"Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz z wielką radością wręczał w Strasburgu kolejne laury dla „Idy”. Jaki piękny film! I jaki europejski! Ręce same składały się do oklasków, a najbardziej europosłom niemieckim. Wcale się nie dziwię radości Martina Schulza i innych niemieckich posłów, bo „Ida” naprawdę mogła im się spodobać. To bodaj pierwszy tej miary i klasy film, gdzie jest holocaust, ale Niemców nie ma! Żydów zabija już nie SS, czy inny rycerski Wehrmacht, zabija ich zły, podły, prymitywny, brudny, pazerny na majątek, durnowaty polski chłop. Jakiż to musi być miód na zbolałe niemieckie dusze, które rwą się do przywództwa w Europie, ale jak tu przewodzić, niosąc na plecach balast tych cholernych win narodu, który rozpętał dwie wojny światowe, przy czym zwłaszcza w drugiej ubabrał sobie ręce we krwi aż po łopatki? Tymczasem po obejrzeniu „Idy” będzie można spokojnie już powiedzieć – sorry, entschuldigen, to nie my, to Polacy..."
Dalej:
Artykuł opublikowany na stronie:
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/120269,nie-ide-na-ide.html