Tchórzliwe działanie sądu w Gdańsku:
Sąd rejonowy w Gdańsku w trybie zaocznym skazał 17- letnią Marię Kołakowską na 40 godzin prac społecznych. Marysia w dniu 28 czerwca podjęła próbę uniemożliwienie odczytania w świetlicy Krytyki Politycznej w Gdańsku obrazoburczego scenariusza pseudospektaklu „Golgota picnic”.
Wyrok w trybie zaocznym zapadł 2 października ale ani Marysia , ani jej adwokat nie zostali poinformowani przez sąd o zakończeniu śledztwa, dniu rozprawy i jej skazaniu. Adwokat zaniepokojony ciszą w tej sprawie poszedł do sądu aby zasięgnąć informacji i dowiedział się, że zapadł wyrok. Z akt wynika, że nie został przesłuchany żaden ze świadków obrony . Już podczas przesłuchania Marysi przez policję, prowadzący dochodzenie funkcjonariusz powiedział, że nie życzy sobie aby jako świadek obrony został powołany poseł Andrzej Jaworski. Jego nazwisko w protokole zostało zapisane dopiero po tym jak Marysia stanowczo tego zażądała, zgodnie z przysługującym jej prawem.
Sposób prowadzenia śledztwa i wydania wyroku przypomina sądy kapturowe z bolszewickiej Rosji i praktyki sądowe z czasów stalinowskich.
Nawet w stanie wojennym nie zapadały wyroki w trybie zaocznym, bez możliwości obrony oskarżonych! http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/217161-marysia-kolakowska-skazana-za-protest-ws-golgoty-picnic-zaocznie