Tess,
gdzie sie nauczylas wladac angielskim? Fajnie rozumiesz idiomy

. To raczej nie jest poziom przecietnego emigranta, tylko kogos kto znal/zna np. fachowa literature lub zyl tam przez wiele lat w otoczeniu native'ow

.
Gwoli tematu, nasze slynne powiedzenie ,,strach na wroble" w Anglii maozna przetlumaczyc tak: ,,scarecrow" (scare - strach, crow - kruk; bo w Anglii wiecej bylo krukow niz wrobli [ przynajmniej z tego wynika, zrodel ornitologicznych nie badalem ], ale juz w Szkocji mowi sie ,,stone the crows" czyli kamieniem w kruki". Niby podobnie ale jak sie uczylem angielskiego to przez lata za cholere nie moglem skumac tych roznic w mysleniu poszczegolnych prowincji...a i tak jeszcze malo wiem

. Nie mowiac o przesuwaniu szyku zdania i np. zaczynania od srodka, konczac na poczatku i wplatajac w to idiom. To juz jest highest level

.