicie.

No, co? Zatkalo kakao?

W koncu podobno rozwijacie sie duchowo, medytujecie i jestescie madrzy!

Dalej!

Gdzie odpowiedz?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-05, 13:02:10
"I to minie."
:D
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-05, 13:03:36
Ej no bez jaj...
Skad mozna miec pewnosc ze minie?

Odpowiedz nieprawdziwa:D
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-09-05, 13:05:59
Cytuj
Powiedzcie mi, na jakiej zasadzie dziala swiat.
Na tej samej co zawsze. Bądź nie.

:D
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-05, 13:07:35
No dobra, ale czemu dzieci gloduja w Afryce?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-05, 13:15:58
Bo nie maja co jesc.

Jestem w lesie I zadtanawiam sie czrmu pokazujac na zwierzena galezi jedni muwia papuga a drudzy ze rys. A zwieeze jest jedno.

Matek: na Twoje odpowiedzi polecam na poczatek atlas geograficzny.

Davidia: kto pyta nie bladzi I nie kreci sie w lesie po nocy w kolko.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-05, 13:16:49
Skad mozna miec pewnosc ze minie?
Odpowiedz nieprawdziwa:D
Źle. Odpowiedź jest prawdziwa, ale jest banalnym ogólnikiem, który do niczego nie prowadzi.

Cytuj
Na tej samej co zawsze. Bądź nie.
Odpowiedź wewnętrznie sprzeczna.
Dodatkowo, czy naprawdę nasz świat w ustroju kapitalistycznym działa na tej samej zasadzie, jak w sekundę po Wielkim Wybuchu? Kiedyś gady były panami świata, a teraz są zepchnięte do znacznie mniejszej roli. Jak widać, natura też się zmienia.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-09-05, 13:17:52
Cieszę się, że opowiastka się spodobała :)

I jeszcze taka moja refleksja ... <matek, to nie jest odpowiedź na twój post :P >
Faktem jest, że ludzie cierpią, trwają wojny, głód, jest przemoc wobec dzieci i kobiet itp.
Tyle tylko, że to cierpienie jest konsekwencją iluzji jakie ludzie mają w głowach, iluzji, którymi byli karmieni od dziecka i karmieni są nadal.
Niestety nie ma sposobu by te iluzje hurtem wszystkim ludziom za jednym zamachem wyłączyć (no chyba, że jesteśmy robotami/hologramami odtwarzającymi program, to może i dałoby radę ;)))

Każdy musi to zrobić sam indywidualnie, na własny rachunek.

A prawdziwa rzeczywistość jest poza iluzjami.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-05, 13:20:24
Davidia: kto pyta nie bladzi I nie kreci sie w lesie po nocy w kolko.
Bo siedzi i pyta. No ale, przynajmniej nie błądzi, więc o tyle jest lepszy od tych naiwnych "szwędaczy" ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-05, 13:21:09
to ja jeszcze pytanie zadam: zna ktoś TOMKA? :D
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-05, 13:21:53
No dobra, moje pytanie sformuluje troche inaczej.

Dlaczego, kiedy sie budze, blondyna z duzym biustem nie robi mi loda z polykiem, po czym dziekuje mi za najwspanialszy seks w jej zyciu, a nastepnie przynosi mi do lozka sniadanie, ktore uprzednio wyczytala z moich mysli?

Ba, pojde dalej: dlaczego nie doswiadczaja tego wszyscy inni mieszkancy Ziemi i innych planet, krotko mowiac: dlaczego Wszechswiat nie sklada sie wylacznie z blondyn z duzym biustem robiacych loda (z polykiem!!!), oraz mezczyzn, ktorym ten lod jest robiony?

Czy to Bog jest taki okrutny?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-05, 13:24:14
Czy to Bog jest taki okrutny?

Bardzo okrutny, bo ja wolałbym się budzić z blondyną po lewej i brunetką po prawej.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-09-05, 13:25:23
to ja jeszcze pytanie zadam: zna ktoś TOMKA? :D

Znam, co najmniej dwóch ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-05, 13:26:37
Matek masz te fantazje :D pytaj mocniej i nie patrz w intencje, to może sie cos na świecie zmieni :)

Grazyna tak pytam bo dostałam na priv jakiąś pretensjonalną wiadomosć i wiem ze nie tylko ja dostalam, a przewija sie tam Tomek ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-05, 13:29:58
Davvidia,

haha, a ja myslalem ze pytajac o Tomka podnosisz poprzeczke abstrakcji;)

Martinus,

nie, nie, nie, blondynka po prawej,  brunetka po lewej:D
a moze...blondynka na dole a brunetka na gorze?
sam juz nie wiem:))
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-09-05, 13:32:40
matek
Okrutny by był, gdyby świat wyglądał tak jak opisujesz :D Różnorodność jest fajna, możliwość przejawiania się w niemal dowolny sposób też jest ciekawa. Ty wolisz blondynki, ja zawsze miałem słabość do szatynek. Ty byś chciał śniadanie do łóżka, ja wolę wspólne przygotowywanie go z ukochaną. Dla każdego coś miłego (bądź nie w zależności od preferencji :D) - mi się podoba to jak jest urządzona rzeczywistość.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-05, 13:33:34
Matek jakbyś to przeczytał to byś zobaczył ze poprzeczka abstrakcji jest podniesiona do sufitu ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-09-05, 13:35:21
Matek masz te fantazje :D pytaj mocniej i nie patrz w intencje, to może sie cos na świecie zmieni :)

Grazyna tak pytam bo dostałam na priv jakiąś pretensjonalną wiadomosć i wiem ze nie tylko ja dostalam, a przewija sie tam Tomek ;)

To w takim razie tego konkretnego nie znam ...
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-05, 13:36:19
matek
Okrutny by był, gdyby świat wyglądał tak jak opisujesz :D Różnorodność jest fajna, możliwość przejawiania się w niemal dowolny sposób też jest ciekawa. Ty wolisz blondynki, ja zawsze miałem słabość do szatynek. Ty byś chciał śniadanie do łóżka, ja wolę wspólne przygotowywanie go z ukochaną. Dla każdego coś miłego (bądź nie w zależności od preferencji :D) - mi się podoba to jak jest urządzona rzeczywistość.

Clint, już nie okłamuj samego siebie :). Mogę się założyć, że gdzieś tam w Tobie jest schowany prawdziwy facet, który chciałby się budzić w otoczeniu kilkunastu nagich seksownych kobiet. A nie jakieś wspólne śniadanka ;).
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-05, 13:38:16
ja zawsze miałem słabość do szatynek.
Jeśli tak ma się zachowywać jako osoba rozwijająca się duchowo, to ja dziękuję...
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-05, 13:39:20
Bóg jest nie sprawiedliwy! Nigdy nie dostaję żadnych pretensjonalnych wiadomości ni spamu ;<
Ani anonsów!

Czy ja dla Boga istnieję??


czytam czytam i się śmieję, dzięki  :D
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-05, 13:39:36
Jeśli tak ma się zachowywać jako osoba rozwijająca się duchowo, to ja dziękuję...

:D :D
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-05, 13:40:52
Olga dzieki Kochana pracuje nad sobą uwierz :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-05, 13:43:27
Davvidia,

wierze:)nie wiem, czy mam sie cieszyc ze nie dostalem tej wiadomosci, czy smucic, moze tylko Wybrancy ja otrzymali z jakichs powodow:)

Clint,

I o to przeciez chodzi - zamiast dobra, zla i innych iluzji, jest tylko roznorodnosc:)

btw, tak naprawde to blondynki z duzym biustem nigdy nie byly moim idealem:D

ale za jeden taki poranek bym sie nie obrazil, ten tego...:)))
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-09-05, 13:54:55
:-D

(tylko tyle w kwestii komentarza) ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-09-05, 13:57:51
Lynd
:D

Martinus
Ja wiem, że moja zboczona pś to jeszcze ma różne dziwne rzeczy w sobie, ale to dla mnie nie ma żadnej wartości. A dziwnym trafem wyszła ta dyskusja, bo akurat dzisiaj rano pojawiły się we mnie takie odczucia jak bardzo kocham swoją partnerkę i aż zaczęły się "odklejać" z pś wizje mnożenia doświadczeń seksualnych do których pś była od dawna mocno przywiązana. Ja tego nie dopuszczałem do siebie za bardzo, ani też nie ulegałem w żaden sposób po za oglądaniem brzydkich filmów swego czasu, ale to i tak siedziało w głowie, a teraz w końcu odpuszcza siłą samej miłości. To jest fajne :D Bycie z jedną, cudowną kobietą jest czymś wyjątkowym i tak cudownym, że żadne ilości nagich kobiet gotowych na wszystko nie byłyby w stanie tego zastąpić. Nie rozumiem dlaczego niby miało by to być atrakcyjniejsze, skoro nie byłoby tej cudownej bliskości, ciepła i miłości jaka jest między dwójką ludzi, którzy się kochają całym sercem :)

[MOD Ciąg dalszy dyskusji tutaj (http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=518.msg46654#msg46654)]
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-05, 14:00:16
Asiu,

a myslalem, ze przy okazji pokusisz sie chociaz o jakies rozwazania na temat jednorozcow...;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-09-05, 14:05:06
Hmm, hmm, matku, mówisz jednorożców? ;D

Jednorożców na świecie jest od pyty;)
nie ma w nich żadnej wielkiej tajemnicy.
Muszelka z ostrygą, panna z jednorożcem,
ach! chyba za długo bez nektarów poszczę! ;)


Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-09-05, 14:05:46
Matek

jak moze być nosorożców to tu jest fajnie pokazane jak sie widzi świat przez czubek swojego nosa :)

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=546116648774804&set=a.453407814712355.107203.453397914713345&type=1&ref=nf
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-09-05, 14:08:11
A ja chcę kucyka!!!
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-09-05, 14:09:17
Indra - a czy kucyk nie jest trochę za mały? ;)

Ale mówisz - masz http://i.pinger.pl/pgr83/83397472002b7d055145b455/kucyk2.jpg :D
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-05, 14:11:16
Asiu,

oj, chyba jakas Jaskrowna pojawi sie w Twojej powiesci:D

Davvidia,

swietne:)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-05, 14:11:57
Indra,

no co Ty, na kucyku za dlugo nie pojezdzisz:D
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-09-05, 14:26:28
Asia,  cudny kucyk,  dziekuję,  kocham go:)
Ja nie chcę jezdzic na kucyku,  chcę go czesać i glaskać i karmic i się nim opiekować i na niego patrzeć :)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-09-05, 14:29:15
Ach, Indrus, Ty niewiniatko slodkie;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-09-05, 14:33:32
Jak miło ; )))
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-05, 14:55:44
0_o
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Michal w 2013-11-10, 22:11:18
Witam!
Mam pytania do forumowiczów na temat problemu nurtującego mnie aktualnie: afirmacje podprogowe oraz podczas snu.

Odnośnie afirmacji słuchanych przez sen: aby szybciej osiągnąć efekt afirmacji i by utrwalił się mocno, zamierzam nagrać sobie sam afirmacje za pomocą windowsowego rejestratora dźwięków, i puszczać sobie nagrany plik o obiegu ciągłym wtedy kiedy i tak zajęty jestem czymś innym, np. w czasie snu, lub podczas pracy (pracuję fizycznie, nawet mając słuchawki na uszach potrafię niezauwarzać co leci w nich a zamiast tego pracować i myśleć o czymś jeszcze innym), lub w czasie innych zajęć np. ćwiczeń fizycznych.
Mam odtwarzacz mp3 i kurcze pasowało by słuchać podczas snu czy w robocie, he...Co o tym myślicie.

Następne pytanie jest podobne. Znalazłem w sieci stronę internetową pewnej regreserki, która w ramach swoich usług oferuje nagranie afirmacji metodą podprogową(czyli świadomie nie słyszy się danych afirmacji, jedynie podświadomie je odbieramy) do różnych fajnych podkładów muzycznych. Argumentuje że tą metodą można szybciej zaprowadzić zmiany w umyśle, nie ma oporów jak w metodzie pisanej. Co o tej metodzie sdzicie?
I tu pytanie  podobne trochę jak wcześniej, jak będzie z taką metodą podczas snu lub wykonując inne czynności fizyczne?

Następne pytanie, ale też ciągle w temacie. Natknąłem się na taką małą aplikację która tworzy afirmacje niby podprogowe ale pisemne. Wygląda to tak że ustawiasz parametry afirmacji(treść tekstu, wielkość czcionki, kolor, jednostkę czasu co którą afirmacja będzie się pojawiała itd) a puźniej afirmacja ta pojawia się na ekranie, miga można powiedzieć, to znaczy że nie jest tekst cały czas, ale np. dwie sekundy nie ma nic, a potem afka pojawia się na pół sekundy i znów zniak na dwie, by znów na pół się pojawić. W każdym bądź razie jest ona widoczna dla oka(miga bo miga, ale widać ją), więdz nie jest to w pełni podprogowa metoda, ale jakaś jest.Ponieważ wiem że niektórzy proponują, że można w pracy z afirmacjami posilić się taką metodą w której pisało się afkę na kartce i zawieszało na ścianie, co jakby też jest taką metodą może lekutko podprogową, bo jednak łaźisz po pokoju, odwracasz głowę, to nieśwaidomie umysł zarejestruje afkę wiszącą na scianie, to powiedz co sądzisz o takiej aplikacji.

Jeśli żadna z tych metod sama nie jest dobra to może włączenie jej do praktyki, jeżeli JUŻ pracuje się ze świadomym pisaniem afirmacji, świadomym pisaniem, korzystaniem z kolumny reakcji, świadomym powtarzaniem afirmacji na głos, czy do lustra czy w myślach. jakie konsekwencje miałoby do normalnego urzywania afirmacji dołączenie jeszcze dodatkowo np. afirmacji normalnych(nagranych na mp3) przez sen lub podrzas innych czynności, lub korzystanie z afirmacji podprogowych nagranych lub pisemnych podczas wykonywania tych samych czynności?

Z góry dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-11-21, 12:00:02
Po co żyjemy?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2013-11-21, 12:31:10
dla beki
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-11-21, 12:58:48
dla beki

prosze CIe :D oplułam monitor ze smiechu :))))
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2013-11-21, 13:17:34
koper!
mam nadzieje,że mogę tak powiedzieć :D
BUHAHAHAHA :D

ja tam żyje żeby zobaczyć czy da się na trzeźwo żyć szczęśliwie:)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2013-11-21, 14:24:02
tak, mów mi koper, podobno się da; moim zdaniem troszkę to tragikomiczne, ale jeśli was to bawi, no to OK. :-)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-11-26, 23:10:26
Witam

Znacie jakieś preparaty które zmniejszały by napięcie mięśni ? Jestem w trakcie pewnego eksperymentu z dwoma lekami po których tak mi się dzieje że jak za długo trzymam ręce w jednej pozycji to później mam bolesne skurcze w bicepsach i przedramieniu gdy je rusze. Najgorzej jest rano jak palców niemoge zginać. Przerwałem brać jedną substancje po której tak mi się działo ale nie wiem czy druga tak będzie działać. Drugiej niemoge odstawić jeszcze do końca grudnia. Zresztą nawet jak nic niebrałem to też podczas snu mięśnie bardzo mi się napinały.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: VanillaOrchard w 2013-11-26, 23:21:14
Chyba tylko magnez zespół witamin z grupy B. Nie oszukujmy się, inen substancje powodujące rozlużnienie mięśni raczej nie nadają się dla osób praktykujących na serio rozwój duchowy...
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Daniel w 2013-11-27, 01:34:19
Znacie jakieś preparaty które zmniejszały by napięcie mięśni

yoga
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-11-27, 08:09:15
Czyli preparatow nikt nie zna ale sa cwiczenia.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2014-05-11, 10:41:39
Dostaję na pocztę różne propozycje kursów teraz akurat o "dwupunktcie"
Czy ktoś oporócz Sylvi tam był czy to kolejne modne praktyki powstające po książkach które przykuły uwagę, a rynek potrzebował kursu i nauczycieli w polsce ?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: medżik w 2014-05-11, 11:19:41
Znacie jakieś preparaty które zmniejszały by napięcie mięśni


korzeń kozłka lekarskiego ma takie działanie i inne zioła
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: VanillaOrchard w 2014-05-11, 12:45:56
Doktorku,

Dolomit.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2014-05-11, 15:04:52
Doktor,
na skurcze mięśni to faktycznie magnez. Ale "Dolomitu" nie polecam, bo zawiera węglan magnezu, czyli nieorganiczną jego postać. A nieorganiczne związki bardzo źle się wchłaniają (bodajże kilka %). Najlepiej przyswajają się organiczne związki magnezu, czyli cytryniany i mleczany. Chelaty też, ale w pewnych sytuacjach mogą być niebezpieczne.
Preparatów z mleczanami lub cytrynianami magnezu jest mnóstwo. Wystarczy iść do apteki i poprosić o jakiś.

Ale i tak z przewodu pokarmowego magnez wchłania się dość kiepsko, dlatego najlepiej dostarczać go przez skórę (albo doustnie i przez skórę, uzupełniająco). A do tego najtaniej.
Przez skórę wchłania się bardzo dobrze (przez kanaliki potowe od razu do tkanek), a efekt jest zauważalny od razu! Sprawdziłam na sobie :)
Kupuje się na Allegro, albo w sklepie chemicznym chlorek magnezu sześciowodny (czysty do analizy - koszt około 20 zł za kilogram) i albo moczy się w tym nogi, albo robi się oliwę magnezową (czyli magnez rozpuszczony w niewielkiej ilości wody) i wciera w skórę, np. pod pachami, albo w zgięciach kolan i łokci.
Superancko się po tym śpi, spokój, odprężenie, brak skurczów, niepokoju, podenerwowania itp. Po prostu bajer! :)
Tutaj można poczytać o uzupełnianiu magnezu przez skórę:
http://www.akademiawitalnosci.pl/jak-tanio-i-skutecznie-uzupelnic-w-organizmie-magnez-robiac-z-niego-dezodorant-za-2-zl/

Edit: aha, i co jeszcze, likwiduje drobne krostki na skórze (tzn. mnie zlikwidowało, jak mi wyszły po nażarciu się czekoladą, heh), jak są oczywiście ;), bo ma silne działanie antybakteryjne. Stąd też niektórzy używają go jako zdrowej alternatywy antyperspirantu.
No a dla urody można też używać siarczanu magnezu siedmiowodnego, czyli magnezu z siarką. Na różne rzeczy kobitki używają, do toników, na maseczki, na włosy. Ja też mam :) Ostatnio, jak można zauważyć, kocham się w magnezie. Z wzajemnością :D
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-05-11, 19:45:59
Dzięki Felicite
Zainteresuje sie tym.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: JenKa w 2014-05-11, 21:17:14
medżik,
kozłek lekarski nie tyle rozluźnia mięśnie, co ogłupia, albo otumania, jak kto woli. Dlatego dodaje się go do leków na uspokojenie i bezsenność. Ale na każdym leku jest informacja, że upośledza koncentrację i np. prowadzenie samochodu nie jest po nim zalecane ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2014-05-12, 10:07:57
Znacie jakieś pozycje,art. o sferze cienia i jak ją rozpoznac ;zaakceptować ?            byłabym wdzięczna:)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2014-05-12, 11:12:13
Muszka,
ja mam taką książkę Vivianne i Christopher Crowley "Twoja ciemna strona". Nie przeczytałam jej całej (czeka w kolejce), ale wydaje się fajna :)
A jak zaakceptować swój cień? Recepta jest bardzo prosta (w teorii ;) Przeżyć wszystkie uczucia związane z istnieniem takich cech, których w sobie nie lubisz, nie chcesz, nie akceptujesz. Jak tak będziesz robić, to będziesz zauważać coraz więcej.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2014-05-12, 15:07:39
Może ktoś podpowiedzieć czy afirmacja Ja... jestem dobrym pracownikiem i oczyszczam wszystkie moje intencje dotyczące tej pracy jest dobra ? W średę mam dzień próbny i chciałbym pokazać się z dobrej strony a nie chciałbym nic wymuszać na potencjalnym pracodawcy bo jak kupowałem komputer i chciałem żeby mi dal najlepszy to dali mi popsuty.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2014-05-12, 15:14:00
a zdefiniowałeś sobie co dla ciebie oznacza bycie dobrym pracownikiem ?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2014-05-12, 16:02:37
Nie wiem jakie są wymagania szefa więc raczej zdał bym się na wyższe ja albo mojego duchowego przewodnika ??? Albo powierzyłbym oczyszczenie intencji Bogu lub oczyścił bym je miłością ? Chodzi mi głównie o konstrukcje zdania które nie będzie wymuszające i oczywiście chce być dobrym pracownikiem.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: JenKa w 2014-05-12, 16:55:15
Nie bądź dobrym pracownikiem, tylko proś o dobre, wartościowe, inspirujące i korzystne relacje z pracodawcą ;)
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2014-05-12, 17:04:21
Może "zasługuję na to by być docenionym, takim jakim jestem". To bezpieczne dla mnie czuć ze zasługuję. Wolno mi tak czuć.

Afirmacje trafiają do podświadomości, więc zawsze potrzeba mieć dobre i zrozumiałe dla siebie definicje.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: JenKa w 2014-05-12, 17:19:07
Ups, miało być "korzystne dla obu stron" itd. ;)))
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-06-10, 22:56:37
Jak myślicie
Czy ktoś kto ma wzorce ofiary i szuka miłości na zewnątrz, potwierdzeń że jest kochany może dostać to z zewnątrz na stałe ? Czy i tak prędzej czy później w związku, nawet z najbardziej cierpliwym i dobrym partnerem zacznie to takiej osobie wywalać ? Pisze tu o osobie która świadomie sie nie rozwija.

Po mojemu to przez całe życie takiej osobie mogą sie te wzorce ofiary trochę zniwelować ale i tak będzie to ją męczyć i ciągnąć sie za nią. Taka osoba może i nic z tymi zranieniami nie zrobi bo nie będzie ich świadoma ale jakieś pragnienie żeby było lepiej napewno też da jakis pozytywny oddźwięk.
A nie wierze że taka osoba by mogła spotkać drugą która jej to da na stałe, bo w życiu każdy musi przerobić swoje lekcje. Nawet ci zwykli nie świadomi zjadacze chleba męczą sie całe życie, później drugie i trzecie aż w końcu tak są zmęczeni że zaczynają być świadomi. To tak w dużym uproszczeniu. Być może takie zranienia jak nie dostawanie miłości od rodzica w dzieciństwie są oczyszczanie w procesie reinkarnacyjnym. Tego nie wiem.
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-10-22, 13:00:39
Jak myślicie, ile głowa może pomieścić informacji ? Czy ona jest jak twardy dysk że gdy zapelni sie ją wiedzą to wiecej sie niezmiesci ?
a byc moze niektóre tresci są wypierane by zrobić miejsce na nowe ?
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-10-22, 13:07:37
dużo, dużo,
i może wszystko odtworzyć co do jednej nutki, szczegółu...
Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-10-22, 14:03:56
a co myślicie o tej karmie, bo ja mu wierzę, że on nie chciał nigdzie jechać po tym sylwestrze.
Ale jednak uległ i teraz ma zonk.

http://www.tvn24.pl/jechal-pod-wplywem-zginelo-6-osob-12-5-roku-wiezienia-dla-kierowcy-z-kamienia-pomorskiego,480470,s.html


Tytuł: Odp: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2014-10-22, 14:44:33
Karma może być przyczyną, ale głupota pod wpływem też może tworzyć karmę (nową, niezamierzoną).