Pozytywne Inspiracje
Forum => OFFTOPIC => Wątek zaczęty przez: Lynd Seagull w 2013-07-16, 10:35:53
-
Marylka,
OK, skrzywienie belferskie rozumiem :)
Wiesz co, kiedyś też bardzo dużo dorzucałem ze znajomymi, bo to tak jakoś "lepiej brzmi", albo "w polskim tego nie ma". Tylko że nieraz okazywało się że jak najbardziej jest, i tworzy się pewne lenistwo językowe. A że chyba 99% informacji czytanych jakie przyjmuję jest po angielsku (w zasadzie wszystko poza tym forum i facebookiem;) to naprawdę boję się zaniku językowego ;) Zresztą ostatnio pomagam komuś w nauce języka przez tłumaczenie dość kwiecistego tekstu na polski, i mam okazję docenić piękne subtelności obu języków.
Nie mówię tego abyś przestała, tylko tak o, dzielę się spostrzeżeniami :)
[MOD] poprzednia część dyskusji tutaj (http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=248.msg44156#msg44156)
-
Lynd, być może tak jest.
Tylko spójrz jak, mimo wszystko, brakuje w polskim słów związanych np z sukcesem czy z seksem. Tylko taki przykład.
Co do sukcesu - lata komuny zbierają swoje żniwo.
Co do seksu - albo anatomicznie albo wulgarnie.
Mam z tym na co dzień do czynienia.
No chwilami to już brak słów ;))
-
O, a jakie określenia związane z seksem są obfitsze w angielskim (jak się domyślam) niż w polskim?
No ok, anglicy mają vulva, na kobiece genitalia dla którego odpowiednika nie mamy. Bo jest srom i pudendum (z podobnym znaczeniem, "czego należy się wstydzić").
A i o ten sukces też poproszę, bo np succeed to chyba raczej z angielskiej możliwości tworzenia rzeczowników z wszystkiego?
-
Co do seksu coś mi się wydaje, że mogę/mozemy się od ciebie nauczyć sporo.
Np jak można przetłumaczyć słowa dotyczące anatomii właśnie : "prick, dick,cock", etc - na 3 różne ( pomijamy 'penis' i 'member' ). Podobnie kobiece sprawy.
Albo jak przetłumaczyć np "sexless, sex offender, sexpot, sex worker ;)), - odpowiednio JEDNYM słowem ?
A co do sukcesu.
"I want to succeed in my career. - one word ? ;)
I want to be successful."
I enjoy talking about this :) - ENJOY ? ( tylko nie : 'lubię' )
-
CHALLENGE ACCEPTED!
Np jak można przetłumaczyć słowa dotyczące anatomii właśnie : "prick, dick,cock", etc - na 3 różne
Fiut, kutas, chuj :D Żadne ładne, ale w oryginale też ładne nie było -_-
(Fakt, że chyba nie mają tak obscenicznego słowa jak "chuj", ale starałem się zachować podobieństwo kontekstowe i rozpowszechnienie.)
Albo jak przetłumaczyć np "sexless, sex offender, sexpot, sex worker ;)), - odpowiednio JEDNYM słowem ?
Sexless podpada pod tę samą grupę pół-nieprzetłumaczalnych co jobless, brainless czy gutless. Oczywiście w polskim są bez-, ale nie są tak powszechne jak w angielskim.
Sexpot, cóż, slang. "Towar"?
Sex offender i sex worker -- przestępca i pracownik seksualny.
"I want to succeed in my career."
Nieprzetłumaczalne, ale nie tyle co specifka sukcesu, co języka. Tak jak:
I want to fail in my career.
"I want to be successful."
Tu też wydaje mi się że specyfika -ful, zwłaszcza w odniesieniu do osoby. (Bo przecież zagranie może być udane.) Ale hm, inne -ful tak do osoby nie są odnoszone, więc tu może być rzeczywiście coś na rzeczy, słowo które powstało z zapotrzebowania na takie (a nie na spełniającą podobną rolę a o innym znaczeniu).
I enjoy talking about this :) - ENJOY ? ( tylko nie : 'lubię' )
A zrób się zagubiona z najstarszą sztuczką w książce ;)
-
Teraz Lynd jednym ciosem rozłożył Marylke ;)
-
Ale "specyfika języka" było w kontekście succeed, a nie sex worker :P
Poza tym, czemu niby w polskim miałby być jeden wyraz jak w angielskim są wa wyrazy na to określenie.
sexless - bezpłciowy
-
Marcin, nie chodziło o to, że to musi być jeden wyraz tylko, że 'pracownik seksualny' dziwnie brzmi. Specyficznie - co najmniej.
Sexless - bezpłciowy, fakt. Czyli ani 'male' ani 'female'
Ale jest jeszcze znaczenie "niezbyt atrakcyjny seksualnie" i "w ogóle nie zainteresowany seksem" .
Lynd :)
You've made my day.
I hope ;))
-
Ok.
"Na dyskotekach zwykle bywa sporo pracowników seksualnych".
Nie wyszło tu za bardzo to neutralne użycie :(
-
Sexual worker też brzmi tak samo dziwnie i "nienaturalnie" jak po polsku.
Ale jest jeszcze znaczenie "niezbyt atrakcyjny seksualnie" i "w ogóle nie zainteresowany seksem" .
- no to jednak mają taki sam deficyt z tymi słówkami dot. seksu ;)
ale zaraz... "wogóle nie zainteresowany seksem" = aseksualny = asexual. Nie atrakcyjny- non-attractive.
Sexless w słowniku ma tylko jedno znaczenie.
-
Sex worker, not sexual ;)
Lynd, jak widzisz róznicę m-dzy "sex bomb" a "sexual bomb" ? ;)
-
Marylka,
przepraszam za zamieszane z niezamierzoną edycją posta o_O Niestety oryginału nie da się odzyskać :/
HYHYY PACZCIE NA MNIE JESTEM LYND SEAGULL I JESTEM MODERATOREM I KLEPIĘ W KLAWISZE I MAM LITERKI HUHUHUHU (http://strat-talk.com/forum/attachments/stratocaster-discussion-forum/46675d1344986617-ever-had-try-genius-meme.jpg)
A żeby się trzymać tematu kącika, to uważam że to bardzo dobry moment aby omówić dzisiejsze słówko dnia: brain fart (http://en.wikipedia.org/wiki/Brain_fart) :P
-
no i to chyba cudzego posta na dodatek :P
-
Marcin, pozostałe dwa znaczenia są 'informal' :)
Lynd ;)
Hahaha.
You ARE classy ;)
Humour is always funniest when rooted in truth .
-
Przy okazji, dzisiejsze słówka i wyrażenia, z tego co widzę i to nie tylko w tym wątku, dotyczą seksu i sukcesu.
Coś jakby "I want to succeed in my sex life" ;)
-
też chciałem coś dorzucić w do tego wątku
http://24.media.tumblr.com/tumblr_m1m1wpBAMO1qanjalo1_500.jpg ;>
-
A jak z tym "cleansing and prurification", które gdzieś tam zaginęło?
Jak już mowa o sukcesie, to będę bezlitosny i opowiem Wam kawał.
Bob dies and goes to Heaven.
When he arrives, Bob is greeted by a man standing at the base of a ladder that goes high up into the clouds.
"Welcome to Heaven, this is the Ladder to Success. You may climb until you have reached your desired level of happiness, and then that is where you live for eternity."
So Bob starts to climb and gets to a level with a drop-dead gorgeous woman standing beside a massage table. "Step off the Ladder to Success here, and I will massage you any part of you, any way you like, forever and ever."
Bob decides that this is a great offer, but the Ladder to Success goes higher still, so why not keep looking?
He reaches another level with two incredibly gorgeous women in a hot tub surrounded by chocolate fountains and exotic fruits. "Step off the Ladder to Success here, and we will soak with you, caress you, and feed you forever."
"Wow!" Bob thinks, "this Ladder to Success just gets better and better! I'm going all the way to the top!"
So Bob rushes up to the top of the ladder, and is greeted by the fattest, greasiest, most hairy biker dude imaginable, standing "at attention".
"Who the hell are you?!" Bob exclaims.
"I'm Cess."
-
Znam każde słowo w tym kawale ale nie wiem co to jest Cess i przez to nie doszedłem do puenty.
Ale naszła mnie inna refleksja, że dla przeciętnego człowieka szczęście to wszystko byle by nie poruszyć w ciele swoich obciążeń i w ogóle najlepiej to tylko leżeć i żeby masowali i karmili... takie zidiociałe podejście do życia ma większość ludzi, ciągle marząc o wygraniu w totolotka itd. i dążąc do tego żeby inni właśnie taką rolę w ich życiu pełnili :D Przerażający egoizm.
-
kawał pieknie pokazujący jak można ominąć swoje "bramki czasowe" ;)
a Marcin to Cess :P:P:P
-
Cess is a tax.
******
cess
pronunciation key (sess)
syn: marijuana, weed, herb, trees
naturally grown marijuana without chemical additives; brown in color, less potent than hydro; weed from the hood, ghetto herb
juno likes cess, cuz it's straight from the ghetto
dalej nie kumam
-
Marcin, kochany jesteś !
Jesteś lepszy ode mnie w "pointowaniu" kawałów ;)))
-
Say out loud! A Ladder to Success.
So, a ladder to do what, exactly...?
-
A może Marcin jest spod znaku Panny - dokładny, precyzyjny w sensie ?
I spelling go zmylił ? ;)
SuckCess musiał by mieć napisane ;))
-
Cleansing 'n' Purification.
Oba podobne, ale . . .
If God cleanses you of a sin - you are forgiven.
Nie można w tym kontekście użyć 'purifies'.
Well ?
-
No właśnie, najbliższe co wymyśliłem to nieszczęsne "czyszczenie i oczyszczanie". Pierwsze ma znaczenie mentalno-społeczne, drugie duchowo-płynowe (purified water).
I w sumie nie ja jeden, pewna pani filolog (czy coś-log) też tu utknęła :/
-
Całkiem fajnie wymysliłeś.
Dlatego lubię tę zabawę w języki.
Ciągle coś nowego.
Very creative.
Lepsze niż sudoku, some say ;))
-
a Marcin to Cess :P:P:P
Marcin tu mi chodziło o imię, bo w obliczu tej puenty to mógłbyś sie obrazic :) ale ja tez poliglotką nie jestem, wiec nie skumałam tego kawału w ten sposób, bardziej o iluzji tego nieba pomyślałam
-
I jeszcze coś nt sukcesu i drabiny ;)
"The ladder of success is never crowded at the top" - Napoleon Hill.
Bob and ? Cess :))
-
To może też znaczyć (płyn) zmywający (makijaż) i dezynfekujący.
-
dokładny, precyzyjny w sensie ?
I spelling go zmylił ? ;) SuckCess musiał by mieć napisane ;))
Proste, że musiałby tak mieć napisane. Przeciez nie wiem jak inaczej możnaby się domyślić że tu chodzi o suck. Chyba że ktoś czyta dużo kawałów z w/w tematyką i się w nich lubuje, to tak.
-
Jeśli jest jakiś niezrozumiały kawał, to zazwyczaj wymówienie go pomaga. I mówię to ja, Koziorożec z ascendentem w pannie i merkurym w 6. domu -_-
-
Jeśli jest jakiś niezrozumiały kawał, to zazwyczaj wymówienie go pomaga. I mówię to ja, Koziorożec z ascendentem w pannie i merkurym w 6. domu -_-
ojej strasznie :))) to aż cud, że sie porozumiewamy :))
-
Lynd, I knew it ! :))
Czułam, że jesteś Capricorn ;)
Już nawet chciałam o to zapytać, ale nie chciałam być aż tak 'nosy' :)
-
Ale też znajdzie się sporo aquarius, libra i cancer. (Jak kącik językowy, to językowy -_-)
-
And some Leo :)
-
http://i.imgur.com/3QJ3Yyb.jpg (http://i.imgur.com/3QJ3Yyb.jpg)
I poprawne zdanie po angielsku,
Buffalo buffalo Buffalo buffalo buffalo buffalo Buffalo buffalo. (http://en.wikipedia.org/wiki/Buffalo_buffalo_Buffalo_buffalo_buffalo_buffalo_Buffalo_buffalo)
-
Haha, super !
More ;))
-
Don't worry about what people say behind your back,
they are the people who are finding faults in your life instead of fixing the faults in their own life.
-
When you are going through something hard and wonder where God is, remember that the teacher is always quiet during a test.
-
Humor, w sumie, językowy. Nawet kilkujęzykowy!
http://www.youtube.com/watch?v=s3ddVH6C-QQ (http://www.youtube.com/watch?v=s3ddVH6C-QQ)
-
Lynd ;))
-
If you are going through hell, well... keep going". Winston Churchill :)
-
When you are going through something hard and wonder where God is, remember that the teacher is always quiet during a test.
Marylka, bardzo fajne :)
-
Vanilla :)))
-
The ladder of success is never crowded at the top - Napoleon Hill.
-
We all are on the top of the ladder, which is the ladder of success. - matek;)
-
Excellence does not require perfection - Henry James .
Well ? ;))
-
Yes, I agree. I call it: "perfect" and "ideal".
"Perfect" refers to something which we can't change.
We are all perfect, we can't really change.
We can't change what we really are.
Everything is perfect, as it is.
It's just reality.
We can't change reality.
"Ideal" refers to ideas.
Ideas can change.
Whatever seems to be ideal for us, we can change the ideas.
So we can be ideal or not ideal after different ideas.
But whatever are these ideas, we're still perfect.
And so are these ideas: idea of being "bad" and idea of being "good".
Idea of being "ugly" and idea of being "beautiful".
They all perfect, these ideas.
Everything is perfect. So we are:)
-
Yea.
Z wyjatkiem ? . . .
Strzyg ;))
-
Oh no.
Strzygi only represent the worst ideas ever:)
Still perfect;)
-
Still difficult to comprehend ;)
-
Yes, cause we still want to play the game of ideas!
It's beautiful game and I love it.
:)
-
Matek - so DO enjoy the game ! :))
-
Is it healthy to desire ?
When one desire agitates another ?
Well I think that NOT wanting anything is a symptom of depression.
I feel really alive when I want something more than just 'Basic survival needs' :)
So - don't stay detached from life = put your passions into action !
And ENJOY THE PROCESS ! :))
-
A Roman walks into a bar and asks for a martinus.
"You mean a martini?" the bartender asks.
The Roman replies, "If I wanted a double, I would have asked for it!"
-
Hahahahahahahahaha:D
-
Declinatio secunda ;)
To mi przypomniało tez świetny skecz z "Żywotu Briana":
[Brian is writing graffiti on the palace wall. The Centurion catches him in the act]
Centurion: What's this, then? "Romanes eunt domus"? People called Romanes, they go, the house?
Brian: It says, "Romans go home. "
Centurion: No it doesn't ! What's the latin for "Roman"? Come on, come on !
Brian: Er, "Romanus" !
Centurion: Vocative plural of "Romanus" is?
Brian: Er, er, "Romani" !
Centurion: [Writes "Romani" over Brian's graffiti] "Eunt"? What is "eunt"? Conjugate the verb, "to go" !
Brian: Er, "Ire". Er, "eo", "is", "it", "imus", "itis", "eunt".
Centurion: So, "eunt" is...?
Brian: Third person plural present indicative, "they go".
Centurion: But, "Romans, go home" is an order. So you must use...?
[He twists Brian's ear]
Brian: Aaagh ! The imperative !
Centurion: Which is...?
Brian: Aaaagh ! Er, er, "i" !
Centurion: How many Romans?
Brian: Aaaaagh ! Plural, plural, er, "ite" !
Centurion: [Writes "ite"] "Domus"? Nominative? "Go home" is motion towards, isn't it?
Brian: Dative !
[the Centurion holds a sword to his throat]
Brian: Aaagh ! Not the dative, not the dative ! Er, er, accusative, "Domum" !
Centurion: But "Domus" takes the locative, which is...?
Brian: Er, "Domum" !
Centurion: [Writes "Domum"] Understand? Now, write it out a hundred times.
Brian: Yes sir. Thank you, sir. Hail Caesar, sir.
Centurion: Hail Caesar ! And if it's not done by sunrise, I'll cut your balls off.
:)))
-
Umarłam :D
-
Dla dopełnienia :) ;)
http://www.youtube.com/watch?v=IIAdHEwiAy8
-
http://www.youtube.com/watch?v=jkOaJfrFJhM
mi sie ten najbardziej podoba, czyli "co dali nam Rzymianie?" :-)
-
Też dobre :)
Ale dodałam skecz pod kątem kącika językowego ;):)
-
W ramach wspaniałej tradycji oralnej zapoczątkowanej przez jasny umysł który pierwszy powiedział owe pełne przeznaczenia słowa:
"Has anyone really been far even as decided to use even go want to do look more like?"
pragnę podzielić się tym, co google translator zrobił ze strasznej japońskiej historyjki. Oto dlaczego należy używać formalnego języka, interpunkcji i dziwnych znaczków:
Sixth story, "It was not there."
It 's a story of when I was a junior high school, but if you go to school sometimes and I've been getting close to pulling basket forest from the fall of one year, and the library, from the third floor with a library, the stairs go down to the second floor during lunch break I was repeatedly from the inherent View a picture
One day also, that way, I seemed to look at the picture from the stairs, I I'm a picture of a little girl in the dark
In fact it's in, and Then Na was I was sleeping in the daytime certainly I was absent from school, such as doppelganger, maybe may or so What was to simplistic I wonder, it's was there simply because I was absent that day, It Maybe being alive This is how even now
[End]
Dobra, kto odważy się przetłumaczyć to na polski?:D
-
Nie potrzeba wiele odwagi, google translator zrobil to bez problemu:D
mysle ze to wiersz (tudziez niepublikowany tekst Kurta Cobaina), a Ty Lynd po prostu nie kumasz poezji:
to historia od kiedy byłem gimnazjum
ale jeśli pójdziesz do szkoły czasami
i byłem już blisko do ciągnięcia
las, kosz, z upadku jednego roku
i biblioteka
z trzeciego piętra z biblioteką, schody
zejść na drugim piętrze podczas przerwy obiadowej
byłem wielokrotnie z przyrodzonej
zobacz zdjęcie
jeden dzień również
że sposób, wydawało mi się
spojrzeć na zdjęcie ze schodów
ja jestem
obraz dziewczynki w ciemno
w rzeczywistości jest to w a następnie na
to spałem w ciągu dnia
na pewno byłem nieobecny w szkole
takich jak sobowtóra być może mogą być
lub tak co było uproszczone
zastanawiam,
to było po prostu dlatego,
że był nieobecny,
że dzień, to może przeżyje ten sposób
nawet teraz
Mnie sie to wydaje poruszajace a wrecz wstrzasajace:D Ale tutaj potrzebna wyzsza wrazliwosc...;D
-
poezja lingwistyczna, może Białoszewski ?
-
:)
-
"krążymy w głowie"
dobra biba należy do niej
tańczmy
łapy w górę
i jest wesoło
publika szaleje jak ty
wszyscy razem
popatrz bujasz się po mieście
i bujam świnkę
dziewczyna znowu patrzy mi w oczy
a teraz spełni każde twoje marzenie
śmieje się
wieczór należy do mnie
ooo ta noc kocha didżeja
jest dobrze
co za ona
na ful świnka szaleje
// wiersz stworzył program Poeta (http://derbeth.w.interia.pl/poeta/pisz.htm)
:-)
-
hehe, program jest calkiem fajny:)
-
Matek, kapitalne :D Teraz nic tylko wrzucić na youtube i zrobić napisy do smells like teen spirit ;)
-
A znacie aplikacje TurboWieszcz? Na ajfa albo androida. Tworzy takie perelki:
Złowrogo iskrzą kóbr okulary
Otwarta nieszczęść walizka
Pod wodzą księżnej diablic Tamary
I żądza czai się niska...
Czy za tę zbrodnię nie będzie kary?
Niczym na rzymskich boiskach
Skąd ich przywiodły piekła bezmiary
I swąd nieznośny się wciska...
Pustoszą sny twoje złe nocne mary
Śmierć w kącie czai się bliska
Zabójcze są ich zamiary
Znikąd żadnego schroniska.
:D :D :D
-
Ola, zarąbiste :)))
Matek ha ha ha :)
Rewelacyjna ta poezja ;-)
-
Mnie TurboWieszcz nie rusza, w miarę dobrze rymuje, i tyle - sensu zero, a urok wersów bardzo umiarkowany. Lepszy jest ten Poeta.
Dodane: Ale dzisiaj włączyła mi się karma krytyka literackiego, poznałem w pracy130 sonet Szekspira i przypomniały mi się dawne czasy, kiedy się człek parał poezją:) Chyba spróbuję go przełożyć.
-
Ja Turbo bym sie pobawil, ale mam zbyt oldschoolowy telefon:)
Asiu, Lynd
z tego "wiersza" mnie najbardziej ujal fragment:
spojrzeć na zdjęcie ze schodów
ja jestem
obraz dziewczynki w ciemno
myslicie ze daloby sie to podciagnac pod haiku?:D
-
Nie, Poeta też ma zbyt ograniczony słownik... Jednak wygrywa Szekspir i Barańczak: "Nie słońcem jest ten promień, co z oczu jej pada..." ;)
-
Tylko wtedy, kiedy przestawi się wersy ;)
spojrzeć na zdjęcie ze schodów
obraz dziewczynki w ciemno
ja jestem
Mnie TurboWieszcz ujął rymami i przenośniami :D
-
Asiu,
no, calkiem fajnie, zgrabniej tak i pewnie jeszcze bardziej "medytacyjnie", chociaz nie ma tutaj juz tej frapujacej frazy: "ja jestem obraz dziewczynki w ciemno";D
A w Poecie rzeczywiscie jest dosc ograniczony slownik, ale spodobaly mi sie wiersze "ziomalskie" jako gotowe parodie rodzimego hiphopu:)
-
Zaczynam kochać google translate, przy drugim zdaniu padłem:D
Last summer, cousin as they come back from the haunted places in the middle of the night, I have been in the kitchen. I decided to take a shower with me through as it may invade the room cousin often.
I heard it goes up the shower, what you are making me to turn on the television. There is no reply. There was not anyone you go to see the kitchen.
Moja interpretacja:
Zeszłego roku, kuzyn na schwał, który wrócił z nawiedzonych miejsc w środku nocy, byłem w kuchni. Postanowiłem przeprowadzić przez nią ze sobą prysznic, jako że inaczej mógłby często najeżdżać pokojowego kuzyna.
Słyszałem jak wpełza po prysznicu: co robisz by zmusić mnie by włączyć telewizor?! Odpowiedzi brak.
Nie było nikogo, do którego idzie się, by obejrzeć kuchnię...
-
To ja też językowo ale z innej beczki. Cytat z kartkówki, jaką moja mama zrobiła w 6 klasie szkoły podstawowej parę lat temu. Dzieci miały przetłumaczyć krótkie zdania z niemieckiego na polski. Chłopak napisał tak:
"ić na fshut" - i tak to już jest po polsku;-)))
-
Herman Hesse :
No one ever arrives home, but when the paths of friends meet, the whole world looks like home for a while.
:)))
-
Wszyscy chcący się uczyć jezyków biegiem marsz na http://lang-8.com/ (http://lang-8)!
W skrócie: zamieszczasz dowolne krótkie posty w języku którego się uczysz, a inni Cię poprawiają, zdanie po zdaniu. Podobnie jak Ty możesz poprawiać innych. Do tego fajne punkty i ogólnie system fajnie przemyślany i fajnie fajny dobranoc ;)
-
Wszyscy chcący się uczyć jezyków biegiem marsz na http://lang-8.com/ (http://lang-8)!
Super.
-
"Japoński, to język samego diabła wymyślony by powstrzymać rozwój Chrześcijaństwa na wyspach."
(ノ ̄д ̄)ノ
-
Jakie języki znacie? Jakie poznajecie?
Pochwalcie się :)
-
Świetny post odnośnie nauki języków u dorosłych:
http://www.reddit.com/r/dataisbeautiful/comments/1o16sk/the_rise_of_duolingo_and_the_decline_of_rosetta/cco4qvb?context=1
-
Hej :)
polecam stronę www.metoda5s.pl Piotra Mata która czyni naukę języków fajną przygodą, nie trzeba kupować kursu - darmowe materiały które przesyła Piotr w zupełności wyjaśniają najważniejsze rzeczy.
Jeśli ktoś chciał by korespondować i otrzymywać pocztówki w różnych językach polecam www.postcrossing.com :)
-
http://tatoeba.org
Przykładowe zdania w wielu językach, z tłumaczeniem. Dobre aby znaleźć kontekst jakiegoś słowa.
http://diki.pl
Najlepszy słownik polsko-angielski na planecie :] BONUS: można dodawać sobie nieznane słówka do eTutora, zintegrowanego systemu SRS (http://pl.wikipedia.org/wiki/Supermemo), dzięki czemu można je efektywnie, i przy minimalnym nakładzie pracy, zapamiętać. (Mimo że większość eTutora jest płatna, ta część jest darmowa.)
-
Fajny ten słownik Lyndzie, dodaję do zakładek, na pewno się przyda :)
-
Moze ktos wie na jaki jezyk jest ta wypowiedz tlumaczona
http://www.youtube.com/watch?v=PrQPboVg1Uk
-
Polak , Wegier ...
http://www.youtube.com/watch?v=GaJcJT8I_FI
-
http://xkcd.com/1288/
I od razu, dla posiadaczy Chrome'a, rozszerzenie!
https://chrome.google.com/webstore/detail/xkcd-substitutions/jkgogmboalmaijfgfhfepckdgjeopfhk?hl=en
-
Kilka... bezpośrednich rad jak nauczyć się nie popełniać klasycznych błędów w angielskim.
http://i.imgur.com/w8fuaKX.jpg
http://i.imgur.com/jowWaln.png
-
takie teksty są chyba słabo pomocne
Kilka... bezpośrednich rad jak nauczyć się nie popełniać klasycznych błędów w angielskim.
http://i.imgur.com/w8fuaKX.jpg
http://i.imgur.com/jowWaln.png
-
pamięta ktoś jak nazywa się dodatek do Firefoxa gdzie na kliknięcie w słowo pojawia się jego tłumaczenie na polski?
-
Strony z japońskiej książki "Angielskie słowa bezużyteczne na egzaminie." Cóż...
https://www.facebook.com/tangodenai
-
http://www.youtube.com/watch?v=L_hFw_cWg9U
uczmy się języków obcych , dziewczęta und chłopcy
-
mam kolegę z pracy który zna polski, angielski, francuski, hiszpański, portugalski i uczy się włoskiego. nie wiem jak niemiecki.
codziennie poświęca 1h na naukę jezyka-nie wiem czy każdego po trochu czy wybiera codziennie jeden.
ludzie krytykują go, że przesadza i że dzieje się to kosztem jego życia rodzinnego.
ale ja mu trochę zazdroszczę i motywacji i samodyscypliny. super sprawa, zwłaszcza że ma okazję używać tych wszystkich języków.
mimo, że mój francuski po 10 tygodniach na pewno się poprawił-mimo, że nie odczuwam tego jakoś bardzo, to jednak jak francuzi w pracy wchodzą w te swoje tematy codzienne to się zalamuję-nie kapuję nieraz nic.
-
Ania, tak na dobrą sprawę to "francuski, hiszpański, portugalski i uczy się włoskiego" to prawie jeden język, podpierany przez angielski, który znowu jest podpierany przez niemiecki. Między tymi językami łatwo stworzyć połączenia. Zresztą, wszystkie one (w tym nawet nasz) w dużym stopniu czerpią z greki, łaciny i z proto-indo-europejskiego.
Natomiast nauka języka zupełnie innego języka to zupełnie inna bajka..:P Ale i ciekawe gimnastyka dla mózgu, bo trzeba się wczuć w zupełnie inny model opisywania a nieraz i postrzegania świata.
Swoją drogą, polecam genialne opowiadanie "Historia twojego życia" Teda Chianga. Traktuje o tym, jak mógłby wyglądać język kosmitów, którzy mają zupełnie inną percepcję świata. I tak np, jako że mają symetrię promienistą, nie piszą od lewej do prawej a w kole, od środka na zewnątrz :) Ale też np nie rozumieją idei teraźniejszej chwili, bo patrzą tylko w kategoriach twających procesów... I dlatego np rzeczy bardzo skomplikowane dla naszej matematyki/fizyki są u nich podstawą, i odwrotnie -- nasze podstawy (np. pojęcie masy) wymagają u nich olbrzymich obliczeń.
Oczywiście jest tego dużo, dużo więcej.
-
Tym niemniej sztuką jest, żeby te wszystkie języki nie mieszały się w głowie nawet a może zwłaszcza jesli są podobne. motywacja do nauki i samodyscyplina zasługują na pochwałę wg mnie bo ja takowych nie posiadam. JA sama chciałabym znać biegle francuski przynajmniej tak samo dobrze jak angielski oraz mieć motywację by dobry poziom utrzymywać.
kiedys znałam dobrze niemiecki ale nie widziałam tylu podobienstw między angielskim a niemieckim co widzę między francuskim a angielskim.
-
ja się powolutku uczę koreańskiego
to jest dopiero wyzwanie
-
E tam wyzwanie, jak mają spacje i alfabet fonetyczny :P
Oczywiście żartuję :) bo to chyba też język izolowany bez pokrewnych, nie? Miałem okazję posłuchać na żywo od pięknej koreanki ;) i bardzo mi się spodobał.
A jak tam z ideogramami chićskimi, bo z tego co wiem to w poważniejszych tekstach one są? Pozapożyczane sensownie czy chaotycznie?
-
tak, Koreanki są śliczne
mają takie drobniutkie ciałka
takie małe łapki i główki
ale niektóre są brzydkie, te co mają chińskie pochodzenie
-
koreański powstał w sposób nienaturalny
po prostu jakiś urząd sobie zadecydował, że będzie taki język i już
i wymyślili sobie litery i zasady.
-
Isn't it funny, how two people can have distinct, opposite impressions
of the same thing ? ;))
-
Jak się tłumaczy na angielski "miejsce mocy"? Bo kojarzę tylko ley line, ale to siłą rzeczy linia jest...
-
chyba power place, zobacz coś po angielsku nt Stonhenge albo podobnego miejsca jak znasz, widziałem też center of power
-
Czasami uzywa sie rowniez okreslenia "power site" poniewaz w angielskim rozumowaniu i terminologii miejsce oznacza tez strone/czesc czegos, jakiegos terenu, miejsca wiec zamiast place (miejsce) uzywa sie slowa (site) czyli strona, lokacja.
-
Hm, patrząc na google images to chyba rzeczywiście "power place" jest najbliższe, bo przynajmniej jakieś rezultaty były. "Power site" jest zbyt biznesowe, więc praktycznie same instalacje elektryczne :P
A pytanie które mnie do tego skłoniło, "power spot" wydaje się być zwrotem ściśle japońskim.
-
site oznacza fabrykę, zakład pracy
-
A to ciekawe bo zwrot zaczerpnalem z anglojezycznej strony dotyczacej miejsc mocy. Ale niech Wam bedzie, skoro znacie sie lepiej.
-
Power site.
Centre of energy.
Chakram ;)
-
Sacred Power Places, Sacred Sites, Holy Places, Sacred Places, Sacred Ground
Przykład np. tutaj:
http://www.spirituality.lmk88.org/Lisa_K_Spirituality/What_is_a_Sacred_Power_Place.html
-
places of power.
ile ludziów, tyle opcji :p
-
No i chwała Bogu !
Diversity is the spice of life :)
-
Yesterday I was clever - wanted to change the world.
Today I am wise - I'm changing myself.
-
I honour my life as the best life my soul could choose
to deal with its karma.
-
Fajna promocja, angielskie readersy (uproszczone książki dla uczących się języka) za pół ceny, czyli 15 zł :) Do końca 2014.
http://www.bookcity.pl/promocja-pearson-readers-za-pol-ceny
-
Co to w ogóle znaczy, że to "książki uproszczone"? Nie rozumiem tej idei za bardzo. Że łatwiejszy język dla uczących się jest, czy co?
I jeszcze co, jak te książki są o jakiś bzdetach?
Nie lepiej nawet ucząc się czytać książki takie normalne - nie uproszczone i które nas faktycznie chociaż coś tam interesują, z utylizacją słownika? Też będzie dobrze...
:)
-
Readersy są baaaardzo uproszczone, jako że zaczynają się już od poziomu CEFR A2. Dodatkowo odpowiednio jest dobierane słownictwo, zawiera najczęściej używane słowa, które dodatkowo są często powtarzane -- aby łatwiej zapamiętać. No i jest pewność, że dane słowo czy ten zwrot będzie przydatny na naszym poziomie. I oczywiście odpowiednio dobrany stopień trudności gramatyki.
Do normalnych książek, nawet względnie łatwych, potrzeba znacznie większego rozeznania w języku. Nie tylko w słownictwie, a również w gramatyce. Uczenie się znacznie powyżej swojego poziomu jest drogą przez mękę i, z mojego doświadczenia, jest znacznie mniej skuteczne. A tak naprawdę póki nie osiągnie się jakiegoś w miarę dobrego poziomu konwesacyjnego (B1?) to większość książek będzie znacznie powyżej. Nie licząc książek dla dzieci, ale te już mają inne problemy (bo nadal są przeznaczone dla ludzi biegle władających językiem).
Zaletą dobrego readersa jest to, że czyta się go w miarę płynnie, więc uczy się też więcej podświadomie. (Przy słowniku jest ten problem że co chwilę przerywa się swój tok myślenia.) No i jest bardziej zabawą niż pracą.
Podsumowując: dla tych co lubią czytać, readersy są bezcenne, a dla samouków 3x bardziej:)
-
Uważam się, jeśli mam się tak określić, za samouka, bo w szkole może tylko jakieś podstawy zdobyłem, a znam prawie tak jak polski, już tyci tyci mi brakuje i sądzę że w miarę szybko się to wyrówna do końca już w pełni i będzie to jak mój pierwszy język i no nie wiem, mi chyba dosyć łatwo przychodziła "nauka" angielskiego i może to po sobie tak oceniam. O żadnych poziomach, certyfikatach nie mam nawet pojęcia. Gramatyki też nigdy się wcale nie uczyłem, po prostu zapamiętywałem to, jak mówią.. Może kiedyś dawno czytanie byłoby męką, ale teraz może czasem mi zdarza się jakiegoś słówka nie znać. Ale niech będzie, że może na tych poziomach, o których piszesz lepiej takie rzeczy czytać i szybciej wtedy idzie. Ja w każdym bądź razie nie przypominam sobie, żebym coś takiego robił i nawet całkiem ładnie się nauczyłem...
-
Ladaco,
no niby tak, ale niektore jezyki wchodza latwiej, niektore trudniej, sprawa indywidualna. Angielski nauczylem sie z przyjemnoscia, ale podejscie do niemieckiego na przyklad, to byla dla mnie droga przez mękę. Ciekawe, że z czasem odkryłem przyczyny - w moim przypadku, poprzednie wcielenie było w USA, więc - jak to dzisiaj widze - poszło lekko i przyjemnie. Natomiast niechęc do niemieckiego, to efekt II WŚ...
Polecam pogrzebać w temacie poprzednich wcieleń vs talentów językowych więcej :)
-
No ok..
Polecam pogrzebać w temacie poprzednich wcieleń vs talentów językowych więcej :)
A w jakim to celu? Ja wiem wystarczająco w temacie. Nie trzeba mi nic tu wcale naprawiać i grzebać w temacie języków i talentów do nich...
-
...wstawiłem w oddzielnym akapicie, jako ogólną myśl, niekoniecznie do Ciebie, ale dla innych, co czasami trafiaja na opory przy nauce języków ;)
-
Aha. Rozumiem. ;)
-
Ladaco,
Wynika z tego, że dużo umiesz i wiesz ;)
Ja wiem wystarczająco w temacie
Uważam się, jeśli mam się tak określić, za samouka
Ja w każdym bądź razie nie przypominam sobie, żebym coś takiego robił i nawet całkiem ładnie się nauczyłem...
No pięknie ! :)
A powiedz - bo mnie to ciekawi zawodowo - czy będąc samoukiem, jak sam siebie nazywasz, jesteś w stanie czytać swobodnie książki w j.ang. ?
Chodzi mi nie tylko o gazety, etc. Ale o 'actual books' )
-
wiesz Tess jak to jest z tym angielskim, każdy ma 'swój' i uważa że mówi bardzo dobrze
-
Aj noł ;))
-
Nie czytam książek za wiele, bo nie jestem typem intelektualisty. Ale jak potrzeba to czytam.
Poza tym nie wiem czy jest aż tak piramidalna różnica w trudności języka w gazecie, a prawdziwej książce. I często książki są pisane takim językiem jak w gazecie lub telewizji, normalnym, a nie jak u jakiegoś wierszoklety Shakespeare'a. Nie żeby jego się nie dało zrozumieć, ale chyba kiedyś słyszałem, że on najwięcej różnych słów użył (to chyba musiał sam jakieś wymyślić...).
-
P.S.
"Ja wiem wystarczająco w temacie" to było bardziej o temacie szukania karmy, itd.
-
i jeszcze post scriptum nr 2, żeby dać wyraz temu, co tym sądzę, skoro już zacząłem
Sądzę, że każdy kto opanował dobrze język, a nie uczył się na zaawansowanych poziomach w sposób zorganizowany, jest po prostu w mniejszym lub większym stopniu samoukiem. Ucząc się go normalnie, np tylko w liceum, przy tym jak go tam uczą, nie da się przecież przyswoić go naprawdę dobrze. To jest kwestia praktyki, chłonięcia wiedzy na własną rękę.
-
Ladaco,
Zgadzam się, a nawet powiem więcej: nie wierzę aby można było się dobrze nauczyć języka tylko na formalnych kursach. (Chyba że byłyby to jakieś super zaawansowane kursy po 10 godzin tygodniowo:P) O szkole to już w ogóle nie wspomnę ;)
Bez otaczania się językiem na własną rękę będzie to co tak często słyszę: "Uczyłem się dobrze, w liceum miałem same piątki, i co z tego jak dalej rozmawiać nie potrafię."
Natomiast podejrzewam że Tess, jako anglistka, trochę podśmiewuje się z tego:
tyci tyci mi brakuje i sądzę że w miarę szybko się to wyrówna do końca już w pełni i będzie to jak mój pierwszy język
Cóż, (http://www.itchyfeetcomic.com/2013/09/view-from-top.html) biegła znajomość języka jest cholernie trudna. I po to ludzie wymyślili te poziomy o których to tak mówiłeś że nie znasz, a jednak się nauczyłeś ;) Żeby właśnie można było sprawdzić ile potrzeba "do końca".
Do biegłości "powrót do szkoły", i chociażby usystematyzowanie sobie gramatyki, jest potrzebny. Bo co z tego że potrafię rozróżnić czy coś mi brzmi czy nie brzmi, jeśli sam nie potrafię użyć go sensownie. No i takie "Advanced Grammar In Use" pokazało mi że miałem jeszcze spore braki, choć niby potrafiłem ze wszystkimi rozmawiać o wszystkim i żadnej książki się nie bałem...
PS
Jeszcze co do biegłości w językach i Twojego pierwszego postu: o ile polecam czytanie książek, o tyle utylizacji (http://sjp.pwn.pl/sjp/utylizacja;2533903.html) słownika już raczej nie :D
I to jest kolejna spora bariera do przeskoczenia do biegłej znajomości języka: unikanie makaronizmów i "false friends."
-
Lynd Seagull
Co do tego ostatniego co napisałem, to myślę że sprawa nie jest zawoalowana, jeśli po prostu zwyczajnie nie znam sobie słówka i sobie je sprawdzę i zapamiętam, to słownik nie okaże się moim fałszywym przyjacielem, nie stracę na tym. Lepiej niż jeśli bym miał nie wiedzieć. Choć nie wszystkie te słowa i tak zapamiętuję. A poza tym używam tylko słownika w całości po angielsku, gdzie jest słowo i wyjaśnienie w tym samym języku, a nie jakiegoś angielsko-polskiego i takich bzdur.
Tak się zdarzyło jakoś dziś, że rano miałem telefon od telemarketerki ze szkoły języka angielskiego, że mają jakieś zniżki i można przyjść na test poziomujący. Korzystać z usług szkoły nie chciałem, ale poszedłem sobie zrobić test, bo będą mi tu gadać, że może mi się wydaje i miałem czas i blisko. To był zdecydowanie test na british english. No szału nie ma, wyszedł mi level upper-intermediate 1. Ale konsultantka powiedziała, że wynik imponujący, bo na tym konkretnym teście ludziom po 10 latach nauki wychodzą poziomy te z samego początku. Ona sama ma FCE i jej wyszło jakoś tam o 2 poziomy niżej ode mnie. Tu na wynikach jest zanaczone, że FCE to niby upper-intermediate 2. Mnie to wcale nie satysfakcjonuje jeszcze. Ja chcę w 100% tak jak rodowity mówić i to jakiś na dobrym poziomie człowiek, a nie prostak. Osiągnięcie tego wcześniej czy później jest raczej pewne;)
-
Pardon, tam ma być: co do tego ostatniego co napisałeŚ
-
...albo głównie z takiego, co do mojego korzystania ze słownika, żeby jednak zachować pełną szczerość, bo zdarza mi się po prostu szukać słówka w wyszukiwarce, jak jestem na komputerze...
-
A napiszę jeszcze, bo co szkodzi mi. Jeśli przyjąć tak jak mówiła, że wynik jest zaniżony, to według takiego rachunku jak przedstawiła, można by stwierdzić, że sięgam poziomu advanced;)
-
Chyba nie załapałeś co mówiłem :) W moim poście były dwa linki, zauważyłeś je?
"False friends" to określenie na słowa które brzmią podobnie w dwóch językach, ale mają inne znaczenia, np
aktualny -- actual (faktyczny)
utilise (użyć) -- utylizacja (oddanie do recyklingu)
Drugi link był do komiksu o poziomach, i o tym że pomiędzy advanced a proficiency jest, uuu, duża przepaść. Na rozmówcę na advanced nadal trzeba brać poprawkę, że będzie czasem strzelał dziwne gafy, choć spokojnie z nim się dogada. Proficiency to niby gadanie blisko poziomu native'a. FCE przemilczmy ;)
Oczywiście, wszystko jest do osiągnięcia :)
A na zakończenie humor z podręczników szkolnych, czyli co się dowiedziałem od uczennicy piątej klasy.
Zdanie w podręczniku brzmiało "Anna has felt pens, a brush and a calculator."
Pani nauczycielka kazała skreślić "felt" i zastąpić "five", bo "w podręczniku zrobiono błąd i użyto czasu przeszłego"
facepalm.jpg.gif.avi
Tak, proszę pani. Bez wątpienia Oxford się kropnął i napisał: "Anna macała pióra, szczotkę i kalkulator." :D
A na ilustracji Anna rzeczywiście miała pięć... pisaków ;)
-
Lynd,
:))
FCE przemilczmy ;)
- Capricorn being conceited ? ;)
Proficiency to niby gadanie blisko poziomu native'a.
- fakt. Jednak nie tylko 'gadanie'.
I lepiej uściślić, ze nie o przeciętnym native'ie ;) mówimy, lecz o wykształconym. Coby było jasne :))
Ladaco,
A poza tym używam tylko słownika w całości po angielsku, gdzie jest słowo i wyjaśnienie w tym samym języku, a nie jakiegoś angielsko-polskiego i takich bzdur..
Brawo !!!
Ale tak btw, te ang-pol słowniki wcale nie są takie złe ( ani bzdurne).
Mój ulubiony to "Słownik wspólczesny" - ang-pol i pol-ang, wydawnictwa Longman, pod kierunkiem wspaniałego człowieka - mojego byłego profesora - prof. dr hab. Jacka Fisiaka z Poznania. W tym słowniku poświęcono również wiele uwagi temu, co tak przystepnie już wyjaśnił Lynd, tzw "false friends" - czyli "fałszywym przyjaciołom" = słowo, które wyglada a nie jest tym, na co wygląda :))
Np chef, carnation, baton, closet, hazard, etc i takie tam ;))
poszedłem sobie zrobić test, bo będą mi tu gadać, że może mi się wydaje i miałem czas i blisko. To był zdecydowanie test na british english. No szału nie ma, wyszedł mi level upper-intermediate 1
Słusznie ! Nie daj się ! Co ci tu będą gadać ;))
A jeżeli poszedłeś na test spontanicznie, ot tak, bo blisko było - to tylko pozostaje pogratulować wyniku ! Naprawdę:)
Mnie to wcale nie satysfakcjonuje jeszcze. Ja chcę w 100% tak jak rodowity mówić i to jakiś na dobrym poziomie człowiek, a nie prostak. Osiągnięcie tego wcześniej czy później jest raczej pewne;)
Uwierzysz jak ci powiem Respect! ?
Wiecej studentów z taka motywacją ! :)
Zawsze powtarzam, że mamy wspaniałą młodzież w Polsce !
Niestety często w szkole sie marnuje zarówno talent młodych jak i ich zapał, entuzjazm.
-
"Ja chcę w 100% tak jak rodowity mówić i to jakiś na dobrym poziomie człowiek"
hehehe... nie to żebym zabijał Twój entuzjazm, ale no obawiam się, że jeśli masz więcej niż 13 lat, to jest już dla Ciebie za późno na taki poziom zaawansowania ;)
-
No ten komiks nawet widziałem... Tak, rozumiem jego sens. Na tabelce wyników nie był uwzględniony jakiś tam proficiency, po advanced był tylko master i tyle było na teście. Twój wklejony komiks mówił o "poziomie", czy tam o górze fluency, a nie o jakimś proficiency, a to jest tylko mówienie płynne, płynna, biegła znajomość i chyba tyle, nie? Że ktoś np. "speaks fluent english", to się nazywa jak ktoś wszystko rozumie, nie zastanawia się jak coś powiedzieć, itp. To jest tyle, że ktoś dobrze mówi, niekoniecznie idealnie.
No dobrze, dziękuję Tess za gratki;) Tak, to było bez żadnej nauki i z marszu.
Daniel, ogarnij się, za późno to może być startować w normalnej olimpiadzie w wieku 70 lat
-
Ok, niech przyznam się do błędu, że utylizacja po polsku, to nie to samo co podobne słowo znaczy po angielsku...
-
tak samo jak actual, widziałam w postach wcześniej
:-/
-
Że co niby?
http://pl.bab.la/slownik/angielski-polski/actual
Dobrze to przemyślałaś jak to widziałaś? ;-\
-
Na takie wtręty jak tutaj tej swaszonej użytkowniczki Atlanty, to serio już nie chce się nawet tłumaczyć co się napisało, a czego się nie napisało, itp. No wybaczcie... :)
-
No tak, trochę namieszałem bo nie wstawiałem dużych liter :)
Przez advanced i proficiency miałem na myśli poziomy egzaminów CAE i CPE, poziomy można porównać tutaj:
http://www.flo-joe.co.uk/cae/students/tests/ocltst3.htm
http://www.flo-joe.co.uk/cpe/students/tests/ocltst1.htm
No i aby można było sobie popatrzeć koziorożcowo z góry ;) FCE:
http://www.flo-joe.co.uk/fce/students/tests/2_oclts3.htm
I jeszcze rozrysowanie jak to przekłada się na poziomy CEFR:
http://en.wikipedia.org/wiki/Cambridge_English_Language_Assessment#Alignment_with_the_Common_European_Framework_of_Reference_for_Language_.28CEFR.29
Tess dobrze powiedziała, na poziomie Proficiency mówi się jak osoba wykształcona. Jako człowiek który sporo czasu spędził z Hindusami, mogę zapewnić że sama płynność wymowy niewiele znaczy:D Znałem gościa, który mówił super płynnie, z w miarę fajnym akcentem, nigdy się nie zastanawiał co powiedzieć... i miał zasób słów na poziomie czternastolatka.
Słowo "fluent" nie ma ścisłego znaczenia, dlatego generalnie raczej się go nie używa. Chyba że w komiksach ;)
Haha, fajny motyw z tym actual, okazuje się że rzeczywiście jest znaczenie "aktualny", ale...
I'm pretty well educated too, and I wouldn't use actual as an unqualified synonym for "current". In cases where the word is used to indicate something happening at the present moment, there is still an element of the "existing in fact" meaning to it; it just adds the sense of "existing in fact right now": The ship's actual position is [latitude/longitude]. That refers to the ship's current position, but it's still something like a synonym of true in that context.
http://english.stackexchange.com/questions/29654/using-actual-to-signify-current
Język rzeczywisty a słownikowy :)
Daniel,
Nie zgadzam się co do ograniczeń wiekowych :)
To może być prawdą dla statystycznego człowieka, ale zakładam że przy dużym talencie i sporej inwerstycji czasowej da się to zrobić. Choć nie wiem czy nie da się nie żyjąc w danym kraju.
PS,
Ladaco, gdybyś mógł uniknąć takich sformułowań jak "tej skwaszonej" czy "ogarnij się"...
-
albo eventual
:-/
-
to jest ciekawe:
who trolls the trolls?
-
rozwinę ten tekst, choć nie jest mój, ale jest fajny:
Kto patroluje patrolujących (=who guards the guardians)? Kto trolluje trollujących (=who trolls the trolls)?
Trolle niczym trzy mądre małpki (=three wise monkeys) „nic nie widzą, nic nie słyszą” (=see no evil, speak no evil), ale za to potrafią z goebbelsowską monotonią spamować sieć tym samym prymitywnym komentarzem przez kilka tygodni. Dla niektórych z nich to tylko sposób na utrzymanie się (=to get by), bo jak im zapłacić o złocisza (=a copper) więcej, zatrollują dla diabła (=devil’s troll). Najniebezpieczniejsi są jednak ci, którzy trollują z własnej nieprzymuszonej woli (=of their own free will), odziedziczonej ignorancji i stadnej potrzeby krakania jak inne wrony (=when in Rome, do as the Romans do). Nie wspomnę (=needless to say), że w starciach tête-à-tête (=head-2-head) nie są już tacy aktywni: operują gimnazjalnymi stereotypami typu „badania mówią”.
hej :-)
-
Atlanta,
Super tekst !
A co do "Who guards the guardians" ?
"koordynator specjalistów" ;))
-
Ladaco, Lynd -
to nie jest mój wymysł, ale raczej obserwacja, do tego poparta pewnymi naukowymi badaniami. Polecam te dwa artykuły:
http://en.wikipedia.org/wiki/Critical_period_hypothesis
oraz
http://en.wikipedia.org/wiki/Second_language
I jeszcze może jako ciekawostkę:
http://en.wikipedia.org/wiki/Cognitive_advantages_of_bilingualism
Jak pisałem, nie ma opcji abyś mówił kiedykolwiek jak "native", jeśli nie zaczynasz jako dziecko. Jest ku temu kilka powodów, polecam art. powyżej, a z mojej strony:
-przede wszystkim nie będziesz myslal jak native
-Twoja wymowa nie bedzie jak native
-nie bedziesz posiadal kulturowej tozsamosci jak native
Z tego ostatniego powodu, w ogóle to pojęcie "mówić jak native" jest błędne. Jaki native? Amerykanin, Australijczyk czy Brytyjczyk? Przecież każdy z nich mówi inaczej, a inna baza kulturowa powoduje, że czasami się wzajemnie nie rozumieją. Dwa, że dla zdecydowanej większości osób to i tak bez znaczenia, tak długo jak potrafisz się z nimi skomunikować ;)
Jeszcze inny mit, bardzo popularny wśród Polaków zwłaszcza, to chęć i konieczność wręcz nauki wymowy jak native. Hehe... cóż za strata czasu ;)
W praktyce, poznałem w życiu zaledwie JEDNĄ osobę, która będąc naturalnie hiszpańskojęzyczna, posługiwała się językiem jak native. Tylko, że uczyła się go od dziecka, od dziecka też spędzała wakacje w USA, później mieszkała w Portland od czasów chyba szkoły średniej + studia, a obecnie robi doktorat w Australii.
Oczywiście, nie oznacza to, że nie można osiągnąć wysokiej płynności językowej - można. Ale zawsze będzie odrobinka różnicy, zawsze...
-
Z tego ostatniego powodu, w ogóle to pojęcie "mówić jak native" jest błędne. Jaki native? Amerykanin, Australijczyk czy Brytyjczyk?
Ja myślę, że ja tak jak Jamajczyk chcę. Oni też tam angielski mają. Wyjadę tam i będę się golił na łyso, bo pierwszy skinhead był z Jamajki, tylko że był czarny. Gdyby ktoś musiał nad tym histeryzować, to jest historia i proszę mnie tu nie upominać. Do oczyszczania też się to nie nadaje.
Daniel, przeczytam linki później, bo teraz co innego robię.
-
Jestem w 100% przekonana, że da się nauczyć obcego języka tak, żeby mówić tak jak native speaker. I wiek tu nie ma żadnego znaczenia.
Miałam kiedyś okazję słuchać Niemca, który mówił po polsku jak rodowity Polak. Kiedy byłam na studiach mieliśmy z nim jedne zajęcia. Najpierw wszyscy myśleli, że to Polak, tylko z niemieckim nazwiskiem i imieniem. Potem okazało się, że jednak był Niemcem. „OK, pewnie miał kontakt z polskim od dziecka, jakichś krewnych z Polski itp.”, wszyscy tak myśleliśmy. W końcu na którymś z wykładów opowiedział nam jakąś anegdotkę o tym jak zaczynał uczyć się polskiego – kiedy był na studiach. Wszyscy byliśmy w szoku. Da się.
Mi samej udało się w pewnym momencie być blisko takiego poziomu, przynajmniej w zakresie codziennej komunikacji. Przez kilkanaście miesięcy mieszkałam w jednym kraju. Zakochałam się w języku tego kraju i nic nie dawało mi tyle radości co uczenie się tego języka. Po pewnym czasie przypadkowo spotkani native’i, z którymi rozmawiałam nie wierzyli, że jestem cudzoziemką. Ale to trwało tylko jak tam mieszkałam i byłam otoczona i nasiąknięta tym językiem, mentalnością, sposobem myślenia, sposobem zachowania. Po powrocie do Polski, po jakimś czasie to straciłam.
Albo jeszcze takie przypadki, jak ten : http://sport.dziennik.pl/artykuly/59737,czeski-zuzlowiec-po-wypadku-zaczal-mowic-po-angielsku.html
Czasem można sobie przypomnieć język z poprzedniego wcielenia.
Da się podłączyć pod mental/astral (nie wiem jak to zwać) języka „obcego” i zacząć mówić z tym samym akcentem, intonacją, melodią co rodzimi użytkownicy. Da się zacząć myśleć ja native speaker, można sobie przejać cały ten mentalno-astralny bagaż tożsamości narodowej. Trzeba tylko wejść na głębsze poziomy. Włączyć podświadomość.
A wybór należy do nas. Czy to będzie brytyjski angielski, czy amerykański angielski czy inny język, nie ma znaczenia.
-
Wielu ludzi mieszkając długo za granicą zapomina nawet swojego pierwszego języka, "sorry, rozumiem polski, ale lepiej mi się myśli po angielsku"...
Tam napisali, że największy dowód na istnienie krytycznego okresu(w ogóle ten okres to jest hipoteza tylko!), to akcent. Ja z tym nigdy problemów nie miałem, ładną mam wymowę, ale fakt że to od dziecka. Tylko że jest wielu ludzi, którzy potrafią emulować dużo akcentów i na pewno z wszystkimi od dziecka nie zaczynali. To jest bardziej kwestia słuchania niż czegoś innego, jak sądzę, po prostu "dźwiękonaśladownictwa". Coś mi jeszcze mówi, że w ładnym mówieniu po angielsku coś ma do rzeczy zadzieranie końcówki języka do góry;)
I jeszcze wśród niektórych panuje tu przekonanie, jak gdyby zdobywanie biegłości w języku obcym to był niebotyczny wyczyn nie wiadomo czym tam, chyba cyrografem, okupiony. Takie wyśmiewanie się, że ktoś nawet może książkę czytać. A potem nagle, żeby się z klasą zachowywać i przenoszenie do jakiegoś bzdurnego "kącika oczyszczania". Dajcie trochę z tym na luz. I z językiem i z wszystkim.
-
"Dajcie trochę z tym na luz. I z językiem i z wszystkim."
No skoro tak, to daje sobie luz.
PS. Mieszkam za granica kraju juz od 9 lat, praktycznie wiekszosc czasu w krajach anglojezycznych: UK, NZ i Australia. Jak ktos opanuje j.ang. tak jak native - to niech mi napisze; zadzwonie, porozmawiamy, i przekonamy sie praktycznie jak to jest, to moze wowczas sie przekonam i zmienie zdanie :)
PS2. Przypominam, ze "prawie" lub "blisko" robi dla mnie dosc spora roznice ;)
-
Sorki, nie wiem jakem to zrobił, ale napisałem Ci odpowiedź w drugim wątku..
No to myślę że rozwiążę to tak, że ją tu zacytuję
To zobaczę co się będzie działo jak pomieszkam trochę w kraju anglojęzycznym, bo na razie mi się jeszcze nie zdarzyło ;)
Dobra, już nie musisz tak sobie bardzo dawać na luz
-
Ależ wprost przeciwnie, czemu miałbym zabijać szczytne ideały? Być może, po iluś latach intensywnej pracy i życia poza granicami zrozumiałbyś, dlaczego mówię, że bycie jak "native" nie ma sensu, ale z drugiej strony, co nauczyłbyś się po drodze - to na zawsze Twoje :)
-
next:
Ile RP w PR PO (=how much RP in PO’s PR)?
Zero (=nil). Tusk robi karierę, Bieńkowska robi karierę, karierę robią Kopacz i Ostachowicz, tylko Polska nie robi. Dla tych ludzi od zawsze własny PR (=public relations) i kariera były ważniejsze od RP (=larger than RP). Tyle było słodzenia (=sweet-talk), tuskobusów i kolejnych, nowych otwarć z pompą. Wszystko po to, by POkryć POlitykę „z dnia na dzień”. Podobnie, mimo licznych zapewnień o pozostaniu w rządzie, z dnia na dzień (=overnight) Tusk zniknął. Zdołał jeszcze namaścić m.in. Sikorskiego, który po serii wpadek i utracie MSZ spadł na cztery łapy (=landed on his feet), a przy okazji na drugie stanowisko w kraju. (Nie) wiadomo, dlaczego akurat on został marszałkiem Sejmu (=speaker), ale można być pewnym, że nie dla dobra debaty parlamentarnej i nie dlatego że jest do tego stworzony (=cut out for it). Chodzi o PR, i to nawet nie ten, którym od siedmiu lat mydli się oczy Polakom (=pull the wool over our eyes), lecz ten wewnątrzpartyjny, by „nikt był syty i płaca cała” (=have your cake and eat it). Wszakże awanse ludzi Tuska nie mają na celu wzmocnienia Polski. Nie można tego dokonać, powołując na fotel premiera kogoś, kto w przypadku wojny ma zamiar zamknąć się z dziećmi w piwnicy [czytaj: na uchodźstwie]. Otóż nowy stary rząd nie jest dla Polski, on(a) ma tylko „dać gwarancję poparcia całej PO”, czyli „Schetynie świeczkę i Grabarczykowi ogarek” (=to run with the hare and hunt with the hounds), ma zapewnić kompromis w POdziale zabawek i brak konkurencji dla euroTuska, który jeszcze nie zauważył, że PR to broń obosieczna (=a double-edged sword) i z białej szybko staje się czarna, jak przyszłość PO.
-
Atlanta,
Genialne ! :))
-
ale wiesz Tess, to nie moje :-)
-
It doesn't matter ;))
-
https://www.youtube.com/watch?v=_dvPhtNZCj0
Good luck :D
W ramach pomocy, teksty:
http://rock.genius.com/Barenaked-ladies-crazy-abcs-lyrics
-
Obiecanki cacanki, a karierowiczom radość (=fine words butter no parsnips, but butter partnerships). Media (dez)informacyjne poświęciły wystąpieniu (=exposé) nowej premier, Ewy „kobieta” Kopacz, wprost proporcjonalną ilość czasu do liczby obietnic i chwytów pod publiczkę w nim zawartych. Licznie zapraszani do telewizora „spece” od marketingu politycznego prześcigali się (=outdid each other in) w pochwałach, a jeden nie bał się nawet nazwać exposé „zaczęciem od początku”, podczas gdy sam powinien zacząć się uczyć mówić albo skończyć (=quit). Eksperci od mowy ciała chwalili pewność siebie (=aplomb) Ewy Kopacz, wyraźnie nie dostrzegając jej niepewnych spojrzeń i nie słysząc jej drżącego głosu zdradzającego piskliwą tendencję nowej premier do tego, o czym w swojej książce pisał J. Palikot (=hysterics). Ale o panicznym zamykaniu się przez mamy z dziećmi w piwnicy tym razem nie było (=mum about panic). Nie omieszkały (=did not fall short of) dorzucić swoich 5 l wazeliny (=putting in their 2 penn’orth) reportery-telepromptery wszelkich maści, podkreślając „wyśmienite” przygotowanie Kopacz i tydzień nie mogąc wyjść z podziwu nad jej umiejętnością czytania, co zrozumiałe, bo sami często mają z tym problemy. Ale ponieważ powiedzenie czegoś z sensem z głowy też jest ich piętą achillesową (=Achilles’ heel), to, że Jarosław Kaczyński potrafił swoje exposé wygłosić bez wielkiej czcionki, przykryli, ciągle przypominając jego nieistotne przejęzyczenie (=tongue-slip) o białym i czarnym, które zresztą natychmiast wtedy poprawił. Natomiast premier Kopacz już nie poprawi wrażenia, że jedyne, co jej exposé wyeksponowało, to potrzebę pociągnięcia Tuska do odpowiedzialności za siedem zmarnowanych lat (=left Tusk exposed).
-
"putting in their 2 penn’orth"
no to pojechałaś ;) połowa native speakerów zapytałaby w tym momencie, co to znaczy ;) bardziej aktualnie byłoby "putting in their 2 cents" albo "putting in their 2 pennies"
polecam dodawać, w jakim ang. są te teksty - tak dla ułatwienia, w końcu nie wszyscy znaja brytyjski angielski i to jeszcze w jakimś historycznym wydaniu ;P
-
100 razy pisałam, że to nie moje !!
"putting in their 2 penn’orth"
no to pojechałaś ;) połowa native speakerów zapytałaby w tym momencie, co to znaczy ;) bardziej aktualnie byłoby "putting in their 2 cents" albo "putting in their 2 pennies"
polecam dodawać, w jakim ang. są te teksty - tak dla ułatwienia, w końcu nie wszyscy znaja brytyjski angielski i to jeszcze w jakimś historycznym wydaniu ;P
-
wklejaj źródło zatem, proszę :)
-
nie mogę
-
(by Pawel)
Pamiętaj, kto z ebolą przystaje, takim się staje (=who keeps company with the wolf, will learn to howl). Słynny pisarz i wizjoner (=visionary) Stanisław Lem powiedział kiedyś o Internecie, że dopóki z niego nie skorzystał, nie wiedział, iż na świecie jest tylu idiotów. Podobnie z ebolą; to, co [nie] dzieje się na świecie wokół zataczającego coraz większe kręgi (=viralizing) wirusa (=virus), potwierdza smutny wniosek Lema. Mimo niezaprzeczalnego (=patent) rozwoju patentów na przepływ informacji i wymyślne (=cutting-edge) techniki kontroli każdego wszędzie, istnieje poważny problem z adekwatnym wykorzystaniem tychże wynalazków. Co gorsza (=to make matters worse), czynnik ludzki wyraźnie się uwstecznia. Na jednych lotniskach albo w ogóle nie zwraca się uwagi (=pay no attention) na to, skąd przylatuje wycieczka licealistów o dobrych sercach, albo bez słowa przepuszcza się osoby otwarcie deklarujące przylot z wylęgarni (=hotbed) eboli. Gdzie indziej, owszem, wzmocniono środki bezpieczeństwa, ale ogranicza się je do pytania „tu-wirustów” o samopoczucie i jak tylko kaszląc, odpowiedzą: „OK” (=dobrze), zaprasza się ich do strefy bezcłowej na zakupy. Jeśli potencjalny nosiciel jest choć w promilu tak przyzwoity jak lekkomyślny (=carefree), to po pierwszym krwotoku zgłasza się do szpitala, który, jak pokazała większość dotychczasowych przypadków, odsyła go do apteki po prochy (=boluses). Ale aspiryna nie zadziała (=won’t cut it). Żeby zrównoważyć e-gnorancję, w niektórych miejscach na świecie dla przykładu usypia się zdrowego psa osoby podejrzanej o ebolę, by już w innych pozwolić rodzinie z dzieciakami witać wymiotującego krwią kuzyna z Liberii. Nawet mądry po szkodzie Amerykanin (=wise after event) nie pomoże na szybką jak e-mail ebolę (=e-bola).
-
Je n'aime pas parler francais avec les Francais...
-
Denn Wer Keine Angst Vorm Teufel Hat Braucht Auch Keinen Gott
To tak w ramach zartu
-
że ani diabła ani boga
Denn Wer Keine Angst Vorm Teufel Hat Braucht Auch Keinen Gott
To tak w ramach zartu
-
Indian English w najlepszej formie:
http://vivas.fi/intialaisten-kirjoitusvirheet-ovat-hulvattomia-katso-kuvat/
-
najlepszy jest Pinglish(?) czyli Polinesian English jak pamiętam z Cejrowskiego
:-D
-
Lynd - super !
Myślę, że 10-tka warta zastanowienia ;))
Mariusz - no to dawaj !
-
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=7rdU7NqDPto#t=780
Nawet znalazłem. Dużo tego nie ma ale daje wyobrażenie. Oczywiście walnąłem się się z nazwą to było "Pigeon" English :-)
boysband na końcu wymiata. Brakuje w nim tylko Ryśka M. :-)
-
Niemiecki w pigułce:
http://4.bp.blogspot.com/-zNiWdqQnNDQ/UgPJxccufSI/AAAAAAAABTE/sgTJMCjkb0M/s1600/33.png
Japoński też, jak się wyjmie wszystkie spacje :P
-
no ale co on własciwie chciał powiedzieć?
-
iunno ¯\_(ツ)_/¯
-
Deepak Chopra o świadomości lustra i naszych reakcjach na zachowanie innych istot .
The mirror relationships means that how we feel in response to the other person’s words or behavior is a mirror of some of our own self-beliefs and attitudes we hold about ourself. This doesn’t apply to all responses we have to others, it pertains to those reactions we have that are disproportionate or exaggerated compared to what a neutral response would be.
To say we only have control and responsibility for our own actions, not anyone else’s, is a corollary point to the mirror of relationships. We can’t control other’s behavior, but we can control our interpretation of their behavior, and that is how we maintain control of our peace of mind and wellbeing.
-
00 to będzie kibelek, nie?
"Hey Philipp, wie war denn der Urlaub?" "Gräßlich! Im Hotel hatte ich Zimmernummer hundert. Und vom Türschild ist die Eins abgefallen!"
-
Arme Philip :( haha
Hat er viel Freude gehabt :(
-
Deepak Chopra o świadomości lustra i naszych reakcjach na zachowanie innych istot .
The mirror relationships means that how we feel in response to the other person’s words or behavior is a mirror of some of our own self-beliefs and attitudes we hold about ourself. This doesn’t apply to all responses we have to others, it pertains to those reactions we have that are disproportionate or exaggerated compared to what a neutral response would be.
To say we only have control and responsibility for our own actions, not anyone else’s, is a corollary point to the mirror of relationships. We can’t control other’s behavior, but we can control our interpretation of their behavior, and that is how we maintain control of our peace of mind and wellbeing.
Sama prawda jak dla mnie:)
-
:)
Tak. I uważam, że najważniejsze to jest to, co on powiedział na temat świadomości lustra tutaj : [bThis doesn’t apply to all responses we have to others, it pertains to those reactions we have that are disproportionate or exaggerated compared to what a neutral response would be.] [/b]
Ponieważ często słyszę jak ludzie mówią, że WSZYSTKO, WSZYSTKIE ZACHOWANIA INNYCH, są poniekąd 'wygenerowane' przez nas samych. My rzutujemy, projektujemy to na otoczenie. Prowokujemy.
Tymczasem wiem, że nie zawsze tak jest.
Czasami komuś po prostu "odpala" na nasz widok. Jakaś zaszłość karmiczna. My już nie mamy intencji wchodzenia w tą relację. A tamta istota niekoniecznie chce odpuścić.
I teraz tylko od nas zależy nasza reakcja na tą prowokację.
Czy będzie ona 'neutral' czy też 'disproportionate' czy 'exaggerated'.
-
jak najbardziej jezykowy
https://www.youtube.com/watch?v=PrQPboVg1Uk
nie wiem w jakim języku mowi tłumacz
-
Tłumacz "zachowuje twarz" - nie daje po sobie poznać 'co mu w duszy gra'.
I ... czy w ogóle tłumaczy ;))
-
From FRASIER series :
It must be painful to uncover , what is a very painful past .
But if you run away from it now , then you will be repeating the very pattern that will prolong your unhappiness .
-
no tak, dobrze godosz Tess
-
Meditate and enjoy all glories of life - material and divine.
Happy New Year ! :)
-
Holiday humor:
Onions and Christmas Trees
A family is at the dinner table. The son asks his father, "Dad, how many kinds of boobs are there?"
The father, surprised, answers, "Well, son, there are three kinds of boobs. In her 20s, a woman's are like melons, round and firm. In her 30s to 40s, they are like pears, still nice but hanging a bit. After 50, they are like onions."
"Onions?"
"Yes, you see them and they make you cry."
This infuriated his wife and daughter so the daughter said, "Mum, how many kinds of "willies" are there?"
The mother, surprised, smiles and answers, "Well, dear, a man goes through three phases. In his 20's, his willy is like an oak tree, mighty and hard. In his 30s and 40s, it is like a birch, flexible but reliable. After his 50s, it is like a Christmas tree."
"A Christmas tree?" "Yes. The tree is dead, and the balls are just for decoration."
-
Tess
You made my evening :-)))...
-
Doing my best, U know ;))
-
Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
- Tato, ile jest rodzajów biustów?
Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
- Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma 20 lat są jak melony, okrągłe i twarde. Jak ma 30-40 lat są jak gruszki - wciąż ładne, ale nieco wydłużone, a po 50-tce są jak cebule...
- Cebule? - dziwi się syn.
- Tak, patrzysz i płaczesz.
Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
- Mamo, a ile jest rodzajów ptaszków?
Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała:
- Też trzy, zależnie od wieku faceta - u dwudziestolatka jest jak dąb - twardy i potężny. Jak facet ma 30-40 lat, jest jak brzoza - elastyczny, ale niezawodny, a po 50-tce jest jak choinka na Boże Narodzenie
- Jak choinka? - dziwi się córka.
- Tak, drzewko jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby...
-
Be true to your higher self & you will never need to justify explain defend or rationalize your way of being in the world.
Deepak Chopra
-
bądź wierny swojej wyższej jaźni
-
What is it with men and the sugar lumps?
https://www.youtube.com/watch?v=_ozSSseCh3U (https://www.youtube.com/watch?v=_ozSSseCh3U)
-
Miłość jest językiem, którym przemawiają do nas posłańcy tajemnicy.
Rumi
-
It must be painful to uncover what is a very painful past . But if you run away from it now , then you will be repeating the very pattern that will prolong your unhappiness .
-
Podziwiam tą kobietę. Taki samorodek :)
Stara się nie dać sie zwariować w show biznesie.
Być może dlatego tak późno zaczęła się jej kariera.
No i ten - trudny chwilami do zrozumienia - cudowny szkocki akcent !
https://www.youtube.com/watch?v=MgBezigENh4 (https://www.youtube.com/watch?v=MgBezigENh4)
-
mojego ulubionego kabaretu
https://www.youtube.com/watch?v=jZVIeroQTm0
-
“Creativity is just connecting things. When you ask creative people how they did something, they feel a little guilty because they didn’t really do it, they just saw something. It seemed obvious to them after a while. That’s because they were able to connect experiences they’ve had and synthesize new things.”
~ Steve Jobs
-
Agel :)
https://www.youtube.com/watch?v=ehI7VoNBYF4 (https://www.youtube.com/watch?v=ehI7VoNBYF4)
-
Beannachtai na feile Padraig !
Happy Saint Patrick's Day !
Z pozdrowieniami dla Polaków w Irlandii - zagladającymi na to forum :) - i nie tylko :))
-
Jak znajomość drugiego języka wpływa na inne postrzeganie świata. Po angielsku;)
http://news.sciencemag.org/brain-behavior/2015/03/speaking-second-language-may-change-how-you-see-world
-
Dla Aniołków o Aniołkach :))
In the Arms of an Angel
https://www.youtube.com/watch?v=ehI7VoNBYF4 (https://www.youtube.com/watch?v=ehI7VoNBYF4)
-
Lynd,
madry artykuł.
I cytat z niego :)
It doesn’t mean language is the lens through which I see the world.”
It doesn't, but speaking different languages is so much fun !
And provides a whole bunch of new and different perspectices ;)
-
https://www.youtube.com/watch?v=XkQVph__7_4 (https://www.youtube.com/watch?v=XkQVph__7_4)
"Życia krąg", z Króla Lwa, po rosyjsku, z napisami. Piękny język, zazdroszczę osobom, co go znają.
-
https://www.youtube.com/watch?v=XkQVph__7_4 (https://www.youtube.com/watch?v=XkQVph__7_4)
"Życia krąg", z Króla Lwa, po rosyjsku, z napisami. Piękny język, zazdroszczę osobom, co go znają.
https://www.youtube.com/watch?v=PmBP_CfU438 (https://www.youtube.com/watch?v=PmBP_CfU438) LOL ja budu silnym karajlem :D
-
W "Zaklinaczu koni", "The Horse Whisperer", w pewnym momencie Kristin Scott Thomas mówi do R.Redforda, że zazdrości jego mamie jej doświadczenia, spokoju i wieku, etc. I to idzie tak :
- I envy your mother. It must be great to be her age & to be at that point in life when you have no more guesswork. No more impossible decisions to make. And anyway, it doesn't matter, because all the worries and all the wrong turns that you made are as valuable and as cherished as the things that you did right.
It must be such a relief !
Must be such peace in that.
The more I try and fix things, the more everything falls apart.
Na to Redford mówi słowa, które są objawieniem:
- Maybe you should let them fall ?
-
Gra do nauki języka japońskiego, zawiera hiraganę i katakanę :) Można spersonalizować wybór symboli do nauki i ustawić poziom trudności. Polecam wraz z wpisywaniem powtarzanie na głos, szybciej utrwala się skojarzenie dźwięków z literami.
http://www.kongregate.com/games/Tukkun/kana-warrior
-
Hillarious :))
https://www.youtube.com/watch?v=FhSPh6TetDM (https://www.youtube.com/watch?v=FhSPh6TetDM)
-
https://www.youtube.com/watch?v=90rasKhwok8
-
Elton John mówi, że
- czekał i czekał na miłość. Potem przestał czekać.
Wtenczas przyszła :)
- kiedy był przekonany, że już nic ciekawego go w życiu nie spotka, wtedy pojawił sie jego adoptowany synek Zachary.
Może trzeba przestać czekać ? :))
[/quote]] https://www.youtube.com/watch?v=44e0vZuTzYs (https://www.youtube.com/watch?v=44e0vZuTzYs[quote) [/url]
-
COME ON, OSHO, BE A SPORT AND TELL US THAT JUICY JOKE!
Okay, Maneesha!
ONE day, while studying the alphabet, the teacher looked at her second grade class and said, ”Who can tell me a word that starts with the letter A?”
All the children raised their hands, but teacher wouldn’t call on Johnny Badmouth because she knew he’d say’asshole’or some other bad word.
Instead she called on Billy.
”Apple.” ”Very good,” replied teacher, ”and who can tell me a word that starts with the letter B?”
Many children raised their hands, but she refused to call on Johnny Badmouth because she knew he’d say ’bastard’ or some other dirty word.
She called on Mary.
”Boat.” ”Very good.”
And so on through the entire alphabet, each time ignoring Johnny Badmouth. ”And who can tell me a word that starts with the letter R?”
The children raised their hands.
The teacher racked her brains,but couldn’t think of a single dirty word that started with the letter R, and decided to call on Johnny.
”Rats,” said Johnny, and raised his hands to demonstrate. ”BIG FUCKING RATS!”
-
A good one :))
-
Grażyna Anna, a jak bys powiedziala:
Pozbyc sie choroby
Przetransformowac chorobe czy
Wygasic chorobe? ;-)
-
medzik czepiasz się słówek :P
-
"chyba ty" ;)
-
Don't worry about what people say behind your back,
they are the people who are finding faults in your life instead of fixing the faults in their own life.
When you are going through something hard and wonder where God is, remember that the teacher is always quiet during a test.
-
Ponownie cytat z mojego ukochanego "Zaklinacza koni".
Kristin Scott Thomas mówi :
The more I try and fix things, the more everything falls apart.
Na to Redford mówi słowa, które są dla mnie objawieniem:
- Maybe you should let them fall ?
A teraz moja odpowiedź;
I will .
-
Language corner this :D
https://www.youtube.com/watch?v=xC2nC6NPYp4
-
Wszystko Przemija
All Things Pass
All things pass
A sunrise does not last all morning
All things pass
A cloudburst does not last all day
All things pass
Nor a sunset all night
All things pass
What always changes?
Earth...sky...thunder...
mountain...water...
wind...fire...lake...
These change
And if these do not last
Do man's visions last?
Do man's illusions?
Take things as they come
All things pass
Written by Lao-Tzu (ca. 6th century BC), author of the Tao Te Ching and the founder of Taoism.
Translation by Timothy Leary [1920-1996]).
Posted here in memory of George Harrison.
(Zacytowane z profilu na Facebooku)
-
Z facebooka :
I believe all politicians are corrupt by definition.
...
-
One of the anecdotes about Queen Mother, Elizabeth, who apparently loved gin.
During one of her visits, instead of being offered tea as usual, she heard “I hear you like gin.”
Elizabeth replied immediately: “I hadn’t realized I enjoyed that reputation. But as I do, perhaps you could make it a large one.”
She's Leo - as me ;))
-
The intelect is a beautiful servant but a terrible master.
"From a Hindu perspective, you are born as what you need to deal with.
And if you just try and push it away, whatever it is, it's got you."
Ram Dass
-
If you're going to act like the world's biggest dick, you better have it.
Useful saying ;)
-
"I've learned that people may forget what you said, what you did - but they will never forget how you made them feel."
Maya Angelou
Przekonałam się, że ludzie mogą zapomnieć co powiedziałeś, co zrobiłeś - ale nigdy nie zapomną jak się przez ciebie poczuli.
-
Z pewnego filmu :)
A true warrior doesn't go to the battle knowing exactly what will transpire.
He goes to a battle with heart, determination and courage - willing to do whatever it takes to defeat his own waeknesses and dragons.
-
JAK TU NIE LUBIĆ HANYSÓW ORAZ ICH HUMORU!
„Quo vadis” = ‚Kaj leziesz’
„Mamma Mia” = ‚Ło pierona!’
„Dzikie żądze” = ‚Pierońsko chcica’
„Nie kłam, kochanie” = ‚Nie ciulej franco’
„Deja vu” = ‚Jo żech to już kajś widzioł’
„Mission impossible” = ‚Szwagier, to je ciynżko sprawa’
„Zapach kobiety” = ‚Jak wonio baba’
„Silent Hill” = ‚Sosnowiec’
„Batman” = ‚Chop – Luftmysza’
„Leon zawodowiec” = ‚Lyjo fachman’
„W pustyni i w puszczy” = ‚W piochu a w krzokach’
„Hobbit: niezwykła podróż” = ‚Utopek: dupno rajza’
„Tramwaj zwany pożądaniem” = ‚Rozochocona bana’
„Dobry, zły i brzydki” = ‚Tyn gryfny, tyn buc, tyn szpetny’
„Potwory i spółka” = ‚Beboki i kamraty’
„Gdzie jest Nemo” = ‚Kaj je ta ryba’
„Sala samobójców” = ‚Izba zdechloków’
„Dirty dancing” = ‚Bych cie broł’
„Wzgórza mają oczy” = ‚Hołdy majom ślypia’
„Jestem Bogiem” = ‚Jo żech je Pónboczek’
„Czas Apokalipsy” = ‚Geburstag u tyściowyj’
„Iron Man” = ‚Chop Żelazko’
„Sami swoi” = ‚Żodnych goroli’
„Głupi i głupszy” = ‚Pofyrtany i fest pofyrtany’
„Szczęki” = ‚Gybis’
„Efekt motyla” = ‚Efekt szmaterloka’
„Droga przez piekło” = ‚Raiza bez Sosnowiec’
„Uciec, ale dokąd?” = ‚Pitać, yno kaj ?’
„Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?” = ‚Skocz mi na pukel, jak mje chycisz’
„Sin City” = ‚Sosnowiec”
„Kac Vegas” = ‚Fest my sie fczor nadżistali’
„Jestem na tak” = ‚Jo je na ja’
„Szpital na peryferiach” = ‚Lazaret na zadupiu’
„Coś” = ‚Wichajster’
„Szybcy i wściekli” = ‚Gibcy i wnerwyni’
„Naga broń” = ‚Nago flinta’
„Kot w butach” = ‚Ciciuś w trepach’
„W samo południe” = ‚Gynał ło dwanosty’
„Pianista” = ‚Klawimajster’
„Chłopaki nie płaczą” = ‚Karlusy nie ślimtajom’
„Nietykalni” = ‚Ino nos niy macej’
„Psy” = ‚Fafiki’
„Wróg publiczny” = ‚Gorol’
„Człowiek, który gapił się na kozy” = ‚Chop, kery sie dziwoł na cigi’
„Hair” = ‚Kudliska’
„Człowiek z księżyca” = ‚Chop z miesiączka’
Zasłyszane podczas wizyty u misia z okienka
-
Zainspirowało mnie ;))
„Czas Apokalipsy” = ‚Geburstag u tyściowyj’
-
Tess
Co ja z tymi Ślazakami miałem.
Mój niemiecki jest żaden , ale po wyjściu ze znajomym Ślązakiem ze
sklepu gdy spytałem się go dlaczego nie kupiłeś twoich ulubionych
śledzi , otrzymałem taka odpowiedź : ,, nie wiedziałem jak HERINGI sa
po niemiecku ".
,, Na banhofie pizło draj " i badź tu mądry.
To blukał joł hruby , żodyn dupa w krąglu .
Terozka tąpam maszkeci : babskie scochy , fandzola i kwaska .
Smacznie wszystkim
-
Jeszcze raz o tym małym geniuszu :)
http://www.carbonated.tv/viral/brilliant-9-year-old-boy-discusses-the-meaning-of-life-and-universe-video (http://www.carbonated.tv/viral/brilliant-9-year-old-boy-discusses-the-meaning-of-life-and-universe-video)
9 year old discusses the meaning of life and the universe...in an insanely intelligent and relate-able way.
The 9-year-old is just impeccable while explaining the meaning of life, free will, alternate universes, and alien life-forms.
You must check out the video to how intelligent this boy is at such a young age.
"It's an endless quest without knowing what your quest is." woah...
-
Uczymy sie języków :))
http://www.dailymotion.com/video/x1uxt63_jean-francois-maurice-pas-de-slow-pour-moi-learning-french-with-paroles_music (http://www.dailymotion.com/video/x1uxt63_jean-francois-maurice-pas-de-slow-pour-moi-learning-french-with-paroles_music)
-
Angielski dla początkujących, ona chyba się rozkręca, ale wróżę jej ogromny sukces, bo ma autentyczny talent do przekazywania wiedzy i przykuwania uwagi do tego o czym mówi. Jak zrobi kiedyś dla średniozaawansowanych na pewno będę śledzić.
https://www.youtube.com/channel/UCDmaeeo1G7K9pbCy19PBx5A/videos
-
Ways to get on in education today:
1) Repeat the ideas of others
2) learn how to cheat well
3) Become apt at deception, and accept the process of self-deception.
4) Avoid creativity
5) Don't Panic
6) Panic
7) Cultivate an aura of confidence
8) Don't sit at the front of the class
9) Don't sit at the back of the class
10) Don't appear too bright
11) Avoid dialectics
12) Don't ask any awkward questions
13) Let the teacher leave the classroom first
14) ABC - Adapt/Behave/Conform.
;))
-
OD GROSZA DO CHŁOPA
grosz to pieniądz
pieniądz to forsa
forsa to grunt
grunt to ziemia
ziemia to matka
matka to anioł
anioł to stróz
stróż to dozorca
dozorca to gospodarz
gospodarz to chłop
-
On any religious bullshit.
https://www.youtube.com/watch?v=FTXN5nOstRs (https://www.youtube.com/watch?v=FTXN5nOstRs)
-
Although I may try to describe love,
When I experience it - I'm speechless.
Rumi
-
On Catholicism, sinicism and more!!!
Jokes from beneath the cassock!
A nun at a Catholic school asks her students what they want to be when grown up. Little Paula says 'I wanna be a prostitute!' 'What did you say?' asks the shocked nun. 'I wanna be a prostitute!' little Paula repeats. 'Thank Heavens' said the nun, 'I thought you said a Protestant!'
Why did the priests giggle all of a sudden? Mass hysteria!
Water .......H2O Holy Water............H2OLY
It is said that an underground tunnel was discovered from the cathedral in Malaga to what had been a brothel. ('God's tunnel of Love') Not a Joke!!
A priest is driving down the road and is stopped for speeding. The policeman smells alcohol on the priest's breath and sees an empty bottle on the car floor. He asks the priest 'You been drinking?' Just water the priest replies. The policeman says 'You reek of wine!' 'Jesus Christ' says the priest, 'He's done it again'.
NOTES for non-Christian reader: First joke - Catholics and Protestants, historically, do not like each others religion - witness the poor Huguenots who fled Catholic persecution in France, came to Lancashire and never left. Last joke: Jesus (God bless him) turned water into wine as one of his reported miracles. It is, however, no miracle to turn wine to water as it progresses through the body.
-
Quote from FB :)
I've always been fascinated by the concept of 'The Holy Trinity' so I had another try to understand this somewhat puzzling notion. The first website on the subject wanted to tell me more that Amazon,co.uk are offering 70% off goods - well maybe they can with the tax they don't seem to pay - we do after all live in Thatcher's consumer democracy - and I nearly forgot (dementia) why I was looking at the nominated site and I then thought perhaps that Amazon was one of the three modern co-ordinates of the Trinity (maybe with Facebook and Google) - but no - for according to a certain biblical text the Trinity is composed of 1) the Father (the source of creation and the giver of life 2) the Son, who is the invisible God and His representaive in nature and 3) the Spirit in action - reaching people and influencing them. All three are all somehow the same God - yet still looking and sounding pretty much like Amazon, Google and Facebook to me in practice! A Hindu I knew once questioned the monotheism of Christianity, saying that it was an abridged or simplified version of polytheism. I had no idea what he was talking about! And not having looked far beyond Amazon, Google and Facebook, I must say I still have no idea how such a cooky notion could have originated. But as a model, however, it appears to work for the likes of Amazon, Google and Facebook.
P.S. Please do not take this text (too) seriously, if you are crazy enough to read it!
-
Every now and then I like to do as I'm told, just to confuse people.
- Tamora Pierce
The hardness of a diamond is part of its usefulness, but its true value is in the light that shines through it.
- B.K.S. Iyengar
There’s no such thing as ruining your
life. Life’s a pretty resilient thing, it turns out.
- Sophie Kinsella
-
A sure cure for seasickness is to sit under a tree. Spike Milligan
Read more at: http://www.brainyquote.com/quotes/authors/s/spike_milligan.html
-
Time is thought of as linear, Things happen around the point now, things happened in the past and things will happen in the future. Yet there is a unity in time that relates to ontology - the idea of 'being'. In this 'past time' is memories, and what we think of the 'future' is a project (of becoming). We exist, therefore we 'are'. Time belongs to 'being', yet we are with others and, to conform, we agree to a structure and submit to an 'objective' time - but it is not the time of nature, nor the time of one's heartbeat. Time is 'being'. And One's Time is transforming, evolving, exploring the possibilities within constraints - with a will to look, think and act beyond those constraints: to 'become' something different, yet to 'be' the same organism - existing in a unified time.
Bryan Ferry Where Or When (HQ)
From his 1999 album As Time Goes By.
YOUTUBE.COM
-
25 cech charakterystycznych, które możemy znaleźć u tych, którzy "budzą się".
http://collectivelyconscious.net/articles/25-characteristics-you-may-find-in-those-who-are-awakening/ (http://collectivelyconscious.net/articles/25-characteristics-you-may-find-in-those-who-are-awakening/)
-
Miałam to umieścić w ciekawostkach, ale chyba tu też będzie dobrze ;)
http://illuminatiwatcher.com/rihanna-the-illuminati-whore-of-babylon-semiramis-symbolism/
-
Język polityki - bullshiting ;))
https://www.facebook.com/thefreethoughtprojectcom/videos/vb.1425604894326440/1814597328760526/?type=2&theater (https://www.facebook.com/thefreethoughtprojectcom/videos/vb.1425604894326440/1814597328760526/?type=2&theater)
-
And another bullshitting ;))
https://www.youtube.com/watch?v=8r-e2NDSTuE (https://www.youtube.com/watch?v=8r-e2NDSTuE)
-
Aikido = manipulation of power- redirecting the force of an opponent & using it against him, breaking his spirit by using the opponent's strength.
It's like "Let's talk - I offer you my hand rather than a fist" - but if not ....
-Also try to remove yourself from an unfriendly situation - before the situation happens, self preservation.
It's based on AVOIDING the conflict. Avoid conflict and never attack first.
The paradox of the martial art that avoids the confrontation is hard to come to terms with.
Brzmi jak instrukcja obsługi na co dzień.
-
Don Rickles - stand-up comedian.Człowiek legenda.
https://www.youtube.com/watch?v=K3kJ7VPJnmI (https://www.youtube.com/watch?v=K3kJ7VPJnmI)
-
No comments :))
https://www.youtube.com/watch?v=_fYNBeM0FWg (https://www.youtube.com/watch?v=_fYNBeM0FWg)
-
https://twitter.com/pakalupapito/status/904290624765136896
-
Prośba do osób dobrze słyszących śpiewany angielski.
Otóż próbuję namierzyć pewną piosenkę, której mam tylko 10-sekundowy fragment. Zazwyczaj wystarczy wrzucić do google kawałek tekstu, by – o ile utwór nie jest ekstremalnie niszowy – szybko znaleźć wykonawcę i tytuł. Niestety inkryminowany fragment jest bardzo krótki, ja niewiele z tego bełkotu rozumiem, no i nie udało mi się nic wyguglać, nad czym szczerze boleję.
W związku w powyższym takie pytanie: czy rozumie ktoś, co pani tutaj śpiewa? (10-sekund w pętli) (https://drive.google.com/file/d/0B6AQwn5N-Z1IT3N5WUFnczh5M2M)
Z góry dziękuję! :)
-
https://www.youtube.com/watch?v=roPQ_M3yJTA
-
O kurka super DZIĘKI Karina! :)
Szukam jeszcze jednej piosenki (https://drive.google.com/file/d/0B6AQwn5N-Z1IQ0R4Y0pKanFlN1U) – mam tylko ten równie krótki, w dodatku mocniej zaszumiony fragment – ale może ktoś coś zrozumie, albo skojarzy?
-
https://www.youtube.com/watch?v=YQHsXMglC9A
-
Dziękuję x2! :)
-
:)
-
TG, slyszales o Shazam? Bardzo fajna apka do identyfikowania muzyki
-
Apka fajna, ale w przypadku takich krótkich/zaszumionych/zremiksowanych sampli to żywe, przytomne forum totalnie miażdży sztuczną inteligencję. :)
-
Poza tym Shazam jest dobry tylko jeśli chodzi o standardowe utwory. Przy mniej oczywistych po prostu wymięka :P
-
https://i.pinimg.com/originals/c5/2f/4b/c52f4b6d536372d56097b87adf161c9e.jpg
-
Dżonny, to się bardziej nadaje do wątku "Inspiracje" :)