Pozytywne Inspiracje
Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: Martinus w 2014-06-07, 17:05:00
-
Sesje uzdrawiania z Braco za darmo do 14 czerwca. Kilka dziennie. Polecam. Może nie to samo, co na żywo, ale zawsze coś.
https://braco-europe.tv/
Dla tych, którzy nie wiedzą. Braco jest uzdrowicielem. Krótko napiszę, jak wyglądają sesje z nim. Byłem już na wielu. Na sali jest np. 500 osób. Wychodzi na 5-7 minut, staje na podium, zaczyna sesje, patrzy się na ludzi i tyle. Potężna moc. Nic nie mówi, nic nie przekazuje, żadnej ideologii, poglądów itd. Po sesji następują zmiany w sobie, w życiu.
-
Fajnie Marcin, że chciało Ci się podzielić :) Ja w jego oczach widzę takie niesamowite dobro i takie ciepło od niego płynie, mam odczucie jakby mnie znał łącznie z moimi najciemniejszymi stronami i jednocześnie całkowicie akceptował. Dobrze poczuć coś takiego choć przez chwilę.
-
Kilka lat temu zainteresowała mnie jego osoba i energia, która płynie przez niego. Taka miła, miękka, łagodna, mocna i uzdrawiająca. Naprawdę pozytywnie i bezwarunkowo. Dwa dni temu dałam intencję do wszechświata ("intencja: szlachetni, naturalni, zrównoważeni, uzdrawiający mężczyźni, ze spokojnym, harmonijnym umysłem i czystymi energiami w pewnej przestrzeni rozwojowej"), a to jest najlepsza odpowiedź. Dziękuję za przypomnienie o nim:)
-
czy ktoś coś może więcej powiedzieć na temat tego pana? ciekawi mnie jego pochodzenie
-
czy ktoś coś może więcej powiedzieć na temat tego pana? ciekawi mnie jego pochodzenie
http://www.vismaya-maitreya.pl/wielcy_ludzie_ivica_i_braco_-_niezwykly_dotyk_mocy_cz1.html
http://www.vismaya-maitreya.pl/wielcy_ludzie_ivica_i_braco_-_niezwykly_dotyk_mocy_cz2.html
-
hmm,
'Braco sam mówi, że nie jest uzdrowicielem i, że to nie on pomaga ludziom. Podczas gdy obejmuje wzrokiem grupę ludzi przekazując im ciepło i miłość - COŚ pozytywnego, jakaś MOC przepływa przez niego. '
po tylu latach pracy to powinien już umieć określić CO przez niego przepływa i skąd pochodzi
a to ciekawe:
'gdy Braco ujrzzał Ivicę'
.......
a z jakim zainteresowaniem spogląda na tą brunetkę
-
Atlanta
Energia czystej miłości nie jest od spełniania oczekiwań jak ma się przejawiać. "Nie wiem" jest wyzwoleniem ze stanu kontroli umysłu na poziomie "nie ma to znaczenia", bo jest czysty przepływ. Nie zawsze osoba o pewnych umiejętnościach chce być szufladkowana poprzez umysł, nadmiar analizy i ocen. Chociaż akceptuje takie potrzeby innych i patrzy na to z miłością.
-
hmm,
'Braco sam mówi, że nie jest uzdrowicielem i, że to nie on pomaga ludziom. Podczas gdy obejmuje wzrokiem grupę ludzi przekazując im ciepło i miłość - COŚ pozytywnego, jakaś MOC przepływa przez niego. '
W działaniu Braco jest podobny mechanizm jak u brazylijskiego uzdrowiciela Jana od Boga...
czyli to taka forma pozytywnego mediumizmu ;)
-
Kiedyś badałem mu unikalny talent duszy i wyszło to, co robi na sesjach. Więc według mnie działa swoim unikalnym talentem duszy. A one mają zawsze dużą moc i jest to bardziej wtedy, że działa przez kogoś, Bóg/Źródło itd., a nie dana osoba przez osobowość itd. Jest tu bardziej poddanie się, brak kontroli tego, co się dzieje, bo dopiero wtedy może zacząć działać Bóg, czy Boska część danej osoby.
Jak się kiedyś przypatrzyłem podczas sesji z nim, to strumień światła wchodzi do niego z góry w koronę i potem wychodzi przez oczy w kierunku ludzi.
Według mnie gość jest bardzo konkretny. Nie mówi żadnych ideologii, w ogóle na sesjach nic nie mówi. Wychodzi na 5-7 minut popatrzy się na jednych, drugich i tyle. Konkret. A na sali np. 500 osób. I fajnie jest potem posłuchać ludzi, bo zawsze po sesjach jest, przynajmniej tutaj w Nowym Jorku, jak wpłynęły na nich, na ich życie sesje z Braco itd..
-
Martinus, a jakie jest oddziaływanie energii przez sesje on-line? Oglądam je od 2 dni kilka razy dziennie, ale nie odczuwam przepływu energii (bo ja w ogóle nigdy nie odczuwam przepływu energii).
-
Martinus
"Kiedyś badałem mu unikalny talent duszy i wyszło to, co robi na sesjach. Więc według mnie działa swoim unikalnym talentem duszy. A one mają zawsze dużą moc i jest to bardziej wtedy, że działa przez kogoś, Bóg/Źródło itd., a nie dana osoba przez osobowość itd. Jest tu bardziej poddanie się, brak kontroli tego, co się dzieje, bo dopiero wtedy może zacząć działać Bóg, czy Boska część danej osoby."
Zgadzam się z tym co napisałeś:) Ja np nie utożsamiam się z jakimiś moimi talentami tego typu, bo mam poczucie, że to nie ja to robię, ja tylko jestem czymś w rodzaju narzędzia. To nie jest coś co się kontroluje. Po prostu pozwala się by to płynęło. To taka trochę współpraca z Bogiem:)
Znika wtedy przywiązanie do szczegółów, analiz, bo jest to zbędne. Nie ma potrzeby karmienia tym ego. Działa, jest ok, najlepszej możliwej jakości, idealnie, więc nie trzeba nic dodawać, określać.
Zauważyłam, że podobnie jest z innymi talentami, gdy już się pogodzi bardziej z Bogiem, popuszcza indywidualizację, to nagle przychodzi świadomość, że najlepszy wariant to poddać się Boskiemu strumieniowi, a nie tworzyć coś swojego- indywidualnego. Mam na myśli to, że poddanie Bogu niczego nam nie ujmuje, także naturalnej indywidualności:) Ale często aniołki chcą po swojemu- czyli odwrotnie i inaczej wobec Boga.
-
Muszę przyznać, że jak płynie światło to ja też to jakoś mało czuje. Jakby często nie identyfikuję tej energii na zasadzie: o jest, płynie. Inni czują, a ja nie.
Kiedyś ta energia była dla mnie bardzo odkrywcza. Może tak się dzieje, gdy jest duża różnica w stosunku do tego co się czuje na co dzień? Jeśli energie są niskie, to światło, miłość może być czymś
odkrywczym, takie "wooow". A potem gdy ma się tego dużo w życiu odczucie powszednieje.
Ale nie wiem czy na pewno o to chodzi:)
-
Martinus, a jakie jest oddziaływanie energii przez sesje on-line? Oglądam je od 2 dni kilka razy dziennie, ale nie odczuwam przepływu energii (bo ja w ogóle nigdy nie odczuwam przepływu energii).
Niektórzy nic nie czuję i jest to ok, potem zmiany mogą być w życiu itd.
Ja akurat mniej czuję w sesjach online, za to dużo na żywo.
-
Martinus
"Kiedyś badałem mu unikalny talent duszy i wyszło to, co robi na sesjach. Więc według mnie działa swoim unikalnym talentem duszy. A one mają zawsze dużą moc i jest to bardziej wtedy, że działa przez kogoś, Bóg/Źródło itd., a nie dana osoba przez osobowość itd. Jest tu bardziej poddanie się, brak kontroli tego, co się dzieje, bo dopiero wtedy może zacząć działać Bóg, czy Boska część danej osoby."
Zgadzam się z tym co napisałeś:) Ja np nie utożsamiam się z jakimiś moimi talentami tego typu, bo mam poczucie, że to nie ja to robię, ja tylko jestem czymś w rodzaju narzędzia. To nie jest coś co się kontroluje. Po prostu pozwala się by to płynęło. To taka trochę współpraca z Bogiem:)
Znika wtedy przywiązanie do szczegółów, analiz, bo jest to zbędne. Nie ma potrzeby karmienia tym ego. Działa, jest ok, najlepszej możliwej jakości, idealnie, więc nie trzeba nic dodawać, określać.
Zauważyłam, że podobnie jest z innymi talentami, gdy już się pogodzi bardziej z Bogiem, popuszcza indywidualizację, to nagle przychodzi świadomość, że najlepszy wariant to poddać się Boskiemu strumieniowi, a nie tworzyć coś swojego- indywidualnego. Mam na myśli to, że poddanie Bogu niczego nam nie ujmuje, także naturalnej indywidualności:) Ale często aniołki chcą po swojemu- czyli odwrotnie i inaczej wobec Boga.
Tak. Od jakiegoś czasu interesuje się właśnie kontrolą. I zauważyłem, że ego, czy jak ja wolę sztuczne tożsamości, z którymi się identyfikujemy kontrolują, chcą kontrolować itd. Bo wtedy podtrzymuje się iluzja ich istnienia. Wiadomo, jak widzi się, że można na coś wpływać, ma się dowód, że jest się realnym. Ego nie lubi nie zauważać, ze kontroluje, że ma wpływ, bo wtedy dotyka swojej śmierci itd. Ale oczywiście jest to iluzja śmierci, powstała, tak myślę, z wyparcia swojej prawdziwej natury. Wtedy powstała pustka siebie, nicość, więc, żeby uciec od tego, od tego nieprzyjemnego doświadczenia, tworzy się iluzje siebie, czyli ego, sztuczne tożsamości itd. I wtedy zaczyna się kombinowanie, kontrola itd., żeby podtrzymywać iluzję istnienia tego fałszywego ja, z którym się identyfikujemy.
Analiza to według mnie też taka kontrola. Wiele razy robiłem sesję i zauważyłem, że chcę wiedzieć, dlaczego coś się dzieje, po co itd., i czułem, że to blokuje naturalny przepływ sesji. Wtedy robiłem mapy myśli, o których kiedyś wspominałem na tym forum. Porobiłem, poczułem, jak odpada sztuczna tożsamość, i sesja ruszała dalej. Znikała jakaś tam kontrola ze strony tej sztucznej tożsamości.
Według mnie kontrola ze sztucznej tożsamości, z ego, blokuje zadziałanie się coś w sposób naturalny, czy jak kto woli naturalnie boski. Kontrola robi taką stop klatkę czegoś, co wydarza się po boskiemu, przynajmniej tak jest z punktu kogoś, kto to doświadcza. Bo wydaje mi się, że jest to po prostu iluzja, której doświadczamy, bo wyparciu czegoś boskiego. Wyparcie to powstaje poprzez wchrzanienie się do czegoś, co się wydarza po boskiemu, żeby tym manipulować, kontrolować itd.
Jest na pewno strach i wątpienie, czy to jest OK. Bo jak to, mam przestać kontrolować i poddać się czemuś. Myślę, że tak myśli ego, z którym się silnie utożsamiamy, a którym tak naprawdę nie jesteśmy.
A odnośnie unikalnych talentów duszy myślę, że im mniej kontrolujemy, maczamy swoje paluszki w czymś, co się dzieje, tym silniej może działać poprzez nas nasza boska część. Czyli unikalny talent duszy nie polega, że robi się jakąś technikę itd. Ona sama się wydarza, jak już. I tak naprawdę, im bardziej się wchrzaniamy w proces, tym bardziej się od niego oddalamy i blokujemy jego naturalny przejaw.
Przykład z ciałem. Skaleczymy się. Jest problem. Jednak ciało wie, co z tym zrobić. Czasami trzeba pomóc, wiadomo, założyć bandaż itd. Ale ciało wie, jak reperować, uzdrawiać. Nie trzeba się wpierdzielać w to. Bo jak się będziemy wpierdzielać, wtedy ciało nie będzie mogło reperować, bo my będziemy tam.
Więc może tak, jak i z ciałem, jest i na wyższych poziomach. Wystarczy się poddać i przestać kombinować, kontrolować itd. A natura sama poustawia wszystko, co nie jest na swoim miejscu, na swoje właściwe miejsce.
-
rzeczywiście, ciekawy człowiek, niebieski UA, z ogromną urzeczywistnioną siłą współczucia, ale co najciekawsze dominuje w nim kobieca część.
-
rzeczywiście, ciekawy człowiek, niebieski UA, z ogromną urzeczywistnioną siłą współczucia, ale co najciekawsze dominuje w nim kobieca część.
Coś w tym jest z tą kobiecą częścią. Jak go zobaczyłem, jak się porusza itd., myślałem, że jest gejem itd., ale potem dowiedziałem się, że ma żonę i dziecko, czy dzieci :).
-
:)
Jak dla mnie jego "kobiecosc" jest powierzchniowa. Dlugie wlosy, delikatne rysy twarzy itp. Ma w sobie duzo delikatnosci ale wyglada to u niego naturalnie. U gejow czesto zauwazam delikatnosc sztuczna, po prostu jakby udawanie ze sie jest bardziej delikatnym niz w rzeczywistosci. Ale moze to tylko moje uprzedzenia;)
Dzieki za info, Marcinie, pozdrawiam:)
-
przyjrzyjcie się jego lewe oko jest sporo większe od prawego, jego męska część jest zdominowana przez kobiecą, może miał dominującą matkę. Chociaz znam sporo takich mężczyzn i co ciekawe realizują się dobrze w związkach, chociaż oba pierwiastki chyba powinny byc raczej w równowadze w człowieku, ale mam na ten temat za mało danych :)
-
Martinus, a to że ma żonę i dzieci to nic nie znaczy, jest wielu gejów, którzy nie chcą w sobie zaakceptować gejostwa i brną w związki z kobietami i mają dzieci. Oczywiście nie mówię, że on, ale moim zdaniem cos ma nie dokońca z tym uzdrowione.
-
Braco jest ciut "przesłodzony" , a ludzie lgną do słodkiego :-)
Poza tym wychodzi mi że są w tym klimaty duchowych energii powiązane z kobiecym (macierzyńskim?) bóstwem z Syriusza które albo się wycofały albo były zablokowane we wczesnym okresie (przed)atlantydzkim, więc w pewnym sensie jest to powrót na Ziemię czegoś z czym ludzie utracili kontakt na długo i za czym tęsknili , odblokowanie tego i powrót nadziei :-)
Sposób w jaki się kontroluje może jednych przyciągać a innych odrzucać taka pewna "sterylność".
-
Ciekawe, bo rolą pierwiastka żeńskiego jest właśnie być w takiej jakości wspólczującej, rolą pierwiastka męskiego jest działać i ochraniać na rzecz pierwiastka żeńskiego. A ten człowiek manifestuje głownie właśnie pierwiastek żeński, męski jest jakby w nim mocno przytłumiony. Teraz w świecie są obie role mocno u ludzi zaburzone. Ale widac jest w pierwszej kolejności potrzeba uzdrowienia żeńskiego pierwiastka. Co jeszcze ciekawsze, zauważyłam, ze kobiety na ogół nie lubią w sobie tej współczującej jakości, może dlatego, ze jest ona łatwo wykorzystywana i żeby przejawiać tą jakość bez ograniczeń trzeba umieć mocno stawiać granice i zobaczcie ten człowiek postawił te granice ludziom, nie gada z nimi, tylko przychodzi i odchodzi kiedy chce, pokazuje się, daje się podziwiać, ale z daleka, jak kot. :))
-
widac jest w pierwszej kolejności potrzeba uzdrowienia żeńskiego pierwiastka.
Np. tym by się przydało :
https://news.vice.com/article/swordfight-erupts-at-sikh-temple-in-india?utm_source=vicenewsfb
Walki na szable w świątyni to chyba dawno nie grano ; )
-
Frisky
jak tak sobie na niego popatrzę, jak on taki megaspokojniutki, grzecznie ułożony z łapkami przy tułowiu, zero spontaniczności, to aż mi się poszaleć dla równowagi chce, nawet i z tymi szablami :))
-
Ja mam dosyć pozytywne odczucia co do Braco, miło się na niego patrzy. Pozwolę sobie nie zgodzić się co do opinii na temat męskich i żeńskich pierwiastków. Koleś jest po prostu bardzo delikatny i miękki w przejawianiu - to że się społecznie takie rzeczy przypisuje kobietom, nie znaczy że jest to kobieca domena. Może nie pasuje do Waszych wyobrażeń na temat uduchowionego mężczyzny, ale jest wiele możliwości przejawiania się, wg mnie ta jego jest całkiem ok. Po za tym mam wrażenie, że gdybyśmy rozmawiali tu o jakiejś wysoko urzeczywistnionej kobiecie, która miała by "chłopski" styl bycia i forumowi mężczyźni by zaczęli pisać o tym że ma nieuzdrowiony żeński pierwiastek, to by się pewnie podniosło larum, że szowinizm i te sprawy :P
Ogólnie jak zawsze miałem duży dystans do wszelkiego rodzaju duchowych guru, uzdrowicieli i takich tam - akurat Braco odbieram bardzo pozytywnie. Nie potrafię powiedzieć czy to całkowicie do końca czyste czy przesiąknięte jakąś dziwną strukturą, ale ogólnie jest jest fajnie i pozytywnie :) Mi się podoba to jaki ma styl bycia, wielu mężczyzn rozwijających się duchowo by wiele zyskało gdyby chociaż w części sobie pozwoliło na tyle delikatności i subtelności w swoim przejawianiu. Kultura i społeczeństwo nie sprzyja, nawet tutaj już lecą oceny że nieuzdrowione to i tamto, że lepiej to pewnie by go było ubrać w skórę, wsadzić na motor i dopiero będzie przypominał faceta ;D
-
żeby była jasność, ja również odbieram go pozytywnie w tym jego całokształcie przejawiania, ale piszę co uważam i widzę, nie krytykuję go tylko opisuję swój odbiór człowieka. :)
-
To zawsze widać gdy ktoś ma wyparte męskie czy żeńskie energie więc to raczej nie stereotypy niektórzy mają na myśli.
Typ twardziela to drugie ekstremum i wyparcie energii żeńskich.
To wszystko raczej na jego osobistym pozimie, bo do sesji to chyab ma niewiele.
-
Clint
Gościu zwyczajnie bardziej wyraża pewne kobiece cechy, jednym się to podoba innym nie :-)
Karina
jak tak sobie na niego popatrzę, jak on taki megaspokojniutki, grzecznie ułożony z łapkami przy tułowiu, zero spontaniczności, to aż mi się poszaleć dla równowagi chce, nawet i z tymi szablami :))
Haha, ten w niebieskim zawijku , który jest tak brany na widelec na zdjęciu w tym linku, to chyba ma odwrotnie i wolałby się spotkać z Braco ; )
-
Dziwnych dożylismy czasów, w kobietach ceni się "jaja" i przejawianie siły, w mężczyznach ceni się delikatność i wspólczucie. Eurowizję wygrał mężczyzna przebrany za kobietę z brodą. Świat stanął na głowie. Moim zdaniem tak się leczy patriarchat.
-
śmieszne przy tym jak bardzo ludzie przekonani są o nowoczesności, najwyzszym w historii stopniu rozwoju cywilizacyjnego, kulturowego , wyzoleniu itd , a sa w takim lesie
-
Tak, ludzie są potwornie zagubieni. Ale nie chca się do tego przyznać nawet przed sobą.
-
Media promuja takie tendencje, ale zyjac posrod ludzi stwierdzam, ze u mezczyzn nadal ceni sie "jaja", chociaz delikatnosc i wspolczucie rowniez. W koncu jedno drugiego nie wyklucza. Podobnie jest u kobiet.
Wracajac do Braco - po 3 sesjach i obejrzeniu paru "klipow" tym bardziej nie wydaje mi sie, zeby czegos mu w meskosci brakowalo. Energia bardzo silna, a gosc wyglada na spokojnego i tyle. Ze swoim image przypomina mi troche Indianina:)
A zeby ocenic, czy ma "jaja" czy nie, to jednak trzeba by go poznac osobiscie, nie mowie spotkac, tylko poznac. Bardzo trudno powiedziec cokolwiek o osobowosci czlowieka tylko po tym, jak stoi na sesji:)Chyba ze ktos naprawde dobrze "widzi", ale to czesto sie nie zdarza, nawet wsrod forumowiczow:)
Generalnie bardzo fajne odczucia, bede korzystac w miare mozliwosci przez kolejne dni.
-
Ja Braco absolutnie nie odbieram siły uzdrawiania i uważam, że ją ma, ze mnie coś wypłyneło do uzdrowienia trzeciego dnia oglądania. A komentować sobie mogę jego osobę i uważam mimo wszystko, że brakuje mu jakby ciut naturalności, też widzę w nim trochę kontrolowania siebie, ale nie jest to jakieś strasznie przeszkadzające.
-
Pewnie, ze mozesz komentowac i byc moze cos jest w tym, co piszesz:)
-
matek
Pewnie, ze mozesz komentowac
dziekuję za taką możliwość ;)
-
Karina
czuj się swobodnie ; )
-
Frisky
też się nie krępuj ;)
-
:D
-
wie ktoś może, jaki ERD ma Braco?
-
ja wiem, ale... nie powiem ;))
-
no właściwie tak
-
Wg. mnie ok 30,5, ma dużą, ładną koronę, nieco zaburzone trzecie oko (raczej pomiędzy harmonią a zaburzeniem lawiruje), serce spore, harmonijne ale jakby czakra wpadała w trans, powtarzalny ruch energii, który jest dla niego lekko wysiłkowy. Nie wiem na ile to przekłada się względem czystości przekazu z jego strony, sam się zastanawiam. Ogólnie samo jego działanie wydaje mi sie wynika z czystych intencji. Ma też chyba jakiś smutek w sobie, w każdym razie promieniuje komunikatem że "rozumie wasz smutek", większość osób do rozkleja czy daje ulgę, bo daje im nadzieję (bo ktoś ich rozumie, ich smutek, nawiązuje z nim kontakt).
-
Fajny ten Braco. Skorzystałem dzisiaj 2 razy.
-
Witek,
Ma też chyba jakiś smutek w sobie, w każdym razie promieniuje komunikatem że "rozumie wasz smutek"
kojarze co masz na mysli, ale to moze byc tylko zludzenie, bo ma twarz poczciwiny:)
-
Nie zawsze osoba o pewnych umiejętnościach chce być szufladkowana poprzez umysł, nadmiar analizy i ocen. Chociaż akceptuje takie potrzeby innych i patrzy na to z miłością.
Dodam jeszcze:
Dobrze, że niektórzy robią swoje w przestrzeni miłości i jemu się poddają. Ego samo się rozpuszcza w czystej świadomości.
Czysta świadomość= czysta przestrzeń miłości.
-
Sylvia
:)
-
matek:)
*Jej się poddają (nie "jemu"), czyli przestrzeni czystej miłości - w sobie, w świecie poprzez siebie, poprzez innych rezonują w sobie, tyle możliwości...:))
-
Gdy próbuję włączyć to pojawia mi się taki napis.
Currently no Live Streaming
There is currently no live streaming. Please try again at the scheduled dates.
Co on oznacza?
-
Inga, że obecnie nie jest nadawana sesja on-line. Z tego co widziałam sesje są w godzinach popołudniowych - wieczornych
-
Moje odczucia były takie, że mnie nic szczególnie nie powaliło:)
Nie miałam ochoty za bardzo patrzeć w oczy, bo wydawało mi się, że coś nie do końca jest ok.
Ale nie były to jakieś mocno negatywne odczucia. Poza tym mam podobne do Witka spostrzeżenia, duże serce, ale też jakieś wzorce współczucia. Może też właśnie o ten trans chodzi, mi się to z pewną sztucznością skojarzyło, ale nie wiedziałam jak to nazwać.
Nic wielkiego, ale to nie jest czyste do końca. Ogólnie miły pan:)
No i całkiem fajna energia z góry.
-
Popatrzyłam i ja na zdjęcia i pierwsze wrażenie super, ten uśmiech, współczucie i delikatność, ale dalej już tak miło nie było. Jest w nim coś znajomego, ale symbole zamieszczone na niektórych zdjęciach powodują mój niepokój. Poza tym sprawia wrażenie kogoś, kto się poddał - właśnie PODDAŁ - czemuś co sam nie do końca rozumie i widząc efekty uznaje, że jest to dobre. Ale czy jest?
Nie widzę aury, więc nie mogę stwierdzić, co mi nie pasuje. W każdym razie ja nie tego szukam.
-
ciekawy fragment z wywiadu zamieszczonego poniżej:
"Braco próbuje znaleźć drogę do równowagi w życiu pomiędzy ciałem i duchem. On przypomina, że musimy zwalczać każdą negatywną myśl dążąc do eliminacji nawet ostatniego negatywnego atomu naszego ducha. Nie możemy zmienić okoliczności naszego życia, ale możemy zmienić siebie. "
"dążąc do eliminacji nawet ostatniego negatywnego atomu naszego ducha"
podoba mi się to sformułowanie
-
sejsa się zaczyna coś koło 18.20 chyba , wcześniej taka kobitka gada i gada
-
Karina
Fajne sformułowanie, ciekawe co ma na myśli , a skąd ten wywiad (link)?
Nie możemy zmienić okoliczności naszego życia, ale możemy zmienić siebie
.
Zawsze możemy zmienić (okoliczności), ale często/czasem cena jest albo wydaje nam się za wysoka :-)
-
Sformułowanie jest okropne, bo ma negatywny wydźwięk. Nie można dojść do niczego pozytywnego poprzez zwalczanie czegokolwiek.
Od razu mi się to skojarzyło z walką ze sobą.
-
sejsa się zaczyna coś koło 18.20 chyba , wcześniej taka kobitka gada i gada
Dzisiaj i tak nie mam czasu ale jutro zobaczę
-
Frisky
http://www.vismaya-maitreya.pl/wielcy_ludzie_ivica_i_braco_-_niezwykly_dotyk_mocy_cz2.html
-
Można zwalczać chorobę objawowo albo docierając do przyczyn, jak ktoś poprzestaje na blokowaniu tego, i/albo uznaje że jego myśli są nim bo się z nimi jakoś tam utożsamia, wtedy może to odbierać jak walkę ze sobą
musimy zwalczać każdą negatywną myśl dążąc do eliminacji nawet ostatniego negatywnego atomu naszego ducha
dla mnie brzmi to jak zachęta żeby
a) użyć siły ducha i nie ulegać neg. myślom
b) eliminować i wykorzeniać je , tak jak zwalcza się chwasty z korzeniami , czyli z przyczynami tego na poziomie np. intencji i ducha
-
... podejrzewam że gościu patrzy na to z poziomu ducha, więc z tego punktu widzenia zachęca do zwalczania splamień i nieharmonijnych przejawów ducha manifestujących się w formie np. negatywnych myśli, jak i akceptowania zewnętrznych okoliczności ( również dla tych którzy tęsknią za innym światem z którego tu przybyli, bo tego rodzaju okoliczności, żyjąc tutaj, faktycznie nie da się zmienić haha)
-
no i do tego jest potrzebne rozwinięte wspólczucie dla siebie i dla innych
Rozpoczeła sie transmisja, pierwsza sesja o 15.00
-
oglądnąłem dziś sesję i jeszcze raz "na żywo" sprawdziłem erd...
w moim odczuciu to jest tak, że Braco nie przejawia swojej pełnej świadomości, bo jest pod wpływami astralnymi,
a w związku z tym trudno też jest sprawdzić erd, no ale tak czy inaczej wychodzi 19-20 (i jak sprawdzałem jakieś 1,5 roku temu, to też tyle było)
a pochodzenie energii jaką wysyła lub jaka przez niego płynie jest raczej astralne, co prawda z wysokiego astralu i całkiem dobrej jakości, ale jednak astralne,
mi to pasuje do takiego schematu, że jakieś wysoko postawione :) astralne istoty poprzez channeling z Braco realizują swoją misję :) uzdrawiania
Jest tylko jedno pytanie: skąd bierze się energia przesyłana przez Braco, skoro wiadomo, że wszelka energia z astralu pochodzi i tak z poziomu fizycznego :) ?
-
Tom
Bingo-to przede wszystkim poziom fizyczny...Najbardziej mnie bawi sposób harmonizowania z trzeciego oka,hipnotyczne dostrajanie...Autentycznie powoduje to we mnie wybuch śmiechu...Nie wiem,czemu...
-
No i mamy werdykt: Braco jest wysłannikiem piekieł :).
-
No i mamy werdykt: Braco jest wysłannikiem piekieł :).
a raczej astralnego nieba ;))
-
Tom
patrzysz chyba na Braco przez pryzmat waszych zaszłości karmicznych, w tym dość silnych emocjonalnych (astralnych) bytów i programów
: )
-
Eeee
Wysokiego astralu cheba-niech każdy robi swoją robotę z tego miejsca,które jest dostępne z aktualnego poziomu rozwoju ;-) ...
-
Może tak, może nie. Ja bym tak od razu nie wrzucał go do worka astral itd.
Byłem na pewno już ze 30 sesjach z nim na żywo. I zgodzę się, ma on swoje obciążenia itd. Ale to, co przepływa przez niego w czasie sesji, uważam za czyste.
Według mnie działa swoim unikalnym talentem duszy. A wtedy wystarczy być otwartym i pozwolić się dziać. Nie trzeba mieć ERD 36.
W jego otoczeniu kręcą się różne postacie itd., ludzie/istoty, którzy chcą coś przy okazji osiągnąć itd. Ale jak go obserwuję, jest w nim taka akceptacja tego.
Po prostu robi swoje, robi konkret.
Nigdy podczas sesji na żywo nie poczułem czegoś w stylu manipulacji trzecim okiem itd.
Zazwyczaj czuję otwarcie serca, ciary na całym ciele, zwiększenie wibracji w całym ciele i głęboki spokój. I zawsze skokowa zmiana w życiu po sesjach z nim.
Często łzy się pojawiają podczas sesji.
Myślę też, że działa lustro. Każdy dostaje, na co jest otwarty. Jeżeli ktoś podchodzi do niego z nastawieniem odnalezienia w nim obciążeń, niskiego ERD, to doświadczy. Jeżeli ktoś otworzy się na jego prawdziwą naturę, jego duszę, dostanie czysty przekaz.
Zresztą, jak ze wszystkim.
-
Martinus
To mnie przeszła ochota na wszelkie cierpienie i zabawę hipnotyczną...Dziś miałam z tego powodu sesję uchachaną :-P ...
-
Martinus
dokładnie, do mnie wczoraj przyszło, ze Braco jest czystym ekranem na który kazdy świetnie projektuje swoje obciążenia i widzi w nim swoje wyparte i nieakceptowane części. Każdy spotykając się z Braco nawet na ekraniku monitora spotyka się z samym sobą, a Braco wszystko cierpliwie przyjmuje, akceptuje i otacza miłościa.
-
Jak ktoś widzi w patyku węża, będzie reagował, jak na węża.
Jak ktoś zobaczy patyk, będzie reagował jak na patyk.
-
Nie przesadzajmy :) Idealizować też nie ma co. Również w postaci stwierdzenia że projekcje które się na niego przerzuca, są bardziej wyjątkowe niż zwykle, z jego powodu.
-
każdy mówi tutaj to co widzi, ale ja bym tego tak nie uogólniał na wszystkich innych, na mój gust każdy ma tu coś indywidualnego:
Martinus nie ma z nim raczej karmy,
Karina zaczyna mówić jak wielbicielka,
Joanna P patrzy w lustro,
a Tom zwyczajnie ma z nim coś (wspólnego) do oczyszczenia
: )
-
No bo co tu duzo gadac polubiłam gościa, jest w tym co robi coś trochę misyjnego, ale czuję czyste intencje i ważne, ze ma dobre efekty :)
-
Ja też go polubiłem. Od wczoraj go oglądam. Dziś siostrze powiedziałem to na początku myślała że sie nabijam. Usiadła, zaczęło sie, zaczęła sie śmiać z jego twarzy a za chwile płakała ze wzruszenia :p
Coś kurde chyba nie pozwoliliśmy sobie podświadomie na więcej bo net u mnie przerywa i udało się tylko odbyć 2 i pół sesji bo jedną w połowie włączyłem.
-
Karina
No bo co tu duzo gadac
haha
spoko gość : )
-
:)
ciekawe, bo przypomina mi trochę naszego śp. papieża, po prostu czuć dobrego człowieka na kilometr, dobro sie wylewa mu uszami ;P
-
tylka ta pani co teraz mówi to ewidentnie strzyga :))
-
Karina,
Braco jest czystym ekranem na który kazdy świetnie projektuje swoje obciążenia i widzi w nim swoje wyparte i nieakceptowane części
Jakkolwiek idealistycznie to brzmi, to wydaje mi sie, ze cos w tym jest. Moze to rowniez zasluga jego "metody", ktora jest taka "nie narzucajaca sie" - po prostu take it or leave it:)
Tom,
wiadomo, że wszelka energia z astralu pochodzi i tak z poziomu fizycznego
Jezus Maryja, a to skad wytrzasnales??:)
Marcin,
nic dziwnego, ze Braco tak na Ciebie pozytywnie wplywa. Przeciez wszystkie Twoje przekazy to tez wyzszy astral, nie pamietasz?;)
-
sesje są od 15 o każdej pełnej godzinie do 23? dobrze zrozumiałam?ciekawa jestem, jutro bym może zajrzała na tego pana. Ze zdjęć wygląda przyzwoicie.
-
Sama sesja zaczyna sie ok. 20 minut po pelnej godzinie, wczesniej jest "wprowadzenie", czyli pan albo pani mowi o Braco i pyta innych o ich doswiadczenia itp, potem zazwyczaj jest "klip" z sesji na zywo z Braco, a potem sesja.
-
dzięki : )
-
Marcin,
nic dziwnego, ze Braco tak na Ciebie pozytywnie wplywa. Przeciez wszystkie Twoje przekazy to tez wyzszy astral, nie pamietasz?;)
Ha, ha, tak :).
-
Jak mu sie chce tak wyłazić co godzinę na dwór przez pół dnia :p
-
Lustro...czysty ekran...więc co ja widzę i projektuję? ;)
Chyba niestety tylko opór, tyle zobaczyłam, za to bardzo wyraźnie.
Bo mi tylko wywala...ogólnie a to laptop siada, a to net nie łączy, a to coś tam coś tam. Upierdliwe strasznie.
Udaje mi się zobaczyć tak z jedną (czasem niecałą) sesję dziennie. Reszta się dziwnie uniemożliwia.
Przy czym zdziwiło mnie, jak mocne napięcie, zestresowanie i nakręcenie negatywnych emocji mi wyszło, co zresztą bardzo było męczące.
Miałam nadzieję raczej na jakiś relaks, spokój...;) a tu nie, wręcz odwrotnie.
Albo udawało mi się obejrzeć jego przekaz na żywo - i wtedy wychodziło napięcie i stres z byle czego, bez powodu, a właściwie jakbym szukała powodów, te emocje jakby się nakręcały. Dziwnie się czułam.
Albo były przeszkody i wcale nie mogłam obejrzeć - ale za to miałam spokój, więc czasem wręcz oddychałam z ulgą.
Mimo to naiwnie do końca będę próbować :)
Choć pewnie zostanie jak jest, czyli że będę sobie jakoś dozować tą 1 sesję dziennie.
Nawet zaczęło mnie śmieszyć obserwowanie jakie to się znajdują przeszkody, że jednak nie mogę obejrzeć.
(bo z początku wkurzało mnie to, cholernie ;))
Doktor
No co godzinę, ale jakie ładne okoliczności przyrody...i ogólnie robota nie jest zła ;)
-
Jak mu sie chce tak wyłazić co godzinę na dwór przez pół dnia :p
skorpion, a skorpiony to sa bardzo pracowite i obowiązkowe stworzenia;)
-
Doktor, Karina
oj tam, wielka mi praca i obowiazkowosc:)
Piekna pogoda, piekne miejsce...Tez moglbym tak sobie wyjsc co godzine na pare minut na plaze, popatrzec do kamery i jeszcze zebrac za to pochwaly:)
-
każdy mówi tutaj to co widzi, ale ja bym tego tak nie uogólniał na wszystkich innych, na mój gust każdy ma tu coś indywidualnego:
Martinus nie ma z nim raczej karmy,
Karina zaczyna mówić jak wielbicielka,
Joanna P patrzy w lustro,
a Tom zwyczajnie ma z nim coś (wspólnego) do oczyszczenia
: )
Frisky,
Jeśli chodzi o moją ocenę Braco, to nie mam nic do niego... całkiem miły i sympatyczny człowiek, z pewnością wielu osobom pomógł i pomoże,
natomiast ja opisałem tylko mechanizm jaki moim zdaniem za tutaj działa, bo tak to właśnie widzę :)
a skoro każdy tutaj mówi co widzi, to znaczy, że... oceniając poszczególne osoby, Ty również właśnie mówisz co widzisz ;)))
każda osoba pisząca tutaj o swoich odczuciach zwraca uwagę na jakiś inny aspekt rzeczywistości dotyczącej Braco,
im więcej opinii, tym lepiej, bo wtedy można ułożyć całą układankę, a do tego dyskusja jest wartościowa i pobudza do myślenia...
a przecież to jest forum o przytomnym rozwoju, a nie np. o adoracji ;)
aha
polecam oglądnąć sesję z wyłączonym dźwiękiem, można wtedy trafniej skupić się na odczuciach
Matek,
to na wszelki wypadek, w wątku: "Pytania różne do Leszka" napisałem pytanie z prośbą o wyjaśnienie skąd bierze się energia w świecie astralnym...
a Twoim zdaniem skąd? :)
-
Tom
w pełni się z tym co napisałeś zgadzam :-)
i nie mam ciśnienia żeby cokolwiek Ci udawadniać, bardziej te spostrzeżenia również dotyczące Braco to na zasadzie zaskoczenia ; ) mi wyszły, oglądałem go kiedyś na filmach i miałem miłe odczucia, teraz nie mogłem sie wstrzelić w sesje i niepotrzebnie ; ) sprawdziłem ew. podłączenia i wyszło mi co wyszło , stąd trochę mi się odechciało
zgodzę się, że Braco działa jak przekaźnik jak to ująłeś pewnych "istot" i w efekcie również z nimi (wg mnie jest to bóstwo) łączy, choć nie nazwałbym tego wpływem astralnym, raczej jako światło ze świata duchowego działające pozytywnie na sferę uczuć i emocji
Gdzieś kiedyś czytałem że z każdym coraz bardziej gęstym poziomem /żywiołem poziom natężenia boskiego światła obniża się o 10% ( cos jak kolejne filtry żywiołów je przesłaniają) stąd również na tym poziomie związanym z żywiołem wody czyli uczuć i emocji, to boskie światło/
energia istnieje i są tam więc zapewne związane z tym boskim światlem np. bóstwa, to jest świat duchowy, który przenika stworzenie / żywioły , więc często przesłonięte jest to boskie światło nie tylko przez żywioły w stanie czystym, ale zasłaniane i modyfikowane przez zanieczyszczenia czyli np."ziemskie" energie emocji generowanych przez ludzi, ale to jest jakby "niższa oktawa" związana ze światem fizycznym, zwykle karmią się tymi emocjami i energiami jakieś byty i ci którzy nie mają zasilania z góry i się tam zatrzymali bo utknęli albo wampirzą ... i to jest dla mnie świat astralny, tworzony i zasilany "oddolnie", a te istoty bardziej zestrojone z Bogiem karmią się również wyższymi uczuciami, np. wdzięcznością , choć jak wszystko w tym stworzenu mają budowę 5 elementową więc do utrzymania formy itp. również i one potrzebują pewnych niższych energii natury, stąd albo podłączają się pod ludzi którym pomagają, oferując im duchową pomoc i takież energie, albo ludzie karmią ich np. w rytuałach energiami np. z ziaren czy ofiarowywanych im kadzideł itp. itd.
- przynajmniej tak to sobie teraz tłumaczę ad hoc, trochę składam w całość i przy tym teoretyzuję :-)
-
Tom,
z poczatku to, co napisales, wydalo mi sie zupelnie niedorzeczne. Pozniej zaczalem sie nad tym zastanawiac:)
Mysle, ze jakkolwiek astral (a mowimy tu o ogromie roznych "swiatow", bardzo przeciez roznych wibracyjnie) i istoty go zamieszkujace sa bardzo czesto w ogromnym stopniu zasilane przez energie istot przebywajacych na planie fizycznym, to jedak zalozenie, ze "wszelka" energia z astralu pochodzi z planu fizycznego nie wydaje mi sie prawdziwe.
Bo wychodziloby wtedy, ze nie ma w ogole astralu bez planu fizycznego. Na pewno wiele "swiatow" astralnych jest tworzonych i zasilanych przez istoty wcielone w materie, ale nie uwazam, ze wszystkie. Mysle, ze astral moze z jakichs powodow moze byc stworzony przez istoty np. z poziomow przyczynowych, itp (mowiac ogolnie znana terminologia).
Z tego co mi wiadomo, istoty astralne czesto potrzebuja energii z planu fizycznego m.in. dlatego, zeby nie musiec sie wcielac i siedziec jak najdluzej w astralu. Wydaje mi sie, ze im nizsze wibracje astralu, tym wiecej energii potrzebuje on do zasilania z planu fizycznego (totez demony i inne swinstwa zywia sie najnizszymi ludzkimi energiami).
Tak mi sie wydaje, a jak jest - ne mam pewnosci. W kazdym razie, ciekawe zagadnienie:)
-
"(totez demony i inne swinstwa zywia sie najnizszymi ludzkimi energiami)."
Czy aby na pewno? Bo mi wychodzi że nie.
Jak dotąd nikt nie pobierał ode mnie moich najniższych energii, nawet strzygi.
"Z tego co mi wiadomo, istoty astralne czesto potrzebuja energii z planu fizycznego m.in. dlatego, zeby nie musiec sie wcielac i siedziec jak najdluzej w astralu"
Więc dlaczego nie skorzystają z tej energii astralnej? I jak to jest możliwe że niektóre istoty, czy dusze siedzą w astralu po kilkaset lat?
-
matek
Dobrze ci się wydaje, że pewnym światom astralnym (energetycznym) nie jest potrzebna materia. Pobierają energię ze światów energetycznych, gdzie też jest życie.
Byłem na pewno już ze 30 sesjach z nim na żywo. I zgodzę się, ma on swoje obciążenia itd. Ale to, co przepływa przez niego w czasie sesji, uważam za czyste.
Według mnie działa swoim unikalnym talentem duszy. A wtedy wystarczy być otwartym i pozwolić się dziać. Nie trzeba mieć ERD 36.
W jego otoczeniu kręcą się różne postacie itd., ludzie/istoty, którzy chcą coś przy okazji osiągnąć itd. Ale jak go obserwuję, jest w nim taka akceptacja tego.
Po prostu robi swoje, robi konkret.
Zazwyczaj czuję otwarcie serca, ciary na całym ciele, zwiększenie wibracji w całym ciele i głęboki spokój. I zawsze skokowa zmiana w życiu po sesjach z nim.
Myślę też, że działa lustro. Każdy dostaje, na co jest otwarty. Jeżeli ktoś podchodzi do niego z nastawieniem odnalezienia w nim obciążeń, niskiego ERD, to doświadczy. Jeżeli ktoś otworzy się na jego prawdziwą naturę, jego duszę, dostanie czysty przekaz.
Zresztą, jak ze wszystkim.
Mam takie same wrażenia jak wyżej, chociaż nie byłam na sesji na żywo. Czysty przepływ energii u Braco na sesjach (nie wtrącam się z jego rozwój, bo on się nie wtrąca w rozwój innych bez ich świadomej woli, dużo szacunku). Reszta wrażeń to lustra dla swoich spraw do załatwienia u ludzi. Np. opór i lęk przed uzdrowieniem, brak zaufania do Boga i ignorowanie miłości w innych, bo nieoświeceni. Poszła bym jeszcze tropem pogardy dla kogoś miękkiego i poddanego energii miłości.
Rezonans miłości cieplutki i uzdrawiający:)
-
Inga
Ciekawe pytania :-)
Na mój gust np. byty emocjonalne i astralne stworzone z niskich emocji itp. karmią się i rosną na zasadzie nienawiści która pobudza do jeszcze większej nienawiści itp. od czego często zostają uzależnieżni tacy "dawcy "
A istoty żywe bezcielesne również te zawieszone długo w astralu karmią się siłą życiową zasilających ich generatorów czyli wcielonych ludzi , czyli zwyczajnie wampirzą, albo na zasadzie wymiany, symbiozy, a niektóre z nich wpływają negatywnie na ludzi żeby generowali jakieś niskowibracyjne energie i używają ich do manipulowania czy zniewalania, siania zamętu, destrukcji, ogłupiania dawców i w efekcie m. in. podłączania nowych generatorów, i tworzenia kolejnych niewolników, w celu rozwijania władzy,kontroli i mocy w swoich , czy swoich panów ,niskowibracyjnych potężnych królestwach ciemności ; )
-
A ja widzę coś innego.
Te złe istoty, ludzie czy duchy, wzbudzają we mnie złe energie, strach, wprowadzają mnie w najniższe stany po to aby mnie w ten sposób zmusić do dawania im energii życiowej.
Ja nikogo nie karmię moją energią strachu, ta energia zostaje ze mną, ja ich karmię moją energią Chi. Ja im oddaję moje życie a nie mój strach czy ból.
Co do astralu to pytałam o ludzi którzy długo nie potrafią się wcielić, np takie duchy pokutujące czy straszące gdzies po zamkach.
Takich którzy nie potrafią się wcielić np z powodu urazy za to co ich spotkało na ziemi.
-
matek
oj tam, wielka mi praca i obowiazkowosc:)
Piekna pogoda, piekne miejsce...Tez moglbym tak sobie wyjsc co godzine na pare minut na plaze, popatrzec do kamery i jeszcze zebrac za to pochwaly:)
No ja bym chyba po dwóch dniach miała dość, nawet jakbym sobie wyobrażałą, ze wszyscy sie mna zachwycają i jeszcze dodatkowo to ich leczy :D
Dziwi mnie tylko przywiązanie Braco do tych złotych błyskotek i wiary, że go chronią, tak jakby nie wierzył w ochronę boską. I to moze nasuwac podejrzenie, że ma tę boska moc, ale nie jest jej do końca świadomy i uważa, ze tylko leczy, ale juz nie chroni ? dziwne to
-
dzisiaj zobaczyłąm, że to wspólczujące spojrzenie jest rzeczywiście trochę na siłę podtrzymywane
-
Rzeczywiście on działa jak lustro. Ja w jego oczach widziałam małe spłakane dziecko czyli małą siebie.
-
Dziwi mnie tylko przywiązanie Braco do tych złotych błyskotek i wiary, że go chronią
Było tu też niedawno o jednym takim uzdrowicielu, który też bardzo lubił błyskotki ; ) Zbieg okoliczności ?
-
A analizowaliście ERD i ilość wcieleń jego włosów :)? Ciekawa sprawa ;).
-
Było tu też niedawno o jednym takim uzdrowicielu, który też bardzo lubił błyskotki ; ) Zbieg okoliczności ?
Z tego, co mówił, on robi to, co jego przyjaciel Ivica. On nosił dużo złota, żeby chronić się. Ale wiadomo, według mnie to jedno z jego obciążeń, że potrzebuje ochrony itd.
-
Dziwi mnie tylko przywiązanie Braco do tych złotych błyskotek i wiary, że go chronią, tak jakby nie wierzył w ochronę boską. I to moze nasuwac podejrzenie, że ma tę boska moc, ale nie jest jej do końca świadomy i uważa, ze tylko leczy, ale juz nie chroni ?
tak jak różne pokarmy sprzyjają lub nie np. utrzymywaniu równowagi wewnętrznej, tak różne metale harmonizują/rezonują bardziej z pewnymi energiami : )
-
Martinus
ERD to przecież standard i choć nie śledze wątku to widziałem , że było ; )
No i dobrze, jak ktoś lubi zaglądać w zęby darowanemu i czegoś się przy tym uczy.. to niech zgląda ; )
-
ilość wcieleń jego włosów
co masz na myśli?
-
co masz na myśli?
Tak napisałem dla żartów. Pewnie z jakiegoś mojego obciążenia.
Ale tak pisząc z punktu widzenia tego mojego obciążenia (być może obciążenia), zamiast przyjmować to, co jest dawane, niektórzy wchodzą na płaszczyznę analizy, czy Braco jest OK, czy aby to jest czyste, ile ma ERD itd. Mnie prawdę mówiąc, nigdy nie interesowało ERD Braco itd. Wiem, że ma swoje obciążenia, ale według mnie to jego działanie w sesji jest czyste i jest związane z tym, że ma coś przerobionego w tym temacie u siebie, według mnie działanie unikalnym talentem. Po prostu umie wycofać swoje ego na czas sesji, pozwolić działać jego wyższemu ja itd.
Jak idę na sesję Braco tutaj u siebie, jak przyjeżdża, idę na konkret, na tą sesję i tyle. Jestem wdzięczny za ten jego dar, ale bardziej czuję, że ta moja wdzięczność jest skierowana do jego duszy, czy wyższej jaźni, bo czuję, że to ona tutaj działa. Braco jako osobowość to coś innego, oddzielam to.
I czym innym, jakościowo, jest doświadczenie sesji na żywo, a czym innym online. Przynajmniej u mnie tak jest.
-
A mnie się zdaje, że on trochę już ma dość. Porównywaliście jego wcześniejsze zdjęcia z obecnym. Wtedy w jego oczach był prawdziwy blask, teraz oczy jeszcze błyszczą, ale uśmiech już jakiś taki zmęczony :(
Ja tam mu współczuję.
-
Jenka
dokładnie mam takie same odczucia, zblakł ten wcześniejszy entuzjazm i błysk w oku.
-
przyjemny, ale tak jakby stracił moc
-
Oj tam, nie narzekajcie
-
Inga,
Te złe istoty, ludzie czy duchy, wzbudzają we mnie złe energie, strach, wprowadzają mnie w najniższe stany po to aby mnie w ten sposób zmusić do dawania im energii życiowej.
Ja nikogo nie karmię moją energią strachu, ta energia zostaje ze mną, ja ich karmię moją energią Chi. Ja im oddaję moje życie a nie mój strach czy ból.
ok, byc moze tak wlasnie jest. sam mechanizm jak to sie dzieje to juz szczegol. chodzi tylko o to, ze niskie byty astralne ciagna energie od wcielonych ludzi wykorzystujac do tego niskie emocje i ze potrzebuja duzo tej energii z planu fizycznego.
duchy, ktore sie nie moga wcielic i blakaja sie po zamkach chyba rowniez zywia sie energia ludzi - strasza, opetuja, itd.
-
Inga,
i jeszcze to:
I jak to jest możliwe że niektóre istoty, czy dusze siedzą w astralu po kilkaset lat?
no wlasnie o to mi chodzilo, ze dusze ktore nie chca sie wcielac tylko siedziec w astralu, prowokuja wcielonych ludzi do oddawania im energii. do tego moga sluzyc rozne kulty, religie itp.
Z tym, ze dusze ktore zgromadzily duza ilosc tzw. "dobrej karmy" moga siedziec w wyzszym astralu (zwanym "chwala Boza")bardzo dlugo, po kilkaset lat naprzykad, dopoki dobra karma sie nie wyczerpie. Tak w kazdym razie mowia madre ksiazki i madrzy nauczyciele;)
-
Po raz pierwszy spokojnie zareagowałam naturalnie i z pełną akceptacją na ten rodzaj męskiej energii-delikatny,jest naprawdę miły...Kiedyś mi by wściek odpalał na tzw pipowatość...Nie czuję w nim męskiej ogrzej ;-) siły...Poczułam się tak zwyczajnie bezpiecznie-a to jest nowość...Spadku mocy nie zanotowałam...
-
też zajrzałam z ciekawości :)
pierwsza reakcja- automatycznie się roześmiałam tak jak na widok ciepłego, zabawnego, dobrego znajomego
odczucia - bezpieczeństwo ale i zagubienie
później czułam że on chce pomagać a sam potrzebuje pomocy, a jeśli działa jak lustro to tym bardziej co do mnie by się zgadzało
a tak w ogóle ogromnie kojarzył mi się cały czas z tym aktorem z Dnia świstaka,
cały czas tamten mi się nakładał, dopiero jak Braco zasłoniłam buzię i zostały tylko oczy mogłam się skoncentrować
-
a! i dźwięk wyłączyłam bo sama muzyka była zbyt poruszająca a wiem jak na mnie działa w filmach, nie skupiam się na treści tylko na odczuciach płynących z muzyki
po obejrzeniu zamknęłam okienko i pach pach minęło trochę czasu , nie spodziewałam się niczego więcej
ale jak to po spotkaniu w ciągu dnia zupełnie obcej osoby czasem mysli do niej wracają poruszane jakimś wrażeniem z ciała no i mam takie - jakby małe dziecko siedziało w sercu i robiło puk puk chcąc zwrocic na siebie uwagę, ciekawe :)
ale takie wrazenie pojawia się u mnie dość czesto w różnych sytuacjach zauważania lub doświadczania ogólnie pojętego dobra a nawet wdzięczności
A kiedy mozna zrobić sobie sesję drugą? Jest jakies ograniczenie czasowe?
Czy w tym nagraniu Braco patrzy przez ok. minutę a reszta jest tylko odtworzeniem tego czasu?
-
A kiedy mozna zrobić sobie sesję drugą? Jest jakies ograniczenie czasowe?
Czy w tym nagraniu Braco patrzy przez ok. minutę a reszta jest tylko odtworzeniem tego czasu?
Sesje są co godzinę, gdzieś do 14 czerwca. Od 9 do 17 chyba.
Braco patrzy przez kilka minut na żywo.
-
Yhym,
dzięki Martinus
-
też zajrzałam z ciekawości :)
pierwsza reakcja- automatycznie się roześmiałam tak jak na widok ciepłego, zabawnego, dobrego znajomego
odczucia - bezpieczeństwo ale i zagubienie
później czułam że on chce pomagać a sam potrzebuje pomocy, a jeśli działa jak lustro to tym bardziej co do mnie by się zgadzało
a tak w ogóle ogromnie kojarzył mi się cały czas z tym aktorem z Dnia świstaka,
cały czas tamten mi się nakładał, dopiero jak Braco zasłoniłam buzię i zostały tylko oczy mogłam się skoncentrować
hahaha zasłaniałaś mu buzie ? :D czym, ręką ? hehe :)
Jak siostrze powiedziałem żeby ze mną siadła i zobaczyła to też na początku sie roześmiała że facio tylko stoi i sie patrzy z takim lekkim uśmieszkiem a później zaczeła ryczeć bo zobaczyła w nim małą skrzywdzoną siebie z dzieciństwa :p
-
Doktor a wyobraź sobie, że właśnie ręką , konkretnie dłońmi z góry i dołu , wystarczyło na 15 cali laptopa hihih, zostaly tylko oczy
na to wygląda, że siostra odebrała go podobnie, coś jest z tym dzieckiem w temacie
ale on tak troszkę łypie jak dziecko
z resztą nie komentuję go już bo nie powinnam po 1 razowym rzucie okiem
jutro może :)
-
U mnie oprócz tego dużego oporu i lęku przed zmianą wydaje mi się, że to chyba mocno wywalają mi podłączenia z astralem, z którymi ten lęk jest bardzo powiązany, i które go trzymają.
Już nie tylko podkręcenie negatywnych emocji, dołączyła nieprzytomność.
I jakby wzmacniało się to po tych sesjach, nie osłabiało, a uaktywniało.
Może dlatego, że nie puszcza (bo jest ten opór) to tylko się wzmacnia i wychodzi na wierzch.
Zresztą...w tym zaćmionym stanie umysłu raczej do żadnych sensownych wniosków nie dojdę ;)
-
Mnie zawsze zastanawia skąd się biorą coraz to nowsze postacie co świat je odkrył i jeżdżą nawracać, uzdrawiać, a darshany coraz krótsze, bo wiadomo czas to pieniądz a mistrz ma ogromną moc.
Ten co wyjdzie na sekunde będzie najlepszy ;)
-
J034
Może i niektórzy mają moc taką, która jeszcze się nie mieści w ramach świadomości i potencjału średniej energetycznej tej planety.
Zawsze przychodzi ktoś kto robi coś pierwszy raz, a później innym jest łatwiej (analogicznie do np. oczyszczania w regresingu, czy osiągnięć w nauce i sportach).
Wolę zakładać, że czegoś nie wiem i jeszcze czegoś nie było co może być, a jest to normą jak świat pokazuje od lat, niż tkwić w wyobrażeniach jak powinno być, bo tak było w przeszłości. Czuję, że warto zaufać Bogu, że Jego kreacja/energia jest nieskończona:)
-
no tak, spojrzeć można
ale ja bym tak się nie rzucała na każdego kto twierdzi, że ma moc
jestem bardziej nieufna, jak mogłabym oddać się tak w obce ręce .... jak to brzmi
-
Atlanta, dokładnie :)
-
J034
Mnie zawsze zastanawia skąd się biorą coraz to nowsze postacie co świat je odkrył i jeżdżą nawracać, uzdrawiać
zwykle wynika to z pragnienia/potrzeby np. uzdrawiania, które spotyka się z pragnieniem/potrzebą bycia uzdrawianym/uzdrowionym przez pojedynczych ludzi, grupy, czy świat
:-))
-
Atlanta, JenKa
To samo słyszałem od nierozwijających się osób (o zbyt małej świadomości by pojąć sens RD) nt wszelkich duchowych technik, czy nauczycieli ; ) no i jak im to wytłumaczyć ? i po co ?
Jak ktoś ma obudzoną świadomość, obserwuje co się z nim dzieje w trakcie sesji to się nie ma czego bać.
Fajnie że są tacy ludzie , którzy czują w sobie moc uzdrawiania i dzielą się nią , bo chyba Braco ma jakies wymierne sukcesy na swoim koncie ?
-
medżik, nie obrażaj tutaj ludzi
my się znamy jeszcze sprzed cudownego portalu, to ponad 13 lat! ROZUMIESZ ???
My ponad 13 lat ujawniamy się w internecie a praktykujemy o wiele - wiele... dłużej,
a więcej nie będę pisać, bo kilka osób tutaj naprawdę korzysta z anonimowości. Ja myślę, że też.
-
Właśnie zakończyłem sesję u Braco. Moje wrażenia: na początku pojawiła się bezbrzeżna radość i beztroski, radosny śmiech. Potem zwrócił mi uwagę na pewien ważny problem, który gdzieś tam w pś dobijał się od pewnego czasu. Następnie uświadomiłem sobie, że czas już na pewną sprawę, którą z jakiegoś powodu ciągle odkładam, chyba dlatego, że nie wiem jak się do niej zabrać. Niestety nie dowiedziałem się co ma zrobić, żeby zacząć działać. Może ta wiedza przyjdzie po jakimś czasie?
A teraz moje odczucia co do Braco. Jest on przekaźnikiem pewnej grupy istot tworzących razem strukturę. Mają one na celu pomaganie ludziom. To coś jak struktura, istniejąca przy obrazie na Jasnej Górze, ale nieco inna. Jakby spokojniejsza i pochodząca z wyższej sfery. Może takiej pośredniej, między wyższym astralem, a sferą oświeconych, a może ze sfery oświeconych. Nie wiem, bo nigdy nie byłem oświecony, więc tak naprawdę trudno coś powiedzieć jakie cele mają oświecone istoty.
Wracając do Braco. Nawiązał kontakt z tymi istotami, prawdopodobnie w którymś z poprzednich wcieleń lub w okresie między wcieleniami i powziął intencję działania z nimi. I to się realizuje. Nie jest istotne na jakim jest ERD i nie jest istotne jakie ma w związku ze swoim działaniem uczucia. Taka jest po prostu jego karma.
-
Mirek
jak odczuwasz skuteczność tych sesji na odległość?
-
Indra
Przedtem zrobiłem sobie 2 sesje ze zdjęciem. Też jest efekt. Na żywo jednak jakby trochę silniej. Myślę, że bezpośrednio byłoby jeszcze silniej.
-
Jestem po 2 sesji. I hmmm... Jak patrzę na Brako to mam nieodpartą ochotę zamknąć oczy i przysnąć. Musiałam się kontrolować, by nie zamknąć oczu i uciąć sobie drzemki. Ciekawa reakcja :)
-
Oglądałem sesje,astralne energie czuje od tego Braco.
-
Jestem po 2 sesji. I hmmm... Jak patrzę na Brako to mam nieodpartą ochotę zamknąć oczy i przysnąć. Musiałam się kontrolować, by nie zamknąć oczu i uciąć sobie drzemki. Ciekawa reakcja :)
mam to samo
-
sesje są 9-17 czasu USA ?
-
sesje są 9-17 czasu USA ?
polskiego
-
polskiego
Nie, pomyłka, faktycznie czasu EDT
http://www.thetimenow.com/edt/eastern_daylight_time
-
dzięki Martinus
nie moge nic znaleźc na tej stronce, czyli to jest o każdej pełnej godzinie od godz 15 do gdzieś 23 czasu PL ?
-
Atlanta, JenKa
To samo słyszałem od nierozwijających się osób (o zbyt małej świadomości by pojąć sens RD) nt wszelkich duchowych technik, czy nauczycieli ; ) no i jak im to wytłumaczyć ? i po co ?
Jak ktoś ma obudzoną świadomość, obserwuje co się z nim dzieje w trakcie sesji to się nie ma czego bać.
Fajnie że są tacy ludzie , którzy czują w sobie moc uzdrawiania i dzielą się nią , bo chyba Braco ma jakies wymierne sukcesy na swoim koncie ?
kompletnie nie zrozumiałem tego wpisu, że on tak wysoko, że nie dam rady dostrzec jego boskości ?
Czy jak ?
-
dzięki Martinus
nie moge nic znaleźc na tej stronce, czyli to jest o każdej pełnej godzinie od godz 15 do gdzieś 23 czasu PL ?
Jest tutaj informacja https://braco-europe.tv/
Zobacz sobie na dole pisze FREE STREAM, i tam jest:
June 6 – 13: 9 am to 5 pm EDT
June 14: 3 am to 9 am EDT
Streams take place every hour on the hour
-
J034 chodziło mi o brak zaufania / widzenie niebezpieczenstwa przy podejściu do różnych technik czy osób
to o zbyt małej świadomości to akurat o nikim tutaj, w kontekście ogolnie RD (ludzie którzy nie rozumieją sensu, boją się i może słusznie, bo nie mają swojej świadomości rozróżniajacej/ bezpieczenstwa)
a wyobrażenia o tym co się może stać, to wyobrażenia, każdy na jakiś temat je ma
człowiek ze świadomością/ ufnością w ich miejsce nie będzie się bał tylko albo uzna za korzystne i skorzysta albo nie..
Martinus, kurcze faktycznie pisze jak byk, wczoraj było za późno (zbyt zmęczony chyba ) że nie widziałem
-
Niech ktos mi powie czy ta Claudia, która tera mówi to jest strzyga czy nie ?
-
Karina, nie znam się, ale dla mnie odpychająca od pierwszego wejrzenia;)
-
no właśnie ja czuję w niej pomimo usmiechów emocjonalne zimno. Też mnie odpycha więc jakim cudem się wepchnęłą tam do telewizji, jeszcze do pracy z uzdrowicielem. Ciekawi mnie to, że strzygi z jakiegos powoduczęsto sa w miejscach, w któych bt człowiek się ich najmniej spodziewał. Cwaniary :P
-
Strzyga to też jakieś przejaw Jedności, Boga, Boskości, Źródła itd.
-
Zresztą, koło Braco się kręcą różni. Kiedyś widziałem dwóch Jaszczurów obok niego. Pewnie karmili się energią bólu itd. od ludzi.
-
Leszek chyba kiedys pisał, że strzygi nie posiadaja WJ, więc nie wiem jak u nich jest z przejawianiem boskości
-
Dla mnie to sie nadaje do kabaretu, uzdrowiciel leczy boska energia ludzi na odległość, a ..... w przerwach strzyga komentuje i reklamuje jego działalność uzdrowicielską.:D
-
Nie wiem co to ma dla mnie znaczyć, ale przed chwilą na sesji zaczął chodzic chyba komar po twarzy Braco i próbował nawet wejść do nosa, a Braco nic. W ogóle nie zareagował, chociaz może mu mina troche spoważniała i komar w koncu odleciał.:d
-
Tylko wiecie, z tymi "strzygami" to trzeba ostroznie. Mam na mysli z nazywaniem "strzyga" kazdego, kto nam sie nie wydaje sympatyczny. Moga to byc istoty stojace po "ciemnej stronie" (przynajmniej teraz), pozamykane itd. ale niekoniecznie musza byc "strzygami" (ja wole nazwe "maszyna" uzywana przez Joachima Werdina, czyli cialo niezamieszkane przez Ducha).
-
Karina,
to znaczy, ze Braco wolal nie reagowac na tego komara i poczekac az sam odleci, zeby sie nie rozpraszac podczas sesji:)
-
Wczoraj i dzisiaj obejrzałam sesje z Braco i duży pozytyw:)
On znikał zostawał klarowny przepływ. Wczoraj dużo spontanicznego śmiechu w trakcie, dzisiaj nowe odsłony energii i inspiracje w polu świadomości.
Ta kobieta dla mnie z zewnątrz z karmą ustrzygowionej czarownicy, ale w środku już rozświetlona coraz bardziej i w procesie uzdrawiania. Jak zobaczyłam z bliska to co dzieje się w jej oczach, to miałam myśl, że jak tak działa jego energia na bliskie otoczenie, to naprawdę mocno i korzystnie.
-
Zwierzętom bliżej do rozwoju duchowego niż strzygom. Można powiedzieć że przez zwierzęta częściej przejawia się boskość, mimo że one nie są niej świadome :) Strzygi są konstruktem mentalno-emocjonalnym i są odcięte jako tako od boskiej płaszczyzny (bez formy). Czyli funkcjonując w materii nawet np. mając oświeconego przed sobą, nie są w stanie nawiązać kontaktu z boską płaszczyzną/świadomością. Jeśli jest dla nich jakaś droga duchowej ewolucji możliwa (bo one są dziełem nie tyle bożym, co ludzkim) to raczej jest ona bardzo długa, może i tak jak od kamienia do człowieka albo i dłuższa (mówiąc serio).
Babka strzygą nie jest wg. mnie choć jest na bardzo wczesnym etapie duchowej ścieżki (co nie znaczy że celowo manipuluje).
Obejrzałem sobie pierwszą sesję z Braco i myślę że ma w sobie coś fajnego, to co robi może sięgać głęboko. Nie zauważyłem jakichś manipulacji energetycznych czy telepatycznych, choć na początku wydało mi się słyszę sygnał z jego strony w rodzaju "wiem jak bardzo cierpiałeś (w kontekście akceptacji)" ale nie wiem czy to komunikat z jego strony, czy mój odbiór.
-
Dla mnie Braco jest tylko kanałem przepływu energii i jest tego świadomy. Nie robi nic tylko pozwala swobodnie przepływać tej mocy i emanuje ją na zewnątrz. A uzdrawianie polega na zmianie wewnętrznych, nieraz bardzo głęboko ukrytych intencji. Dlatego tak różne odczucia u odbiorców. Energia wydobywa ukryte intencje, pozwala odbiorcy na uświadomienie i kieruje te intencje na właściwą drogę.
-
Witek, Sylvia, matek
dzięki za podpowiedzi, sporo mi rozjasniły w temacie strzyg
-
Dzisiaj ostatni dzień podobno. Wie ktoś o której będzie zakończenie ? Bo podobno Braco ma dziś przemówić
-
DZisiaj od 9 do 15
-
o 15 juz koniec ? Szlag
-
ale czasu usa co nie ?
ja tez bym chcial a dopiero kolo 15 czasu PL bede mogl
-
Dzisiaj ostatni dzień podobno. Wie ktoś o której będzie zakończenie ? Bo podobno Braco ma dziś przemówić
Wątpię, żeby przemówił na żywo. Zazwyczaj na koniec puszczają nagranie, jak mówi, które kiedyś tam nagrał. Jest dostępne na jakiejś płycie o nim. Niektórzy twierdzą, że lepszy efekt uzdrawiający ma na nich słuchanie jego głosu, niż sesje patrzenia.
-
Przeleciały mi dzisiaj 2 sesje. Po prostu zapomniałam. I widzę że to z lęku przed zmianą.
-
Tak sobie trochę patrzę na Braco, jeśli akurat mogę. Miłe wrażenia : )
-
JA myslalem ze od 15 i tez mi przelecialy. ALe jeszcze obejze z jedna czy dwie
-
Za to bardzo mi sie takobieta podoba co teraz mówi, fajny ma głos :)
-
Ria Kosak sie nazywa mogłabym sie z nia zaprzyjaźnić.
-
Też widzę, że wszyscy w tym zespole pracującym z Draco radośni i weseli, a Braco jest smutny.
-
Za to bardzo mi sie takobieta podoba co teraz mówi, fajny ma głos :)
Mnie też się podoba i chętnie bym się z nią też zaprzyjaźnił :)
-
No chyba Braco daje rade tzn że to w jakiś sposób działa, chciałbym być w realu na takiej sesji.
Do jego osoby odczucia miałem od razu pozytywne.
Oglądałem go dzis po 15 na b. dużym ekranie , ale bez dźwięku ("troche techniki i czlowiek sie gubi") , zauważyłem u niego ruch gałek ocznych, a własciwie.. jednej z nich (albo jakieś b. dziwne złudzenie optyczne, że widziałem tylko jak jedna się porusza) . Ruch taki jak podczas czytania, ale jakby szybszy i nie przewidziało mi się to.
Myślałem, że będzie na sali z ludźmi , a to było nad morzem.
-
zauważyłem u niego ruch gałek ocznych, a własciwie.. jednej z nich (albo jakieś b. dziwne złudzenie optyczne, że widziałem tylko jak jedna się porusza)
To nie jest złudzenie, bo ja to też zauważyłam od pierwszej sesji, którą oglądałam. Czasem ruszał bardziej, czasem mniej, zawsze tylko jednym, lewym okiem
-
Tez to zauwazylem:)
-
Też widziałam te ruchy gałką oczną, co to może znaczyć ?
-
Tak na koniec tych darmowych sesji zachciało mi się sprawdzić czy jest może gdzieś w sieci jakiś widomy i zauważalny wiązek między akurat tym 9 dniowym cyklem, a Syriuszem (skoro wyszło mi w "objawieniu" że tak jest), jedyne co znalazłem to w wielu miejscach piszą że heliakany wschód Syriusza /Sopdet/ Sotis w Egipcie, związany z wylewem Nilu, przypada na 15 czerwca , ciekawe czy to tylko taka przypadkowa zbieżność :-)
Tu chyba pokazany sposób podłączenia:
http://www.touregypt.net/images/touregypt/sothis2.jpg
http://www.touregypt.net/featurestories/sothis.htm
-
Oko zwraca uwagę :) może to taka wada zwyczajna od dlugiego wpatrywania się w jeden punkt chociaż skojarzyło mi się to ze sposobem jaki stosują mówcy , szkoleniowcy gdy niejako obejmują wzrokiem całą salę żeby nikt nie czuł się pominięty ,
okulistka w takim zezowaniu doszukałaby się pewnie chorób mózgu
a jeszcze przyszło mi na myśl, że on tak nadaje energii kierunek :)
-
Wilson :)
Mi się na pewno dzieki tym sesjom zaczęło coś uzdrawiać dużego, ale to dopiero czubek góry lodowej, przydałoby sie jeszcze.
Dziekuje Martinusowi, że umieścił na forum linka do tych sesji. :)
-
nie zastanowiło Was jak to widzieliście , że to nie do końca normalne, ruszać jedną gałką oczną ?? ; )
-
To może oznaczać problemy neurologiczne i to nie żart.
-
To może byc efekt silnej kontroli, jeżeli Braco się mocno kontroluje, żeby pasować do otoczki kultu jaki jest tworzony wobec niego, to zawsze jakaś część dla równowagi będzie uciekać od tej kontroli i żyć własnym życiem, a z wiekiem będzie coraz gorzej.
-
Dziekuje Martinusowi, że umieścił na forum linka do tych sesji. :)
Ja też dziękuję :)
a co zmian w życiu po sesji ciężko mi coś konkretnego zauważyć jako efekt, ale wyraziłam podczas sesji intencje uporania się z 2 dziedzinami i miast się polepszyć wydarzenia nabrzmiały do niezwyczajnych rozmiarów doprowadzając mnie do granic wytrzymałości i to chyba mogę potraktować jako pomocnego zgodnie z intencją kopa w d...
więc jednak na plus pod tym względem
To może oznaczać problemy neurologiczne i to nie żart.
No właśnie, ale oby nie.
-
może oko mu lata bo ma ochote krzyknąć "a mam was w dupie ludzie" i walczy chłop ze sobą , w końcu ile można być takim dobrym i kochającym :D
sorki taki żarcik kosmonaucik :P
-
Oko mu lata od dawna. Nie wiem, od kiedy są nadawane sesje online, ale chyba ze 2 lata temu już były. I wtedy też to zauważyłem.
-
Tutaj też coś o Braco http://swiatducha.wordpress.com/2014/06/14/dary-duchowe-braco/
-
Witam
Będą jeszcze sesje na żywo z tym Braco ? Wiadomo coś na ten temat ?
-
Tak, wiadomo, będą we wrześniu
-
Fajnie, dzięki
-
Dawać Braco !
-
Z tym Braco to obstawiam, że działa na paru ludzi z forum, bo są spragnieni i otwarci na takie uzdrowienie.
Coś na zasadzie placebo i nic w tym złego, bo ważny jest efekt jednak mnie nawet jego zdjęcie nie rusza więc nawet nie załączam sesji.
-
Ale co w tym dziwnego, ze ktos potrafi "emanowac" boska energia, nawet jesli nie jest oswiecony?
-
Będą jeszcze sesje na żywo z tym Braco ? Wiadomo coś na ten temat ?
Na pewno będą, od dawna są co jakiś czas. Ale dotychczas były płatne, $3 od sesji. Teraz zrobił dość dużo sesji za darmo.
-
3 dolce za sesje to nie dużo. To fajnie ze będą sesje.
-
razy 2000 odbiorców to niezła kasa za stanie i mruganie ;)
Fajnie urzeczywistnione zarabianie ja jak się nie natyram to nie czuję, że coś zrobiłem ;)
-
Też nie mogłam w sobotę, więc ktoś mi nagrał 3 sesje i teraz korzystam z fajnymi efektami. Widać nie jest to aż tak ważne czy na żywo.
Pięknie wypalają się różne rzeczy włącznie z węzłami i krzyżami. Przypomniało mi to trochę M.Meerę z patrzeniem w oczy podczas rozpuszczania, chociaż trochę inna energia.
Czasami czuć efekt sesji po kilku godzinach i dokańczam temat Matrycą Energetyczną lub w Theta.
Nie znalazłam info, że nie można nagrywać i czułam, że nagranie jest ok. Znalazłam info, że te sesje są za darmo, ale czuję, żeby coś wpłacić dla równowagi, bo są efekty, a jak widać są to niewielkie kwoty.
Przemawia do mnie patrzenie w oczy jako uzdrawianie. Wyjątkowo to lubię. Jakbym to znała ze swojego wnętrza.
Ciekawe czy Braco tak patrzy sobie w oczy w lustrze, żeby siebie uzdrawiać. Mi przyszła taka potrzeba jakiś czas temu:)
-
Szkoda że nie wiedziałam że mozna nagrać.
Ja patrzyłam tylko przez 3 dni i teraz żałuję że nie od początku.
Ja mam bardzo wyraźną zmianę. Wzrost poczucia bezpieczeństwa i dzięki temu pozwolenie sobie na zobaczenie wyraźniej rzeczywistości, chociaż jest to nieprzyjemne. Ogólnie duży skok do przodu.
Za kązdym razem jak zaczynałam oglądać to myślałam- jakie nudy, jak ja to wytrzymam, ale potem czas już szybciej leciał. Nie czułam zupełnie nic a jednak zadziałało.
-
możesz korzystać ze zdjęcia internetowego :-)
-
A zadziała?
-
Z tym Braco to obstawiam, że działa na paru ludzi z forum, bo są spragnieni i otwarci na takie uzdrowienie.
Coś na zasadzie placebo i nic w tym złego, bo ważny jest efekt jednak mnie nawet jego zdjęcie nie rusza więc nawet nie załączam sesji.
Może nie jak efekt placebo, tylko działa wtedy gdy ktoś jest na takie uzdrawianie otwarty.
-
ponoć akupunktura nie działa jak w nią nie wierzysz
dzisiaj się dowiedziałam, że działa wtedy tylko gdy głęboko wierzysz,
co o tym myslicie?
Ja taki masaż robiony miałam 2 razy i mogę powiedzieć, że mi bardzo pomógł.
A u was?
-
Sesje z Braco to jak sesje regresingu. Efekty zależą od otwartości na uzdrowienie, a uzdrawia się to co znajduje się bardziej "na wierzchu" w pś. Czyli im więcej ktoś pracuje nad sobą różnymi innymi metodami tym większy efekt z sesji. Myślę, że jeśli ktoś ma bardzo chore ciało i usilnie pracuje nad poprawą zdrowia, to może nawet dojść do cudownego uzdrowienia. I analogicznie, jeśli ktoś pracuje nad zmianami duchowymi to po takich sesjach dojdzie do duchowego uzdrowienia.
Ja dostrzegam u siebie radykalne zmiany. Ciekawe czy ugruntują się czy też powoli zanikną. Chciałbym aby się ugruntowały.
-
Mirek,
gdyby to co piszesz było prawdą obiektywną to na mnie by działał, a ja mam mieszane odczucia jak bym widział pogubionego anioła.
Niby wie kim jest, ale nadal gra rolę bo nie ma pojęcia jak wrócić więc sobie znalazł zajęcie jak większość z nas.
-
A jak miał działać jeżeli go nie oglądałęś?
Po czym wnosiśz że na ciebie nie działa?
-
A zadziała?
Niektórym działa, choć nieco słabiej niż na żywo
-
Tutaj macie sesję z głosem Braco na mnie czuję niesamowicie to działa:
:https://www.youtube.com/watch?v=na1aRnDut60
-
Też go częściowo postrzegam jak zagubionego anioła.
-
Mirek,
gdyby to co piszesz było prawdą obiektywną to na mnie by działał....
Niekoniecznie. Może czegoś nie wiesz jednak o sobie i nie wszystko wiesz najlepiej (ze wszystkich) w postrzeganiu innych i ich energii.
Dopuszczasz taki scenariusz?;)
-
Tutaj pani VasantaEjma znana skądinąd użyła oczu Braco dla podkładu do swojego króciutkiego wykładu, dość ciekawie mówi:
https://www.youtube.com/watch?v=uXbKQPymzj4
-
A u mnie Braco za tydzień, na żywo, więc zapraszam do Nowego Jorku, kto może. Noclegu użyczę :).
Szkoda, że nikt nie zaprasza Braco do Polski. Dziwne, bo z tego, co on mówi, nie bierze pieniędzy za sesje. Pieniądze z sesji idą na podróż, nocleg, jedzenie, organizacje itd. Zarabia ponoć na książkach, wideo, biżuterii, która jest sprzedawana w miejscu, gdzie są sesje.
Może taka karma w Polsce i nie chcą otworzyć się na życie o lepszej jakości.
-
Podaję Wam link do całego nagrania Braco, jak mówi itd., prawie 30 min. Zgrałem to z pewnego DVD z nim. Jest to na moim Dropboxie (coś w stylu Chomikuj, jak ktoś nie wie), być może wykasuje go za kilka dni, więc korzystajcie. Nie wiem po prostu, na ile to jest OK względem Braco, rozsyłanie tak takiego pliku i dlatego raczej nie chcę, żeby np. za tydzień ściągało go 1000 osób.
Niektórzy twierdzą, że lepiej na nich działa głos niż patrzenie.
https://dl.dropboxusercontent.com/u/14751035/Archives/Braco.mp3
-
Niekoniecznie. Może czegoś nie wiesz jednak o sobie i nie wszystko wiesz najlepiej (ze wszystkich) w postrzeganiu innych i ich energii.
Dopuszczasz taki scenariusz?;)
Sylvia,
chodziło mi o to, że mirek podaje tylko dwie możliwości i jeśli nie wpisuję się w tą pierwszą to muszę się wpisywać w tą " I analogicznie, jeśli ktoś pracuje nad zmianami duchowymi to po takich sesjach dojdzie do duchowego uzdrowienia."
To błąd logiczny.
Z mirkiem zawsze dobrze mi się pisze i nie była to zaczepka w przeciwieństwie do twojego wpisu do mnie.
Nie złość się, że zabieram ci monopol na coraz to nowe metody i nowych importowanych mistrzów nie wierząc w nich i nie jeżdżąc od darszanu do darszanu.
Możesz sobie postrzegać ich jak chcesz, ale daj mi prawo do postrzegania ich po mojemu i nie pisz "ze wszystkich", bo widać, że potrzebujesz poparcia tłumu.
Dopuszczam scenariusz, że wiem o nim więcej niż piszę tutaj, żeby nie przeszkadzać ludziom w tym co mogą przez samą wiarę wynieść z takich sesji.
-
Martinus
nie sądzę, zeby Braco nikt nie zapraszał do Polski, bo jak słyszę ma wielu wielbicieli i u nas, więc powód jego braku wizyty u nas jest raczej inny:)
J034
jest takie powiedzenie "jak uczeń jest gotów to i psi ząb udzieli mu błogosławieństwa", potrzebna jest tylko wiara, ufność i otwarcie na bycie uczniem. Odkąd pamiętam ty zawsze występowałeś tutaj w roli mistrza, który nie potrzebuje innych mstrzów. A tak naprawdę, gdy jesteś gotów przyjąć (stać się pustym, uznać ze czegos nie wiem) to mistrzem może się dla ciebie okazać każdy. Spotykając uzdrowiciela na zewnątrz, człowiek spotyka tak naprawdę uzdrowiciela w sobie.
-
Karina,
do mistrzostwa dążę i jest to proces.
Po drodze inspirowałem się 4-5 osobami, ale to ja wybieram kto mi pomaga i inni też mają ten wybór więc nie namawiaj mnie na konformizm duchowy ;)
-
To ciekawe że niektórzy piszą tu jakby nie wiedzieli i nigdy nie doświadczyli tego na sobie (w obie strony), a uzdrawianie spojrzeniem jest znane i praktykowane od bardzo dawna, jak mówi sufi wychwalając Boga:
"Gdzie bym nie spojrzał, widzę Twoją umiłowaną twarz, spowitą wieloma różnymi welonami. Magiczna moc, moich wciąż poszukujących oczu, uniosła zasłonę z Twej promienistej postaci, a uśmiech Twój podbił moje serce tysiące razy. Blask Twojego przenikającego spojrzenia rozjaśnił moją przyciemnioną duszę, i patrzcie! Wszędzie teraz słoneczne światło widzę."
Niewiedza, zamknięcie i brak doświadczeń to raczej nie jest cnota, sufi stwierdza :
"Przez góry można się przedrzeć, przez oceany przepłynąć, drogę pokonać można powietrzem, lecz nie można znaleźć sposobu, by pracować z osobą o zatwardziałym charakterze, głęboko osadzoną w swych ideach i sztywną w spojrzeniu na życie."
:-)
-
J034
Po drodze inspirowałem się 4-5 osobami, ale to ja wybieram kto mi pomaga i inni też mają ten wybór więc nie namawiaj mnie na konformizm duchowy ;)
I tutaj się różnimy w świadomych intencjach, bo to nie "ja wybieram", tylko pozwalam sobie zaufać Bogu, żeby wybrał to co najlepsze.
Czasami jest to inne, niż bym wybrała, a jednak na poziomie wglądów i z perspektywy czasu i rozwoju widzę, że bardziej korzystne.
Ach, no tak, na pewno się złoszczę o takie bzdurki, które właśnie wymyśliłeś na mój temat. Wymyśliłeś też "moją" emocję, żeby uzasadnić swoje przekonania. Wygląda, że zwyczajnie nie zrozumiałeś mojego wpisu;)
To wszystko razem daje pewien ogląd twoich wpisów na temat działania-niedziałania Braco.
-
ciekawe dlaczego otwartość na uzdrowienie poprzez połączenie z kimś otwartym na uzdrAwianie , to nie jest już praca nad sobą, albo wyraz gotowości na zmianę ?
czy jak urzeczywistnie duchowo coś materialnego np zdobęde fizyczną rzecz, to muszę pracowac nad tym dalej ?
czy jak zmienie jedno przekonanie to musze pracować nad nim dalej ?
czy ludzie uzdrowieni z chorob fizycznych (np u Caycego czy innych uzdrowicieli) musieli pracować dalej nad sobą bo choroba wroci ?
z tym ostatnim to nie wiem, bo nie znam wielu relacji uzdrowicielskich, ale wierze, że uzdrowienia istnieja : )
tutaj może nie związany z Braco, bo to nie musi być ślepa wiara , ale - czy ludzie uzdrowieni w częstochowie tez musieli później pracowac nad sobą ? a może po prostu tzw cuda istnieja i cała logika jest wtedy o d.. rozbić ; )
może nie każdy też ma fajnie przepracowane uzdrawianie i jak sie nie orobi to nie bedzie mial efektow ; )
-
A tutaj o uzdrawianiu spojrzeniem w klimacie chrześcijańskim, w sumie to na każdej duchowej ścieżce, w kazdej religii i kulturze znaleźć można całe bogactwo przykładów oraz świadectw skuteczności:
Gdy trwasz przed Najświętszym Sakramentem, miłujące spojrzenie Jezusa jest całkowicie skierowane na ciebie.
Spojrzenie Jezusa jest pełne nieskończonej miłości. Jego spojrzenie uzdrawia, uzdrawia wszystko, co ciebie gnębi, z powodu czego cierpisz. On ciebie nigdy nie potępia! On chce uzdrowić twoją duszę w jej najgłębszych pokładach.
Święta Teresa z Lisieux, będąc o tym przekonana, powiedziała: "Chcę wystawić się na miłujące spojrzenie Jezusa i pozwolić na Jego działanie w mojej duszy".
On patrzy na ciebie!
Trwać przed Nim w miłości
jest jedyną rzeczą,
jaką masz czynić!
Pozwól, by cię miłował!
Pozwól, aby Jego miłujące spojrzenie
spoczywało na tobie!
Wówczas będzie On uzdrawiał ciebie
i kształtował na Swój obraz.
Cudowną odpowiedzią na miłość Jezusa jest pozostawanie pod jego spojrzeniem pełnym miłości. Gdy pod wpływem tego spojrzenia ogarnie cię pokój, może będziesz chiał uczynić następny krok: na Jego miłujące spojrzenie będziesz chciał odpowiedzieć spojrzeniem pełnym miłości.
http://syjon.pl/w-promieniach-milosci,prod,148.html
-
J034
Wszystko zależy od podświadomej otwartości na różnego rodzaju energie. Jeśli jesteś zamknięty na takie energie jakie przechodzą przez Braco, to nic nie poczujesz. Każdy dostaje tyle na ile jego podświadomość jest otwarta. Co do Braco to nie ma znaczenia czy jest zagubionym aniołem. I tak jest tylko przekaźnikiem. A energie, które przekazuje mogą pochodzić ze świata oświeconych.
-
Sylvia,
kolejny nie czepliwy post ;)
Znów pewnie ci przypisuje emocje.
Baw się z kim chcesz nie zabraniam ci tego w moich postach, ale nie pisz, że jak mam swoje zdanie o braco to nie jestem otwarty na Boga.
Co chwila sprowadza się mistrza, bo tak moda.
Ten długowłosy od darshanów już nie trendi więc jest nowy.
Dlaczego wolność jest wtedy gdy myślimy jak inni ?
Jak mam swoje zdanie to bez wglądów i wogóle be.
Przedszkole Sylvia.
Mirek,
naprawdę wierzysz, że ta energia stamtąd pochodzi ?
-
J034
nie sztuka w tym, żeby mieć SWOJE zdanie. Sztuka w tym, żeby mieć zdanie zgodne z WJ.
-
J034,
dobrze, ze masz swoje zdanie nt. Braco. Ale po co sugerujesz cos w stylu, ze "wiem wiecej od innych, ale nie powiem, bo nie chce malym dzieciom psuc zabawy"?
Poza tym, szczerze mowiac (nie tylko w tym watku) sam Twoj styl wypowiedzi bywa troche bufoniasty i przemadrzaly (tak to odbieram dosc czesto), wiec trudno sie dziwic, ze inni odpowiadaja w podobnym tonie.
Bez urazy:)
-
Matek,
nie pisałem tego wcześniej dopiero gdy mi zaczęto wciskać kit, że jest super i namawiać mnie, żebym też to tak widział.
To już śmierdzi, ale ok.
Nie chodzi o dzieci itp nie w takim sensie,a o nie burzenie wierzeń skoro one pomagają.
Mariusz,
sugerujesz, że kto nie z nami ten przeciw WJ ? ;)
Dajcie spokój.
-
Braco nie mianuje się mistrzem, tylko uzdrowicielem
-
Jak długo można słuchać jego głosu? Czy można słuchać zbyt długo?
-
J034
Niestety znowu nie zrozumiałeś o czym pisałam i jak dla mnie tworzysz jakieś iluzje o co komu chodziło. Dla mnie twoje interpretacje to iluzje.
Coś musiało jednak to w tobie poruszyć, jeśli tak silnie reagujesz, na coś tak lekkiego co napisałam wcześniej z przymrużeniem oka. Jakbym była czepliwa, to bym inaczej pisała, bez delikatności. Czułam jednak, że potrzebujesz delikatności, bo z czymś się konfrontujesz w sobie przy okazji energii płynących przez Braco. Można twój styl komunikacji określić bardziej dosadnie (co już zostało zrobione), ale zadałam sobie pytanie w sercu: Czego ten Człowiek potrzebuje i dlaczego tak się zachowuje wobec ludzi, skąd to nie rozumienie na swoją korzyść, tylko interpretowanie na niekorzyść?
Potrzebuje uznania jego granic (bez względu na wszystko), wysłuchania tego krzyku rozpaczy, zrozumienia wrażliwości, przytulenia wewnętrznego dziecka i poczucia jego wyjątkowości. Potrzebuje bycia jakim jest i nie naruszania jego świata. Potrzebuje akceptacji i delikatności. Potrzebuje empatii i patrzenia z miłością na każdy przejaw jego osoby i tego jak się przejawia.
Taka przyszła odpowiedź. Przyjmuję:)
-
Ta sama gałąż może jednego delikatnie głaskać, a drugiemu zawadzać, a trzeciego boleśnie podrapać. Każdemu wg intencji.
-
Jak długo można słuchać jego głosu? Czy można słuchać zbyt długo?
zaskakujące pytanie :-)
-
J034
"naprawdę wierzysz, że ta energia stamtąd pochodzi ?"
Może pochodzić z tej sfery. Jest bardzo czysta, działa na intencje (zmienia je) i u mnie np. dokonała poszerzenia widzenia świata, do takiego stopnia, że chciałbym aby tak pozostało na zawsze. Nie wiem czy w medytacji byłbym zdolny do czegoś takiego dojść.
W ogóle to obojętne jest mi czy ta energia pochodzi ze światów, które uważa się za oświecone. Jest tak wiele niezwykłych i czystych światów innych niż astral, który jako UA pamiętamy.
-
To jest piękne.
Mariusz masz u mnie dużego plusa za tą wypowiedź !!
Ta sama gałąż może jednego delikatnie głaskać, a drugiemu zawadzać, a trzeciego boleśnie podrapać. Każdemu wg intencji.
-
Mnie zadziwia to jak bardzo on się zmienił w stosunku do tego zanim zaczął być uzdrowicielem. Na tego wcześniejszego nawet nie mam ochoty spojrzeć, bo jest takim zwykłym przeciętnym niskowibracyjnym zjadaczem chleba.
-
Ta sama gałąż może jednego delikatnie głaskać, a drugiemu zawadzać, a trzeciego boleśnie podrapać. Każdemu wg intencji.
Bardzo mądry i krótki post. Dzięki :)
-
Odchodząc juz od konkretnych uzdrawiaczy, bo niektorzy sa za nich w stanie zginąc, to wylania sie obraz mysloksztaltu polakow.
Rozwojowiec czy nie, katolik czy nie katolik wszyscy zachowuja sie jak pod swieta plama na szybie.
Kazdy widzi co chce tylko, ze z tych starszych ludzi wszyscy sie wysmiewaja ze zabobon i fanatyzm, a jak jestes '' rozwojwocem'' to ... nadal krecenie sie w tym samym kolku chomika tylko innego koloru.
Na cud watek o vishawandzie mial nieco wiekszych fanatykow ale tez nie wszyscy byli jednomyslni.
Pytanie co oznacza jednomyslnosc w tym wypadku ?
-
nawiązując jeszcze do tych zróżnicowanych reakcji na Braco, jak i stosunku do różnych uzdrowicieli, czy mistrzów duchowych, np. przywołanego tutaj przykładu Vishwanandy, o pewnym istotnym i obecnym u nich wszystkich czynniku, na który ludzie często gwałtownie (pozytywnie lub negatywnie) reagują, wchodząc w kontakt z takimi osobami:
"Porównując Braco do innych uzdrowicieli i ich metod - łatwo zauważyć, że on i jego metody są zupełnie odmienne. Większość dobrych uzdrowicieli stara się pomóc ludziom w oparciu o moc miłości. Ale od Braco czujesz tą miłość w sposób szczególnie silny. Jest to bezinteresowna miłość na wyższym poziomie świadomości."
http://aniol-2.blogspot.com/2011/06/ivica-i-braco-niezwyky-dotyk-mocy.html
-
o fanatyzmie jako przeciwieństwie miłości:
"Fanatyzm wcześniej czy później kieruje się przeciwko czemuś lub komuś: przeciw grzesznikom, formalistom, hierarchii, ciemięzcom, wrogom wolności.
Fanatyk kierowany jest nieugiętym duchem, zachłannym przekonaniem, które stawia sobie za cel wykorzenienie zła.
W tym tkwi niebezpieczeństwo. Fanatyk nie tylko widzi zło; czuje się powołany świętym wezwaniem do osobistego rozprawienia się z nim. Jego uwaga skoncentrowana jest na zjawisku negatywnym, przeciwko któremu on się wypowiada.
Osoba szczerze oddana Jezusowi skupia swoją uwagę na Panu. Oczarowana miłością Jezusa daje Mu to co posiada: czas i niepodzielną uwagę. Oblubienica nade wszystko pragnie być z oblubieńcem."
http://www.oaza.pl/siloe/files/sil0702.html
-
Zastanawiałam się co sprawia że w moim przypadku Braco działa. I okazało się że przyczyną jest nie zamykanie się na uzdrawijącą energię która od niego płynie. I udało mi się ustalić kilka powodów dla których nie tworzę oporu przed uzdrowieniem a jednym z nich jest to że tak bardzo mam dość mojej choroby.
-
Robię sobie codziennie patrzenie w oczy Braco (Krótko to trwa biorąc pod uwagę, że na swój rozwój przeznaczam średnio 1-3 godziny dziennie. Też krótko biorąc pod uwagę procentowo dobę, hmmm...) i czuję jak energia, która płynie, pozytywnie wzmacnia to co potrzeba w danym momencie. Jednoznacznie też czuję, że to nie jest jego energia, że to jest wewnętrzna energia w każdym, która nie jest tak naprawdę własna, bo nie może stworzyć przywiązań, a równocześnie jest najbardziej prawdziwa jako "ja". Kolejny namacalny dowód na miłość, lekkość i łaskę Boga, gdy tylko jest otwartość bez warunków, dogmatów i wysiłku.
Frisky
"Jego uwaga skoncentrowana jest na zjawisku negatywnym, przeciwko któremu on się wypowiada."
Jak każdy z jakąś wypartą traumą, która przesłania skutecznie pozytywne zjawiska i energie. Wtedy jest tendencja do mierzenia swoją miarą w celach kompensacji i ukrycia (sprytne ego) własnego problemu przed sobą i światem.
Na fanatyzm patrzę jeszcze też z innej strony. Fanatyzm to też forma przypodobania się Bogu/ Sile Wyższej (jakkolwiek się go pojmuje), żeby uratował, wyzwolił od tej traumy, żeby zasłużyć, być uznanym i ukochanym przez Boga i zabranym do raju - czasem dosłownie, czasem w przenośni. Myślą, że robią dobrze nawet przez wyparcie i przeniesienie swojej traumy na świat. Dlatego tak ważne, w działaniach duchowych, jest przebudzenie czystej świadomości=bezwarunkowej miłości.
-
J034
Między fanatykiem a "płynie od niego coś fajnego" jest szeroka przestrzeń. Tak jak i między traktowaniem kogoś jak guru a korzystaniem z uzdrawiania.
-
Witek,
zgadzam sie z tym, ale jesli ktos ma odmienny poglad niz ogol to odgrywa sie to co miedzy katolikami a ateistami czyli nic sie nie zmienia i mechanizmy te same.
-
J034
Moim zdaniem demonizujesz :) Chyba nikt tutaj nie chciał przekonać Cię do tego, że Braco to ktoś niezwykły i że powinieneś w niego uwierzyć :))
Jak nie czujesz tego co inni to nie czujesz i tyle. Ja czuję, ale nie uważam Braco za kogoś o wyjątkowych zdolnościach. Po prostu przekazuje pewien rodzaj energii dla określonej grupy ludzi gotowych by ją przyjąć i to wszystko.
-
Zwyczajnie tak wyglądają rozmowy między kimś kto jest zamknięty na coś/ nie doświadcza czegoś/ nie wierzy w coś, i wchodzi z tymi przekonaniami jako jedynie prawdziwymi między tych którzy są na to coś otwarci/doświadczają tego/ wierzą w to, jak napisała Sylvia jest to pewna "tendencja do mierzenia swoją miarą" , taka tendencja jest pewnym stopniu naturalnym składnikiem osobistego punktu widzenia, stąd taka czy inna wymiana odmiennych poglądów bywa korzystna, zwłaszcza jeśli prowadzi do poszerzenia horyzontów czy tylko akceptacji cudzego podejscia, ale w skrajnych przypadkach przechodzi to w fanatyzm np. w formie atakowania odmiennych poglądów, postaw, nawracania z presją że inni mają to przyjąć , a gdy nie chcą to pretensji że nie reagują nie tak jak powinni itd.
-
my tutaj nie wierzymy w ludzi, tylko traktujemy ich jako pomoc w rozwoju
-
Mirek,
poczytaj wczesniejsze wpisy to niemal lincz ;-)
Ja pozwalam wierzyc ale jak ja nie wierze to ....masa teori od nieumiejetnosci rozrozniania energii po zamkniecie na milosc I boga., wj wiec chyba jednak nie przesadzam
-
mam ciśnienie krwi 99/50 i teraz nie wiem czy to wynik medytacji, czy leniuchowania lub zaburzenie... haha
-
J034
Ja pozwalam wierzyc ale jak ja nie wierze to
chyba mało komu tutaj przeszkadza to w co sobie wierzysz, gdybyś napisał zwyczajnie , że w to co robi Braco nie wierzysz, to pewnie nikt by nie zareagował, więc na mój gust polemika była z uzasadnieniami tego i dziwnymi sugestiami (prowokacjami), które szły z tymi deklaracjami (nie)wiary : ) skoro się tym reakcjom ciągle dziwisz, no to chyba raczej nie jesteś świadomy tego co wysyłasz, albo dalej manipulujesz?
-
Frisky,
to ty manipulujesz poczytaj moj pierwszy wpis i reakcje "towarzystwa wzajemnej adoracji"
Twoj styl z watku politycznego rozlewa sie na reszte watkow.
Agresja na ukrainie rozlewa sie i ile by nie pisac o milosci na forum jest to napiecie widoczne wiec pora mi odpoczac.
-
nie nakładałbym filtrów ukraińskich na to co napisałeś na wejściu i co od początku nakręcałeś wokół swojej osoby tutaj, a mówimy o tym wpisie?:
"Mnie zawsze zastanawia skąd się biorą coraz to nowsze postacie co świat je odkrył i jeżdżą nawracać, uzdrawiać, a darshany coraz krótsze, bo wiadomo czas to pieniądz a mistrz ma ogromną moc.
Ten co wyjdzie na sekunde będzie najlepszy ;)"
no przyglądam się temu z każdej strony i nie widzę w tym, ani też w odpowiedziach na to co napisałeś, żadnego związku z agresją na Ukrainie i klimatami obecnymi w wątku politycznym, w którym ostatnio uwalniałem się od rusofobii, a teraz panuje tam energia katechona : )
widzę za to w tym co napisałeś prowokację (manipulację) na którą kilka osób odpowiedziało
może faktycznie jak trochę odpoczniesz to napięcie Ci odpuści i łatwiej złapiesz większy dystans do siebie : )
-
Nie widzisz związku, bo jesteś w transie. I nie ma sensu o tym rozprawiać, bo tylko byś wirował coraz szybciej. Czekamy spokojnie, aż samo ci przejdzie.
-
Mirek,
poczytaj wczesniejsze wpisy to niemal lincz ;-)
to się chyba nazywa "ten zawodnik sam się zakiwał" (o piłkarzach) :-) bo nie wiem gdzie ty widzisz linczowanie?? :-0)
-
kopergamin
w transie to są ci którzy wszędzie to widzą i... ze sobą wszędzie wnoszą , np. tutaj wątek o Braco, a ci w swoim świecie i przez pryzmat swoich filtrów : )
-
Przepraszam, że kontynuuję oftopa, ale muszę się jednak odnieść do tego --
Twoj styl z watku politycznego rozlewa sie na reszte watkow.
Agresja na ukrainie rozlewa sie i ile by nie pisac o milosci na forum jest to napiecie widoczne wiec pora mi odpoczac.
-- bo czuję to podobnie, przy czym chyba ta energia nie przychodzi tu sobie ot tak sama, i się tu sama nie rozlewa, tylko ktoś ją tu przynosi.
Sporo ludzi odpoczywa ostatnio od tego forum. Pszypadek?
-
kopergamin
przepraszasz, ale dalej robisz tutaj wkrętki, które podchwytujesz od podobnie sfrustrowanych tym co się dzieje w zupełnie innym wątku,
ta energia nie przychodzi tu sobie ot tak sama, i się tu sama nie rozlewa, tylko ktoś ją tu przynosi.
to że ktoś robi wpisy na temat Ukrainy i polityki niezgodne z twoimi poglądami w politycznym wątku, ma taki związek z tym tutaj wątkiem związanym z Braco, że jest uogólniane na całe forum, przenoszone i nakładane przez J034 i teraz Ciebie na ten wątek i na ludzi którzy tam piszą, więc może jednak masz to w głowie i wszędzie to widzisz?
Sporo ludzi odpoczywa ostatnio od tego forum. Pszypadek?
może dlatego, że jest lato? ale nie, to na pewno wpływ manewrów wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą ; )
-
Frisky, moje przepraszam to ukłon w stronę moderacji, która zapewne przeniesie te kilka postów do wątku offtopic.
A dalszej dyskusji z tobą teraz nie podejmę, i chyba nawet nie ma takiej potrzeby, bo świetnie radzisz sobie sam. Pozdro! :-)
-
kopergamin
moje przepraszam to ukłon w stronę moderacji,
no szkoda że tylko w stronę moderacji, bo skoro ubolewasz że " się tu sama nie rozlewa" i jednocześnie ją roznosisz no to słowo przepraszam jak najbardziej było na miejscu : ))
pozdro i miłego odpoczynku ; )
-
Mariusz,
ja wiem ze w grupie razniej ale kolejne wpisy potwierdzaja moja teorie.
Szkoda na nie nerwow bo klimat rodem z cudu.
-
ja tam nie doświadczam tutaj nerwów
raczej mam wrażenie, że facet jest dla ciebie jakimś lustrem(może nie akceptujesz takiej miękkości w energiach i poddania podobnym energiom, bo masz osobistą karmę w temacie nieuzdrowioną) i tylko tyle chciałem nadmienić :-)
a ostatecznie - oczywiście jeśli on ci z jakiegokolwiek powodu nie pasuje to nie ma żadnego przymusu się przekonywać do niego :-)
-
oczywiście jeśli on ci z jakiegokolwiek powodu nie pasuje to nie ma żadnego przymusu się przekonywać do niego :-)
No i to jest zdrowe podejście do Braco i do tej dyskusji , mi on wcześniej pasował i mocno ten jego przekaz poczułem, a tym razem mi coś nie spasowało więc go teraz ani razu nie oglądałem ...
:-)
-
Mariusz,
no I dalej piszac o karmach, lustrach itp probujesz mnie przekonac piszac ze dajesz mi wolnosc.
Ja ja dalem innym samemy nie wierzac I nie oczerniajac go choc duzoby mozna pisac tylko I tak wierni beda pisac ze to ja nie chce odkryc siebie ...
Dziwi mnie tylko ogromna chec obrony tego kolesia, choc inni tez byli bronieni a kto nie byl zachwycony darshanem mistrza ten be.
Skad az tak duza potrzeba swietych?
Moze to pozostac bez odpowiedzi.
-
Wątek ma już 17 stron i mogłam przeoczyć jakiegoś fanatyka i wyznawcę świętego Braco, jest tu taki chociaż jeden?
Takie to trochę dziwne koncentrowanie się i skupianie na osobie Braco, skoro jest on (bez obrazy, ewentualny fanatyku) średnio ważny w tym wszystkim. Kiedy patrzycie w oczy Braco, w ogóle myślicie o nim, albo o tych oczach, czy o sobie, swoich odczuciach, energii jaka płynie? Wybieram się na dniach do Węsiorów, są tam kamienne kręgi i podobno miejsca mocy, a chwilowo mam blisko, więc skorzystam. Będą sesje z Braco, też skorzystam. Kamienie są wygodnymi pośrednikami, Braco jest pośrednikiem, skąd w ogóle tyle gadania o nim samym. To tak jakby w temacie kręgów kamiennych rozgadywać się bez końca nad ich składem chemicznym, analizą geologiczną czy tam jakąś. I jeszcze się czepiać, że kolor nie do końca w naszym guście, a gdzie indziej jakieś wyszczerbienie.
-
J034
Jak dla mnie masz całkiem inne struktury poznawcze od większości osób, które tutaj piszą w temacie wątku. Chociażby, to co dla kogoś jest pozytywne i robi dla siebie z tego pozytywny użytek, ty traktujesz jako negatywne i tak to interpretujesz. Wrzucasz do jednego worka jakieś swoje tematy, które dla innych nie są powiązane i nie mają z nimi zbyt wiele wspólnego w tym momencie. Jak widać od kilku dni nie dogadałeś się tutaj mierząc miarą swojego świata i nie przekonałeś zbyt wielu do swojej wizji i odczuć co jakie ma być. Mnie dziwi twoja aktywność w tym wątku, gdy tak ci ten temat nie pasuje. Jak Braco ci nie pasuje, jeśli takie uzdrawianie ci nie pasuje, ta energia, to jak z tobą się komunikują ludzie tutaj, to może warto odpuścić ten wątek, żeby mieć wolność i spokój w temacie (z własnej woli). Odetchnąć energiami, które lubisz i są dla ciebie pozytywne?;)
-
Wątek ma już 17 stron i mogłam przeoczyć jakiegoś fanatyka i wyznawcę świętego Braco, jest tu taki chociaż jeden?
Może ktoś się przyzna w końcu i podejmie "świętą wojnę w imię Braco";)
Zachód słońca, śpiew ptaków i szumiące drzewa były wczoraj takim miejscem mocy, które zaliczyłam:)
-
J034
Piszesz o "obronie mistrza" ale dyskusja nie z tego się wzięła że ktoś chce bronić Braco a swojej interpretacji swoich odczuć. A ty przypisałeś to że Braco dla niektórych działa "efektowi placebo". Dla ciebie jest nieodpowiedni - okej, nie czujesz by do Ciebie jakaś energia płynęła też okej, ale to nie znaczy że nic nie płynie do nikogo tylko sama wiara w to że coś płynie uzdrawia czy pomaga ludziom.
-
Maciejka wybrałabym się z tobą do tych kamiennych kręgów !!
-
Łącząc sesje z Braco z innymi metodami, widzę pozytywne, wzmacniające efekty. Wzmacnia się rezonans z tym co płynie w sobie na poziomie Siły Wyższej. Buduje się łagodnie i z mocą miłości. Wzmacniają się fundamenty tego co jest bezwarunkowym dobrem.
-
Ja teraz poleciałam mocno w dół, straciłam kolejnego zęba, mam okropne sny, nie widzę drogi do przodu i łączę to z Braco. Wychodzą na wierzch rzeczy schowane i niedostepne dotąd. Dzieje się jakaś głębsza przemiana na tej zasadzie że miłość wynosi na wierzch wszystko co nią nie jest.
-
...Dzieje się jakaś głębsza przemiana na tej zasadzie że miłość wynosi na wierzch wszystko co nią nie jest.
Wyniesie, wyczyści i wzmocni to co korzystne jak jej pozwolisz:)
-
Brudy zostały wyniesione i oczyszczone. Miałam tej nocy juz o wiele przyjemniejszy sen i znów czuję sie lepiej.
-
Braco teraz na tapecie...
-
Sesje z Braco na zywo do 1-go pazdziernika na braco-europe.tv
-
Jako ze nie załapałam się na czerwcowe (i w ogóle ten temat mi wcześniej umknął;), to pewnie popatrzę sobie kto zacz, i co to za sesje :)
16-22:00 - nawet dziś spróbuję :)
Dzięki za info.
-
W jaki sposób mozna sobie nagrać taką sesję z nim? Potrzebny jest specjalny program?
-
to się nazywa przechwytywanie video
http://www.dobreprogramy.pl/Przechwytywanie-wideo,Programy,Windows,208.html
może wystarczy ci coś z YT ?
https://www.youtube.com/watch?v=VVDVAz9mCt4
-
Wystarczy, dzięki.
-
Fraps też się dobrze sprawdza, jest darmowy. Tylko trzeba najpierw włączyć Fraps, a potem przeglądarkę, f9 włącza i wyłącza nagrywanie.
-
Fajne :)
Energia jest miła i całkiem wysoka - choć i w moim odbiorze jest przemieszana z jakimiś wysokoastralnymi - to ogólnie rzecz biorąc Braco jest po prostu kanałem dla przepływu energii boskich jakości. Mi pasuje.
Odczuwam tez mocno w nim aniołkowatość, tak jakby to był pomysł z jego strony, taki sposób, jak ma/może przejawiać tutaj swoją anielską naturę.
-
Obejrzałam sobie też "przekaz słowny" i tutaj juz mniej się zachwycam;) Cięższe energie, więcej misyjności i stylu "owieczki, przyjdźcie do mnie", a przekażę wam czego potrzebujecie.
Ogólnie jednak warto było. Czuję, jak po sesjach patrzonych, fajnie się we mnie ruszyły niektóre blokady, głównie w okolicach serca.
-
Ktoś tu napisał wcześniej o transformacyjno-uzdrawiających snach - no to przyznam, z e też taki mi się zdarzył.
Ciekawe :)
-
Asiu, fajnie ze wrocilas:)
Ty ze snami to potrafisz, z tego co pamietam:)
-
Hej Matku :)
Też się cieszę.:)
Fakt, jakoś w snach w miarę często pewne sprawy przerabiam.
-
Dla zainteresowanych Braco again comback :)
https://braco-europe.tv/livestream.jsp
-
Darmowe sesje z Braco 23, 24 i 25 czerwca
http://www.braco.me/en/events/detail/livestream/115/
-
Potrzebowałam takiego wsparcia , ze fajnie by było jakby ktoś pomógł mi utrwalać pozytywne wzorce. Akurat teraz jest mi to szczególnie potrzebne. Oh , no dzięki Doktorku , ze się odezwałeś i odkryłam takiego fajnego gościa. Ja go b. db. odbieram. Wg mnie on jest przekażnikiem fajnej mądrej Energii . I oddziela swoje życie od życia innych ludzi.To może niektórych drażnić , że nie chce bawić sie we współczucie , pojmowane , jako branie na siebie cudzych grzechów. Zresztą nieważne -mnie pasuje jego osoba. Jak się dłużej wczuję to po prostu pomaga mi poczuć to co potrzebuję z właściwej perspektywy.
-
Nom, fajny jest. Dawno nie wiedziałem żeby ktoś tu wstawiał linka z Braco a od ostatniego wpisu juz sporo tych sesji z nim bylo. Ciesze się że mogłem komuś pomóc :) Ja tam sam nie wiem co dają te sesje z nim ale staram się korzystać z każdej okazji.
-
Mam prośbę , czy ktoś wie z Was o której jutro są te sesje i czy są . Pozdr
-
Tu jest napisane w jakich godzinach to jest.
http://braco-tv.me/pages/_index.jsp#
-
Komu pomogło uczestnictwo w sesjach z Barco ?
Np. uzdrowienie z raka , odzyskanie wzroku , wyprostwanie kręgosłupa ,
zębów , natychmiastowe wyjście z bardzo ciężkiej depresji lub
z innych ciężkich , trudnych depresji .
tod
W tym , który podał Doktor też są podane godziny .
-
Czy czas berliński i warszawski jest ten sam? Z góry dziękuję. za podpowiedź. Może to dla kogoś śmieszne, że nie wiem tego na pewno... No ale nie wiem. Więc liczę na pomoc.
-
balbina
Ten sam , ponieważ jest to czas środkowoeuropejski .
-
Dziękuję. Wniebowzięcie Grubego nie dogryzajmy sobie...Codzienność jest czasem wystarczająco upierdliwa. Może na razie uda nam się pozostać wobec siebie życzliwie neutralnymi. Bo widzę że oboje mamy krewki temperament. Pozdrawiam. Nie
-
balbina
Dzięki .
W PORZĄDKU , ale chcę żebyś wiedziała ,że pisząc o ,,cieńkim bolku "
nie miałem naprawdę żadnych myśli o Tobie , tylko i wyłącznie
o tym stwierdzeniu ( te ,,głupoty " to było tylko o tym określeniu ).
Ja też jestem z Bydgoszczy ( Leśne , ul. sułkowskiego ) , a w młodości
grałem z ,, rydym " - Bońkiem - w piłkę , czym nie każdy może się
pochwalić.
Też POZDRAWIAM
-
Bardzo mi miło. Świat jest malutki. Może co 2 jamiołki to nie jeden i tą Bydgoszcz zmienimy na trochę życzliwą.A ja znam jego bardzo bliską rodzinę :)))
-
balbina
Moi i jego dziadkowie się dobrze znali ( z Nakła ).
Od '91 nie mieszkam już w Bydgoszczy.
-
No eeee. Czyli kto się czubi może się nawet polubić a na pewno szanować. Ciepło mi się na duchowym serduszku zrobiło.
Inga zdaje się, że właśnie rozpiździliśmy twoich strażników. Zobacz co się stało. Dobrą energią aż wali z tego wątku. Korzystaj z tego a my z Wniebowzięciem Grubego celebrujmy. Dobre intencję mieliśmy oboje. Super rozwojowo się zrobiło. A ja przepraszam Kolegę za wszystko w czym czuł się zraniony. I uczę się, że naprawdę MOC JEST Z NAMI.:)))
-
balbina
: D
DZIĘKI
Do mnie można pisać w skrócie : WG
-
Hm, moich strażników?
Nie wiem, ale mnie też jest ciepło dzisiaj na sercu duchowym.
-
Dziś ostatni dzień sesji uzdrawiania z Braco
-
dziś kończą się sesje z Braco. Nadal uważam , że tofajny gość. Niestety nie czuję żadnego przepływu energii podczas sesji, ale uważam tak jak Laka , że po prostu człowiek , który jest do nich przyzwyczajony ich nie czuje w tv. Jasne , że co innego na żuwo . Mam wrażenie , że on wchodz w stanie głebokiej medytacji na miłośći Boga . Dlatego ludzie płaczą. Każda dusza pragnię bezwarunkowej miłości , a o to w codzienności trudno. I kazdy bierze z tej sesji ile chce. Mnie walnęła w łeb , po 3 dniach kompletnego spania z zamkniętymi oczami, uświadomił mi , że muszę pozwolić innym robić co chcą . Ja o tym wiem . Ale myślałam , ze skoro ja wybaczyłam , to samo z siebie się uzdrowi , tym bardziej , ze ścieżka jest otwarta . No i Braco mi uświadomił , że muszę się całkowicie odciąć. Bo ta osoba napełnia sie energią , wyklinająć mnie zem głupia i g.. się znam . Był okres kiedy w to wierzyłam. Ale potem Pan Bóg uznał , ze za duzo tego dobrego . i trzeba pomóc tej ofermie losu :) i ....nawet jak myślę , że nie chce mi się to pojawiają sie takie okoliczności , że muszę brać się do roboty. I idzie mi to piorunenm . Nigdy bym siebie o to nie podejrzewała, że to potrafię , gdyby nie króliki doświadczalne . One zdrowieją za darmo. Ale koniec tego dobrego... A ta bliska mi istota przez łącza zlała cały syf na mnie . I Wiem , co muszę zrobić. Odciąć się . Niech ona przesyła energię do bozi , a nie do mnie - jeszcze nie oczyszczoną w kanale miłości. Cwane to i okrutne zarazem . rozgadałam sie okrutnie , a miałam sie zamknąć. Alem człowiek Merkury i lubię dzielić się z tymi , którzy też mi pomogli. Stare hasło " zajmij" sie sobą bez względu na wszystko jest aktualne. A ja jak będę w takich energiach jak 7 poziom to też będę anielsko spokojna. Choć Braco to nie czysty poziom 7 , ale energia b. miła , Zwłaszcza dla kobiet. W obecnych czasach kobiety się zupełnie pogubiły.Stąd tyle chorob babskich. Z zaprzeczania kobiecości i tego , że mężczyzna jest cudownym darem. . Oczywiście najlepszy z możliwych na ta chwilę. A nie taki , który ma być taki , sraki i owaki . no i koniecznie kapiący złotem , jak Midas...Bóg wie , co to znaczy najlepszy. Jak mamy wąty , to mamy Ego , jak mamy ego to powstanie pokolenie bezstresowych potworów . Wystarczy 1 spojrzenie w horoskop....Np. Horoskopy czasami sprawdzam , bo myśle sobie - małpa ze mnie , uprzedzam się.No nić dziwnego skoro odnajbliższej osoby leciała taka "wspierająca"energia. Gdybym popatrzyła , co się wokoł Lecha dzieje . .. to może coś by mni odpowiednio wczesnię zaświtało. Doceńmy go
-
Hurra... Jeszcze raz Wam dziękuję za linka . Braco właśnie jak wyartykuowałam to , pisząc w wątku , całkowicie mnie odciął od tego syfu!!!Trzeba dokładnie wiedzieć o co prosić i zaufać , zamiast kwękać nosem , na dobro ktora nam się przydarza. Jeszcze raz ci dziękuję Braco i wszystkie istoty przysłane przez Boga.No Bóg to część mnie , więc...dziękuję sobie :)))